Dziwię się wciąż i dziwić się nie przestanę, że doszło do tak bliskiego związku między narodowcami a wolnościowcami. W czasie kampanii wyborczej Ruch Narodowy chował się wstydliwie za parawanem Konfederacji, nie podkreślając swej tożsamości. Etos nacjonalizmu jest etosem kolektywizmu, etos liberalizmu zaś jest zdecydowanie antykolektywistyczny. Wielu ludziom te odmienne ideologie pomieszały się w głowie. W związku z tym przypominamy, na czym polega narodowe myślenie.
Podstawą nacjonalizmu jest uznanie narodu za fundament życia społecznego. Wspólnota narodowa ma jednoczyć i określać wspólny cel. Nacjonalistami są ci, którzy za naczelny cel uznają dobro narodu. Nie są nimi wyznawcy haseł międzynarodowych, a więc komuniści i liberałowie. Dobro narodu jest nadrzędne w stosunku do interesów grupowych czy klasowych. Za dobro ojczyzny uznajemy jej niepodległość i suwerenność w różnych wymiarach. Ojczyzna jest wspólnym obowiązkiem. Interesy własnej ojczyzny mają prymat.
Naród to przede wszystkim świadomość wspólnoty kulturowej, historycznej i obyczajowej, która nie ograniczając naszej osobowości, wiąże nas węzłami solidarności z innymi ludźmi. Narodowcy przyjmują ideę narodu jako organicznej wspólnoty bezinteresownych, ofiarnie służących publicznemu dobru osób. Konfliktom klasowym przeciwstawia się solidaryzm narodowy. Idea solidaryzmu czyni z narodu zwartą ponadklasową całość wszechpolską.
Kwestie ekonomiczne powinny być oparte o sprawiedliwość, pomocniczość i solidarność. Nie prawica, nie lewica jest ważna, ale organiczna wizja narodu i społeczeństwa. Ani socjalizm, ani kapitalizm, tylko program narodowy. Dystrybucjonizm krytykuje zarówno kapitalizm, jak i socjalizm. Model gospodarczy narodu jest oparty na powszechnej wartości prywatnej. Własność prywatna nie powinna stanowić absolutnego dogmatu, ponieważ interes wspólnoty stoi wyżej aniżeli interes jednostki.
Nacjonalizm domagając się praw dla własnego narodu szanuje inne narody. Narodowcy podkreślają równorzędność wszystkich narodów historycznych i nie nawołują do żadnej agresji. Toteż nie dadzą się wysłać żadnym jastrzębiom na konfrontację zbrojną jako mięso armatnie, by byli zmieceni z powierzchni ziemi w czystce etnicznej. Tylko wojna obronna jest sprawiedliwa. Niszczenie jednych narodów przez inne jest niedopuszczalne.
Przed wojną stronnictwo narodowe było największą partią polityczną w Polsce. Głównym wyrazicielem nacjonalizmu polskiego była endecja i wyodrębniony z niej nurt narodowo – radykalny. W czasie okupacji i w okresie stalinowskim nastąpiło zniszczenie ruchu narodowego. Represje doprowadziły do zerwania ciągłości organizacyjnej ruchu i jego rozbicia, uniemożliwiając naturalną wymianę pokoleń i reprodukcję kadr. Ideologia narodowa nie została nigdy jednak całkowicie wykorzeniona.
W III RP różne ugrupowania endeckie wchodzą bez zaplecza finansowego. Występuje wciąż głęboka dezintegracja ruchu, a próby scalenia w jedną formację napotykają opór wynikający z personalnych ambicji i wzajemnych animozji. Należy stworzyć środowisko narodowe i formować kadry przez współpracę różnych partii i wspólny udział w wyborach, aby doprowadzić do utworzenia siły politycznej konsekwentnie egzekwującej realizację interesów narodowych. Celem jest stworzenie silnego bloku narodowego, powołanie jednej partii narodowej dla uzyskania realnych wpływów politycznych na poziomie krajowym. Trzeba zjednoczyć ruch narodowy, bo jego słabość sprawia, że nie liczy się na polskiej scenie politycznej.
Polityka narodowa odrzuca romantyczne koncepcje polityczne oparte na emocjach, a sama jest wynikiem chłodnej analizy politycznego układu sił. Realizm polityczny narodowców to sztuka osiągania tego, co jest możliwe. Naród nie jest świadomy, że jesteśmy wciąż w obcej niewoli. Póki co obserwujemy wymieranie narodu, rozwody, pijaństwo. Panuje jednak wiara w szanse naprawy tego stanu rzeczy, w zdolności regeneracyjne narodu. Należy przy tym uwzględnić tradycyjną endecką koncepcję narodu jako wspólnoty pokoleń.
Nadzieją narodu jest młode pokolenie. Niechaj pracuje, by zająć jak najwyższe stanowiska w przemyśle i handlu, nauce, sztukach pięknych, w środkach masowego przekazu, w służbie państwowej i polityce. Wybijając się na szczyty najlepiej będzie służyć Polsce. Niech wspina się po drabinie społecznej, aby roztaczać swoje wpływy na wszystkie dziedziny życia.
Stanisław Tujaka

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







To samo można byłoby napisać o partii Brauna.
Powodem dla którego jest jak jest – jest nic innego jak uwiąd intelektualny polskich narodowców. Większość z nich nie ma nic wspólnego z Polskim Narodem i jego problemami dnia codziennego. Wystarczy prześledzić życiorysy rodzinne… Większość polskich Narodowców o których zagaja Pan Tujaka to wymuskani synusiowie i córunie mamuś i tatusiów dorobkiewiczów których jedynym wysiłkiem życiowym w III RP było bycie wiecznym studentem albo wiecznym działaczem w przerwach na zaczytywanie się pierdoletami żydowskich klasyków libertarianizmu. Ich związek z polskim nacjonalizmem to zacytowanie 5 formułek z Dmowskiego ( rzecz jasna nawet bez zrozumienia że Roman pisał de facto o nich samych , o ludziach tego pokroju te zgryźliwe formułki a nie o lewakach czy socjalistach ). Swoją drogą nic mnie tak setnie nie ubawia jak te antyżydowskie tyrady polskich antysystemowców czyli ludzi którzy prezentują stricte talmudyczny sposób myślenia. No bo jaki inny niby skoro ich guru są Korwin , Michalkiewicz , Braun czy Cejrowski ? Grono populistów którym najlepiej wychodzi operowanie łatwymi i tanimi hasełkami dla plebsu w stylu że każdy będzie Bezosem z Amazonu… Choćby takimi jak ich credo – chcącemu nie dzieje się krzywda , wszyscy won ! czy zlikwidujmy systemowy paśnik ! Albo głupkowaty postulat u zarania czyli ,, dobrowolne oskładkowanie ” he he he ! albo postulat likwidacji Związków Zawodowych ale jednocześnie zrobienie z Senatu izby pracodawców. Że już o piep….. Mentzena nie wspomnę czyli gadka że jak kogoś na coś nie stać to niech pracuje w 4 pracach nawet do stanu półprzytomnego zataczania się. No szkoda że nie w 40 i 4 , to dopiero byłoby mistyczne. Brakuje tu już tylko ,, mądrości ” od pługa typu Bóg tak chciał – czyli wprost odwołania się do ideologii Sanhedrynu który taką nawijką że Jahwe tak chce celowo trzymał Izraelitów w bidze , głodzie i chłodzie… Stąd tak im w smak nie był Jezus nawet gdyby nie był Synem Bożym byłby im nie w smak nawet jako Rabbi bo negował zasadę że Jahwe tak chce. Ale co tu dużo gadać. Kto ma oczy ten widzi a kto ma uszy ten słyszy. Polscy Narodowcy stali się ,, kawiorowym antysystemem ” i tyle. Ich postulaty likwidacji PIP-u , ZUS , KRUS , NFZ , Poczty Polskiej , Mediów Publicznych , PGZ-u , deparcelizacji Spółek Państwowych czy komercjalizacji służby zdrowia i szkolnictwa a to tylko pierwsze z brzegu to nic innego jak lenistwo umysłowe. Jak się nie chce wykonać pracy u podstaw , obmyśleć koncepcji głębokich reform , koncepcji wytworzenia etycznych elit państwowych to nie pozostaje nic innego jak tylko klepanie zbioru pustych frazesów których by się nie powstydził Kononowicz od tego by nie było niczego… dla takich Narodowców nie ma innej drogi niż dwie ścieżki – A) bycie szczekającym ratlerkiem u Korwina , Mentzena albo Brauna na libertariańskim dywanie lub B) bycie potulnym podnóżkiem koalicyjnym systemowców w postaci Kaczyńskiego , Morawieckiego czy Nawrockiego na etatystycznej fusze. Ci ludzie nie tylko nie wierzą we własne Państwo i Naród. Oni przede wszystkim nie wierzą w siebie i ideę którą może i mają w sercu ale zamkniętą na tysiąc spustów. Oczywiście czy Pan Tujaka czy Ja czy ktokolwiek na Nacjonalista.pl ma z nimi punkty styczne i wspólne , no wszak chciał lub nie chciał stoimy mniej lub bardziej po tej samej flance jednak oczekiwać od ,, kawiorowego antysystemu ” budowy Wielkiej Polski to tak jak oczekiwać od roweru ścigania się z bolidem. Nie ma w tych ludziach żadnej świeżej myśli prócz mielenia sloganu o ,, państwie minimum ” i to mielenia w sytuacji gdy do uja…. wafla my nie mamy już państwa prawie w ogóle. Mamy twór widmo który pędzi do zakończenia swego żywota w odsłonie 3RP w wojnie z Rosją i Białorusią. Krótko mówiąc zaprzańcy z PO i PIS wyprowadzają ostatnie srebra rodowe z domu w ręce obcokrajowców a polscy narodowcy zamiast powstrzymać ten proceder jako taki to kłócą się bo oni chcą te srebra wyprowadzić do kolegi z apartamentowca trzy osiedla dalej…
„Ich postulaty likwidacji PIP-u , ZUS , KRUS , NFZ , Poczty Polskiej , Mediów Publicznych , PGZ-u , deparcelizacji Spółek Państwowych czy komercjalizacji służby zdrowia i szkolnictwa a to tylko pierwsze z brzegu to nic innego jak lenistwo umysłowe.”
Połączone z niewiedzą o tym:
– że liberalizm stręczyli Polsce zaborcy, aby nie dopuścić do kolejnych powstań,
– jak wyglądała próba odbudowy gospodarczej Polski między 1921 a 1936 rokiem, czyli do czasów przejęcia rządów przez Kwiatkowskiego, a może i nienawiścią do dobra publicznego, która w III RP zaczęła się od likwidacji kopalń, którą podsunął Polsce Bank Światowy. I niechęć do systemu planistycznego PRL, choć współcześnie możnaby pójść w niego w nowocześniejszej formie, z pewną akceptacją własności prywatnej poza tą od globalistów.
– dlaczego Wiślicki zdecydował się odbudować pierwsze zakłady przemysłowe w 1944 r.,
– dlaczego Plan Marshalla byłby nie do przyjęcia nawet przez niektóre rządy II RP,
– dlaczego prywatyzowano poszczególne spółki za Balcerowicza, gdy Polacy byli zabiedzeni poza wąską warstwą beneficjentów,
– dlaczego likwidacje górnictwa i hutnictwa na Śląsku spowodowało pojawienie się RAŚ wraz z pacyfikacją polskiego wywiadu poprzez jego przejście na służbę amerykańską w 1987 roku.
„W czasie okupacji i w okresie stalinowskim nastąpiło zniszczenie ruchu narodowego.”
Bo NSZ dał się zagnać do lasu. Nikt nie zmiarkował w porę, że należało pójść na zachód z Brygadą Świętokrzyską i przeczekać okres stalinowski gdzieś w Anglii, a potem spróbować wrócić za Gomułki czy Gierka. Pozostanie NSZu w Polsce stalinowskiej było zasadniczo strategiczną przegraną dla całego ruchu, bo w ten sposób NSZ oddał Polskę KORowcom, czyli lewicy laickiej i zdrajcom oraz masonerii – z Michnikiem, Kuroniem, Lipskim, Kaczyńskimi czy Geremkiem, który górników czy hutników nienawidził, mimo, że mieli być istotą systemu socjalistycznego. Daliśmy się zrobić niczym powstańcy warszawscy, a nawet gorzej, bo komuna praw kombatanckich nie nadawała.
KOR ze swoim składem nadawał się jedynie do spróbowania przejęcia władzy w nim.
A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę . Tak – trzeba – z młodymi naprzód iść, nie ma innej drogi – inaczej jest śmiesznosć.