Niszczenie państw narodowych odbywa się na kilku poziomach. Odgórnie – poprzez totalitarne metody i praktyki Brukseli, która obdziera każdy zniewolony kraj z atrybutów niezależności (polityka zagraniczna, gospodarcza, prawo, wojskowość); oraz oddolnie – m.in. przez tworzenie ruchów autonomicznych, czy wymyślanie pseudo-narodów. W Polsce widać to najwyraźniej na przykładzie Śląska. Przez lata strumieniem szły z Niemiec do Polski potężne fundusze do zdegradowanych osobników, którzy chętnie – za konkretne pieniądze – podejmowali się działalności na rzecz przekonywaniu o „niemieckości Śląska”. Akcja nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Kierownictwo akcji przejęła więc bezpośrednio Bruksela – i tak narodził się pomysł na „naród śląski”. Przeciwko temu nacjonaliści występują od zawsze. Próba budowania dychotomii „Ślask-Polska” spotyka się z oporem i sprzeciwem, przede wszystkim na samym Śląsku. Akcje oporu przeciwko tej brukselskiej polityce prowadzi oczywiście Narodowe Odrodzenie Polski.

I dlatego, 11 lipca 2026 roku, nacjonaliści kontrowali przemarsz „Ślązaków”. Ale jakże to malowniczy był przemarsz! Osobnicy z niemieckimi flagami czy – co szczególnie rozbrajające – kilku Ahmedów, dumnie powiewający „śląskimi flagami”, czy też (to ujęło nas naprawdę!)) niosących baner „mode Slonzaki” (w gwarz śląskiej – „młodzi ślązacy). Najwyraźniej ktoś w Brukseli naoglądał za dużo lewackich filmów. Skoro bowiem w wielkich produkcjach fińskiego marszałka Carla Gustava Mannerheima mógł grać czarny jak smoła Kenijczyk, szkocką królową Marię czy Kleopatrę – Murzynki, to czemu swojskim „śłonzakiem” nie może być np. śniady Saudyjczyk? Tradycja wynajmu osobników spoza Europy do udawania „lokalsów” ma już przecież swoja ugruntowaną tradycję: kiedy w Atenach sądzono przywódców Złotego Świtu, partie lewicowe i liberalne wynajętymi autokarami przywiozły do stolicy Grecji tysiące wynajętych kolorowych emigrantów z obozów uchodźczych, by mogli pokazać „słuszny gniew demokratycznej Grecji”. Można? Można.
W akcji NOP udział wzięli też reprezentanci Konfederacji Korony Polskiej – dziękujemy za wsparcie.
Poniżej przedstawiamy dwa wystąpienia przedstawicieli Narodowego Odrodzenia Polski:
Czołem Wielkiej Polsce!
Szczyńść Boże Witōm wōs roztojmili!
Przyszliśmy tu dziś z flagami naszej wspaniałej ziemi, jaką jest Śląsk. Przyszliśmy, bo jesteśmy Ślązakami – bo jesteśmy Polakami.
Piękna, bogata w historię, kulturę i bogactwa naturalne jest nasza ziemia. Jednak wielu chce jedynie na niej żerować, okradać ją. Wielu próbuje szczuć Ślązaków przeciwko naszej Ojczyźnie, Polsce, której synami są Wojciech Korfanty, Karol Miarka i inni tutejsi bohaterowie.
Wrogowie Śląska i Ślązaków od lat sączą nam do uszu truciznę partykularyzmu. Mamią nas, że żaden Polak w Warszawie, Łodzi czy Szczecinie nie będzie decydował o śląskiej polityce, gospodarce ani kulturze. Bajdurzą o autonomii mówiąc, że Śląsk to odrębny region, z własnym językiem, z własnymi porządkami. Wielu takich cwaniaków pyta przewrotnie – co Polska dała Tobie, Ślązaku? Wielu mówi, że jesteśmy odrębnym narodem, że musimy rządzić się sami. Pod płaszczykiem kultu śląskosci, pod głupimi hasłami autonomii czy innej dojrzałej decentralizacji chcą wynarodowić Polaków ze Śląska.
Takim hienom mówimy wprost: won! Won od Śląska! Nasz kochany Śląsk etnicznie i historycznie jest polski i tylko polski! Polska to nie pusta karta, nie kultura narzucona z zewnątrz, ale nasze Ślązaków dziedzictwo! Współtworzą ją różnorodne regiony z własną kulturą i dialektem, ale wszystkie łączy bezsprzecznie przynależność do naszej Ojczyzny, Polski! Chcemy zakrzyknąć z innymi Polakami, Mazowsza, Pomorza, Mazur, Lubelszczyzny – nie jesteśmy tylko Ślązakami, jesteśmy śląskimi Polakami, Ślązakami z Polski!
Nie będzie mówił nam ten czy inny Gorzelik, że nam Ślązakom niepotrzebny Sienkiewicz. My, Ślązacy, mając szacunek do dziedzictwa naszego regionu, chcemy czytać Sienkiewicza, słuchać Chopina, śpiewać Rotę! Chcemy czcić polskie, biało-czerwone barwy, pod którymi nasi powstańcy walczyli o powrót Śląska do macierzy! Jesteśmy wierni Romanowi Dmowskiemu, który napominał w Myślach nowoczesnego Polaka, żebyśmy pracowali nad dobrem całego narodu i razem jako naród bronili swej Ojczyzny.
Dlatego jako Ślązacy, dlatego jako Polacy zwracamy się do Was, autonomiści, separatyści, zdrajcy na unijnej smyczy European Free Alliance – nie rozbijecie Polski, nie oderwiecie od niej Śląska! Dla zdrajców Ojczyzny, Polski i polskości, jest tylko jedna kara: kara najwyższa! Dlatego radzimy Wam – jeśli nie pasuje Wam Polska, pakujcie się i jedźcie za Odrę, do swoich mocodawców z eurokołchozu. My chcemy żyć i umrzeć dla polskiego narodu, tak jak Polacy z Mazowsza, Lubelszczyzny czy Mazur! Wasi lewaccy kumple przed laty oderwali Kosowo od serbskiej macierzy – ze Śląskiem Wam się nie uda, póki my, polscy Ślązacy, żyjemy!
Śmierć Wrogom Ojczyzny! Serbskie Kosowo – Polski Śląsk! Katowice, Warszawa – wspólna Polska sprawa!
*
Ślązaku!
Urodziłeś się tu, na czarnej ziemi, o którą walczyli nasi pradziadowie, za którą krew przelewali, abyś Ty dzisiaj mógł nazwać siebie Polakiem. Cóż znaczy dla Ciebie ich trud? Uprzytomnij sobie – jak Ty dzisiaj przeżywasz swoje życie? Czy mógłbyś stanąć teraz przed nimi i z podniesionym czołem stwierdzić, że jesteś dumny z własnych osiągnięć? Czy rozwijasz się, działasz dla dobra Narodu lub chociaż własnej rodziny, czy może tylko wegetujesz, nic poza narzekaniem nie robiąc?
Ucz się, pracuj, ćwicz ciało i umysł, rozwijaj każdego dnia! Stań się najlepszą wersją siebie, jaką możesz sobie wyobrazić. Tylko wówczas, gdy zaczniesz od siebie samego – ten kraj i ta piękna śląska kraina mogą stać się lepsze, bo będą pełne wolnych i rozumnych ludzi. Pamiętaj, nie jesteś niewolnikiem, walcz o swoje prawa! Podnieś swoją głowę i krocz dumnie przez życie, nigdy na kolanach! Jeśli nie widzisz sensu życia – znajdź go, w pracy dla rodziny i narodu, we wspólnocie. To jest heroizm życia, rzecz najcenniejsza. Nie tylko od święta, nie tylko w czasie wojny – niech heroizm wypełnia każdy Twój dzień, w twórczym dziele – dla narodu – dziś i dla przyszłych pokoleń.
Wstąp do NOP – wypełnij formularz rekrutacyjny (kliknij!)
Wesprzyj finansowo działania nacjonalistyczne (kliknij!)


Rozmowa z dr Marzeną Dobner na temat działań „autonomistów”
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







To już było gdzieś tam po przyłączeniu części Śląska do Polski, kiedy minimalna pensja górnika do przeżycia na Śląsku wynosiła 210 zł, a płacono 180, dlatego za II RP zdarzało się akcentować ówczesnym ślązakowcom konieczność emigracji na rzecz ekonomicznego przeżycia Jest to jednocześnie dowód na to, że neoliberalizm gospodarczy (czy to ten Grabskiego, czy Balcerowicza) – uprzednio praktykowana w Polsce przez zaborców jako obca i polskiemu sposobowi myślenia wroga forma ekonomii, działa zabójczo na sposób rozwoju Polski, w tym Śląska, gdzie od czasów Balcerowicza likwidowano kopalnie i huty z poduszczenia Banku Światowego, o czym pisał Wojciech Błasiak swego czasu.
Oprócz tego powinien pójść jednak przekaz za odbudową przemysłową Śląska w ramach Polski niezależnej od UE i Zielonego Ładu, więc również elektrowni, kopalń, hut oraz rozwoju przemysłu komputerowego oraz krytykę Balcerowicza i neoliberalizmu. Bez zaakcentowania tego nie będzie w tej kwestii zmian.
Wujek mojego dziadka (taty od mojej mamy) też był powstańcem śląskim. Z drugiej strony z rodziny mojego taty też tam jacyś krewni byli powstańcami, a po dojściu Hitlera do władzy to nawet uciekali z niemieckiej części Śląska na polską część Śląska. Tylko czy ja wiem czy z tego wynika, że Śląsk jest odwiecznie polski? Do 1945 to chyba było gdzieś pół na pół Niemców i Ślązaków na Śląsku, dopiero potem komuna wszystkich prawie Niemców wypędziła (albo wymordowała, albo sami wcześniej zwiali), i tera faktycznie mamy właściwie etnicznie polski Śląsk. Ewentualnie można się uznać za śląskiego Ślązaka (słynne hasło nie Niemiec, nie Polak, yno Ślonzok, czy jakoś tak), co też jakieś tam historyczne uzasadnienie ma, bo były już przed wiekami postacie na Śląsku co się za Ślązaków, nie Polaków, nie Niemców uznawały. A już na pewno po 1 wojnie światowej nie było tak, że na Śląsku to byli tylko tacy co chcieli do Niemiec lub do Polski, była też 3 opcja: rozmaite ruchy co chciały Śląska niepogledłego. Ciężko w tej sytuacji dać wiarę hasłom, że cała ta Ślązakowość to wymysł koszernej unii (anty)europejskiej, czy koszernego BuRDelu.
Ale dość dygresji historycznych. Wróćmy do dziś.
Więc tak, to jest głupie ta fana BRD – tworu okupacyjnego zły-cięzców. Niemiec niy ma, jest BRD i powiewanie jego faną jest głupie, chyba, że ktoś jest tak głupi (albo (((cwany))) ) i chce by Śląsk też tak wyglądał etnicznie i rasowo jak dzisiejsze „Niemcy”. (ja też się jaram Niemcami, ale bynajmniej nie współczesnymi pseudo-Niemcami, tylko tymi historycznymi, nie ich walką przeciw Polakom, ale ich walką z żydami już jak najbardziej, przede wszystkim tym, zresztą to jest głupie ta cała gadka Gorzelików, że Polacy po wojnie to tępili Ślązaków, bo taki Salomon Morel to żaden Polak nie był yno żyd, ach zapomniałem RAŚ to tęskni za żydami, zrobili nawet akcję tęsknię za tobą żydzie, XD). Zapraszanie jakiś ciapaków na marsze autonomii to też czysta głupota, należy ich deportować jak najszybciej tam skąd przybyli, razem z żydłackimi NGOsami czy innymi przemytnikami co ich tu ściągneli (i wogóle wszystkimi żydami). Inna rzecz, że autonomia to nie żaden wymysł „wrogów czy zdrajców Polski” (nie żebym się przejmował jakimiś epitetami), tylko coś co sama Polska (tzw. II RP) Ślązakom dała, a następnie PRL bezprawnie odebrał. Fakt, że III RP jej nie oddała jest świetnym dowodem, że bliżej jej do PRL niż II RP (wbrew zapewnieniom jej polityków).
Czyli sytuacja jasna, z jednej strony lewica/internacjonały nienawidzi cię bo jesteś białym, nieobrzezanym, cisseksualnym, heteroseksualnym mężczyzną, rasistą, antysemitą, homofobem, transfobem i kto tam wie kim jeszcze, z drugiej prawica/nacjonalizm nienawidzi cię bo jesteś folksdojczem (bo chcesz by dzisiejsza „wolna demokratyczna Polska” oddała Ślązakom autonomię bezprawnie zrabowaną przez „Polskę ludową”?), hitlerowcem (bo nie wstydzisz się, że twój pradziadek walczył w mundurach Wehrmachtu przeciw czerwonemu podludzizmowi, co gorsza, jeszcze o zgrozo jesteś z niego dumny?). Do tego oczywiście jeszcze parę innych rzeczy nie wiem bo jesteś socjalistą/lewakiem (bo nie lubisz lichwy, porno, śmieciowego żarcia i innych „dobrodziejstw” cuck-pitalizmu?), ateistą/neopoganem, ba wręcz antyklerykałem (bo nie chodzisz do kościoła?), i sam nie wiem za co jeszcze. W tej sytuacji nie sposób nie czuć się jak przed laty Evola gdy mawiał, że w powojennych Włoszech i szerzej Europie to nie ma żadnej partii, którą popieram, wybieram apolityczność, osobisty samorozwój w miejsce politycznego zgiełku, z którego i tak nic nie wynika.
Głupie jest też to, gdy ktoś kto na Śląsk przyjechał ja wiem, sam, albo jest tu, bo przyjechali tu jego rodzicie, mi mówi, bym wypierdalał do Niemiec, mi, który jest tu z dziada, pradziada, yno dlatego bo moi przodkowie walczyli po „złej stronie” w ostatniej wojnie, choć nawet jeśli walczyli po złej stronie, to jakoś nie chce mi się wierzyć, że po gorszej stronie, patrząc na świat jaki zbudowali po wojnie ci „dobrzy” zwycięzcy i który teraz mamy. Starzejący się i wymierający Biały Człowiek oddający kraj po kraju zalewającej nas subludzkiej dziczy trzeciego światu – to ma być ten wasz lepszy świat, demoliberałki? Sorry, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć, że demokracja jest lepsza od NS czy innych pokrewnych mu ideowo antyżydowskich ruchów (np. antyżydowskiego ruchu Codreanu), gdy każdy dzień przynosi kolejny dowód na obalenie waszej tezy, wystarczy, że pójdę rano do kiosku i spojrzę na nagłówki gazet i już mam dość tego waszego „nowego wspaniałego świata”, sorry wolę już być ostatnim nie-zdenazyfikowanym wiecznym wczorajszystą. Europa tak – ale ta, która była w sercach rycerzy z ostatniej krucjaty – tej antybolszewickiej z 1941, a nie współczesna pseudo-Europa garbatonosych bankserów i pornografów.
Mam trochę inne zdanie, ale.
„Była też 3 opcja: rozmaite ruchy co chciały Śląska niepogledłego.”
Tworzone przez Niemców, to się już powieść nie mogło, zresztą przez morderstwa Grenzschutzu na Polakach na obszarze plebiscytowym, które opisywał częściowo np. swego czasu Mieczysław Kula w książce „Boguszowice”. Ponadto do Polski przystąpił już sam Śląsk Cieszyński.
„Tylko coś co sama Polska (tzw. II RP) Ślązakom dała, a następnie PRL bezprawnie odebrał. Fakt, że III RP jej nie oddała jest świetnym dowodem, że bliżej jej do PRL niż II RP (wbrew zapewnieniom jej polityków).”
Nie. Raczej jest to też uzasadnione polityką realną – po drugiej wojnie światowej nie graniczyło się już z Niemcami w Nieborowicach i Brzeziu, tylko w Zgorzelcu i Gubinie, a i daleko przed DWŚ pojawiały się głosy o tymczasowości całego stanu rzeczy, ze sławetną pieśnią i słowami „Odra i Nysa nam granicą będzie”. Że Kłodzka, to było wiadomo, że do tego kiedyś tam dojdzie, ale że Łużycka, to jest to spełnienie marzeń.Doszły też konieczności scalenia infrastruktury tramwajowej i nie tylko.
Niemniej trzeba też powiedzieć, że za komuny Ziętek też trochę zrobił dla Śląska, sam prof. Wieczorkiewicz mówił, że Ślązakom dał wiele dla ciała i ducha, w tym Park Śląski, a z tego, co pamiętam, przed wojną był związany raczej z sanacją. I oczywiście doszły tam mało przyjemne konsekwencje, jak obozy i Morel czy wybieranie węgla przez Sowietów do 1956 r.
Głównym problemem jest więc kwestia spacyfikowania ekonomicznego Śląska i zresztą całej Polski przez Balcerowicza i innych im podobnych, oraz Solidarność i Bank Światowy, która zresztą wykonywała jego polecenia w kwestii górnictwa i reszty dziedzin gospodarki polskiej.
Chodziło o to, by przez zabiedzenie Polaków łatwiej było nam przedstawić pretekst do wstąpienia do UE. I tak solidaruchy z SLD pospołu postąpiły. A skoro tak zrobiono, to teraz robi się z Polską co chce, i nie tylko, bo i z Katalonią i innymi rejonami, na przykład Szkocją, gdzie UE wspiera tamtejszych separatystów. Albo, jak Unia zawłaszcza sobie kolejne obszary życia, zarezerwowane dotychczas dla państw narodowych w zamian za możliwość wypłacania sobie polskiej składki, zwanej dla niepoznaki „dotacjami unijnymi”. Wcześniej można było w III RP przeznaczać normalnie, bez takich zabaw w okrężne transfery przez Brukselę.
„Głupie jest też to, gdy ktoś kto na Śląsk przyjechał ja wiem, sam, albo jest tu, bo przyjechali tu jego rodzicie, mi mówi, bym wypierdalał do Niemiec, mi, który jest tu z dziada, pradziada, yno dlatego bo moi przodkowie walczyli po „złej stronie” w ostatniej wojnie, choć nawet jeśli walczyli po złej stronie, to jakoś nie chce mi się wierzyć, że po gorszej stronie, patrząc na świat jaki zbudowali po wojnie ci „dobrzy” zwycięzcy i który teraz mamy.”
Nikt ci nic nie mówi, to do gorzelikowców i reszty ferajny.
„Europa tak – ale ta, która była w sercach rycerzy z ostatniej krucjaty – tej antybolszewickiej z 1941, a nie współczesna pseudo-Europa garbatonosych bankserów i pornografów.”
No, już nie idealizowałbym. To się też nie mogło udać przez Ukraińców w Waffen – SS, UPA oraz Restpolen na bazie Małopolski i Mazowsza – terenów, na których uprzemysłowienie zaczęło się dopiero za Kwiatkowskiego. Nie wyobrażałbym sobie, jak miałoby to funkcjonować, że za przeproszeniem Polacy i Ukraińcy w różnych Waffen SS. Taka Polska byłaby mocno uzależniona od Niemiec, mocniej niż III RP. Realnie trzeba było pomyśleć o tym w 1939 roku i wymienić Becka na kogoś innego, na przykład na Szembeka. Albo i wcześniej, dając np. Leopoldowi Caro zarządzanie gospodarką i odpowiednią pozycję w ministerstwie zamiast Grabskiego.
Tak naprawdę to i Ślōnzoki i Poloki przynajmniej ci z południa z pochodzenia to są Biali Chorwaci. Handle with this.
Była też 3 opcja: rozmaite ruchy co chciały Śląska niepogledłego.”
Tworzone przez Niemców,
Te ruchy nie były tworzone przez Niemców, bo Niemcy chcieli by Śląsk pozostał przy Niemcach, a nie się usamodzielnił. Co i tak nie ma dla mnie żadnego znaczenia, ale takie są fakty, miałem historię Śląska jako student z prof. Kaczmarkiem (nie żebym był fanem tego antyfaszystowskiego, holocentrycznego szabesgoja).
Tylko, że w takim klimacie geopolitycznym, jaki Polska i Niemcy miały, uwzględniając uwarunkowania gospodarcze to prędzej czy później skończyłoby się jak z Wolnym Miastem Gdańskiem, gdzie doszły do głosu ugrupowania, związane mniej lub bardziej z NSDAP, niż z na przykład Radykalnym Ruchem Uzdrowienia od Józefa Kowala – Lipińskiego, który na Śląsku był dość aktywny. Więc zamiast faktycznych zmian politycznych, w ramach odrębnych bytów (jak z WMG) tymczasowo zamiecionoby pewne kwestie etniczne pod dywan. I to całkiem wygodnie, bo przy pomocy Ligi Narodów.
Drugą opcję prezentowali Sowieci – miała powstać Polska Republika Rad, Śląska Republika Rad i Galicyjska Republika Rad. Tfu!
Gorzelikowcom przeszkadza Sienkiewicz w śląskiej szkole, ale kolonizacja Śląska przez ubogaczaczy kulturowych z Afryki i Azji na wzór ich ukochanego RFN, którego fanami dumnie powiewają, już nie. Z takimi „obrońcami” śląskiej tożsamości do jej zniszczenia nie potrzeba nam już żadnych wrogów. Wg mnie śląska tożsamość to przede wszystkim w pierwszej kolejności aryjska krew, dopiero potem te wszystkie gwary, folklory, stroje ludowe, niebiesko-żółte fany, autonomie, spory o granice i państwowe przynależności i inne duperele. Zamiast walczyć z Sienkiewiczem, czy o autonomie, czy uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną i inne głupoty każdy Ślązak z mózgiem powinien dlatego raczej walczyć o wprowadzenie rasoznawstwa (w tym żydoznawstwa) do szkół, choćby po to by zrozumieć, że rasa i kwestia żydowska są ważniejsze niż te wszystkie bzdury, którymi tak się emocjonują dzisiejsi „obrońcy” śląskiej tożsamości.
Separatystyczna agentura wyje aż miło. Brawo za akcję dla kolegów z Górnego Śląska!
Brawo, brawo, niech nacjonaliści działają. A koroniarzy należy uświadomić, ile Balcerowicz i reszta zniszczyła w Polsce przez prywatyzacje i likwidacje zakładów przemysłowych.
Ogólnie widzę profil tych „Mōdych Ślōnzoków” na pejsbuku. Żal dupę ściska. Zbieranina pokemonów, która dobrała sobie czarnucha na „kamerada”. Gorola ślązakowcy będą nienawidzieć nawet jeśli jest ich etnicznym i rasowym bratem. A z asfalta będą robić swojego brata. Śmiechu warte. Nie wiem, czy oni chcą, żeby Śląsk był Europą, czy Wakandą.