life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Europa bez Ameryki – Alain de Benoist w rozmowie z Aleksandrem Duginem

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Alain de Benoist – francuski pisarz, filozof i dziennikarz. Z pochodzenia arystokrata, absolwent Sorbony, wszechstronnie wykształcony (studiował filozofię, prawo i socjologię), znany jest jako ideologiczny poszukiwacz Trzeciej Drogi, krytyk lewicowo-prawicowej dychotomii i zwolennik etnopluralizmu. Jego publicystyka o tematyce społecznej znalazła niejednokrotnie uznanie na łamach zarówno prawicowej, jak i lewicowej mainstreamowej prasy, co daje najlepsze świadectwo jego światopoglądowi. Wydał ponad 50 książek. Przyznaje się do czerpania ideowych inspiracji z takich postaci historycznych jak Antonio Gramsci, Julius Evola czy Ernst Jünger. Artykuły Alaina pojawiają się regularnie na portalu Nacjonalista.pl – zobacz TUTAJ

Aleksandr Dugin – profesor, geopolityk, więcej o jego poglądach TUTAJ

Jako ciekawostkę i uzupełnienie przypominamy archiwalny wywiad z Alainem de Benoistem zatytułowany „Dżihad kontra McŚwiat”. Publikacja dzięki uprzejmości twórców strony „Les Amis d’Alain de Benoist„, polecanej już w naszym katalogu. (WT)

benoist

1) Jak Pan osądza zniszczenie wież WTC w Ameryce? Czy jest możliwe jakieś symboliczne wyjaśnienie tego, co się wydarzyło?

Stany Zjednoczone doświadczyły okropnej tragedii ludzkiej. Ta tragedia nie może być izolowana od kontekstu politycznego, który sam w sobie ją wyjaśnia. Potępienie terroryzmu przeciwko ludności cywilnej jest oczywiście konieczne, jednak musimy także wziąć pod uwagę przyczyny, które tworzą terroryzm. Jest prawdą, iż Amerykanie obecnie fizycznie cierpią, lecz nie można pomijać konsekwencji złej polityki międzynarodowej, jaką prowadzą od dziesięcioleci ich przywódcy. Ta polityka wyprodukowała na świecie tak wiele nędzy, nieszczęść oraz katastrof, że część świata interpretuje politykę amerykańską jako deklarację wojny przeciwko nim.

Dzisiaj najbardziej ekstremalne elementy tej części świata odpowiadają wojną przeciw Stanom Zjednoczonym. Robią to za pomocą właściwych im metod (bez względu na granice, bez zastanawiania się o swoje lub innych życie) oraz w swoim własnym rozumieniu (kontr-argument używany przez słabych przeciwko silnym).

2) Co Pan myśli o rzeczywistej inspiracji do akcji terrorystycznych?

Terroryści obiektywnie, jak to sugerują dowody, upokorzyli Amerykę, atakując w spektakularny sposób najbardziej reprezentatywne symbole jej potęgi, pokazując, że jej terytorium nie jest już dłużej bezpiecznym rajem. Jak pokazują efekty, osiągnęli oni swój cel. Dla Ameryki jest to bezprecedensowe poniżenie. Konsekwencje są wciąż trudne do przewidzenia. Najbardziej godne uwagi rezultaty będą zamanifestowane na obszarze ekonomii, finansów i stosunków międzynarodowych.

3) Czy sądzi Pan, że ich możliwy odwet wywoła reakcję łańcuchową?

Bez wątpienia Amerykanie oczekują odwetu, będącego pokazem potęgi i okrutnej siły. Atak na Pearl Harbour 7 grudnia 1941 r. (z 2,400 zabitych) był odpłacony setki razy silniejszą bombą atomową, zrzuconą na cywilną ludność Japonii. Porównywanie tego z tym, co wy-darzyło się w Nowym Jorku i Waszyngtonie nie jest zafałszowaniem. Problemem tych dni jest natomiast fakt, iż nie wiemy, kto gra rolę Japończyków. Pierwsza faza śledztwa wskazuje na odpowiedzialność ugrupowań islamskich. Przedstawiono nazwisko Osamy Bin Ladena, który stanie się obsesją Amerykanów na długie miesiące. Jednak ten ruch nigdy nie prze-

kroczył odrębności ani nawet nie był powiązany tylko z jednym człowiekiem, grupą czy jednym krajem. Jest mglisty, jak ulotna sieć. Wyeliminowanie bin Ladena zadowoli Waszyngton, lecz oczywiście nie rozwiąże „zagrożenia terrorystycznego”. Ameryka została zaatakowana przez niewidzialnego wroga, który nie ma nazwy. Została zaatakowana przez „sieć”. W epoce sieci, figura partyzanta ujawniła się w całej swojej pełni. Ataki na Nowy Jork i Waszyngton są aktami wojny postmodernistycznej.

4) Czy istnieje poważne niebezpieczeństwo dla Europy? Czy przewiduje Pan kolejny symboliczny cel, który mogą zaatakować terroryści z podobną efektywnością?

Żaden kraj nie ucieknie przed terroryzmem. To właśnie widzieliśmy. Nie ma żadnego nietykalnego sanktuarium. Jednakże każdy kraj dobrze rozumie konieczność zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Najlepszym sposobem osiągnięcia tego jest decydowanie o swojej własnej polityce z zachowaniem niepodzielnej suwerenności, przeprowadzając, jeśli to konieczne, swoje własne operacje wojenne, lecz nie wojny z innymi. Dla Europy największym ryzykiem staje się branie w przyszłości z powodu solidarności z Ameryką, wymuszonego udziału w jej polityce źle ukierunkowanego odwetu, który tylko pogorszy sytuację, a jedynym tego rezultatem staną się cierpienia Europy.

Europejczycy muszą z pewnością być zdecydowani w walce z terroryzmem. Jednak muszą również mieć odwagę mówić Stanom Zjednoczonym, narodowi, który stale, od dziesięcioleci praktykował terroryzm państwowy, że dzisiaj zbiera on owoce własnej polityki. Los cywilnych ofiar amerykańskich bombardowań Iraku, los irackich dzieci en masse spowodowany blokadą zadekretowaną przeciwko ich krajowi, los cywilów masakrowanych w Serbii pod bombami NATO, los Palestyńczyków – to również tragedie ludzi.

5) Jak Pan ocenia rozwój polityki międzynarodowej, szczególnie stosunki pomiędzy USA, Europą i Rosją?

Stany Zjednoczone nie tylko nie zaniedbały wykorzystać ostatnie wydarzenia jako pretekst do potwierdzenia swojej hegemonii nad sojusznikami i wyciszenia ich krytycyzmu, który właśnie wzrastał (z uwagi na sytuację na Bliskim Wschodzie, problem kary śmierci, środowiska naturalnego, globalnej sieci podsłuchu „Echelon” etc.). Logicznym ciągiem ich wcześniejszych zachowań jest to, że przypisują oni sobie bycie ucieleśnieniem i obrońcą „cywilizacji”. Obowiązkiem Europejczyków jest wyrazić twardą opinię, że ta „cywilizacja” jest niekoniecznie własnością Ameryki oraz, iż to nie oznacza wykluczenia, w żadnym przypadku, innych modeli cywilizacji. Najgorszą rzeczą, jaka mogłaby się wydarzyć, a która za-razem jest najbardziej prawdopodobna, byłoby sukcesywne ześlizgnięcie się w stadium walki z „islamskim ruchem terrorystycznym” poprzez włączenie doń państw arabsko-muzułmańskich, a następnie wszystkich krajów lub ludzi osądzających i kwestionujących jako arogancki dominujący model amerykański.

Bez wątpienia Putin w Moskwie również używa zagrożenia islamskiego do usprawiedliwienia wojny kolonialnej, do jakiej dopuścił w Czeczenii. Zbliżenie pomiędzy Izraelem i Rosją stało się widoczne od pewnego czasu. Istnieje także możliwość reorientacji stosunków rosyjsko-amerykańskich.

6) Czy sądzi Pan, że coś się zmieni oraz jakie będą rezultaty Konferencji w Durbanie w kwestii zaostrzających kryzys na Środkowym Wschodzie ataków terrorystycznych?

Głównym beneficjentem ataków terrorystycznych jawi się rząd Izraela. Stało się możliwe rozbrojenie krytyki rządu, która kumulowała się od miesięcy, jak też możliwa jest akceptacja, w imię walki z terroryzmem, środków przymusu stosowanych przeciw Palestyńczykom (blokada ekonomiczna, „chirurgiczne” zabójstwa, bombardowanie cywilów, niszczenie domostw, etc.).

Każda próba racjonalnego porozumienia stron konfliktu będzie podejrzana. Płacimy cenę za amerykańską niekonsekwencję wobec świata arabsko-muzułmańskiego. Nie zapominajmy, iż Taliban w Afganistanie był pierwotnie wspierany i uzbrajany przez Waszyngton w celu walki przeciwko armii rosyjskiej oraz że Osama Bin Laden osobiście, o ironio, został wyszkolony przez CIA. W dłuższej perspektywie istnieje szansa zakończenia globalnej i militarnej wersji scenariusza „Dżihad kontra McŚwiat”. W moim odczuciu musimy odrzucić Dżihad, jednakowoż bez używania do tego narzędzi „McŚwiata”.


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

  • 1 czerwca 2013 -- Aleksandr Dugin: Hegemonia kulturowa
    Prof. Aleksandr Dugin, z którym w wielu sprawach nie można się zgodzić, tym razem omawia teorię "hegemonii kulturowej" Antonio Gramsciego i analizuje ją pod kątem jej implementacji...
  • 10 listopada 2010 -- Praca zbiorowa: Elementarz antyamerykański
    Prezentowana broszura to zbiór artykułów reprezentujących mało może popularny, ale niewątpliwie trzeźwy pogląd na współczesną kulturę amerykańską. Wspólna dla bardzo różnych spojrz...
  • 20 października 2012 -- Aleksandr Dugin: Czy konflikt w Syrii prowadzi do III Wojny Światowej?
    Prof. Aleksandr Dugin komentuje wydarzenia w Syrii w kontekście geopolitycznym, uwzględniając regionalne uwarunkowania i potencjalne scenariusze na przyszłość. Dugin słusznie zauwa...
  • 11 sierpnia 2019 -- Alain de Benoist: Musimy zapomnieć o Ameryce
    Europa Wolnych Narodów musi odrzucić nie tylko marksizm i liberalizm, ale także ingerencję USraela w sprawy naszego kontynentu. Zbyt długo już ponosimy olbrzymie koszty jankeskiego...
  • 25 sierpnia 2011 -- Alain de Benoist: Imigracja – armia rezerwowa kapitału
    W roku 1973, na krótko przed swą śmiercią, francuski prezydent Georges Pompidou przyznał się, iż otworzył bramy imigracji na prośbę wielu czołowych biznesmenów, takich jak Francis ...
Subscribe to Comments RSS Feed in this post

Jeden komentarz

  1. Nawet tu powielanie mitu WTC?

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*