Mentalności stepu nie da się wykorzenić. „Bohaterowie” reżimu kijowskiego to prawdziwi rzeźnicy Polaków.
Chmielnicki pisał: „Tak swoich panów i sług ich, Żydów, wybijajcie, ścinajcie, wytracajcie dla czystości ziemie naszej, którą za błogosławioną być obiecujemy”. Na mordowaniu Polaków – zwłaszcza ziemian – duchownych katolickich oraz Żydów polegały wszystkie wielkie rzezie, które objęły Ukrainę, Wołyń i Ruś Czerwoną (Małopolskę Wschodnią). Poza opisywaną wcześniej pożogą podczas rewolucji bolszewickiej fale mordów przyniosły: powstanie Chmielnickiego (1648), wspomniana koliszczyzna oraz ludobójcza akcja OUN/UPA w trakcie II wojny światowej. Stanowią jeden ciąg przyczyn i tragicznych skutków.
W okresie powstania Chmielnickiego kto nie uciekł z Zadnieprza, ten dzielił tragiczny los mieszkańców Zasłania oraz Niemirowa, Tulczyna, Połonnego, Ostrogu, Baru i wszystkich miast oraz miasteczek na rozległych terenach po obu stronach Dniepru. Te żyzne ziemie wyludniły się podczas wojny, która – od 1654 r. z udziałem Moskwy – trwała 12 lat.
W połowie XVIII w. wrogami dla znacznej części Kozaków i chłopstwa są nadal: Lach, katolicki duchowny i Żyd. To przekonanie spowodowało na Ukrainie równie potworne rzezie jak w poprzednim stuleciu. Humań, koliszczyzna i hajdamacy – od tych określeń cierpła skóra i wtedy, i później. Trzy tygodnie koliszczyzny w 1768 roku wystarczyły, aby 100 tys. Polaków i Żydów – ale też Rusinów… – postradało życie. W samym Humaniu brutalnie wymordowano 10000-20000 osób przy pomocy metod, które później powtarzali „heroje” z UPA.
Pisarz Stanisław Srokowski (współtwórca scenariusza filmu „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego) trafnie zauważył, że wedle tego samego schematu ideologiczno-militarnego co na Wołyniu ukraińscy szowiniścu organizowali eksterminację Polaków na Podolu w województwie tarnopolskim już… we wrześniu 1939 r. Do pierwszego masowego mordu doszło 17 września w Sławentynie (powiat Podhajce), gdzie – korzystając z sowieckiej inwazji – Ukraińcy zamordowali widłami, nożami i siekierami 80 polskich mieszkańców. W następnych dniach ukraińskie bojówki mordowały Polaków w Szumlanach, Żukowie, Urmaniu, Leśnikach, Kuropatnikach, Mieczyszczowie, Mużyłowie, Krasucku, Hołchoczach i Wyczółkach. Trzy powiaty zostały dotknięte masowymi mordami…
Ludobójstwo wołyńsko-galicyjskie to nawet 200 000 ofiar, choć sam były prezydent Ukrainy Krawczuk wspominał o nawet 500 000!
Na podstawie: dorzeczy.pl

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze