Obok kościoła kapucynów w Krośnie mieści się mały cmentarz wojenny z grobami kilkudziesięciu żołnierzy wojsk ZSRR, którzy zginęli na tych ziemiach w walkach z Niemcami w 1944 r. Udałem się tam w Dzień Zaduszny, kiedy tzw. cała Polska żyła batalią o to, co publicysta portalu Nacjonalista.pl nazwał kiedyś dowcipnie „demoliberalnym hecotrybunałem”, a partie polityczne jak zwykle wyzywały się wzajemnie od agentów Putina i Rosji. Podobnie jak w ubiegłym roku, towarzyszył mi syn.
Stojący na cmentarzyku charakterystyczny obelisk, który upamiętnia poległych żołnierzy, został w 2022 r., po wybuchu wojny na Ukrainie, oblany czerwoną farbą. Sprawcy namazali też na nim napis „śmierć wrogom ojczyzny” (czyjej?). Po długim czasie pomnik w końcu oczyszczono; nie wiem, czy zajęły się tym władze miasta, czy może jakieś środowiska albo grupy.
W zeszłym roku byłem pozytywnie zaskoczony, zastając pod pomnikiem dużo płonących zniczy. Na wielu z nich widniały naklejki z napisem „Lewica”. Budzi niesmak takie uprawianie partyjnictwa nawet na grobach. Na szczęście ojciec czas i matka natura podjęli sobie właściwe działania i przez miniony rok nadruki „Lewica” mocno wyblakły.
Na froncie pomnika znajduje się tablica ze standardową u początków PRL formułą o wdzięczności za pomoc w wyzwoleniu kraju od hitleryzmu. W bocznej części cokoły widnieje natomiast kamienna płyta z wykutym napisem „Chwała bohaterom Wielkiej Ojczyźnianej Wojny – chwała orężowi rosyjskiemu”. Pod nią właśnie pozostawiliśmy płonący znicz i kwiat. Potem odmówiliśmy modlitwę za poległych – do św. Włodzimierza, do św. Mikołaja i do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wizerunek NMP Matki Nieustającej Pomocy przywędrował do nas ze Wschodu, a związany z nim kult jest naszym odpowiednikiem kultu Opieki Matki Bożej (Pokrow) w Kościele wschodnim.
Czy nawiedzenie tego miejsca pamięci miało być z naszej strony również demonstracją polityczną?
Tak, traktuję to jako demonstrację polityczną.
Adam Danek

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze