life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Sako: Światełko w tunelu europejskiego nacjonalizmu

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Mimo że liberalne media starają się na każdym kroku podkreślać zło, w postaci faszyzmu, czy antysemityzmu reprezentowanego przez wszelkiego rodzaju partie narodowe, europejski nacjonalizm ma się całkiem dobrze. Co prawda w naszym kraju nie możemy poszczycić się sukcesami tejże strony politycznej, ale wydarzenia z całej Europy mogą być dla nas iskierką nadziei, światełkiem w tunelu.

Niestety przebicie się na polskiej scenie politycznej jest niesamowicie trudne, a wręcz graniczy z cudem. To, że Ruch Poparcia Palikota zdołał włączyć się do walki z dotychczasowym establishmentem jest zasługą środków finansowych, którymi dysponuje lider tejże partii. W innym przypadku, nawet gdy dana partia reprezentowałaby świetny program wyborczy, nie byłaby w stanie przebić kampanii wyborczych partii, które obecnie zasiadają w polskim rządzie. Miejmy jednak nadzieję, że nasze społeczeństwo pójdzie za przykładem ludności z całej Europy. A cóż to za przykład?

Ot, choćby Szwecja, gdzie tamtejsza Partia Szwedów (Svenskarnas parti) nie jest co prawda politycznym gigantem, ale małymi kroczkami sukcesywnie zdobywa wpływy. Dzięki kolejnym politykom, którzy zasilają grono szwedzkiej nacjonalistycznej partii, Svenskarnas parti ma swoich reprezentantów w radach miast. Czy w naszym przypadku, taki obrót spraw nie wystarczyłby na dobry początek?

Nie warto się oszukiwać, iż narodowe partie są jakąkolwiek siłą w wielu europejskich krajach. Taki stan rzeczy występuje nie tylko w Polsce, czego przykładem jest choćby włoska Forza Nuova. Mimo jej członkostwa w Europejskim Froncie Narodowym, a także pomimo świetnych relacji z nacjonalistycznymi partiami innych krajów, Forza Nuova nie ma swoich reprezentantów we włoskiej władzy.

Na szczęście społeczność Starego Kontynentu powoli idzie po rozum do głowy, co możemy zauważyć chociażby po ostatnich parlamentarnych wyborach we Francji. Co prawda Marin Le Pen z tamtejszego Frontu Narodowego poległa w indywidualnej rywalizacji, ale jej plan spełniła jej 22-letnia siostrzenica, Marion Marechal Le Pen, która pokonała swojego prawicowego rywala i została najmłodszą parlamentarzystką w dziejach V Republiki.

Francuski Front Narodowy nie jest jednak jedynym reprezentantem sukcesów europejskich ruchów Trzeciej Pozycji. Dobrym wynikiem wyborów może poszczycić się także grecki Złoty Świt, który ma szansę wykazać się w trakcie wielkiego kryzysu, który nęka Helladę. Na 300 miejsc w greckim parlamencie, Złoty Świt ma swoich 18 reprezentantów. Ponadto na europejskiej scenie politycznej funkcjonuje także węgierska partia Jobbik, która ma w swoich szeregach 46 posłów i 3 eurodeputowanych.

Jak widać, nacjonalistyczne partie osiągają swoje mniejsze, bądź większe sukcesy na całym kontynencie. Cóż może być katalizatorem do zwycięstwa kolejnych frakcji Trzeciej Pozycji? Być może kryzys, problemy gospodarcze oraz patologia i dewiacje, które obecnie nękają niemal wszystkie kraje. Jak na łamach „Polityki Narodowej” sugeruje Gabor Vona, prezes węgierskiego Jobbiku: W tym momencie to niemal oczywiste, że ład światowy stworzony przez Zachód jest na krawędzi upadku, co oznacza, że jesteśmy na progu bezprecedensowych zmian. W tym procesie budowania nowego porządku na świecie, ruchy nacjonalistyczne mają ogromną rolę do odegrania. To naturalna i zdrowa reakcja wszystkich narodów miłujących wolność.

Miejmy nadzieję, że słowa te, jak najszybciej znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości, a w szczególności w naszym pięknym kraju.


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , ,

Podobne wpisy:

  • 9 lipca 2013 -- Adam Wielomski: Oligarchia na nasz koszt
    W niedzielę 16 VI 2013 roku wybrałem się na konferencję zorganizowaną przez Instytut Myśli Państwowej. Podczas zagajenia Roman Giertych rzucił hasło przewodnie IMP: zbieranie pod...
  • 22 stycznia 2013 -- Cristero: Europejski Sojusz – co się z nim dzieje?
    Niedawno dotarło do mnie wiadomość o usunięciu ukraińskiej partii Swoboda z Europejskiego Sojuszu Ruchów Narodowych. Zaintrygowało mnie to wydarzenie, zwłaszcza ze ta organizacja b...
  • 9 lutego 2020 -- Paweł Ferdynus: Żadnej imigracji spoza Europy!
    Na różnych manifestacjach przeciwko szaleństwom multikulturalizmu często widać jednostronne antymuzułmańskie emblematy. Napisy – precz z islamską imigracją. I wygląda to dziwnie. M...
  • 10 maja 2013 -- Miliony na kontach polityków, reformy KRUS nie będzie
    Jak wynika ze sprawozdań finansowych za ubiegły rok, bez pieniędzy z budżetu państwa partie politycznie nie byłyby w stanie funkcjonować. W 2012 roku na konta najbogatszej polskiej...
  • 26 stycznia 2013 -- Hubert Kowalski: O ideowości współczesnych partii politycznych
    Myśląca część polskiego społeczeństwa doskonale zna wartość słów i działań partii zasiadających obecnie w parlamencie. Żadna z tych, które mają dziś wpływ na władzę ustawodawczą ni...
Subscribe to Comments RSS Feed in this post

2 Komentarzy

  1. Rzeczywiście można dostrzec jakieś pozytywy. Jednak należy pamiętać, że we wszystkich przypadkach, owi narodowcy dochodzili do jakiejś tam władzy w ramach procedury demokratycznej. I w sumie inna możliwość dzisiaj jest jeszcze bardziej nieosiągalna; a ludziom zawsze może się coś odmienić, tłumem łatwo manipulować.

    Sami zauważyliście, że ludzie budzą się głównie ze względu na „kryzys, problemy gospodarcze oraz patologia i dewiacje, które obecnie nękają niemal wszystkie kraje”; mało kto z własnych przekonań/przemyśleń. A System ciągle chwieje się na tych swoich cienkich nóżkach, i mimo to zawsze czegoś się łapie żeby nie paść.

  2. Tekst dobry, krótko i na temat. Przydałoby się podać konkretne powody tego, dlaczego w niektórych krajach europejskich sytuacja wygląda znacznie lepiej niż u nas.
    W przypadku Brytyjskiej Partii Narodowej, ich sukcesy są prostą wypadkową „antyskinowskiej” rewolucji i innych cudów reformatorskich, jakie przeprowadził Nick Griffin rządzący BNP twardą ręką od 1999r. Na fali zainicjowanych przezeń przemian BNP opuściło wielu „skynów” i głupkowatych nazioli, którym nie spodobało się to, że od teraz nie tylko wierchuszka, ale nawet średni szczebel przywdział garnitury. Niestety oprócz nich odeszli także wartościowi, ortodoksyjni nacjonaliści, którzy obawiali się tych radykalnych przemian. Nie oznaczało to w żadnym wypadku porzucenia idei przyświecających partii.
    Griffin zaproponował strategię notorycznego bicia w bęben problemów, którymi żyją Brytyjczycy (islam, ekonomia) przy jednoczesnym ograniczeniu (ale nie całkowitym zrezygnowaniu z) retoryki, która odpychała zwykłych zjadaczy chleba od BNP (kwestionowanie oficjalnej, uświęconej wersji Holokaustu, antysyjonizm, kwestie rasowe). Przyniosła ona bardzo dobre rezultaty pomimo potężnego linczu medialnego, a nawet fizycznych ataków na samego Griffina i innych działaczy. W tej chwili, po uzyskaniu stołka, Griffin już dawno powrócił do właściwej, trzeciopozycyjnej retoryki, aczkolwiek uderzanie w islam (obliczone na głosy) dalej jest z jego strony na porządku dziennym. Czyli jest to innymi słowy strategia „przemycania” odpowiednich treści w szerszym kontekście, podobającym się ludziom (10 artykułów o „złym islamie” na jeden o złym Izraelu, itp.).
    Tą samą drogą poszedł francuski Front Narodowy. Czasem przejawia się ona nawet kontrowersyjnymi, nie podobającymi się nam deklaracjami, ale są one obliczone tylko i wyłącznie na przyciąganie do siebie ogłupionego elektoratu. Niestety skutkiem ubocznym (przewidywalnym) jest dołączanie się do tych partii różnych niepożądanych elementów i zawsze istnieje zagrożenie, że zachwieją one polityką danej organizacji, a nawet dokonają wrogiego przejęcia. I tak w BNP i FN panoszy się kilku syjonistów, choć ich działalność jest świadomie ograniczana. W przypadku partii Griffina doszło nawet do powołania wewnętrznej, „narodowo-liberalnej” grupy opozycyjnej, którą ten musiał zneutralizować w sposób stalinowski, aczkolwiek bezkrwawy – wyrzucając ich poza nawias partii.
    W przypadku Jobbik i Złotego Świtu było trochę inaczej – retoryka tychże partii jest znacznie bardziej radykalna i nie ma tu takiego „żonglowania” populistycznymi sloganami, jak w przypadku BNP, czy FN. Ale katalizatorem sukcesu były tu kolejno: kompromitacja rządzącej kliki politycznej w oczach obywateli (2006r., zamieszki w Budapeszcie, znalezienie się Grecji na skraju bankructwa i uzależnienie kraju od decyzji MFW) i bardzo silny kryzys finansowy połączony z powszechnym, widocznym dla każdego problemem przestępczości (w przypadku Węgier – pokaźna mniejszość cygańska, w przypadku Grecji – imigranci).
    Tak czy inaczej, najważniejsza jest sama organizacja ruchu w danym kraju. Prędzej czy później przynosi rezultaty, często zaskakujące. Pokazuje to przypadek Jobbika i ZŚ – pojawiła się fala, a oni umieli na niej popłynąć, bo byli do tego dobrze przygotowani.Jeśli jakaś partia nacjonalistyczna nie jest przygotowana na skapitalizowanie gwałtownych reakcji społecznych, to zawsze skapitalizuje je ktoś inny – choćby nawet komuniści – bo polityka i ludzkie oczekiwania zmian nie znoszą próżni.
    Kolejną ważną sprawą jest uzyskanie statusu absolutnie wiodącej partii nacjonalistycznej w danym kraju – taki ma BNP, FN, Jobbik, Złoty Świt, czy NPD – są to grupy dominujące na swoim podwórku, a więc ogarniające cały swój potencjalny elektorat. Nie jest już tak w przypadku np. Forza Nuova (głosy zabierać jej może Fiamma Tricolore albo chociażby Lega Nord).

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*