Czy można jeszcze patrzeć na Stany Zjednoczone bez uproszczeń? Jacek Bartyzel w książce Ameryka jako problem. Demoliberalne imperium w perspektywie tradycji europejskiej proponuje właśnie taką lekturę: polemiczną, erudycyjną i zdecydowanie nieobojętną. Autor nie próbuje stworzyć kolejnej opowieści o „amerykańskim śnie”. Zamiast tego śledzi ideowe źródła USA i pokazuje przemiany tamtejszej prawicy — od neokonserwatyzmu i libertarianizmu po współczesne MAGA.
Książka jest szczególnie ciekawa wtedy, gdy wielką politykę zestawia z konkretnymi postaciami i wydarzeniami. Bartyzel przygląda się m.in. Paulowi Ryanowi i Orestesowi A. Brownsonowi, analizując napięcie między katolicyzmem a amerykanizmem. Wraca do wojny secesyjnej i postaci Abrahama Lincolna, poddając krytyce mity zarówno Północy, jak i Konfederacji. Jest też Charlottesville i zjazd Unite the Right w 2017 roku, który zakończył się gwałtownymi starciami i śmiercią Heather Heyer.
Najwięcej emocji budzą jednak rozważania o współczesnej Ameryce. Donald Trump, Steve Bannon, Tucker Carlson, Patrick J. Deneen czy Curtis Yarvin stają się punktami orientacyjnymi w opowieści o kryzysie liberalnego porządku. Autor omawia także Projekt 2025 — liczący około 900 stron program konserwatywnej przebudowy amerykańskiego państwa — oraz zastanawia się, czy MAGA może rzeczywiście oznaczać przełom w historii amerykańskiej prawicy
To książka dla czytelnika, który chce wiedzieć nie tylko co dzieje się w USA, ale również dlaczego. Bartyzel pisze z wyraźnego europejskiego, konserwatywnego punktu widzenia, dzięki czemu jego diagnozy są zarazem prowokujące i inspirujące do własnych przemyśleń. Ameryka jako problem nie jest lekturą „do poduszki” — to książka, z którą warto się spierać, zaznaczać marginesy i wracać do niej po przeczytaniu.
Ameryka jako problem. Demoliberalne imperium w perspektywie tradycji europejskiej, 2026, ss. 264.
Spis treści:
Wprowadzenie
Część I. Szkice
Kłopot z Ameryką
Ameryka Romańska i Ameryka Fenicka
„Wujaszek Abe” i Konfederacja Południa
Paul Ryan – pomiędzy katolicyzmem a amerykanizmem
Od „Nowego Izraela” do „chrześcijańskich syjonistów”
Część II. Studia
Neokonserwatyzm. Geneza, rozwój, wpływ na politykę USA i sens ideowy
Libertarianizm. Geneza, ideologia i systematyka głównych nurtów
Dokąd idziesz, Ameryko?
Podstawowa literatura
Skorowidz osób
Czytelnicy moich książek wiedzą, że głównym przedmiotem mych zainteresowań badawczych jest konserwatywna, tradycjonalistyczna i monarchistyczna myśl polityczna, w szczególności narodów romańskich. Mogą oni zatem czuć się nieco zaskoczeni tematyką niniejszej książki, skoncentrowaną na amerykańskiej polityce i ideologii. Czuję się przeto zobowiązany do złożenia kilku wyjaśnień.
Istotnie, świat ideowy „amerykanosfery” – czy wręcz cywilizacji amerykańskiej, bo uważam, że takowa i odrębna od europejskiej, choć się od niej wywodzi, istnieje – jest mi duchowo i intelektualnie obcy. To poczucie dystansu i obcości wzmogło się u mnie zwłaszcza po 1989 roku, kiedy obserwowałem, jak zauroczenie milionów Polaków zaczęło się przeradzać nie tylko w serwilizm polityczny kolejnych ekip rządzących wobec nowego „Wielkiego Brata Hegemona”, ale również przekładać na sposób uprawiania nauk politycznych, przybierając postać „kserokopiowania” metod badawczych, problematyki, tematów i sposobu postrzegania rzeczywistości przez politologię amerykańską, z nieuchronnymi tego konsekwencjami, takimi jak głoszenie chwały oraz bezalternatywności demokracji liberalnej i bezwiedne wręcz oszacowywanie każdej myśli politycznej i każdego ustroju z punktu widzenia demoliberalizmu jako kryterium oceny. Co więcej, proceder ten gorliwie zaczęli uprawiać, a nawet w nim przodować, wczorajsi równie gorliwi wyznawcy (a przynajmniej głosiciele) marksizmu-leninizmu oraz propagatorzy osiągnięć przodującej nauki radzieckiej. Z drugiej strony, zarówno to zjawisko, jak i ogólny przemożny wpływ Stanów Zjednoczonych – we wszystkich dziedzinach życia, od polityki i gospodarki po kulturę i sztukę – nie tylko na nasz kraj, ale na cały niemal świat, skłaniał do przyjrzenia się temu oddziaływaniu i szukaniu przyczyn, które je umożliwiły. Dlatego też, niezbyt może często, niemniej w miarę regularnie, zacząłem przyglądać się mentalności i myśli amerykańskiej, również u jej, poprzedzających narodziny niepodległych Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, kolonialnych korzeni, oraz publikować (niekiedy tylko w przestrzeni wirtualnej) rezultaty tych badań i przemyśleń. Książka, którą przedkładam Czytelnikom, jest właśnie wyborem tych publikacji, ale w każdym wypadku spisanych na nowo, przerobionych i poszerzonych, niekiedy nawet z innymi konkluzjami.
Materiał tu zebrany został podzielony na dwie części. W części pierwszej znalazły się teksty krótsze, napisane w swobodniejszej konwencji eseju lub nawet artykułu publicystycznego. Otwiera ją esej zatytułowany Kłopot z Ameryką1, w którym przedstawiam ewolucję ustroju Stanów Zjednoczonych od republiki arystokratycznej do liberalnej demokracji masowej, kontrolowanej jednak przez plutokratyczną oligarchię, oraz wskazuję na największy błąd Ojców Założycieli, jakim było zbudowanie pierwszego w historii czysto świeckiego porządku, okraszonego jedynie „ceremonialnym deizmem”.
W kolejnym (najkrótszym w całym zbiorze) tekście Ameryka Romańska i Ameryka Fenicka referuję interpretację argentyńskiego filozofa Carlosa A. Disandro dotyczącą duchowego przeciwieństwa pomiędzy Iberoameryką, zbudowaną przez Hiszpanów i Portugalczyków jako Katolickie Imperium Ekumeniczne, a talassokratyczną w typie fenickim Ameryką Północną (Septentrionalną), napędzaną zmysłem handlu morskiego i prowadzącą do powstania imperium opasującego świat siecią powiązań komercyjnych, uzależniających ekonomicznie, i wojskowych baz w strategicznie ważnych punktach.
W eseju „Wujaszek Abe” i Konfederacja Południa, dotyczącym bratobójczego konfliktu Północy z Południem, znanego jako wojna secesyjna Unii z Konfederacją, poddaję krytycznej wiwisekcji mity obu walczących stron: unionistów głoszących, jakoby wojennym celem prezydenta Abrahama Lincolna było motywowane humanitaryzmem dążenie do wyzwolenia Czarnych, oraz konfederatów, niezdolnych przyznać, że fundamentem owego ziemiańskiego stylu życia (budzącego sympatię konserwatywnych Europejczyków) stanowiącego Tradycję Południa była jednak wyjątkowo odrażająca forma niewolnictwa, niemająca nic wspólnego z „oświecającymi promieniami chrześcijaństwa”, jak to głosili protestanccy kaznodzieje.
Przyczynek Paul Ryan – pomiędzy katolicyzmem a amerykanizmem był dla mnie okazją do wskazania aporii pomiędzy integralnym katolicyzmem, również w aspekcie „teologii politycznej”, a „amerykanizmem” jako mentalnością zainfekowaną ideologią liberalną, ujawniającą się raz po raz u polityków wyznania katolickiego deklarujących się jako konserwatyści; przy tej okazji przypominam także postać XIX-wiecznego wybitnego amerykańskiego myśliciela katolickiego Orestesa A. Brownsona, który pokazał, jak można pogodzić akceptację amerykańskich instytucji politycznych z katolicką ortodoksją.
Ostatni esej w tej części – Od „Nowego Izraela” do „chrześcijańskich syjonistów”2 – odsłania purytańskie źródła oraz sens ideologiczny wyjątkowo niebezpiecznej dla świata i całkowicie heterodoksyjnej teologii, wyznawanej obecnie przez 30-40 milionów amerykańskich „ewangelikalnych” protestantów, tak zwanego chrześcijańskiego syjonizmu, dążącego do „przyspieszenia” końca świata i Paruzji, wraz z nawróceniem żydów, co przekłada się na bezwarunkowe poparcie dla polityki Państwa Izrael, postrzeganego jako element realizacji proroctw biblijnych.
Część druga zawiera dwa obszerne artykuły stricte naukowe, traktujące o dwóch wpływowych (również poza USA) ideologiach amerykańskich, ukształtowanych w latach 70. ubiegłego stulecia i odtąd stale się rozwijających. Pierwszą z nich jest tak zwany neokonserwatyzm (Neokonserwatyzm. Geneza, rozwój, wpływ na politykę USA i sens ideowy)3, którego założyciele zaczynali działalność polityczną jako trockiści, by potem przejść na pozycje antystalinowskiego liberalizmu „zimnowojennego”, podjąć działalność w Partii Demokratycznej, aby ostatecznie wejść do Partii Republikańskiej i odgrywać kluczową rolę w prowadzeniu imperialnej polityki „eksportowania demokracji”, walki ze światem islamskim i popierania Izraela.
1 Jego najstarszą wersją był edytorial do numeru 1(8) dodatku „Tradycja” do tygodnika „Myśl Polska”, 1996.
2 Pierwsza wersja tego tekstu pt. Kim są „chrześcijańscy syjoniści” i dlaczego są tacy niebezpieczni? była zamieszczona w numerze 1/2025 „KwartalnikPCh24.pl”.
3 Temat ten opracowywałem kilkakrotnie. Przedostatnia wersja była drukowana w dwóch częściach na łamach periodyku „Dialogi Polityczne/Political Dialogues. Journal of Political Theory” wydawanego przez Wydział Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie UMK: część pierwsza pt. Neokonserwatyzm amerykański: jego geneza, rozwój i wpływ na politykę USA – w numerze 27/2019, część druga pt. Świat ideowy amerykańskiego neokonserwatyzmu – w numerze 32/2022.

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze