life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Prof. Stanisław Głąbiński: Etatyzm a gospodarstwo narodowe

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Etatyzmem nazywamy dążenie państwa do poddania swemu kierownictwu i wpływowi wszelkich objawów życia narodowego, tak politycznego i społecznego, jak gospodarczego. Pozornie etatyzm jest etapem ku ustrojowi socjalistycznemu, w rzeczywistości jednak prowadzi do szerszej wolności społecznej, ponieważ musi wywołać w społeczeństwie reakcję przeciw nieznośnemu przymusowi i szkodom, jakie wyrządza życiu i rozwojowi społecznemu. Źródłem etatyzmu jest bądź młodość państwa i konieczność ujęcia steru całego życia narodowego przez organizatorów i kierowników państwa, dopóki społeczeństwo nie dorośnie do samodzielności: tak było np. w epoce odrodzenia w systemie tzw. merkantylnym; bądź naiwna ideologia i brak doświadczenia ludzi do steru politycznego powołanych: tak jest obecnie w państwach, w których ścierają się prądy kolektywistyczne z tradycjami liberalnymi; bądź nadzwyczajne wypadki i przewroty polityczne: tak było w całej Europie wskutek wielkiej wojny światowej i przymusowego zatamowania wolności społecznej w stosunkach zewnętrznych i wewnętrznych; bądź żądza panowania i korzyści społecznych ze strony politycznych partii, które do rządów państwowych się dostały.

Etatyzm w takim znaczeniu nie ogranicza się do życia ekonomicznego, lecz jest dążeniem ogólnym, płynącym z ogólnego nastroju psychicznego władzy państwowej. W epoce odrodzenia państwo policyjne było państwem merkantylnym. W nowożytnym państwie demokratycznym idea etatystyczna toruje mu drogę do państwa policyjnego. Zamiast szukać przykładów w historii lub w najbliższym naszym sąsiedztwie, wystarczy przypomnieć, że w Polsce w sferach rządzących błąka się myśl umundurowania funkcjonariuszy publicznych, lekceważy się i tłumi nawet cenne zdobycze samodzielności społecznej, pozostałe z wysiłków narodu pod obcym panowaniem, jak towarzystwa oświatowe, Szkoły Ludowe, Macierz Szkolna, Rada Opiekuńcza itp., a ministerstwo „sztuki i kultury” zabroniło obsadzać drzewami owocowymi drogi publiczne, pragnąc zapewnić wszechwładne panowanie w krajobrazie polskim starej polskiej wierzbie.

Etatyzm, jako system, stanowczo potępić musimy. Społeczeństwo i gospodarstwo narodowe żyje i rozwija się pod opieką państwa własnymi siłami twórczymi, których żaden, nawet najlepszy rząd zastąpić nie może. Etatyzm taki prowadzi do zbiurokratyzowania społeczeństwa, osłabienia i znieczulenia samodzielności i sił wytwórczych narodu, zabiera społeczeństwu często najdzielniejsze siły techniczne, oświatowe, handlowe, lekarskie, aby, jak dzisiaj w Polsce, marniały przy biurkach urzędowych, a równocześnie wkłada na naród ciężar utrzymywania licznej warstwy funkcjonariuszy i pokrywania niedoborów zakładów i przedsiębiorstw państwowych nieudolnie, szablonowo i kosztownie administrowanych.

Nie wszystko jednak jest etatyzmem, co w życiu i w teorii i w polityce wolnohandlowej etatyzmem nazywają. Etatyzmem nie jest każde współdziałanie państwa w produkcji i wymianie dóbr gospodarczych, nie jest nim wszelkie ograniczenie lub nawet uchylenie wolnego współzawodnictwa, wszelka interwencja państwowa w gospodarstwie narodowym. Sprawa etatyzmu w takim niewłaściwym znaczeniu, czyli czynnej roli państwa w życiu ekonomicznym narodów, jest zasadniczym zagadnieniem państwowej polityki ekonomicznej. Kto zwalcza wszelkie współdziałanie państwa na polu gospodarczym, ten zapoznaje naturę państwa i prawa i musi w konsekwencji dojść do idei anarchizmu, jak w swoim czasie Proudhon, zbłąkawszy się w labiryncie ekonomicznych sprzeczności. Między państwem bowiem a gospodarstwem narodowym istnieje tak ścisły organiczny związek, że nie ma gospodarstwa narodowego bez państwa, jak nie ma państwa bez narodowego gospodarstwa. Państwo jest jednym z podstawowych czynników życia gospodarczego, które jest źródłem prawa, ale na prawie samo się opiera, mianowicie na dzisiejszym systemie własności i wolności, koalicji i kooperacji, jest w stałej zależności od państwowego systemu pieniężnego, od systemu komunikacji, skarbowości publicznej, ochrony cłowej i traktatów międzynarodowych. Państwo jest twórcą i wykonawcą prawa, stróżem sprawiedliwości, a pojęcie sprawiedliwości w państwie demokratycznym sięga w głąb życia społecznego, nie może wyminąć także społecznych warunków produkcji i rozdziału dochodu społecznego. Nierozsądnym i daremnym więc usiłowaniem jest dążenie do usunięcia państwa poza nawias życia gospodarczego. Szczególnie polski naród, który szczęśliwie pozbył się nieproszonej opieki zaborców i odzyskał samodzielność polityczną, musi traktować stosunek państwa do gospodarstwa narodowego bez zakorzenionych uprzedzeń i tradycyjnych niechęci, pamiętając równocześnie o tym, że zadaniem państwa jest przede wszystkim siły produkcyjne całego narodu pielęgnować, wychowywać, kształcić, ich energię pobudzać, a zarazem zapewnić im bezpieczeństwo, porządek prawny, sprawiedliwe sądownictwo, bezstronność władzy państwowej. Na polu ekonomicznym do istotnych zadań państwa należy dzisiaj także dostarczenie gospodarstwu narodowemu dostatecznej ilości dobrych środków obiegowych o ustalonej wartości, a właśnie w tej gałęzi swego „etatyzmu” państwa wszystkie w czasie wojny ciężko zgrzeszyły, uławiając sobie prowadzenie wojny kosztem niezmiernego wstrząśnienia w życiu gospodarczym dzisiejszego i przyszłych pokoleń.

Jeżeli więc zagadnienie etatyzmu rozważać będziemy pod ogólnym kątem widzenia czynnego oddziaływania państwa na kierunek i bieg życia gospodarczego narodu, to wstrzymać się musimy od ryczałtowego potępienia takiego „etatyzmu”, ponieważ zagadnień polityki ekonomicznej nie można szablonowo sposobem doktrynerskim rozwiązywać! Nie możemy też w tym rozważaniu polegać, jak czynią niektórzy socjologowie, na socjologicznym przewidywaniu przyszłej ewolucji społecznej, ponieważ ani nauka, ani doświadczenie dziejowe nie dają nam pod tym względem pewnego drogowskazu.

Przewidywania socjologiczne co do tendencji i kierunku, w jakim dąży stosunek życia gospodarczego, nie są z sobą zgodne. Jedni widzą przyszłość w rozwoju indywidualizmu łącznie z altruizmem społecznym, drudzy nie tracą wiary w zwycięstwo kolektywizmu mimo bankructwa tej idei w praktycznym zastosowaniu dzisiejszej Rosji i Niemiec. Tak, że kolektywiści mają poglądy socjologiczne biegunowo przeciwne: jedni sądzą, że płyniemy pełnymi żaglami ku państwowej socjalizacji życia gospodarczego, drudzy przeciwnie dopatrują się ewolucji społecznej w żywiołowym dążeniu ku ustaleniu i tężeniu systemu współzawodnictwa i wymiany przez wytworzenie wielkich organizacji zawodowych, na wzór cechów średniowiecznych, ogarniających całe społeczeństwo i ścierających się z sobą pod powagą państwa i przy jego pojednawczym współdziałaniu. Doświadczenie dziejowe nowożytnego państwa jest również jeszcze niedostateczne i płynne. U progu nowej doby dziejowej system merkantylny powołał państwo do organizowania i wychowywania sił wytwórczych na wzór miast średniowiecznych. W okresie liberalnym państwa nowożytnego nastąpiła żywa reakcja, przeciwna wszelkiej interwencji państwowej, ale niebawem państwo zyskało rozległy zakres działania w ustawodawstwie socjalnym i w kontroli nad jego wykonaniem. Należy więc w polityce ekonomicznej wystrzegać się dogmatyzmu, chociaż ogólna zasada gospodarcza wymaga, aby państwo nie hamowało życia gospodarczego i nie prowadziło przedsiębiorstw gospodarczych, o ile ważne względy gospodarcze, społeczne, polityczne lub skarbowe tego się nie domagają. Administracja państwowa bowiem jest ciężką i kosztowną, samodzielność i przedsiębiorczość społeczeństwa doznaje ograniczeń, postęp techniczny i handlowy w danej gałęzi zostaje osłabionym, a nadto prawdziwymi pozostaną zawsze uwagi sędziwego ekonomisty angielskiego (Alfred Marshall, Industry and Trade), że „wpływy interesów zdolne są skorumpować polityków, a wpływy polityczne zdemoralizować interesy (business)”.

W szczególności państwo ma szerokie zadania w dziedzinie wymiany i kredytu oraz komunikacji lądowej i wodnej. Państwo nowożytne tworzy system monetarny, a społeczeństwo nawykło do tego tak powszechnie, że mimo olbrzymich nadużyć, popełnionych przez niemal wszystkie państwa wojujące w tej dziedzinie w wielkiej wojnie światowej kosztem całego gospodarstwa narodowego, nie odzywają się głosy za odjęciem państwu prawa wybijania monet i emisji pieniędzy papierowych, a przeciwnie szereg pisarzy, tzw. nominalistów, marzy o uwiecznieniu tych pieniędzy bez pokrycia kruszcowego. Z systemem monetarnym wiąże się ściśle system biletów kredytowych (banknotów) i upoważnionych do ich wydawania banków biletowych, bądź jako zakładów państwowych, bądź akcyjnych pod ścisłą kontrolą państwową, bądź mieszanych na wzór szwajcarski, albo z administracją państwową wedle wzoru niemieckiego. Banki biletowe mają dominujące stanowisko w systemie banków, jako źródła niemal niewyczerpane kredytu wytwórczego, mają nadto doniosłe zadanie zaopatrywania gospodarstwa narodowego w dewizy i utrzymywania korzystnego ich kursu, mają wielki wpływ na kierunek spekulacji i zapobieganie przesileniom handlowym i giełdowym, w ogólności swym istnieniem jako banki państwowe i swoją działalnością tworzą wybitny wyłom w zasadzie wolnohandlowej, a mimo to życie gospodarcze pogodziło się z istnieniem takich zakładów także jako państwowych. Również państwowe zakłady korespondencyjne i komunikacyjne, mianowicie monopoliczne poczty i telegrafy, telefony, drogi lądowe i wodne, kanały, także koleje żelazne w ręku państwowym mają już dzisiaj niewielu zasadniczych przeciwników ze względu na ważne interesy państwowe, administracyjne, strategiczne i ogólne gospodarcze, jakie się łączą z ich publiczną administracją i rozszerzeniem ich sieci w całym kraju.

Ważne względy humanitarne, społeczne i polityczne pchnęły państwo nowożytne na drogę ustawodawstwa socjalnego, obejmującego zrazu najsłabsze warstwy pracujące, dzieci i kobiety, a rozszerzonego na wszystkich pracowników zawisłych i sankcjonowanego przez międzynarodowe konferencje, na koniec przez traktat wersalski z roku 1919 i konferencję waszyngtońską z października roku 1919. Niektóre postanowienia tego ustawodawstwa o charakterze międzynarodowym, np. przepis o ośmiogodzinnym czasie pracy dla robotników dorosłych, są bardzo głęboko sięgającym wyłomem w systemie wolnej konkurencji, postanowienia o obowiązkowym ubezpieczeniu na starość i na wypadek niezdolności do pracy, lub o obowiązkowych emeryturach, istniejące już w szeregu państw nowożytnych, wprowadzają przymusowe normy dla rozdziału dochodu społecznego, a jednak niepodobna tym objawom etatyzmu odmówić zasadniczej racji, lubo można się spierać o to, czy wszystkie postanowienia i ograniczenia są celowe i uzasadnione. W każdym razie zapominać nie należy, że kolebką tego ustawodawstwa jest wolnohandlowa W. Brytania.

Skarbowość państwowa, zabierająca społeczeństwu w rozmaitej formie znaczną część dochodu społecznego, prowadzi do daleko sięgających ograniczeń produkcji i całego życia gospodarczego. Wprawdzie dążyć należy przez reformy podatkowe do zwolnienia pracy od więzów podatkowych, do uchylenia monopolów i uproszczenia systemu podatków pośrednich, zawsze jednak państwo będzie musiało się zabezpieczyć przed defraudacją i przemytnictwem i zastrzec sobie prawo ścisłej kontroli, połączone z ograniczeniem pełnej swobody produkcji, wymiany i współzawodnictwa.

Tak, że poza powyższymi typowymi objawami uzasadnionego etatyzmu państwowego, niemal powszechnie uznanymi, nie można odmówić państwu uprawnienia i powołania do podejmowania reform społecznych i wpływania na życie gospodarcze w duchu zabezpieczenia porządku prawnego, samodzielności i rozwoju sił wytwórczych, wzrostu produkcji i narodowego bogactwa. Zakres takiego „etatyzmu” stosować się musi do stanu wychowania ekonomicznego narodu. W początkach rozwoju może być o wiele obszerniejszym, aniżeli w okresie dojrzewania samodzielności gospodarczej, na koniec mniej jest szkodliwym w społeczeństwach dojrzałych, rozporządzających obfitością kapitałów i sił doświadczonych i fachowych. W ogólności etatyzm przy niesprawnej maszynie państwowej jest najszkodliwszym i najgroźniejszym, ponieważ nie tylko wprowadza zamęt w życie gospodarcze i osłabia siły wytwórcze narodu, ale co gorsza, podkopuje wiarę i zaufanie społeczeństwa do państwa. Na koniec w stosowaniu etatyzmu liczyć się należy z charakterem narodowym. W społeczeństwach wychowanych w posłuszeństwie i karności w stosunku do władz państwowych i ich rozporządzeń o wiele łatwiej porządkować życie gospodarcze, aniżeli w narodzie wychowanym przez wieki całe w wybujałej wolności szlacheckiej, a po rozbiorach w naturalnym oporze i lekceważeniu woli i nakazów państw zaborczych.

Z tych wszystkich przyczyn dążenia etatystyczne w dzisiejszej Polsce, rwącej się do życia samodzielnego, niezaprawionej do karności obywatelskiej, niemającej fachowego i doświadczonego aparatu urzędniczego ani jednolitego ustawodawstwa, mają mniej racji, niż gdziekolwiek indziej. Należy więc w Polsce etatyzm ograniczyć do kierunków i form powszechnie przyjętych i uznanych, a największą troską otoczyć sprawę rozwoju wszystkich sił wytwórczych i bogactwa narodu.

prof. Stanisław Głąbiński

StanislawGlabinski


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: ,

Podobne wpisy:

Subscribe to Comments RSS Feed in this post

Jeden komentarz

  1. Stanisław Głąbiński (ur. 25 lutego 1862 w Skolem, zm. 14 sierpnia 1941 w sowieckim więzieniu w Charkowie) – polski prawnik, polityk i publicysta, profesor ekonomii politycznej na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, zastępca członka Rady Obrony Państwa w 1920.
    .
    Absolwent prawa na Uniwersytecie Lwowskim, od 1887 doktor prawa, a od 1892 – profesor. Dziekan Wydziału Prawa tejże uczelni w latach 1899–1900, a od 1908 do 1909 – rektor Uniwersytetu Lwowskiego. Działał także w organizacjach społecznych zajmujących się popularyzacją wiedzy ekonomicznej, wspieraniem rozwoju przedsiębiorczości i rolnictwa.
    .
    Karierę polityczną rozpoczynał jako radny Lwowa, następnie był posłem do różnych ciał przedstawicielskich podmiotów tworzących monarchię austro-węgierską. Reprezentował Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne (od 1905 był prezesem tego ugrupowania). W latach 1907–1911 był prezesem Koła Polskiego w Sejmie Krajowym Galicji oraz prezesem Polskiego Koła Sejmowego. Od 8 stycznia do 24 czerwca 1911 zajmował stanowisko ministra kolei w rządzie austriackim.
    .
    Od 1914 był jednym z członków Centralnego Komitetu Narodowego, a później także Naczelnego Komitetu Narodowego. Od 26 października do 4 listopada 1918 był ministrem spraw zagranicznych w rządzie Królestwa Polskiego utworzonym przez Józefa Świeżyńskiego. Następnie sprawował funkcję nadkomisarza rządowego w krakowskiej Polskiej Komisji Likwidacyjnej i lwowskiej Komisji Rządowej, a od 23 listopada 1918 był członkiem Tymczasowego Komitetu Rządzącego.
    .
    W 1919 został posłem na Sejm Ustawodawczy, a w październiku 1919 – członkiem Związku Ludowo-Narodowego (ZLN). Sprawował stanowisko prezesa Rady Naczelnej tego ugrupowania oraz szefa klubu sejmowego ZLN. Podczas wojny polsko-bolszewickiej wchodził w skład Rady Obrony Państwa. Wszedł także w skład Sejmu II kadencji (1928–1930).
    .
    Był jednym z sygnatariuszy tzw. paktu lanckorońskiego. Od 28 maja do 14 września (podawana jest też data 14 listopada) 1923 był wicepremierem oraz ministrem wyznań religijnych i oświecenia publicznego w drugim rządzie Wincentego Witosa. Po przewrocie majowym znalazł się w opozycji do autorytarnych rządów sanacji.
    .
    W latach 1928–1935 był senatorem, jak również przewodniczącym klubu senackiego Stronnictwa Narodowego (SN). Sprawował także funkcję szefa struktur SN na terenie Małopolski.
    .
    Po wybuchu II wojny światowej bezskutecznie próbował przedostać się do Rumunii. Aresztowany przez NKWD w listopadzie 1939 był przetrzymywany w więzieniu we Lwowie. W marcu 1940 został przewieziony do Moskwy. 14 czerwca 1941 skazano go na 8 lat więzienia za działalność antysowiecką i próbę przekroczenia granicy. Zmarł 14 sierpnia 1941 w więzieniu w Charkowie.

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*