Konfederacja Korony Polskiej prezentuje program radykalnej normalizacji stosunków wewnętrznych i zewnętrznych – mówi Grzegorz Braun. Dla mnie kluczem jest analiza rachunku za prąd, gaz i za paliwo – dodaje.
Polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun był gościem Macieja Wieczorka na kanale „Ekspert w Bentleyu”. Motywem przewodnim rozmowy były główne zagrożenia wiszące obecnie nad Polską. Polityk powtórzył wielokrotnie wyrażane stanowisko, że aby niebezpieczeństwa takie jak masowa migracja, unijna polityka klimatyczna, pogarszająca się sytuacja finansowa Polaków, zagrożenie bankructwem czy ewentualność wciągnięcia Polski w cudzą wojnę, zostały powstrzymane szybko, Polska musi odzyskać niepodległość. Braun podkreślał, że decyzje o polskie polityce muszą zapadać w Warszawie, nie w ośrodkach zagranicznych.
– Szczytowo niebezpieczne jest dla Polaków nie mieć własnego państwa. Bo jak się nie ma własnego, niepodległego państwa, to ma się cudze, silnie obecne na naszym terytorium, przemieniające nasze terytorium w żerowisko, w paśnik dla cwaniaków. I żeby to było trochę trudniejsze do rozpoznania przez nieszczęsną ludność tubylczą, ci cwaniacy, durnie, zdrajcy w Warszawie, oni są dopuszczani do tego procederu żerowania, który mafie, służby i loże szeregu obcych państw tutaj z gwarantowanym sukcesem prowadzą od lat, dekad, nawet można by powiedzieć od wieków z jakimiś tam krótkimi epizodycznymi przerwami – powiedział lider Konfederacji Korony Polskiej.
Zdaniem Brauna narzucona przez Unię Europejską transformacja energetyczna, na którą godzą się polskie władze prowadzi Polaków do finansowego nieszczęścia. Do tego dochodzi wojna na Bliskim Wschodzie negatywnie wpływająca na ceny paliw. Polska powinna więc tym bardziej sięgnąć do swoich cennych zasobów węgla, których ma pod dostatkiem i w nieograniczonej ilości.
Polityk podkreślił, że Konfederacja Korony Polskiej prezentuje program radykalnej normalizacji stosunków wewnętrznych i zewnętrznych. – Dać ludziom żyć, pracować, uprawiać przedsiębiorczość po to, żeby jeden kupił, drugi sprzedał, żeby wreszcie Polakowi opłacało się zatrudnić drugiego Polaka – mówił eurodeputowany.
– Dla mnie kluczem jest analiza rachunku za prąd, gaz i za paliwo. Tego rachunku, który opłaca każda polska rodzina, czy indywidualny odbiorca, ale i każdy polski biznes, każda firma, firemka – powiedział polityk KKP.
– Kolega redaktor Tomasz Sommer podaje dane. Prąd wyprodukowany, zakupiony przez wszystkich odbiorców w Polsce w ubiegłym sezonie, kosztował odbiorców sto czterdzieści parę miliardów. A koszt produkcji, wytworzenia tego prądu, to była mniej więcej jedna piąta, jedna szósta tego – kontynuował. – To co to jest reszta? Reszta to są narzuty od urojeń, od urojeń klimatycznych – planeta płonie – ETS, handel emisjami dwutlenku węgla i urojeń geopolitycznych, to znaczy, na złość cioci, odmrozimy sobie uszy, nie będziemy kupowali złego ruskiego gazu, bo ruski, chociaż rury biegną przez Polskę – powiedział Braun. Polityk dodał, że paliwa z Rosji płyną na Zachód, także przez Polskę.
Braun powiedział też, że normalizacja oznacza, by „nie dać spychać się do roli pożytecznego idioty na wschodniej flance Unii Europejskiej”, który ma „ponosić koszty eskalacji międzynarodowej” i „antyludzkiej polityki” w dziedzinie energetyki czy polityki rolno-spożywczej.
Za: dorzeczy.pl

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Braun pięknie opowiada co trzeba robić tylko nikt nie jest zdolny zarysować jak to skutecznie przeprowadzić – operację odzyskania niepodległości. Tymczasem na naszych oczach widzimy jak kończy się ,, fikanie ” Bibiemu i (4)47 pREZYDENTowi USraela Donaldowi T… To co się dzieje w Hiszpanii rękoma marokańskich bandytów ( nie żebym oczywiście jakkolwiek gloryfikował rządy psychola Sancheza ) to bardzo dobre memento na ,, rozpalone głowy ” dziecinnych wyborców Konfederacji Korony Polskiej Brauna którzy twierdzą że nie tylko obali on system POPIS ale też układ USraelski oraz EUhelmucki tłamszące Rzeczypospolitą. Teraz widzicie do czego zdolny jest mały i duży Szatan. Oczywiście można mówić że środowisko Grzegorza będzie szukało umocowania w Moskwie , Pekinie czy w Indiach. Taaa tylko nikt nam nie dopomoże na ładne oczy. Rosja standardowo chce mezaliansu z Niemcami. Chiny to dyktat globalizmu a Indie już są osaczane wpływami syjonistycznymi. Krótko mówiąc gdzie się nie obrócić blada dupa z tyłu…
Ja bym się zgadzał gdyby nie to, że jak zwykle Braun, co widać po kontekście tego tekstu (czytając między wierszami), że wszystko gada pod tych zasranych prywaciarzy. Nigdy pod pracowników. Dobrze by było gdyby jego punkt widzenia nie ograniczał się tylko do pozycji mieszczucha, który widzi wszystko przez pryzmat mieszczucha. Bo ja widzę w swoim otoczeniu jak jest, „biznesmeni” przedsiębiorczy, bo dogadują się z sitwą siedzącą w gminie albo budujący swój magazyn szwagier wójta. A dla zwykłego mieszkańca nic. Dlatego jak ciągle od Brauna słyszę o biednych przedsiębiorcach to mi się rzygać chce, nóż w kieszeni mi się otwiera. Sorry Redakcjo, kiedyś (kilka lat temu) w komentarzach takie mądrości były pisane o tym, jakim to „socjalistą” jestem, że Okraska by mnie z moimi poglądami pogonił. Ja tam jak mam wybierać takie pierdolenie, a postulaty ekonomiczne Nowego Obywatela to wolę to drugie, bo to przynajmniej jest praktyczne życiowo.
Spokojnie, Kropko, to że redakcja publikuje Brauna czy Okraskę, NIE ZNACZY, że muszą się zgadzać we wszystkim.
Ja ekonomiczną historię Polski znam od Tomasza Ciborowskiego, i ona jest tu. Dużo mało pozytywnych wniosków do czasu Kwiatkowskiego, który w końcu poszedł przeciwko liberalizmowi Grabskiego. Proszę, tu łącze do archiwum.
https://web.archive.org/web/20140503204205/http://ciborowski.host247.pl/prl.htm
Kropko, są przecież na Nacjonaliście artykuły profesora Leopolda Caro wymierzone w Misesa z polskiej perspektywy, spokojnie. Proszę, pełen przegląd.
https://www.nacjonalista.pl/?s=Caro&x=0&y=0
Już kiedyś rozmawialiśmy na ten temat Kropko. Doskonale wiesz że nie czuję żadnej programowej bliskości do Grzegorza Brauna i jego środowiska. Ja jestem umiarkowanym nacjonalistą o zapatrywaniach socjalno-solidarystycznych oraz umiarkowanym Katolikiem tradycyjnym jednak nurtu NOM. Tymczasem rdzeń otoczenia KKP-GB to ludzie o profilu konserwatywnym , libertariańskim oraz wstecznie tradycyjnym. Mimo pewnej liczby postulatów stycznych co naturalne na flance prawicowej są to zupełnie dwa odmienne bieguny polityczne i ideologiczne. Wręcz mentalne. KKP i sam GB chcą Polski Minimum , Polski Elitarnej oraz Polski Hierarchiczno – Strukturalnej. Ja natomiast Wielkiej Polski , Polski Narodowej oraz Jezuistyczno – Maryjnej. Już Ci kiedyś opowiadałem jak Ja widzę to co się dzieje. Przyjmując scenariusz że wyjście Mateusza rozpocznie proces anihilacji PiS-u jako ugruntowanej formacji zwłaszcza w perspektywie potencjalnej porażki w 2027 roku z obozem pro niemieckim PO Tuska czy ewentualnym ,, zejściu ” z tego świata Kaczyńskiego rysuje się ponura perspektywa. Multum ludzi patrzy na upadek PiS tylko przez pryzmat układu Magdalenko – Okrągłostołowego czy geopolityki. Tym czasem system III RP to coś znacznie więcej tak jak PRL był czymś o wiele rozleglejszym niż tylko ,, układem jałtańskim ” Ameryki , Brytanii i Rosji. Polacy jednak tego nie rozumieli wtedy radując się analogicznie z dekompozycji PZPR. Pomijając aspekt geopolityczny bo wiadomo że PIS jest USraelską agenturą oraz aspekt tego że jest to po prostu partia wyjątkowo zaprzańska której korzenie wyrastają ze zmowy Magdalenki i Okrągłego Stołu i odrzucając na chwilę scenariusz iż jej ,, rozpad ” to starannie reżyserowany cyrk dla gojów przez Pana Ambasadora Thomasa ROSEnbauma z ulicy Aleje Ujazdowskie 29-31 w Warszawie w celu zatamowania fali antysystemowej , to dekompozycja tej partii jest patrząc z czysto polskiej perspektywy po prostu katastrofą matrycową , mentalną oraz tożsamościową. Cokolwiek by o PISie nie mówić , jak by na te ugrupowanie nie pluć jest ono jedyną liczącą się na scenie politycznej do dziś siłą którą można poniekąd scharateryzować jako narodową lewicę bądź nurt narodowo – solidarystyczny ( nie mylić z NSZZ ) lub narodowo – socjalny. Jak to wygląda w praktyce to rzecz jasna inna inszość ale fakt jest faktem. To co się dzieje przypomina jako żywo schyłek PRL-u i upadek PZPR. Jak wiadomo upadek PZPR spowodował nie tylko upadek Państwa i systemu ( z wszystkimi jego zaletami i wadami ) ale też zupełną pustkę na niwie właśnie matrycowej , mentalnej oraz tożsamościowej. Po dekompozycji PZPR-u na wiele wiele lat Naród Polski został całkowicie pozbawiony jakiegokolwiek oparcia , nurtu narodowej lewicy , narodowo – solidarystycznego lub narodowo – socjalnego. PZPR rozpadł się na kawiorową lewicę SLD oraz mniejsze odpryski bez znaczenia odbijające się od ściany do ściany. Państwo i Naród w fazie początkowej zostali wystawieni na żer hordom libertariańskim którymi byli z jednej strony Solidaruchy rodowodu żydoKOR-u a z drugiej antysystemowi libertarianie pokroju Korwina czy innych Tymińskich lub Rewińskich od piwa. Czy dziś sytuacja nie jest analogiczna ? Rozpad PiS na partię Moravitza ( kawiorowa prawica ) oraz rysująca się w perspektywie zupełna dekompozycja tego ugrupowania na nieliczące się podgrupki. Z drugiej strony system III RP w fazie absolutnego rozkładu nad którym jak nad śmierdzącą padliną żerują sępy , hordy libertariańskie ( z jednej strony systemowe kawiorowa Lewica , PO / KO a z drugiej antysystemowe wszelkiej maści Konfy Mentzenów , Bosaków , Zajączkowskich i Braunów ). Dobrze wszyscy wiemy czym się skończył upadek PRL-u w takiej konfiguracji dla Polski i Polaków. Czy naprawdę chcemy się przekonać ( z powodu braku sympatii dla JarKaczki ) czym dla Polski i Polaków skończy się upadek Trzeciej Rzeczypospolitej w takiej konfiguracji jaka się nam rysuje ? Także za sprawą ambasadorskich inspiracji ? Czy naprawdę chcemy by na tych gruzach powstał za chwilę PIS 2.0 ? Przecież obecny PiS powstał jako rozłamowiec z frakcji Solidaruchów i Libertarian ( AWS ) którzy zaczęli robić nad Wisłą za fałszywą alternatywę nurtu narodowej , socjalnej i solidarystycznej lewicy. Idąc analogią nowy PiS 2.0 to będą etatystyczne popłuczyny z Platformy lub PSL-u plus być może część Narodowców z frakcji Bosaka czyli takiego współczesnego Rewińskiego. Później pewnie powstanie coś na podobę Samoobrony Leppera tylko tym razem nie z resztek PZPR z poparciem Moskwy a z resztek PIS z błogosławieństwem JuEsEj. Zaś tak jak w latach 90′-tych za ,, nowe twarze ” polityki będą robić Morawiecki , Mentzen , Sikorski i Braun którzy wcielą się w role Millera , Balcerowicza , Tuska i Mikkego. No i pewnie Kosiniak bo przecież P(z)SL zawsze żyw jak truchło Lenina… Historia zatacza koło i to w najgorszy dla naszego Narodu sposób i załamuje mnie jak wielu rodaków tańczy na tym tonącym Titanicu nie widząc żadnych analogii do lat ’90-tych. Celowo nie wspominam o formacji Zandberga bo on jest fałszywą alternatywą. Niby chodzi pod rękę ze związkowcami i oflagowuje się sztandarami lecz w tym samym czasie popiera wszystkie szkodliwe i antypolskie tendencje m.in. napływające z Brukseli które nas niszczą w tym świat pracy właśnie. Kończąc ten wątek , wszystkim tym którzy tak się radują z kłopotów PiS radzę by zachowali umiar by potem nie mieć nosów spuszczonych na kwintę i by nie urzeczywistniło się powiedzenie – gdy czas był mogłeś szanować wroga swego bo teraz masz gorszego. A wracając stricte do Brauna i Konfederacji Korony Polskiej każdy zdrowo myślący wie kogo oni reprezentują. Jak już kiedyś pisałem w perspektywie doraźnej i krótkoterminowej ich działalność ma pozytywy i nawet w koalicji mogłaby przynieść Polsce i Polakom coś dobrego. Wszak błędnie prowadzona do dziś przez układ POPIS polityka o której Braun mówi – analiza rachunku za prąd , gaz i paliwo , masowa migracja , unijna polityka klimatyczna , pogarszająca się sytuacja finansowa , perspektywy bankructwa , ewentualność wojny , obłąkana transformacja energetyczna , awantura na Bliskim Wschodzie , zaburzone stosunki zewnętrzne , ucisk ustawowy czy wreszcie fatalna polityka rolno-spożywcza to uderza nas wszystkich , zarówno pracodawców i pracobiorców. Tu nie ma Kropko co stosować taniego populizmu dzieląc lud na naszych i nie naszych. Pisząc o ,, zasranych prywaciarzach i mieszczuchach ” nie robisz nic innego niż Braun który w populistycznej gadce zamienił by to na ,, robotniczych nierobów i socjaluchów „. I on i Ty moim zdaniem daliście się uwieść kapitalistyczno – socjalistycznej dychotomii i powtarzacie ten schemat w swoich wywodach. Uważam to za błąd. Jak mówię kim jest Braun wiadomo i kim są jego ludzie też. W perspektywie doraźnej i krótkoterminowej ich działalność ma pozytywy i mogłaby przynieść Polsce i Polakom coś dobrego. Podobnie jest z PiS-em. W perspektywie doraźnej i krótkoterminowej ich działalność lekko wspomaga Polaków. Zmniejsza ucisk liberalny. To jak z zażywaniem leku przeciwbólowego. Pomoże ? Tak , tymczasowo. Jednak zarówno u Grzegorza jak i w PiS-ie schody zaczynają się w perspektywie długoterminowej. Ich wpływ staje się stagnacyjny i szkodliwy ponieważ nie odpowiadają oni na realne problemy lecz kierują się swoim ideologicznym kompasem. Dlatego rządy PiS zawsze wygenerują powrót partii liberalnej do koryta zaś obecność i wymysły libertarian torują drogę skundlonym etatystom ( kiedyś Balcerowicz i Tusk a teraz Morawiecki i Sikorski ). Jeśli zaś chodzi o post portalu no to gdybym był złośliwy podsumowałbym Grzegorza właśnie tym – ,,…Ekspert w Bentleyu…”. Piszesz Kropko – ,,…jak zwykle Braun wszystko gada pod tych zasranych prywaciarzy. Nigdy pod pracowników. Dobrze by było gdyby jego punkt widzenia nie ograniczał się tylko do pozycji mieszczucha. Jak ciągle od Brauna słyszę o biednych przedsiębiorcach to mi się rzygać chce , nóż w kieszeni mi się otwiera…”. Rozumiem twoją złość ale nie oczekuj niczego innego. To jest po prostu kalka mentalna tego środowiska. To jest tak jakby wymagać od Kaczyńskiego rewizji stosunku do Ameryki i Izraela. To nie nastąpi choćby skały srały. Dlatego jak mówię wybory parlamentarne niczego nie zmienią. To były , są i będą wybory mniejszego zła. Jedyne dwie drogi zmian to albo narodowo – solidarystyczny zamach stanu albo wybory Prezydenckie i wygrana poważnego kandydata opcji nacjonalistyczno – socjalnej. Nic innego nie przywróci Polsce i Polakom odrodzenia ponieważ oferta polityczna kolektywna jest w 100 % wytworem systemu po 1989 roku. Jeśli ktoś myśli że w XXI wieku można zrobić rewolucję od dołu do góry jest niczym dziecko. Tylko rewolucja od góry do dołu ma szansę powodzenia. Żaden przewrót o charakterystyce narodowo – solidarystycznym czy nacjonalistyczno – socjalnym nie zrodzi się z mentalności masowej. Tylko w mentalności jednostkowej lub wyodrębnionej. Jeśli ktoś pokłada nadzieje w wyborach kolektywnych ma do tego prawo. Ja nie będę nikomu narzucać co ma wybierać. Sam musi wybrać czy interesuje go perspektywa doraźna czy długookresowa. Ja mogę co najwyżej opisać zjawisko jako takie co czynię nie po raz pierwszy. Co do bzdur wygadywanych przez Brauna jest ich mnóstwo , choćby takie – ,,…szczytowo niebezpieczne jest dla Polaków nie mieć własnego państwa. Bo jak się nie ma własnego niepodległego państwa to ma się cudze przemieniające nasze terytorium w żerowisko , w paśnik dla cwaniaków…”. Powodzenia mu życzę w budowaniu potężnego państwa nurtu minimum. Oczywiście jak libertarianina przystało nie mógł sobie darować populizmu o żłobie i korycie. Oczywiście nie byłoby to tak szkodliwe gdyby nie idiotyzm iż żłób i koryto trza zlikwidować. Czyli co ? No czyli wszystko bo wszystko może się stać żłobem i korytem. Braun to absolutna słabizna intelektualna która dobrze wypada na tle Kaczyńskiego i Tuska. Gdy ściera się z faktem merytorycznym ukazuje się jej nagość której nie zakryje eurydycja szlacheckiego folwarku. Dalej Braun peroruje jak to obce siły od wieków paszą zdrajców krajowych aleee – ,,…z jakimiś tam krótkimi epizodycznymi przerwami…”. Chętnie bym poznał z choćby historycznego punktu widzenia które to epizodyczne przerwy losu polskiego tak on sobie chwali. Może carskie zsyłki albo hitlerowskie egzekucje ? Już pomijam absolutny infantylizm tejże myśli wszak ów epizody nie były żadnym rugowaniem paśnika lecz przegrupowaniem szeregów a paśnik szedł w najlepsze tylko że pod stołem a nie na stole. Reklamowanie tez Sommera także nieprzypadkowe. Kto chętny niech sobie poszuka postulatów Tomka co do wizji przyszłej Polski. I tyle mam na ten moment do powiedzenia. A teraz zarówno fanatycy sPISku jak i fanatycy Gaśnicowego mogą na mnie plwać. Wyjebongo mam w to…
„PZPR rozpadł się na kawiorową lewicę SLD oraz mniejsze odpryski bez znaczenia odbijające się od ściany do ściany. Państwo i Naród w fazie początkowej zostali wystawieni na żer hordom libertariańskim którymi byli z jednej strony Solidaruchy rodowodu żydoKOR(…)”
Doprecyzujmy, Kaczyńscy byli wychowankami masona – dwużydziana Polaka Lipskiego, który nienawidził polskiego nacjonalizmu i propagował Polskę dwóch narodów (czego wyraz dał w „Katolickim Państwie Narodu Polskiego” i usiłował jako były zwolennik sanacji w ten sposób przerzucić winę za Wrzesień ’39 przerzucić na Mosdorfa, Rossmana i innych) i przez dłuższy czas byli w KOR i zgadzali się z poglądami Michnika, Kuronia czy Geremka. Na marginesie pozostał z kolei np. Napoleon Siemaszko. Doktryna Giedroycia to też zasługa Lipskiego i jego kontaktów z nim. Jakby Lipski pożył nieco dłużej, to wyszedłby z niego Geremek z 10% więcej pomachiwania biało – czerwonym sztandarem. Filosemityzm Kaczyńskich i Lipskiego (co zresztą i tak nie zostało przez nich zauważone) został z kolei zweryfikowany przez Magierowskiego, który najpierw kazał Polonii amerykańskiej wstrzymać przeciwdziałania wobec ustawy 447, za co dostał ambasadę izraelską, a potem został i tak opluty przez żydów w Jerozolimie.
Jeśli ktoś widział Lecha Kaczyńskiego, który wstrzymał śledztwo w Jedwabnem czy wpuścił B’nai B’rith do Polski oraz podpisał traktat lizboński oraz Jarosława, przemawiającego w 2004 r. w Fundacji Batorego, ten powinien dawno wiedzieć, z kim ma do czynienia.
Sam Ziemkiewicz twierdzi w „Czasie wrzeszczących staruszków”, że do 1997 roku w odróżnieniu od Słomki czy Tymińskiego Kaczyńscy popierali reformy Balcerowicza, dzięki którym Kuroń z rewolucjonisty komunistycznego stał się skompromitowanym rewolucyjnym postkomunistycznym podajnikiem do zupy dla bezrobotnych, zwalnianych z tychże likwidowanych zakładów przemysłowych.
Potem przyszła UE i o odbudowie przemysłu możemy na razie pomarzyć.
„Spokojnie, Kropko, to że redakcja publikuje Brauna czy Okraskę, NIE ZNACZY, że muszą się zgadzać we wszystkim.”
Ja tutaj nie robiłem aluzji do publikowania Brauna, tylko do dyskusji, w której uczestniczyłem kilka lat temu, w której krytykowano moje poparcie dla uczestnictwa (umiarkowanego zresztą) państwa w gospodarce i to, że w dużej mierze zgadzam się z publicystyką ekonomiczną Nowego Obywatela. A ten tekst akurat mi to przypomniał.
„Przyjmując scenariusz że wyjście Mateusza rozpocznie proces anihilacji PiS-u jako ugruntowanej formacji zwłaszcza w perspektywie potencjalnej porażki w 2027 roku”
Co do całego wątku PiSu (nie cytuję całości, bo mi się nie chce). Morawiecki i tak jest znienawidzony przez Polaków i w 2027 roku nawet wątpliwe, że zdobędzie te 2% poparcia, o jakim jest w sondażach. Nie będzie więc żadnej anihilacji PiSu, bo te marne 1-2% (o ile jak wspomniałem w ogóle dostanie) nie robią większej różnicy. I tak po wyborach PiS będzie musiał się dogadać z konfą i Braunem. Z tym ostatnim po wypierdoleniu Morawieckiego i ogólnie osłabieniu centrowego skrzydła to będzie nawet prościej jeśli teraz więcej procentowo jest tam tych co po pijaku w Sejmie śpiewali „O Grzegorz Braun, kto zgasić świecę tak będzie umiał”. A to, że ta szkodliwa menda wypadnie z polityki przynajmniej na jakiś czas to bardzo dobrze.
To wszystko oczywiście prawda Tobiash_rbk co piszesz i rzecz jasna widać w zachowaniu Kaczyńskiego te ,, prądy myślowe ” o których wspominasz a z którymi Jarosław przez wiele lat miał integralną styczność. Natomiast osobiście sądzę że trochę się te aspekty przecenia. Główną osią zachowania Prezesa PiS jest wola kręgów rządzących w USA. Najlepiej widać to na podstawie jego stosunku do Rosji i Rosjan. Oczywiście mówimy o sytuacji gdy PiS jest u władzy ( 2016 – 2023 ) ponieważ gdy jest w opozycji na więcej sobie pozwala i jest to niemiarodajne. Jaki był stosunek PiS do Rosji i Białorusi za ich rządów ? Etap pierwszy – odwilż w relacjach ( końcówka Obamy i początek Trumpa to co prawda chłód w relacjach z Moskwą i Mińskiem ale jednak chłód któremu zdecydowanie bliżej do odwilży – biznes , handel i tranzakcyjność ). Etap drugi – apogeum wzajemnej nienawiści ( końcówka Trumpa i początek Bidena to totalna wrogość w relacjach z Moskwą i Mińskiem oraz ciągła atmosfera konfrontacji – izolacja i sankcje ). Czego to dowodzi ? Że Kaczyński mimo iż wychowany w schemacie konkretnych miazmatów priorytetowo dostosowuje swoją postawę do rozkazów zza Oceanu. Co do kwestii ustawy 447 , wstrzymania śledztwa w Jedwabnem czy ponownej legalizacji B’nai B’rith uważam że eksponowanie tu wątków formacji braci Kaczyńskich przez Lipskiego oraz ich filosemityzmu za jednak nadinterpretację. Uważam że w tych kwestiach rolę decydującą odgrywało poddaństwo Polski pod układ waszyngtonocentryczny. Po prostu Kaczyński ma obsesję na punkcie tego że jeśli Polska wykona jakikolwiek gest który zostanie odebrany przez decydentów w Ameryce za przejaw antysemityzmu ( nawet nim nie będąc ) poniesie z tego tytułu gigantyczne szkody. Że zablokują nam kontrakty. Że stracimy parasol NATOwski nad sobą. Że Wall Street celowo zachwieje naszą Złotówką i tak dalej. Po prostu Kaczyński uważa że zyski z wykonania takiego gestu będą skrajnie mniejsze od strat. Oczywiście można to nazwać zaprzaństwem Prezesa PiS i wytykać mu że ta postawa udowadnia że Polska w żaden sposób nie jest państwem suwerennym i niepodległym. Z drugiej strony czy Kaczyński jest jeden ? Przecież PO myśli tak samo a nawet środowiska prorosyjskie czy tak zwane ,, wielobiegunowe ” nad Wisłą. Oni wszyscy depczą polską istotę samostanowienia uważając że nie można ,, drażnić ” większego. I rezygnują z wielu aspektów polskich interesów właśnie na tej zasadzie. Dotyczy to i Kaczyńskiego i Tuska i Morawieckiego i Mentzena i Brauna na Maciaku kończąc. Żaden z nich nie uprawia warszawocentryzmu a na pewno nie w 100 %. A przecież ciężko stwierdzić że wszyscy oni od Lipskiego i filosemici. Po drugie w psychozie Jarosława jest ziarnko prawdy. Sam Tobiash_rbk widzisz co Ameryka i Izrael robią Hiszpanii rękoma Maroka i to tylko dlatego że nie poparli akcji przeciw Iranowi i nie wspomogli. Paranoja więc Prezesa PiS nie jest całkiem bezzasadna. Inna kwestia że nie kto inny jak on chce jeszcze większego wzmocnienia nacisku USA na Polskę wszak większa obecność Jankesów tym mniejsze pole manewru decyzyjnego dla polskich polityków. Dalej wymieniasz sprawy podpisania Traktatu Lizbońskiego oraz przemowy w Fundacji Batorego. Tak tu mogę się zgodzić że w tych kwestiach formacje ideologiczne u Kaczyńskich faktycznie grały prym nad geopolityką. Co do stosunku Jarosława do Balcerowicza nawet nie trzeba się odwoływać do prac Ziemkiewicza. Sam Kaczyński w jednym z wywiadów już na długo po 2000 roku stwierdzał że każdą kolejną pracę Leszka czyta z wielkim zaciekawieniem i ją ceni. Kończąc , co zaś do postaci Słomki , Tymińskiego czy Kuronia nie ma co ich stawiać w kontrze do JarKaczki bo wielce lepsi od niego nie są. Słomka – fanatyczny ukrainofil i rusofob. Tymiński – słup kapitału którego poglądy na Leppera są dyskwalifikujące. No i wreszcie Kuroń – żydokomuch z frakcji Michnika który podczas obalania rządu Olszewskiego pokazał swoją drugą , prawdziwą twarz nie tą od garzupek…