Sądownictwo to ogół organów wymiaru sprawiedliwości na terenie danego kraju. Wymiar sprawiedliwości stanowi bardzo istotną dziedzinę działalności państwa. Organami wymiaru sprawiedliwości są sądy różnych szczebli. Sądy te zajmują się rozstrzyganiem sporów i orzekaniem o czyjejś winie bądź niewinności. Zadaniem sądów jest ochrona ustroju, gospodarki oraz osobistych i majątkowych praw obywateli. Organami wymiaru sprawiedliwości są również organy prokuratury. Zakres działania prokuratury nie ogranicza się do współudziału w wymiarze sprawiedliwości, lecz obejmuje także kontrolę przestrzegania prawa przez organy administracji państwowej oraz kontrolę nad zapewnieniem praw obywateli przed ich naruszeniem przez te organy.
Stan wymiaru sprawiedliwości
Główną cechą konstytucyjną władzy sądowniczej jest niezawisłość jej organów. Niezawisłość sądów oznacza, że przy orzekaniu podlegają one tylko ustawom, natomiast żaden inny organ nie może nakazać sądowi określonego orzeczenia. Ustrój sądów jest oparty nie na zasadzie podporządkowania, lecz na zasadzie instancyjności.
Głównym organem powołanym do ochrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów jest Krajowa Rada Sądownictwa (KRS), która została utworzona 20 grudnia 1989 roku. Nie jest to jednak organ władzy sądowniczej. W skład KRS wchodzą głównie osoby powołane przez organy władzy ustawodawczej, wykonawczej oraz sądowniczej, z czego większość to sędziowie. KRS stała się w ostatnim czasie obiektem walki politycznej. Legalność ukonstytuowanej ostatnio w kwietniu 2018 roku KRS jest przez wielu przedstawicieli środowisk prawniczych podawana w wątpliwość. Z kolei wielu zwykłych obywateli dostrzega dyspozycyjność sędziów wobec aktualnie rządzącej partii.
Polskiemu sądownictwu często zarzucany jest bałagan organizacyjny, złe przygotowanie merytoryczne, nieskuteczność postępowań dyscyplinarnych, tuszowanie błędów, wysokie koszty funkcjonowania oraz brak rozliczenia się z czasami PRL. Obywatele szczególnie mocno zwracają uwagę na opieszałość polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przewlekłość postępowań od wielu lat podnoszona jest jako argument za gruntowną reformą sądownictwa. Od 2015 roku wymiar sprawiedliwości w Polsce jest obiektem często kontrowersyjnych reform. Szczególnie zauważalny jest kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego.
Jak widać w ciągu ostatnich kilku lat, zmiany w sądownictwie są przeprowadzane w zakresie ograniczonym do górnych szczebli struktury sądownictwa. Dotyczą głównie spraw personalnych i mają na celu odsunięcie osób sprawujących dotychczas władzę sądowniczą , a mianowanych w czasie rządów poprzednich opcji politycznych. Proponowane zmiany nie zmierzają bynajmniej do przykrojenia nadmiernych prerogatyw sędziowskich, a jedynie do uzyskania do nich dostępu przez odpowiednich ludzi. Wygląda to tak, jakby ktoś chciał wejść w buty nadzwyczajnej kasty, by zająć jej miejsce i korzystać z dobrodziejstw jej nadzwyczajnych przywilejów.
Nic się nie mówi o naprawdę istotnych zmianach systemowych, które są oczekiwane przez obywateli. Chodzi o wprowadzenie takich instytucji jak sędziowie pokoju, ława przysięgłych czy sędziowie śledczy. Instytucje te usprawniłyby działanie wymiaru sprawiedliwości, zapewniłyby wpływ obywateli na działanie tego wymiaru i jego kontrolę społeczną. Instytucje takie już istniały przecież w Polsce przed wojną i aż dziw bierze, że grupa rekonstrukcyjna sanacji nie przystąpiła do ich odtwarzania.
Dzieje się tak zapewne dlatego, że sądownictwo jest jednym z ogniw łańcucha przymusu państwowego. Przymus ten łączy się z wymuszaniem posłuszeństwa jednostek ludzkich i grup społecznych wobec władzy publicznej. Demokratyczne państwo również stosuje rozmaite formy przymusu. Państwo powołuje w tym celu organy państwowe takie jak policja, prokuratura, sądy itp. W sytuacjach, gdy obywatel odmawia posłuszeństwa wobec państwa, to organy państwowe mają prawo pozbawić go majątku, wolności, a nawet życia. Przymus może być fizyczny, gospodarczy, psychologiczny. Prawo jest zbiorem norm, które wskazują co jest dozwolone, a co nie. Wyroki sądowe są formą przymusu stosowaną w przypadku naruszenia prawa.
Władza sądownicza uległa obsesji bezpieczeństwa. Propagowana przez instytucje władzy zasada „zero tolerancji” pomija całkowicie wszelkie konteksty patologii czy przestępczości, jest sprzeczna z demokracją. Każdy jest podejrzany o popełnienie lub o chęć bądź też samą zdolność popełnienia jakiegoś wykroczenia. Tej polityce społecznej nietolerancji udaje się przekształcić wymiar sprawiedliwości w totalny system biurokratyczny.
Kryminalizacja przeciwnika politycznego
Niektórzy politycy donoszą do prokuratury na swoich przeciwników podejrzenia o popełnieniu przestępstwa, organizują prowokacje przeciw swoim przeciwnikom z wykorzystaniem państwowych organów ścigania, żądają przyspieszonego trybu dla rozpatrywania tych spraw przed sądami. Zwolennicy tych poglądów zapominają, że nawet setki ustaw nic nie zmienią, jeśli nie będą istniały odpowiednie warunki w łonie całego społeczeństwa.
Wykorzystywanie sądownictwa do walki z przeciwnikami politycznymi jest godne potępienia. Do kryminalizacji przeciwnika politycznego wykorzystuje się istniejące prawo, które interpretuje się w taki sposób, aby działania polityczne przeciwnika przedstawić jako kryminalne. Na przykład zgromadzenia i publiczne agitowanie uznaje się za zakłócanie porządku publicznego i utrudnianie ruchu drogowego. Stwarza się nowe prawo, które pozwoliłoby dotychczasowe działania przeciwnika politycznego uznać za niebezpieczne i nielegalne. Ponadto kryminalizacja polega na przypisywaniu wrogowi czynów, których nie popełnił, ale postrzeganych powszechnie jako przestępcze i zbrodnicze. Nie można czuć się bezpiecznie tam, gdzie istnieje łatwość oskarżenia zarówno z powództwa publicznego, jak i prywatnego. Strona oskarżająca przyznaje sobie prawo do kontroli i ograniczania swobód obywateli. Kryminalizując wroga władza legitymizuje się i uzurpuje sobie prawo do rządzenia. Pozwala to jej rozstrzygnąć starcie polityczne na swoją korzyść, zmobilizować zwolenników, utrwalić przekonanie o własnych racjach i zastraszyć przeciwnika. Kryminalizacja ma na ma na celu wykorzystanie do walki politycznej aparatu państwowego: armii, wywiadu, policji, prokuratury i sądów w celu izolacji lub fizycznej likwidacji przeciwnika. Wyspecjalizowane instytucje aparatu państwowego w normalnych warunkach wykorzystywane są do zwalczania przestępczości zorganizowanej i tropienia zbrodni. Kryminalizując wroga uzyskuje się swobodę działania nieosiągalną w przypadku innego definiowania wroga. Gdy opinia publiczna nie jest przygotowana do potępienia opozycji, władza ma możliwość eliminowania swoich przeciwników ubranych w maski kryminalistów.
Współcześnie na czoło wysuwają się zarzuty zdrady narodowej, rasizmu lub szpiegostwa a także zarzuty łamania praw człowieka, korupcji i ludobójstwa. Wykorzystuje się także oskarżenia o przestępstwa seksualne.
Obecnie dziesiątki polityków w trakcie kampanii wyborczych odwołuje się do sądów w obronie przed różnymi zarzutami przeciwników politycznych. Kryminalizacja przeciwników jest nieodłącznym elementem walk społecznych i narzędziem panowania. Kryminalizuje się ich pod rożnymi pretekstami, nawet organizując w tym celu krwawe prowokacje. W razie potrzeby korzysta się z płatnych agentów policji. Jeśli wymagają tego istotne racje polityczne, to do kryminalizacji nie potrzeba dowodów, jeśli ich nie ma, to się je „tworzy”. Występuje jednak niebezpieczeństwo, że kryminalizacja wroga dziś doprowadzi do kryminalizacji oskarżyciela jutro. Od odpowiedzialności za nadużywanie prawa nie zawsze można uciec. Czasami trzeba się będzie rozliczyć, być może dopiero po wielu latach.
Judaizacja jurysdykcji
Stanowiska sędziowskie mogą być powierzane tylko ludziom posiadającym duże kwalifikacje. W praktyce doprowadziło to do powstania „szczególnej kasty”, która zdobyła monopol na sprawowanie władzy sądowniczej i bierze czynny udział w walce o władzę ustawodawczą i wykonawczą. Rzekoma niezawisłość i apolityczność sądów jest mrzonką, biorąc pod uwagę, że sądownictwo skupia się wokół pewnych elit politycznych. Świadczą o tym liczne przykłady patologii sądowej. Rzetelność sądownictwa w oczach większości Polaków jest kpiną. Określenie „uczciwy prawnik” jest dla nich oksymoronem. Dodatkowo sędziowie chronieni są immunitetem, który gwarantuje im w praktyce bezkarność. Są to juryści, doświadczeni w przygotowywaniu wyroków, niewiele mających wspólnego ze sprawiedliwością. Specjalizują się w omijaniu prawa i wykorzystywaniu luk prawnych. Dla takich sędziów liczą się bardziej prawnicze formalności niż rzeczywiste fakty. W zachowaniach tej kasty widać wyraźny wpływ cywilizacji żydowskiej.
Żydowscy uczeni twierdzą sami, że judaizm nie jest objawioną religią, lecz objawionym prawem. Rabini rozsądzają spory wynikające z prawa cywilnego i handlowego. Władcy izraelscy mieli przy sobie zawsze biegłych w Piśmie, którym musieli ulegać. Niektórzy oświadczają, że Żydowi wolno wierzyć, w co mu się podoba, byle słuchał prawa. Jest to cywilizacja uwielbiająca prawo nade wszystko. Jedną wydali naukę: przewód sądowy, który rozwinęli naprawdę bardzo wysoko. Cała cywilizacja żydowska opiera się na prawodawstwie.
Mnóstwo Żydów nie stosuje się już (zwłaszcza na Zachodzie) do owych tysięcy przepisów z Talmudu, ale żyją w ustroju polegającym na wyłączności prawniczej. Pozostaje im wiara w nieograniczoną moc prawa i w potrzebę prawa na każdym kroku życia. Stąd zapał Żydów do ustanowienia prawa uniwersalnego, do ujednostajnienia prawa na całym świecie. Odkąd Żydzi wywierają wpływ na prawodawstwo krajów cywilizacji łacińskiej, nabieramy cech żydowskich i grzęźniemy w stosach przepisów. Wstawiamy coraz bardziej prawo w miejsce etyki.
Konkluzje
Kwestia sądownictwa jest ważnym aspektem ustrojowym. Wymiar sprawiedliwości i stojące u jego podstaw wartości stanowią zasady ustrojów demokratycznych. Prawo ma być aktywnym czynnikiem kreującym stosunki polityczne w społeczeństwie. Rozwiązania ograniczające prywatę polityków to klasycznie rozumiane rządy prawa, niosące ze sobą autentyczną niezależność sędziów od władzy ustawodawczej i wykonawczej, przejrzyste, stabilne i niegłupie normy prawne.
Marginalizacja suwerena występuje w państwie, w którym można sądownie rozstrzygać spory polityczne lub zatwierdzać decyzje partnerów społecznych bez parlamentu wybranego przez ludność. Przyjmuje się szereg ustaw mających zwalczyć tak zwaną patologię społeczną, zapominając o zadaniu podstawowego pytania, a mianowicie : dlaczego ludzie popełniają przestępstwa? Bez znalezienia przyczyn zjawisk społecznych walczy się jedynie ze skutkami.
W Polsce jest największe bezrobocie wśród państw Unii Europejskiej przy najmniejszej liczbie strajków i strajkujących, czyli czegoś, co można nazwać wskaźnikiem oporu społecznego wobec procesu globalizacji i transformacji. Obywatelom brakuje poczucia bezpieczeństwa.
Niestety sądownictwo w Polsce stało się instytucją, która uzurpuje sobie prawo administracyjnego określania prawdy i fałszu, dobra i zła. Sądy w demokracji liberalnej mają wiele wad. Wydają wyroki uderzające w tradycję i moralność katolicką. Partia rządząca dysponuje obecnie władzą ustawodawczą i władzą wykonawczą. Do pełni władzy brakuje jej jeszcze opanowania władzy sądowniczej.
Stanisław Tujaka
Grafika: magnific.com

Literatura
Edward Karolczuk: O wrogu. Szkice filozoficzno-historyczne. Warszawa 2010
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze