Ponerologia (z greckiego poneros – zło) w teologii jest nauką o złu. Główne działy tej nauki to natura zła, pochodzenie zła i zło względem władzy Boga. Ponerologia polityczna natomiast to nauka psychiatryczna o naturze zła w odniesieniu do celów politycznych. Ponerologia polityczna jest teorią opracowaną przez polskiego psychiatrę Andrzeja Łobaczewskiego. A. Łobaczewski zastosował psychologię, socjologię, filozofię i historię do analizy takich zjawisk jak agresywna wojna, czystka etniczna, ludobójstwo i despotyzm.
Twórcy ponerologii
Andrzej M. Łobaczewski (1921 – 2008) studiował psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, jednocześnie pracując na własne utrzymanie. Podejrzany przez władze polityczne o nadmierną wiedzę o patologicznym charakterze systemu, został zmuszony do emigracji w 1977 roku. Przybywając do Stanów Zjednoczonych, przez długi czas był ofiarą klimatu podejrzliwości i kontrwywiadu. Mimo trudności praktycznych, książka „Ponerologia polityczna” została napisana w Nowym Jorku w 1984 roku. Próby wydania książki, datowane na ten okres, nie powiodły się. Poważnie chory, wrócił do Polski w 1990 roku pod opieką byłych kolegów. Stopniowa poprawa stanu zdrowia pozwoliła mu wznowić pracę i opublikować kolejną pracę dotyczącą psychoterapii i socjopsychologii w 2005 roku.
Za innych przedstawicieli tego nurtu myślenia można uznać wybitnych polskich psychiatrów Kazimierza Dąbrowskiego (1902 – 1980) i Antoniego Kępińskiego (1918 – 1972).
Stan zdrowia psychicznego społeczeństwa
Według Łobaczewskiego wszystkie społeczeństwa fluktuują między „czasami powodzenia” i „czasami niepowodzenia”. W czasach powodzenia klasy uprzywilejowane cieszą się pomyślnością i tłumią zaawansowaną wiedzę psychologiczną o psychopatologicznych wpływach w strukturach władzy. Pomimo powodzenia, w tych pomyślnych czasach nie muszą być przestrzegane zasady etyczne, gdyż powodzenie klas uprzywilejowanych wynika z ucisku lub wyzysku innych. Dla zablokowania takich niewygodnych prawd ( głosu sumienia) uprzywilejowani wykorzystują „myślenie konwersyjne”, co oznacza zmianę wyniku rozumowania na wygodniejszy wniosek. Towarzyszy temu wzrost egotyzmu i emocjonalizmu. Ta rosnąca „histeria” klas uprzywilejowanych szerzy się w społeczeństwie przez kilka pokoleń. Histeria ta powoduje, że ludzie tracą zdolność do odróżniania jednostek psychologicznie zdrowych od jednostek patologicznych. W tym środowisku zachowanie „charakteropatów” lub osobników z niewielkimi uszkodzeniami tkanki mózgowej (np. wskutek substancji toksycznych, wirusów, trudnych porodów, patologicznego wychowania) jest akceptowane jako normalne. Umożliwia to ujednolicenie zachowania z osobnikami o dewiacjach genetycznych, z psychopatią włącznie. Ostatecznie społeczeństwo zbliżając się do maksymalnej histerii staje się tak spolaryzowane i sparaliżowane, że do władzy mogą dość najbardziej patologicznie egoistyczni ze wszystkich „charyzmatycznych liderów”. Charyzmatyczny przywódca pogarsza psychologiczne zdrowie ludzi znajdujących się pod jego wpływem. Może to zapoczątkować „patokrację”, w której osobniki z biologicznie spowodowaną psychopatologią obejmującą zakłócenia osobowości (a w szczególności psychopatię} zajmują pozycje władzy i wpływu. Zdaniem wielu ludzi współczesną epokę znamionuje atmosfera lękowa.
Źli ludzie
Pytanie o źródła zła nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Istnieje wiele hipotez o genezie zła. Tutaj zajmiemy się tezą, że na ziemi panoszy się zło, bo czynią je źli ludzie. Pochodzenie złych ludzi jest uwarunkowane genetycznie lub środowiskowo. Trudno to zaakceptować, ale zwykli ludzie muszą codziennie walczyć ze złem, bo samo nie odejdzie. Źli ludzie mieszkają wśród nas. Są to głównie psychopaci. Lubią zadawać ból innym i są niezdolni do zmiany. Niektórzy z nich awansują bardzo wysoko i przejmują kontrolę. Jest ich coraz więcej, szczególnie w polityce.
Psychopaci i inni dewianci tworzą politycznie aktywną siatkę porozumień mafijnych, wyobcowaną z więzi społecznych normalnych ludzi. Normalni ludzie są dla nich kosmicznie naiwni. Normalny człowiek jest podporządkowany osobnikom psychicznie nienormalnym. Psychopaci mają wrodzone zdolności do manipulowania otoczeniem i to ich zasadniczo identyfikuje. W życiu społecznym zachowują się paranoicznie. Nikomu nie wierzą. Nikomu nie ufają. Są podstępni i przebiegli. Udają przyjaciół, ukrywając wrogość. Jak ognia boją się prawdy, która ich demaskuje. Do celu idą po trupach. Nie mają uczuć wyższych. Gardzą słabszymi. Liczą się jedynie z siłą. Mają skłonność do fałszywych oskarżeń i prowokacji. Oszukiwanie jest ich sposobem na życie.
Psychopaci
Pewien procent ludzi rodzi się już ze skłonnością do popełniania złych czynów. Tezą Łobaczewskiego jest, że niewielki odsetek ludzi to urodzeni psychopaci. Na 20 ludzi jeden jest psychopatą – osobnikiem bez poczucia troski o dobro innych i nie mającym wyrzutów sumienia. Psychopata może kłamać, kraść, oszukiwać i zabijać, nie czując przy tym smutku i żalu. Daje mu to przewagę nad normalną osobą. Psychopata to osobnik antyspołeczny. Kryteria diagnostyczne obejmują nieliczenie się z uczuciami innych, lekceważenie norm moralnych, niemożność utrzymania związków międzyludzkich, niska tolerancja frustracji i próg wyzwalania agresji, niezdolność przeżywania poczucia winy i uczenia się oraz skłonność do obwiniania innych.
Słaby nacisk emocji pozwala psychopatom rozwijać sprawne rozumowanie spekulatywne, przydatne np. dla wykorzystywania emocjonalności innych ludzi. Psychopaci nie zwracają uwagi na uczucia innych. Są skłonni do szukania odwetu. Według nich tylko silna władza może utrzymać ład w społeczeństwie. Władza dla nich to narzucanie swojej woli innym przez otwarty lub ukryty przymus. Jeśli psychopaci osiągną wadzę, stają się niezdolni do powrotu do normalnego życia ludzkiego.
Cechy osobowości psychopatycznej są następujące:
- nie posiada sumienia, żadnego poczucia winy, troski o samopoczucie obcych osób, przyjaciół czy nawet członków rodziny,
- nie wykazuje żadnej walki ze wstydem,
- nie zna pojęcia odpowiedzialności,
- jest drapieżcą żerującym na innych,
- czerpie radość ze sprawiania innym bólu,
- nigdy nie naprawia popełnionych przez siebie błędów, gdyż oznaczałoby to przyznanie się do ich popełnienia,
- zrobi wszystko, żeby chronić swoje lenistwo i zachować integralność swojej chorej jaźni,
- raczej zniszczy innych, niż miałby ich zadowolić.
Osobowość antyspołeczna
Psychopatia schizoidalna jest dziedziczona. Osobnicy tacy odrywają się od dyscypliny faktów i myślenia. Rozbiegane myśli, szczególnie w czasie bezsennych nocy, budują paranoidalne widzenie świata i takież idee, rewolucyjne i mściwe. Jawnie wypowiedziana deklaracja schizoidalna ma ponerogenny wpływ. Obok psychopatii właściwej jest też wiele innych przyczyn występowania antyspołecznego zaburzenia osobowości. Charakteropatia pokazuje się, kiedy następuje uszkodzenie tkanki mózgowej i pojawiają się nieprawidłowości w funkcjonowaniu mózgu. Tak więc charakteropatie występują po niektórych chorobach, polekowo albo też są to socjopatie indukowane środowiskowo.
Tworzone przez takich osobników związki polegają na eksploatacji drugiej osoby. Brak im umiejętności kochania. Bezwstydnie kłamią i mogą bezlitośnie traktować tych, którzy im zaufali. Łatwo przychodzi im sprzeciwianie się oczekiwaniom innych. Oddzielenie czynników środowiskowych od genetycznych jest trudne w każdym przypadku. Jak wykazały badania, za zachowania aspołeczne w większym stopniu odpowiadają czynniki środowiskowe niż genetyczne, takie jak komplikacje w okresie życia prenatalnego i okołoporodowe, np. uszkodzenia mózgu. Osoby dopuszczające się zachowań antyspołecznych wykazują ogólne obniżenie reakcji psychofizjologicznych (niskie tętno i przewodnictwo skórne), ograniczenie wrażliwości na cierpienia innych, zdolności do bezlitosnej przemocy. Kontekst rodzinny i społeczny może doprowadzić do wystąpienia deficytu zdolności kontrolowania emocji. Nieczułość i obojętność na prawa innych ludzi objawia się kłamstwem, kradzieżami i oszustwem. Oszukiwanie innych dla przyjemności, skłonność do manipulowania innymi i ukrywania prawdy łączy się z racjonalizacją wyrządzania krzywdy, szkodzenia i okradania innych. Pozostałe cechy to sztuczny urok, nieszczerość i nieuczciwość, brak wyrzutów sumienia i wstydu, brak poczucia winy, brak odpowiedzialności, egocentryzm, brak wrażliwości emocjonalnej, brak podenerwowania lub niepokoju oraz ubóstwo emocjonalne.
Dewiacje psychopatyczne
Wysoki poziom narcyzmu jest kluczowym elementem psychopatii. Narcyzi są totalnie egocentryczni, nie ma w nich śladu empatii, dążą do osiągnięcia swoich celów z bezwzględną hiperaktywnością. Psychologia Self (Gestalt) utrzymuje, że psychiczne funkcjonowanie człowieka jest zawsze osadzone w relacjach społecznych. W odróżnieniu od teorii freudowskiej psychologia Self nie jest teorią popędu i nie postrzega konfliktu edypalnego jako centralnego punktu ludzkiej motywacji lub patologii. Według psychologii Self najważniejsze problemy psychologiczne wynikające z bolesnych doświadczeń rozwojowych wyrażane są w postaci niekontrolowanego gniewu, zwanego wściekłością narcystyczną. Narcystyczna wściekłość bierze się ze skrajnego strachu. Niesamowita zawziętość ataków psychopaty to fanatyczna potrzeba zemsty i niekończący się przymus wyrównywania rachunków po doznaniu krzywdy, wściekłość która nie ma końca. Sam fakt, że druga osoba jest niezależna, jest przez osoby z intensywnymi narcystycznymi potrzebami odbierany jako obraźliwy.
U psychopaty wyrafinowana i błyskotliwa inteligencja jest wykorzystywana w służbie ograniczonej lub odbiegającej od normy natury emocjonalnej. U psychopaty mózg rozwijał się bez jednoczesnego dojrzewania emocjonalnego. Należy pamiętać, że to, co psychopata uważa za dobre, nie ma nic wspólnego z prawdą, honorem, przyzwoitością, względami dla drugiego człowieka czy czymkolwiek innym niż to, czego w danej chwili psychopata chce. W ten sposób może on naruszać prawa innych ludzi, popełniać dowolne złe uczynki i nadal spać jak niemowlę, bo nie zrobił nic złego. Psychopaci mają wadliwe oprogramowanie. Są zaprogramowani inaczej niż inni ludzie. Ludzie o zawyżonej adaptacji społeczno-zawodowej stają się zwolennikami rządów silnej ręki, które mają chronić ich pozycję. Obiecać, zapewnić, podpisać, a niczego nie dotrzymać, jest postępowaniem właściwym dla psychopatów. Psychopaci stworzą nową władzę, a tamci odmienni, ale bardziej sprawni w różnych zawodach, powinni pracować, aby im to zapewnić. Sytuacja podporządkowania człowieka normalnego osobnikom psychicznie nienormalnym pozbawia tego człowieka naturalnego prawa do zachowania własnej higieny psychicznej, dostatecznej autonomii swojej osobowości i możliwości używania swojego zdrowego rozsądku.
Walka o władzę
Władza to narzucanie swojej woli innym przez otwarty lub skryty przymus. Psychopaci mają przewagę nad normalnymi ludźmi w walce o władzę w hierarchiach cywilizacyjnych, a szczególnie w hierarchiach militarnych. Instytucje militarne są wprost idealne dla psychopatycznych zabójców. To mniej więcej 5% mężczyzn, którzy nie czują wyrzutów sumienia zabijając swych bliźnich, to najlepsi żołnierze. Wojny są zrytualizowanymi morderstwami masowymi, dokonywanymi przez psychopatów na normalnych ludziach. To nie może wyjść na dobre genetycznym zapisom ludzkości. W związku z tym jej psychopatyzacja rośnie.
Normy dotyczące zachowania się żołnierzy w czasie walki ustalane są przez psychopatów. W pozornie zdrowym normalnym społeczeństwie psychopaci korzystają z olbrzymiej ilości władzy. Psychopaci potrafią kłamać bez charakterystycznego napięcia psychicznego, dającego się mierzyć przy użyciu wykrywacza kłamstw. Są obdarzeni w prawie bezgraniczną uwodzicielskość. W efekcie wszystkie hierarchie nieuchronnie zostają obsadzone psychopatami.
Jedynym spiskiem, który się liczy, jest spisek psychopatów przeciwko całej reszcie nas. Psychopaci walczą o utrzymanie swojej niewspółmiernej władzy, a ponieważ władza ta jest coraz bardziej zagrożona, psychopaci są coraz bardziej zdesperowani. Zbrodniczy syndykat, albo zazębiające się ze sobą syndykaty, czai się ponad zwykłym społeczeństwem i ponad prawem. Cała zgraja ewidentnych psychopatów rządzi naszą cywilizacją, a rządzą w przerażeniu. To swoją własną grozę utracenia władzy projektują na nas. Psychopaci udając normalność manipulują z zimną krwią normalnymi ludźmi. Strach i nienawiść w roli spoiwa społecznego zastępują miłość. Psychopaci rządzą poprzez kłamstwa i zastraszanie. Gangi psychopatów na przemian ze sobą konkurują lub współpracują.
Psychopata nie posiada sumienia, poczucia winy, uczucia troski o innych, nawet członków rodziny. Nie prowadzi żadnej walki ze wstydem i nie zna pojęcia odpowiedzialności. Jest w stanie imitować prawdziwe uczucia, jest drapieżnikiem żerującym na innych. Czerpie radość ze sprawiania innym bólu. Absolutnie nie chce przyznać się do winy ani próbować zrozumieć siebie. Zły człowiek wiedzie swoje życie usiłując doprowadzić do tego, żeby zarówno on sam, jak i inni ludzie widzieli go takim, jakim chce być postrzegany, a nie takim, jakim jest naprawdę. Oznacza to udawanie, kłamanie i wszystko inne, co jest w tym celu konieczne. Dlatego też żaden błąd popełniony przez złego człowieka nigdy nie będzie naprawiony, oznaczałoby to bowiem przyznanie się do jego popełnienia.
Oszukiwanie jest jedną z głównych cech złych ludzi. Jest to dla nich niezmiernie ważne, skoro nie chcą, żeby większość ludzi od nich stroniła. Niektórzy z nich są w tym naprawdę świetni. Wielu bardzo dobrze sobie radzi ze wzbudzeniem zaufania. Psychopata dzięki swojej zimnej krwi nigdy nie zostanie zdemaskowany przez innych. Psychopaci mają dziwną przewagę nad większością ludzi, którzy są kontrolowani przez swoje sumienie. Rozległe są możliwości sprawujących władzę psychopatów.
Patokracja
Patokracja to system kontroli, dywersji i terroru, którego zadaniem jest zapobiec ujawnieniu patologicznej natury systemu. Wiedza i świadomość istoty zjawiska patokracji wzmacnia odporność psychiczną społeczeństw i daje realne kryteria i środki samoobrony. Imperium patokratyczne zapobiega prewencyjnie i umiejętnie powstaniu takiej sytuacji. Świadomość swojej odmienności i ta specyficzna wiedza psychologiczna dana psychopatom, wzmocniona fragmentami wiedzy książkowej, pozwalają im na znajdowanie skutecznych środków zapobiegawczych, w swoich skutkach tragicznych dla wielu zwykłych ludzi i dla nauki. Ci, którzy nieopatrznym słowem zdradzili się z tym, że wiedzą już zbyt wiele w tej niebezpiecznej dziedzinie, zostawali zgładzeni lub wypędzeni. Swoista samowiedza patokracji, tak trudno zrozumiała w kategoriach naturalnego światopoglądu, jest czynnikiem jej swoistego geniuszu. Zrozumienie ludzkiego instynktu gatunkowego stanowi klucz do zrozumienia człowieka, poznanie zaś anomalii tego podłoża stanowi klucz do zrozumienia natury patokracji.
To psychopaci narzucają nam kryterium normalności. Kiedy psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt, to stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, a tym samym ludzi normalnych za wadliwych. Psychopata jest zdrowy psychicznie i fizycznie. Jego anomalia polega na deficycie naturalnych, ludzkich odpowiedzi instynktu, tego pierwszego wychowawcy człowieka. Na podłożu tego deficytu, w procesie rozwojowym, wytwarza się korespondujący deficyt uczuciowości wyższej oraz ubogie i zniekształcone pojęcia światopoglądu psychologicznego i społeczno-moralnego. To prowadzi do uczucia obcości w świecie, gdzie dominują ludzi zwyczajni, który stawia im nader trudne wymagania. Buntują się przeciw takiemu społeczeństwu. Poczucie odmienności rodzi się u nich bardzo wcześnie. Podobnie wcześnie pojawia się charakterystyczna zdolność, która ułatwia im wzajemne rozpoznawanie się. Szybko tworzą własne siatki powiązań wewnątrz społeczeństwa, ale także zdają sobie sprawę, że są wszędzie, we wszystkich grupach społecznych i we wszystkich krajach. Działają sprytem i bezwzględnością, gardzą obyczajami normalnych ludzi. Inteligencja psychopatów niewiele ustępuje inteligencji normalnych ludzi. Są elokwentni. Ich świat jest zawsze podzielony na my i oni. Psychopaci przesuwają się do wpływowych pozycji (w polityce, biznesie, wojsku itd.) i łączą się z innymi psychopatami celem uformowania spójnych wewnętrznych struktur, które mają zdolność przejęcia całych ruchów. Często awansują bardzo wysoko przez przebiegłość, oszukiwanie i bezwzględność.
Ideologia służy jako maska dla ukrycia prawdziwych intencji grupy. Obecność pewnej ideologii, zawsze usprawiedliwiającej działalność i dostarczającej motywów propagandowych, należy uważać za zjawisko powszechne. Natura ludzka domaga się bowiem tego, aby sprawy podłe zostały otoczone pewnym mitem, aby oszukiwać świadomość własną i krytycyzm innych ludzi. Do chorego systemu społecznego włączają się dalsi nosiciele, przeważnie dziedzicznych, aberracji psychicznych. Dokonują oni dzieła ostatecznego przekształcenia treści takiego zrzeszenia tak, że staje się ono patologiczną karykaturą jego pierwotnej ideologii. W końcu, w wyniku takich przeobrażeń, dochodzi do generalnej rozprawy z wyznawcami pierwotnej ideologii, której rzeczywista treść została istotnie odmieniona.
Rządzą nami obłąkani ludzie dla obłąkańczych celów
Nasz świat jest miejscem okrutnym, pełnym agresji. Nauka wykazała, że pochodzenie zła jest uwarunkowane genetyczne. Niewielki procent ludzi rodzi się bez sumienia (są psychopatyczni) i ma skłonność do popełnienia złych aktów na innych. To przez nich wszystkie cywilizacje były i są oparte na niewolnictwie i działaniach wojennych, czyli masowych morderstwach. Psychopaci odegrali niewspółmierną rolę w rozwoju cywilizacji, są bowiem tak zaprogramowani, żeby bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia kłamać, zabijać, ranić i generalnie sprowadzać na ludzi ogromne cierpienia. Jednostka psychopatyczna jest lepiej przystosowana do społeczeństwa o zaburzonych więziach społecznych. A przy tym zwodniczy psychopata ma maskę zdrowia psychicznego.
Psychopaci wykorzystują następujący przepis na cywilizację: „Użyj kłamstwa i prania mózgu dla stworzenia armii sterowanych morderców. Wykorzystaj tę armię, by zniewolić ogromną liczbę ludzi, tzn. żeby przejąć kontrolę nad ich pracą i jej owocami. Wykorzystaj tę niewolniczą siłę roboczą do udoskonalenia techniki prania mózgu, posługując się nadwyżkami ekonomicznymi, by zatrudnić pisarzy, księży, ludzi od public relations. Następnie wróć do pierwszego kroku i powtórz proces”.
Z jakiegoś powodu jesteśmy tak zaprogramowani genetycznie, żeby najbardziej obawiać się krzywd, których możemy doznawać w wyniku rozmyślnego działania naszych bliźnich. Psychopaci, których powinniśmy się bać, wykorzystują ten strach, przekierowując go na dogodnie dobrane grupy. Naszym obowiązkiem jest przeciwstawiać się złu.
Stanisław Tujaka

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze