life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Tomasz Jazłowski: „Wolność jest w nas”

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

kspopieluszkoTak reklamowany swego czasu przez telewizję „polską” i inne polskojęzyczne mass-media film Rafała Wieczyńskiego pt. „Popiełuszko – wolność jest w nas” okazał się, jak można się było spodziewać, ładnie podanym widzowi wyrobem patriotycznopodobnym (za życia ks. Jerzego mówiono w podobny sposób o wyrobie mającym przypominać dziecku prawdziwą czekoladę).

Film zrobiony sprawnie, aczkolwiek brak ciągłości akcji nie wywołuje w widzu głębszego wzruszenia czy refleksji. Sceny przesuwają się jak w animowanym filmie: tu strajk w hucie, tam spotkanie księdza z aktorami, sala sądowa, demonstracja. Dobrze się to ogląda (szczególnie tym, którzy te czasy pamiętają z autopsji), ale akcji czy budowania stopniowego napięcia nie ma w filmie prawie żadnego.

Największym atutem tego filmu jest rola Adama Woronowicza, odtwarzającego w sposób bardzo wiarygodny osobę księdza Jerzego Popiełuszki – jego zachowania, gesty, nawet sposób mówienia.

Ci, którzy znali Księdza, potwierdzają, iż z ekranu patrzył na nich ten sam człowiek, którego osobę już na zawsze zachowają w swych sercach. Ale nie to jest najważniejsze w filmie. Jaki cel miało nakręcenie tego obrazu? Czy tylko przypomnienie i upamiętnienie życia i męczeńskiej śmierci księdza Jerzego? Być może, ale w formie nie do końca prawdziwej i promującej fałszywą wizję śmierci kapłana. Scena porwania, pobicia, związania i wrzucenia księdza do Wisły (aczkolwiek bardzo realnie ukazana) w świetle obecnych badań i śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej nie powinna mieć w filmie miejsca. Przecież na film „Popiełuszko” szli ludzie tą sprawą zainteresowani, tak starsi, jak i młodsi. Wmawianie im, że ksiądz Jerzy zginął 19 października 1984 roku, zamordowany w tym samym dniu przez ekipę, która dokonała porwania, jest co najmniej nie na miejscu, jeżeli nie użyć mocniejszego słowa. Śledztwo i fakty mówią, że owszem, ksiądz Jerzy Popiełuszko został zamęczony, ale nie w dniu porwania, a 6 dni później i to na terenie jednej z baz wojskowych „bratniego” nam w owym czasie państwa „robotniczo-chłopskiego”. O tym nie ma w filmie nawet drobnej wzmianki.

Lansuje i propaguje się za to wersję oficjalną (wersję kiszczakowską). Komu na tym zależy? Czy aby tylko w tym celu powstał ten film? Kiedy zostaną ujawnieni prawdziwi sprawcy tego okrutnego morderstwa?

Tomasz Jazłowski

Źródło


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 5)

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)

Podobne wpisy:

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 6)
Subscribe to Comments RSS Feed in this post

Jeden komentarz

  1. Czarny pisze:

    Film widziałem dawno temu w kinie, kiedy wszedł na ekrany (ponad 5 lat temu). Film wydał mi się całkiem niezły, zwłaszcza jeżeli wziąć pod uwagę „supergnioty” historyczne. Na pewno atutem filmu jest to, że nie ma w nim całej plejady „gwiazd”, a są inni, całkiem nieżli, acz mniej rozpoznawalni aktorzy. Oczywiście, pod koniec filmu pokazane fragmenty z ryjem Bolka, okrągły stół, itd. Takie momenty i ugładzenie filmu, psują tylko całość, która miejscami potrafi chwycić za serce.
    To samo możnba zarzucić np. ogólnie naprawdę dobremu filmowi „Czarny Czwartek”, gdzie nie ma słowa nt. udziału Jaruzelskiego w masakrze na Wybrzeżu, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że film powstał pod patronatem Komorowskiego, który zaprosił generała na posiedzenie RBN.

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*