life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

VonSchwarzau: Inne spojrzenie na Polskę Ludową

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

piaseckipaxMówiąc o Polsce Ludowej chciałbym poruszyć lata 1956-1989, nie biorąc pod uwagę lat 1944-1956. Powojenne początki Państwa Polskiego były, co oczywiste, straszne. Kraj pogrążony w totalitarnym ustroju stalinizmu był de facto pod okupację, podziemie niepodległościowe było mordowane, Kościół radykalnie prześladowany, a wolność osobista praktycznie nie istniała. Nie ulega wątpliwości, że rządy Bolesława Bieruta były najbardziej krwawym okresem w historii Polski (nie licząc okresu Generalnego Gubernatorstwa, ale to było zupełnie co innego). Okres stalinizmu został jednak chociaż częściowo rozliczony zarówno w Polsce Ludowej, jak i w Związku Radzieckim i innych państwach bloku wschodniego. Dlatego też nie będę tego okresu poruszał w tym artykule.

Tematem mojego artykułu będą lata 1956-1989, lata polskiej niepodległości (choć nie suwerenności), dość łagodnego autorytaryzmu i rozwoju społeczno-gospodarczego. Będę starał się polemizować z jankesko-pisowskim twierdzeniem o okupacji, którą przerwało wyzwolenie przyniesione przez amerykańskiego agenta Kuklińskiego, TW Bolka i żydowsko-masońską „Solidarność” (utworzoną m.in. przez Żydów, odsuniętych przez Towarzysza Wiesława od władzy w Polsce Ludowej).

Kwestia niezależności, Układ Warszawski i okupacja

Powtarzane są bzdury o praktycznym nieistnieniu Państwa Polskiego, wręcz o czymś na wzór Polskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, która o niczym nie decydowała. Jest to naprawdę krzywdzące dla wielu milionów Polaków zaangażowanych w budowę tego „niczego”, tego w czym wszystko było złe. Hasła o zmarnowanych dziesięcioleciach i kolaborantach radzieckich, to chore iluzje kreowane przez kompletnych nieudaczników i rząd londyński. Polska Ludowa kształciła świetnych lekarzy, świetnych inżynierów, wybitnych naukowców, często pochodzących z warstwy chłopskiej. W odróżnieniu od II RP, w której chłopami niemal orano pole, w PRL-u wykształcono inteligencję chłopską, a także zmodernizowano rolnictwo.

Oczywiście Polska Ludowa nie była krajem suwerennym, ale to nie jest wina Gomułki, Gierka, Jaruzelskiego, czy nawet tego zbrodniarza Bieruta. To nie wina polskich komunistów, którzy chcieli budować nowy kraj, zgodnie ze swoimi ideami. Przecież nawet ideowi komuniści nie chcieli być kierowani z Moskwy. To, że częściowo byli (oczywiście głównie w latach 1944-1956) nie jest ich winą. Jest to winą postjałtańskiego porządku, którego nie zmieniłby społeczny opór i jeszcze większa ilość partyzantów. Nie pomógłby sprzeciw polskich komunistów, albo ich całkowite nieistnienie. Byłoby jeszcze gorzej, choć może trudno to sobie wyobrazić. Związek Radziecki zrezygnowałby z dużej kraju i dostępu do Niemiec Wschodnich, a więc też i Zachodu, tylko dlatego, że Berling, Bierut i Gomułka obraziliby się? Stalin zawstydziłby się i wycofał Armię Czerwoną w Europy Wschodniej? Przecież to pseudo-polityczne i pseudo-psychologiczne rojenia.

Polska Ludowa w latach 1956-1989 starała się o swoją niezależność. Starała się prowadzić częściowo niezależną politykę zagraniczną (spotkanie z arabskimi socjalistami, naserystami, Kaddafim (także konferencje na temat Trzeciej Teorii Powszechnej się odbywały w Polsce)). Rozwój kraju był konieczny, nie mogliśmy przez pół wieku strajkować, nie odbudowywać kraju pod strasznej wojnie. Nie było też wiadomo, że będzie to trwało „tylko” pół wieku. PRL mógł nie upaść wcale, lub trwać kilkadziesiąt lat dłużej. Całe pokolenia miały chować się po lasach tylko dlatego, że nie byliśmy częścią Zachodu i należeliśmy do Układu Warszawskiego, zamiast Unii Europejskiej? To naprawdę niedorzeczne.

Fałszem i manipulacją są hasła o odzyskaniu niepodległości w 1989 roku. Bowiem Polska była krajem niepodległym. Owszem, krajem niesuwerennym, z okrojonymi granicami, rządzonym autorytarnie, ale niepodległym. Nikt nam granic odbierać nie chciał, teraz pojawiają się takie postulaty w związku z Federacją Europejską. Gomułka wręcz potrafił się postawić Związkowi Radzieckiemu. Nie możemy od niego wymagać wojny ze Związkiem Radzieckim, ani pozwolenia na jakąś rewolucję, jakiś poznański czerwiec. Węgry i Czechosłowacja zapłaciły wysoką cenę za swoje przedwczesne kontrrewolucje. Cieszę się, że u nas nie powtórzył się ich scenariusz. Dla nas rewolucja mogłaby skończyć się jeszcze gorzej, bowiem ZSRR i NRD były realnym zagrożeniem dla naszych powojennych granic. Trudno wyobrazić sobie, żeby blisko czterdzieści milionów Polaków miało żyć na jeszcze mniejszym terytorium…

Gomułka, Moczar i narodowy komunizm

Jesteśmy narodowymi radykałami, owszem. Nasze poglądy są radykalne, działania też powinny być. Ale radykalizm nie oznacza bycia kamikaze. Radykalizm nie oznacza zacietrzewienia. Pańska, przedwojenna Polska też nas prześladowała, zamykała w Berezie Kartuskiej i innych obozach koncentracyjnych. Pańska Polska doprowadziła do masowej zagłady naszego narodu. Tak naprawdę pańska Polska doprowadziła do tego, że znaleźliśmy się w hitleryzmie i stalinizmie, a później w Układzie Warszawskim, a w końcu w Unii Europejskiej. Dlatego niezrozumiałe jest trwanie w radykalnej obronie przedwojennego, sanacyjnego porządku, który sprzedał nas za bilety lotnicze do Londynu.

Narodowy komunizm nie jest ideą narodowo-radykalną, nie jest szczytem naszych marzeń, jakimś naszym wielkim sojusznikiem. Ale w okresie komunizmu Stowarzyszenie Pax, Bolesław Piasecki i frakcja partyzantów Mieczysława Moczara, to było wszystko, co było możliwe. To nie była kolaboracja, to były działania narodowe i patriotyczne zgodne z ówczesnymi możliwościami politycznymi. To był katolicyzm i nacjonalizm prawdziwie polski, rzeczywiste i godny pochwały. I nie zmienią tego ani żydowscy wichrzyciele, ani nierozumiejący problemów Narodu biskupi w swoich pałacach, ani żyjący w luksusach rząd londyński.

Gdy nie można wygrać od razu, np. w wyniku rewolucji, to należy dążyć do reformy państwa. Bo Polska Ludowa była Polską, wbrew kłamstwom nie była to okupacja radziecka. Po roku 1956 nie był to kraj totalitarny, panował łagodny autorytaryzm. A co ze stanem wojennym? Pamięć i cześć tragicznie zmarłym, ale trudno wyobrazić sobie, żeby komuna upadła już w 1981 roku, gdy Kuronie, Michniki i TW Bolki zaczęły dążyć do konfrontacji i rozlewu krwi. Tym bardziej, że należy pamiętać o tym, że nasi sąsiedzi byli łasi na część naszego terytorium, a Armia Czerwona wciąż stacjonowała w naszym kraju.

Bohaterskie zdrady?

Nadeszła zła moda kreowania zdrajców ojczyzny na bohaterów narodowych. Także środowiska para-narodowe wielbią jankeskich i innych bohaterów, którzy w latach trzydziestych (choć ucieczki do Londynu to nie temat tego artykułu), czterdziestych i osiemdziesiątych uciekali jak szczury na zachód. Chcieli uciekać, to uciekli, temat ten powinna okryć zasłona milczenia. Ale nie w przypadku, gdy prozachodni kolaboranci, zdrajcy Polski są stawiani jako wzory do naśladowania.
Tu nie chodzi o jakąś niepoprawność, prawicę, czy lewicę. Tu chodzi o po prostu o granice dobrego smaku, granicę przyzwoitości. A gdy gloryfikuje się niedawnych zdrajców, szpiegów i agentów, to wszelkie granice zostają przekroczone. Również w tej sprawie nie ma prawie żadnych podziałów u koryta. Miller, żeby dorwać się do europejskiego żłoba przed laty zdradził swoich dawnych partyjnych kolegów, co pokazuje bezideowość postkomunistów. Nie będziemy mówić tu o marionetkach USA, typu Tusk, czy Kaczyński. Bo tu sprawa jest oczywista.

Zdrada stanu nigdy nie jest czynem bohaterskim, zawsze jest czynem haniebnym. Ale gdy za zdradą stanu idzie narażenie narodu na eksterminację, to jest to czyn godny kary śmierci, albo przynajmniej wiecznego wyklęcia i odebrania obywatelstwa. I jakaś rzekoma ideowość tego czynu nic tu nie zmienia. Gdybym ja w imię swoich idei naraził na śmierć miliony ludzi, to by mnie zamknęli, a w celi popełniono by mi samobójstwo. Ale gdy robi to jankeski agent, to jest to czyn godny pochwały. Jankeskie szczury, litości…

Podsumowanie

Podsumowując, okres Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z lata 1956-1989 nie był okresem zmarnowanym, i opinie takie są krzywdzące dla wszystkich, którzy w tych latach ciężko pracowali dla Polski, dla jej siły gospodarczej i dla jej znaczenia. To fakt, że rozwijaliśmy się kilkadziesiąt razy wolniej niż Hiszpania Franco, ale za to odpowiedzialność ponosi Stalin, Churchill i Roosevelt. A nie polscy komuniści, którzy chcieli dobrze, ale z przyczyn geopolitycznych nie mogli zrobić nic więcej. Owszem, wśród komunistów zdarzały się świnie (w większości pochodzenia wiadomego, utrącone przez Towarzysza Wiesława), ale nie był możliwy ich bojkot. Za to była możliwość tworzenia narodowego komunizmu, co robił Piasecki, Moczar, księża patrioci i frakcja „partyzantów”.

Zdrada Państwa zawsze jest czynem haniebnym, narażenie milionów ludzi na śmierć zawsze jest zbrodnią. Gloryfikacja agentów jest obrzydliwa i pokazuje całkowitą uległość Polski wobec naszych atlantyckich możnowładców.

Nacjonaliści powinni oddać hołd swoich ideowym sojusznikom, którzy krzewili idee narodowe na trudnym, czerwonym gruncie. Niech działacze narodowi okresu PRL-u już nigdy nie będą wyklęci, bowiem pracowali wobec naszych idei, dla nas wszystkich. Potępić powinniśmy natomiast wszelkiej maści zdrajców.


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy:

  • 3 lutego 2014 -- Zenon Dziedzic: Bestie przy władzy
    Tytuł może wydawać się oczerniający. Przecież tacy „porządni” są przy stołkach. Skąd więc określanie tych stołkomanów jako „bestii”? Bierze się z lektury książki Tadeusza M. Płużań...
  • 10 stycznia 2021 -- Józef Mackiewicz: Jak i z czego powstał „Pax”
    Zasadniczą koncepcją stworzenia tej dywersji, było powtórzenie przez komunistów wzoru rozłamowych organizacji religijnych, które swojego czasu rozsadziły od wewnątrz patriarszą Cer...
  • 24 października 2013 -- Rozprawa z komunistami w wykonaniu Leszka Żebrowskiego
    Wciąż słychać głosy o "zlewaczałych uczelniach". Na przekór temu 230 osób przysłuchiwało się werbalnej masakrze komunistów i komunizmu jaką urządził sobie Leszek Żebrowski w gmac...
  • 31 marca 2015 -- Duns Scotus: Bezgraniczne szaleństwo neo-rosyjskiego imperializmu
    "... spodnie szerokie niczym Morze Czarne..."- Nikołaj Gogol Rosja to osobowość imperialistyczna. Ze względu na własną naturę jest zmuszona nią być. Tak w ogóle, imperium, gdyby...
  • 28 października 2010 -- WANTED: Brat Adama Michnika
    Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie wysłał do Szwecji europejski nakaz aresztowania stalinowskiego sędziego Stefana M., przyrodniego brata szefa znanej z "obiektywizmu" gazety dla po...
Subscribe to Comments RSS Feed in this post

41 Komentarzy

  1. Mówcie co chcecie. Polska miała więcej do gadania i bardziej się liczyła w Układzie Warszawskim niż w NATO. Teraz jest gorzej niż było za „komuny”.Wtedy nikt nie myślał poważnie o homo,jakimś gender.Wtedy jakiś polski komunista umiał chociaż trochę postawić się Związkowi Radzieckiemu. Teraz żaden nasz polityk nie postawi się USA i zachodowi…

  2. Mieczysław Moczar. Komunista , członek AL, GL, szpieg radziecki, minister spraw wewnętrznych, kat i morderca żołnierzy AK, członek KC PZPR, jeden z największych zbrodniarzy łódzkiej bezpieki – jeśli mam go cenić tylko dlatego, że był antysyjonistą (antysemitą?) to chyba jakiś żart !

  3. Autorze – tekst ogień!

    Jakby Kolega czytał w mych myślach. To dzięki Gomółce rozwiązano sprawę odszkodowań dla ADLu i trockizmu.
    Niedługo minie rok(23.3) od demonstracji lewackiego bydła we Wrocławiu. Staliśmy naprzeciw bolszewii, niczym nasi dziadkowie wobec syjonistyczno-trockistowskich pachołków RÓWNO 45 lat wcześniej! Potem pokazywałem dziadkom foty lewusów, babcia zapytała mnie kto to ci ludzie(antifiarze) – bez zastanowienia odpowiedziałem ,,syjoniści i bananiarze”. Odpowiedź była prosta: to pierz ich mocno! Dziadek też nosił ciężkie buty w Marcu, a pradziadek czyścił Gniezno za młodu z wrogiego handlu. WE KEEP THE FAITH!

    CWP!

  4. O ile Piasecki to postać kontrowersyjna wg. wielu zdrajca idei narodowej, ale to podlega dyskusji, to morderca Moczar jest zwykłym ścierwem i porównywanie go do idei narodowej a tym bardziej trzeciej pozycji to grube i chamskie nadużycie. Precz z radzieckimi szpiegami i mordercami antykomunistycznych opozycjonistów w tym żołnierzy AK!

  5. Wiadomo, że Moczar nie jest i nie będzie dla nas wielkim autorytetem, ale jednak powinniśmy na niego spojrzeć od strony jego możliwości.
    Wiadomo, że można było uciec do Londynu i tam między sobą walczyć szabelkami. Pewnie, że Piasecki mógł tam jechać i głosić farmazony razem z innymi endekami, którzy byli rzeczywistymi zdrajcami.
    No, a Gomułka i Moczar? Cóż, gdyby rzucali się jeszcze bardziej to nie tylko byli wyrzuceni za partii za „odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne”, ale zginęliby w jednej ze stalinowskich czystek. A wtedy to już naprawdę byliby sami Żydzi.

  6. TW Bolek dążył do rozlewu krwi? Trochę niespójne w modelu „miękkiego autorytaryzmu”. Jeżeli był Tajnym Współpracownikiem, to zdaje się był kierowany tym narodowo komunistycznym systemem, któremu wszyscy w koło robili pod górkę. Podwójny agent, czy podwójna osobowość autora?

    i co to za nomenklatura: „pańska Polska”. II RP należało zmieniać, ale nie w kraj, gdzie „”wadzę” uosabiał nafciarz, syn nafciarza o ambicjach ekonomisty.
    Lepsza była sól tej ziemi, że wspomnę tylko Korfantego i Witosa.

    Wspomnij jeszcze o Gierku, który pierwszy rozpoczął macdonaldyzację Polski.

  7. W PRL liczba Polaków niemal się podwoiła z 25 mln do prawie mln.W tej chwili mamy jedną z najgorszych dzietności na świecie. to nie jest kryzys demograficzny-my wymieramy jak mamuty!! To pierwsza rzecz za jaką pozytywnie należy rozliczyć Polskę Ludową.

    Druga sprawa to oficjalna polityka państwa-to był po 1956 r. To był pro-socjalny i anty-globalistyczny nacjonalizm. PRL wspólpracował z Syrią,Irakiem,Libią, Egiptem, Wietnamem itp. Niektóre z tych państw do dzisiaj są wzorem dla tzw. trzeciej pozycji.

    Trzecia sprawa- oceniacie życiorysy czy światopogląd, albo może zasługi danej osoby dla państwa? Moczar był agentem ZSRR i brutalnie przesłuchiwał AK-owców i NSZo-wców, może ich nawet mordował. Z drugiej strony realizował później w praktyce koncepcję polskiego narodowego-komunizmu. Do Piaseckiego moim zdaniemm nie można miec większych zarzutów, prymas Wyszyński mu wybaczył konflikt z Kościołem ,a facet realziował koncepcje narodowo-katolickie w realiach PRL-u. Gomółka ukończył odbudowę Polski ze zniszczeń wojennych i czy wiecie , ze to był bodaj pierwszy i ostatni raz w naszej nowożytnej historii gdy POLSKA BYŁA KRAJEM BEZ ZADNYCH DŁUGÓW?? A Gierek przeprowadził największą modernizację kraju w historii, potężna industrializacja w tym nowoczesny przemysł lekki i spożywczy, huty,fabryki samochodów. To wtedy zbudowano miliony miezkań, to wtedy zaczęto dawac ludziom bezprocentowe kredyty-czy wiecie , ze dopiero za Gierka z krajobrazu Polski zniknęły budynki strzecha kryte? Wtedy też nastał boom w budownictwie jednorodzinnym, pierwszy po wojnie.

    Skoro PRL był taki „niewydolny” to co nasi umiłowani przywódcy prywatyzują od 25 lat bez przerwy??Chyba nie spadek po sanacji??

  8. Rozumiem postulaty Autora partnerskich relacji z Rosją, naszym sąsiadem, wyrażone w innych tekstach. Rozumiem potrzebę uwolnienia się w postrzeganiu Rosji i Rosjan od smoleńskiej mgły, wypadków lotniczych i całej tej pisuarowej otoczki. Rozumiem pewne koncepcje wspólnej walki z jankeską degeneracją, ale to co mamy okazję tu przeczytać, to hardkorowa endokomuna. Cóż, taka specyfika tego działu. Daleki jestem od dziecinnego przekreślania wszystkiego w PRL, jak to czynią zawodowi „antykomuniści”, ale kilka tez postawionych przez Autora jest z kosmosu.
    1. Walki frakcyjne z PZPR w żaden sposób nie były symptomem jakieś niezależności, „nacjonalizmu” etc. Była to zwykła rywalizacja w obrębie tej samej nomenklatury. A czy to byli Żydzi, czy inne chamy, to nie ma znaczenia, co pokazały lata schyłkowe PRL.
    2. Komuniści w Polsce to była od początku sowiecka agentura – sterowana z Moskwy, niezależnie czy nazywało się to KPP, PPR, czy inaczej. Takie są fakty i przyznają to nawet niepodległościowi socjaliści, których trudno posądzać o sympatie do nacjonalizmu.
    3. Określenie „pańska Polska” to jakiś niesmaczny żart i retoryka rodem z odezw Kominternu. Ta „pańska Polska”, która nie była ideałem, wybudowała COP i port w Gdyni, podjęła się gigantycznego wysiłku scalenia ziem po latach zaborów.
    4. Odbudowano kraj po wojnie. OK, tego nikt nie kwestionuje. Jednocześnie w rozliczeniach z Wielkim Bratem ze wschodu stosowano tzw. ruble transferowe. Efekt to de facto drenaż naszej gospodarki. Nie wspomnę już o powojennym wywozie do ZSRR całych, ocalałych linii produkcyjnych, maszyn, węgla etc.
    5. Księża patrioci to nie był żaden „katolicyzm rzeczywisty”, ale jakieś aberracje potępione przez Magisterium Kościoła.
    6. Nie ma czegoś takiego jak „narodowy komunizm”, podobnie jak nie ma czegoś takiego jak „narodowy liberalizm”. Te dwie antyspołeczne i antynarodowe ideologie to dwie strony tej samej monety.
    7. Nomenklatura PZPR-owska, także ta „narodowa”, nie miała żadnych oporów po 1989 roku przed udziałem w procesach destrukcyjnych dla Polski i Polaków. Byli tak bardzo „niezależni, patriotyczni i antyatlantyccy”, normalnie kwiat polskości. To, gdzie dziś znajduje się Polska, to także ich zasługa.
    Podsumowując, to że kraj odbudowano, to zasługa Polaków, a nie nomenklatury. Nie róbmy z gówna diamentu, bo za chwilę trzeba będzie stawiać pomniki zarządcom III RP z różnych frakcji. III RP tak samo jak jej poprzedniczka to synonim peryferyjności, coś na kształt protektoratu, któremu w ramach złudzeń „niezależności” pozwala się wysłać swoją potężną armię do Iraku, Afganistanu lub…Czechosłowacji. Wszystko w imię realizacji wytycznych Wielkich Braci.
    Dobrze, że pojawiają się różne punkty widzenia. Ale na Boga, złudzenia, retoryka rodem z pism endokomuny to nie narodowy radykalizm, to nie Trzecia Pozycja…….

  9. Śmieszy mnie ten tekst, że Polska nie była republiką sowiecką, że tworzyła podwaliny pod swoją niezależną politykę, że w latach 1944-1956 była be, ale w latach 1956-1989 była już cacy. Gloryfikowanie Gomułki-komunisty z krwi i kości, działacza przedwojennej KPP, członka Komunistycznej bolszewickiej WKP(b), która jawnie dążyła do likwidacji państwa polskiego z całym tym międzynarodowym, czerwonym gównem. Śmieszne jest również to, że atakował żydów, gdy sam żył w związku z żydówką, ale to tak na marginesie. Na plus: był wierny swoim ideałom i tyle. Z kolei wtrącanie na piedestał Moczara-agenta wywiadu GRU, generała KBW to już jawna ignorancja historyczna.

  10. Acha, czyli Tusk i Kaczyński to marionetki USA, o których nie warto nawet mówić, natomiast Gomułka, Gierek i Jaruzelski to już polscy komuniści, którzy chcieli lepiej, ale – biedni – nie mogli.

    Naprawdę nie widzisz kolego idealnej symetrii obu przypadków?

    Napisz jeszcze że stan wojenny bronił zdobyczy polskiego socjalizmu przed syjonistami i solidarnościową hołotą i będziemy mieli jasność. Będziesz mógł wtedy podać sobie rękę z Giertychem seniorem i Korwinem. Tylko nie wycieraj sobie ust narodowym radykalizmem, bo ci do niego daleko.

  11. Spodziewałem się krytyki i byłem na nią przygotowany, ale myślałem jednak, że zostanie to krytyka merytoryczna i bez ad personam. Ale cóż, przy następnej wojnie światowej zapewne pozostała by wiara w stanowisko Magisterium Kościoła, kolaborantów z Wielką Brytanią i kosmopolitycznych panów.
    Ale zastanówcie się, czy Wasi dziadkowie, rodzice kończyliby studia w II RP? Sądzę, że wielu z Was, a i część mojej rodziny, byłaby poza inteligencją, gdyby nie PRL. Pewnie, że NSZ mógł zabić Gomułkę, Moczara i innych, ale czy my tak bardzo pragnęliśmy wschodniego Hansa Franka? Śmiem twierdzić, że nie.

  12. „I nie zmienią tego ani żydowscy wichrzyciele, ani nierozumiejący problemów Narodu biskupi w swoich pałacach, ani żyjący w luksusach rząd londyński”
    Mój dziadek, był w PZPR cała rodzina go za to ciśnie, ale nei o to teraz chodzi. Za swoje grzechy kiedyś zapłaci. Tylko to co zacytowałem, to wypisz wymaluj jego dokładne argumenty. Kropka w kropkę to co drukowała ówczesna „polityka” , której fragmenty mi pokazywał. Ty wiesz co mówisz w ogóle pisząć w ten sposób o tych biskupach? Mieli oni większe pojęcie o potrzebach ludu niż wszyscy ci zdrajcy razem

  13. Świetny tekst, miałem napisać coś podobnego już dawno temu. Okres 1944 – 1956 należy oczywiście oceniać negatywnie ale lata późniejsze to już inna bajka. Stanem naturalnym jest że każdy system wobec widma rewolucji uruchomi aparat zdławienia jej. W demokracji działa to tak samo. W USA tych hipsterów z „Occupy The Wallstreet” potraktowano pałkami, gazem i wytoczono przeciwko nim potężną machinę propagandy w mediach. Wyobrażacie sobie co by się z nimi stało gdyby mieli broń i otwarcie chcieli obalić rząd federalny? Reakcja PRLu była więc naturalna i adekwatna do tego co się działo w kraju. Przypominam że nie wszyscy strajkowali, miliony po prostu żyło. Drugą sprawą jest powielanie mitu jakoby PRL od 1956 – 1989 był sterowany z Moskwy, co jest bzdurą. Kontakty były bo ZSRR utrzymywał w Polsce przez wiele lat ogromne siły militarne, nie zmienia to faktu że po śmierci Stalina doszło do „reorganizacji” systemu i przytłaczającą większość pozycji zajmowali Polacy niechętni kontroli ze strony Moskwy. Służby też się ścierały na tym polu, są książki o tym. Nikt w ogóle nie wspomina że PRL nie była nigdy republiką radziecką a niepodległym państwem zrzeszonym w ramach „republik demokracji ludowej”. Antykomunizm 25 lat po upadku realnego socjalizmu (komunizmu przecież nigdy na świecie nie osiągnięto, socjalizm istniał tylko w niektórych regionach) jest żałosną dziecinadą, zważywszy że opozycja do tego systemu była wielokrotnie popierana przez USA i Zachód (przykładem niech będzie rodzima „Solidarność”). Wrogiem dla każdego narodowego-radykała powinna być II RP, III RP i pewne orkesy PRL. W PRLu łatwiej odnaleźć wiele aspektów programu NR jak w III RP kiedykolwiek.

    „W sklepach, jak zwykło się mówić, był tylko ocet. Widocznie ten ocet był silnym afrodyzjakiem, skoro doprowadził do urodzenia 14 mln nowych Polaków. ” ~ Wojciech Jaruzelski, rp.pl, 21 października 2009.

  14. Czyżby? Czy arystokracja miała większe pojęcia o problemach ludu od pracowników fabryk, kopalń i hut?
    Naprawdę wszyscy myślicie, że jesteście szlachtą? O.o

  15. „Napisz jeszcze że stan wojenny bronił zdobyczy polskiego socjalizmu przed syjonistami i solidarnościową hołotą i będziemy mieli jasność. Będziesz mógł wtedy podać sobie rękę z Giertychem seniorem i Korwinem. Tylko nie wycieraj sobie ust narodowym radykalizmem, bo ci do niego daleko.”
    No śmiało. Masakruj młodego lewaka. :D Tylko potem nie rzucaj się na Korwina, jak masz taki sam sposób dyskusji jak on.
    Naprawdę Cię poważam, zdecydowana większość Twoich artykułów mi się podoba, jesteś ważną postacią portalu Nacjonalista.pl i ogólnie ważną postacią NR. Ale nie idź drogą ślepego antykomunizmu. Jesteśmy polskimi wilkami, a nie koncesjonowanymi psami Republiki Okrągłego Stołu.

  16. vonShwarzu, ja nie będę Cię oceniał, ale wydaje mi się że naprawdę tym tekstem pokazałeś że stąpasz po kruchym lodzie. Co nie które stwierdzenia sugerują jakbyś „tęsknił” za socjalizmem O_o

  17. Tęsknić nie mogę, jednak moja wizja rządów jest częściowo podobna do Gomułki. Żydzi won, anty-Izrael, anty-USA, ramię w ramię z Syrią, Libią, Egiptem.

  18. @Socjal Patriota

    „Nikt w ogóle nie wspomina że PRL nie była nigdy republiką radziecką a niepodległym państwem zrzeszonym w ramach „republik demokracji ludowej”.” – gównem, nie niepodległym państwem. Żadne niepodległe państwo nie utrzymuje na swoim terytorium tak potężnych zasobów obcego wojska. PRL to był protektorat – republika radziecka oznacza przynależność do ZSRR w ramach jednostki federalnej. Istnieje wiele rodzajów bytów państwowych i quasi-państwowych, jak również wiele form zależności. Myślenie w stylu „skoro nie zostaliśmy wchłonięci administracyjnie, to byliśmy suwerenni” jest po prostu głupkowate. Na tej samej zasadzie można przecież uznać obecny protektorat atlantycki za w pełni suwerenny byt polityczny – litości!

    Nie neguję, że antykomunizm rozumiany jako walka z wyimaginowanymi komunistami w czasach nam współczesnych to głupota, ale czym innym jest ocena minionej epoki.

    Generalnie najbardziej bawi w tych laurkach wystawianych PRL-owi to, że ich autorzy nie dostrzegają, że to właśnie bohaterowie Polski Ludowej zniszczyli… Polskę Ludową. Wyłączając Moczara, bo ten nie dożył do transformacji. Gdyby Jaruzelskiemu, Kiszczakowi, Siwickiemu i całej reszcie zależało na „narodowym komunizmie”, to poszliby drogą Łukaszenki, czy Milosevica. Oni tymczasem nie poszli, ale pobiegli wraz z pozostałymi bezideowcami rządzącymi Europą Wschodnią, by lizać buty kapitalistycznemu Cielcowi. Podsumowując, rację ma WT pisząc, że cała powojenna odbudowa państwa jest wyłączną zasługą „ludu pracującego miast i wsi”, a nie kolonialnej władzy, zainstalowanej na naszych ziemiach tylko po to, by ów lud trzymać za twarz.

  19. „Ale nie idź drogą ślepego antykomunizmu”.

    Nikt tu nie idzie taką drogą. Wszyscy tu jesteśmy antykomunistami, ale nie mamy nic wspólnego z naiwnościami prawicowego, proatlantyckiego „antykomunizmu”, który był wielokrotnie na tym portalu krytykowany i wykpiwany. A to przede wszystkim dlatego, że komunizm się skończył i aktualne są całkiem inne problemy. Nie znaczy to jednak, że wzdychamy za dawnym jarzmem, tylko dlatego, że dziś mamy nowe.

    Narodowy radykalizm jest drogą idealizmu politycznego, nas nie interesują półśrodki, na-wpół udane systemy, mniejsze zło i historyczne konieczności. Interesuje nas tylko w pełni suwerenne narodowe państwo polskie. A na drodze do tego celu stał komunizm/socjalizm przyniesiony na sowieckich bagnetach tak jak teraz stoi neoliberalizm przywleczony z tzw. Zachodu. Proste ? Szkoda, że nie dla wszystkich.

  20. Ciekawy tekst. Uważam, że prawdziwi nacjonaliści nie szliby drogą wybierając kurs pro-komunistyczny, czy pro-jankeski, bo to droga wyboru mniejszego zła. Tak jak teraz niektórzy ludzie mówią, że wolą PO od PiSu itd. Prawdziwy nacjonalizm opiera się przecież na walcę zarówno z komunizmem jak i syjonizmem. Zresztą koledzy dobrze wspominają o pochodzeniu żony Gomułki i o przeszłości Moczara właśnie z lat 1944-1953.
    ,,Generalnie najbardziej bawi w tych laurkach wystawianych PRL-owi to, że ich autorzy nie dostrzegają, że to właśnie bohaterowie Polski Ludowej zniszczyli… Polskę Ludową. Wyłączając Moczara, bo ten nie dożył do transformacji. Gdyby Jaruzelskiemu, Kiszczakowi, Siwickiemu i całej reszcie zależało na „narodowym komunizmie”, to poszliby drogą Łukaszenki, czy Milosevica. Oni tymczasem nie poszli, ale pobiegli wraz z pozostałymi bezideowcami rządzącymi Europą Wschodnią, by lizać buty kapitalistycznemu Cielcowi. ”
    Trafiłeś w dziesiątkę Sigurd. Ci ,,bohaterowie” nie byli ludźmi, którym zależało na narodowej komunie i utrzymaniu Polski Ludowej, lecz na władzy i na tym, żeby w nowym systemie nie być oskarżonym o zbrodnie. Widać komunistom kapitalizm z zachodu nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie. No, ale cóż jak dla mnie to między nimi różnicy dużej nie ma. Jedni i drudzy w demoliberalnym państwie mają się doskonale…

  21. Odnośnie transformacji. Człowiekiem odpowiedzialnym za wprowadzenie neoliberalnego systemu gospodarczego jest…….. dawny ekspert marksizmu-leninizmu. Co do samego PRL-u jestem jak najdalszy od jego ślepego wychwalania, czy równie ślepego hejtowania. Miał dobre i złe strony. Zresztą tamten system jest już martwy, a jego obiektywną oceną będzie się można zająć za wiele, wiele lat….

  22. Hahah a gdzie ja napisałem, że myślę, że jestem szlachcicem? o.O
    Pisząc w ten sposób o biskupach, obrażasz między innymi Wyszyńskiego, który swoją działalnością o wiele bardziej pomógł ludowi, niż karierowicze z PZPR

  23. Dziś tylko dlatego nie ma tzw. komuny, że czerwona nomenklatura płynnie przepoczwarzyła się w liberałów różnej maści. Pasowało im ZSRR i realny socjalizm, to służyli Moskwie. Moskwa zmieniła troch e priorytety to „naszym czerwonym spodobał się demoliberalizm. I to wszystko na naszych, polskich plecach. To jedno i to samo ścierwo. Czy to w PRL, czy teraz u koryta. Polskę po wojnie odbudowywali Polacy, a czerwona nomenklatura jedynie się nachapała przy tej okazji. Już od czasów Gierka nawet nie ukrywali, że chodzi tylko o nachapanie się. Dzieci posłali na stypendia do USA czy WB, a sami zaczęli kręcić biznesy za nasze pieniądze. Tacy to patrioci.

  24. Ja tam komuchów nie lubię i PRL nie ma co dobrze wspominać wtedy był okupantem ZSRR a teraz UE. Jeśli już gadać o PRL to wspomnieć można tylko Bolesława Bieruta bo walczyło o Bieszczady polskie i trochę odbudował kraj.

  25. Jedyny plus to taki że Polska zachowała względnie „czystość” etniczną, a warto zwrócić uwagę że nie wszystkim krajom Europy Śr-Wsch to się udało. Poza tym nie widzę nic innego co by zasługiwało na wyjątkową aprobatę. Komuniści mieli pompatyczne „reformy” bo musieli zrobić wszystko by utrzymać niewydajną gospodarkę. Mieszkalnictwo, gospodarka… a czy w krajach zachodnich nie ma fabryk i domów/bloków?
    Tytuł mógłby się nazywać: „Inne spojrzenie na dżumę”, a w tekście coś nawrzucać na cholerę.

  26. Sigurd i WT napisali chyba wszystko co można napisać (i tak nasz Von twierdzi, że nie został skrytykowany merytorycznie).
    Obserwuję to co wypisuje w ostatnim czasie VonSchwarzau, ale teraz poleciał po bandzie i to grubo. Nie będę bawił się w detektywa i zachodził czy to jakiś agent czy po prostu wytwór jego chwalebnego PRL-u o nazwie „pożyteczny idiota”. Stwierdzić jednak, że zachodzi tutaj polityczna schizofrenia nie jest trudne prawda? Bo jeśli autor dzisiejsze czasy demonizuje do najgorszych z możliwych, a PRL wręcz gloryfikuje to ja nie mam pytań. Dzisiaj swoje dyrdymały możesz wypisywać legalnie i do nacjonalistycznej organizacji należeć możesz również legalnie (wiem, że coraz słabszy to argument, no ale proszę Was, czy to nie prawda?). W Twoim PRLu dostałbyś kulę w łeb, a jak nie to sługusy systemu zrobiłyby Ci z dupy jesień średniowiecza. Ale co tam, ważne, że PRL współpracował z Libią i Egiptem. A no i Moczar i Gomułka byli ponoć antysemitami to już w ogóle nie ma o czym gadać.
    Druga kwestia, człowieku ZAMILCZ, nazywając ludzi, którzy musieli uciec na Zachód zdrajcami, jednocześnie wybielając Moczara!!! Dwuznacznie można tę „ucieczkę” pojmować i oceniać. Powinni, lub nie powinni. Niektórzy przecież zostali do końca, a niektórzy spieprzyli jak na dobrą sprawę jeszcze walka nie była przegrana. Jedno jest pewne i z perspektywy czasu i wiedzy możemy to powiedzieć. Jeżeliby zostali, zginęliby, czy to z rąk Niemców, czy to z rąk Rosjan nieważne, ale zostaliby zgładzeni, jak reszta polskiej elity m.in. w Katyniu(o którym mówić w PRLu było niewolno, tacy byliśmy suwerenni, chyba, że twierdzisz, że zrobili to Niemcy? :) ). Jednemu i drugiemu najeźdźcy nie chodziło tylko o podbicie naszych ziem, tylko o biologiczną jego eksterminację, która zaczyna się po prostu od wymordowania elity. Bez tej „tchórzowskiej” ucieczki zorganizowanie Państwa Podziemnego na taką skalę i w tak szybkim czasie uważam, że byłoby niemożliwe.
    Na koniec takie pytanie do redakcji. Czy Wy znacie tego człowieka? Nie kwestionuje tego, że w dziale Blogi każdy może pisać co chce, ale ten gość regularnie pojawia się na głównej stronie. Skompromitował się gość po całości to jest pewne, ale w tym momencie kompromituje ten portal jak i cały ruch mówiąc, że my nie myślimy jak prawdziwi nacjonaliści, tylko on, bo PRL ma więcej wspólnego z Trzecią Pozycją niż III RP %-). Tak samo jak Wy wszyscy wytykacie narodowcy.net, że się kompromituje, jak jakiś debil wypisuje farmazony, i dyrdymały takie pojawiają się na stronie głównej, tak samo jest i tutaj. Dzięki takim artykułom pojawiają się takie kwiatki jak ten powyżej, który wspominać Bieruta chce, bo o polskie bieszczady walczył. K…. ręce opadają.
    Niedługo gość w ogóle poleci po bandzie i uzna Żołnierzy Wyklętych za warchołów walczących z jedynie słuszną władzą i przeszkadzającym w wielkiej odbudowie kraju po II Wojnie Światowej. A już widzę, że rzuca hasełkami typu „lepiej było iść do lasu i nic nie robić”.

    Z góry wybaczcie inwektywy, ale nerwy puszczają, jak się taką głupotę widzi.

  27. „Jedyny plus to taki że Polska zachowała względnie „czystość” etniczną, a warto zwrócić uwagę że nie wszystkim krajom Europy Śr-Wsch to się udało.”
    Akurat to samo można powiedzieć o wszystkich byłych demoludach i to właśnie jest wielki paradoks komunizmu. Nawet w byłym NRD mimo wszystko rasowo sytuacja przedstawia się lepiej niż w Niemczech zachodnich, a jeżeli ktoś tam migruje, to głównie Polacy, następnie Czesi, Węgrzy, itd.

  28. Warto pamiętać że nie było wtedy – tak jak teraz – myku z emigracją zarobkową, ludzie siedzieli na tyłku w jednym miejscu i tu musieli żyć i ewentualnie tutaj dawać upust swojemu niezadowoleniu, który swoją drogą był skutecznie ukracany. Nie było wolnej prasy, świat był ograniczony, w interesie komuchów było żeby dziecko dostało łyżkę z tranem, a z zakładu ludzie pojechali na wczasy do Karpacza czy na Mazury, aby naród nie chorował i miał czas relaksu od bądź co bądź niewolniczej pracy (komuś to wystarcza i z utęsknieniem wspomina jak np. moi rodzice, ale w mojej perspektywie taka praca nie jest w stanie dotknąć nawet granicy moich ambicji). Są plusy, ale zachód równolegle również miał swoje plusy. Pozostaje ostateczna kwestia, gdzie było więcej swobody osobistej, ekspresji myśli? Gdzie żyło się lepiej. Kto dokąd ochoczo uciekał? Kto karał za ucieczkę? Więcej ludzi uciekło z NRD i wschodniego Berlina niż na odwrót. W USA mogłeś się angażować w partię komunistyczną, której ideolodzy i ich spuścizna znacząco wpłynęli na obecnie zasiedziały w obyczajowości demoliberalizm, w bloku wschodnim nie mogłeś sobie założyć partii skrajnie kontestującej tamtejszy establishment. Plusy i minusy. Z dwojga złego wybieram zachód, szkoda że rzeczywistość skazuje nas często przed wyborem zero jedynkowym. Franco czy komuchy? Pino czy komuchy? Zachód czy wschód? Kapitalista czy socjalista? A czy B? Mam nadzieję że każdy z nas będzie wyrastał ponad to i nie szufladkował się w sztywno przyjęte ramy nawet wbrew swoim osobistym odczuciom. Być może dlatego moje wpisy na tym portalu nie cieszą się pozytywnym przyjęciem…
    Jak ktoś słusznie zauważył to dzieci nomenklatury przepoczwarzyły się w wielkich „demokratów”, ludzi postępu, „biznesmenów”. Korzyści dla jednych ludzi mają wciąż tę samą wartość, okoliczności ich nie obchodzą.

  29. Też uważam, że czystość etniczna to jedyny plus PRL. Ale też powiedzmy sobie szczerze, że gospodarka PRL nie przyciągała imigrantów tak jak Francja, czy Wielka Brytania. Jak już kolorowi przyjeżdżali do państw komunistycznych, zwłaszcza ZSRR to głównie na wykłady na temat marksizmu – leninizmu. Z drugiej strony jednak wielu Żydów przecież pozmieniało nazwiska i stali się ,,Polakami”. Ich niestety w 1968 nie wyrzucono.

  30. Tu nie chodzi o to by wychwalać komunizm, tylko obiektywnie ocenić okres PRL. A fakty sa takie, względem głównie III RP bo to nas przecież interesuje:

    -demografia na plus
    -gospodarka na plus:polski przemysł ciężki, lekki, elektrotechniczny, maszynowy i motoryzacyjny,lotniczy, huty,kopalnie, stocznie itp, itd.

    Tego już nie ma ,mamy montownie i to nie nasze.

    -polityka zagraniczna na plus : sojusz z Kadaffim,Hussainem, Naserem, Sandinistami itp, itd.

    Do licha czy polityka zagraniczna np. Gomułki lub Gierka tak mocno odróżniała się od ideałów dzisiejszej III pozycji w polityce zagranicznej?Kadaffi,Hussein,Assad, Chavez, sandiniści itp.

    Niketózy twierdzą tutaj, ze „wolą zachód”. Zachodu nie ma zdechł. A my gdybyśmi tkwili w systemie „zachodnim” bylibyśmy juz zredukowani do 30 mln zbiorowiska multi kulti-gender „nie za 15 czy 20 lat”, tylko „20 lat wstecz”.

    Problemem nas Polaków jest to, że jako Naród tkwimy w mitach: mit sanacji i Piłsudskiego, mit Solidarności i „dobrego zachodu”, mit „krwiożerczych ruskich”, mit Powstania Warszawskiego, któe „zatrzymało Stalina” itp, itd. Wymieniając tylko te z XX wieku.

    Albo ktoś potrafi się zdobyć na obiektywną ocenę rzeczywistości czego nauczyć próbował Polaków Roman Dmowski-najwybitniejszy nasz umysł polityczny, albo będzie dalej trwała „walka z komuną” nawet w 2030 r.

    PRL-u nie ma, komunistów ala PRL praktycznie tez już nie. Czy Palikot ma cokolwiek wspólnego z tamtym systemem bysmy mieli nazywać go komunistą, wątpie.

  31. @wt
    Zgadzam się z Tobą, że lepiej jednak obiektywnie ocenić PRL niż lecieć w stronę Bolków, Kuklińskich i wszystkiego co anty-komunistyczne. Fakt oprócz czystości etnicznej, polski przemysł, stocznie, demografia też będą na plus. Dobrze też napisałeś, że gdybyśmy byli dłużej ,,zachodem” niż 20 lat to byśmy już wszędzie mieli gender. Jednak tak jak Krzysztof napisał, wybielanie Moczara, Gomułki, a co dopiero Bieruta jest nie na miejscu. O Bierucie nie ma co pisać, bo każdy go zna, ale co do tych ,,narodowych komunistów” to oni kazali strzelać do robotników w Grudniu 1970. Co do Palikota, nie jest może takim sowieckim komunistą jak powiedzmy Kiszczak, ale Jaruzelskiego w szpitalu odwiedzał. Żołnierze Wyklęci, bo ktoś poruszył ich temat. Oczywiście, że oni zasługują na szacunek. Możemy się zastanawiać, co by było gdyby siedzieli w lesie, albo żyli spokojnie i nie walczyli. Ja jestem pewien, że też by w łeb dostali. Odnoszę wrażenie, że komuniści po prostu umieli wykorzystać nacjonalizm do swoich celów np. stan wojenny, bo Armia Czerwona wkroczy. Ludzie w to uwierzyli, bo władza wykorzystała mit ,,złego ruska”. Na to niestety większość naszych rodaków poleci. Ameryka to wyzwoli, ale Rosja to zawsze dla nich zła. ZSRR, a Rosja carska to zupełnie inne światy.

  32. Oczywiście, że tragedią jest śmierć ludzi w Grudniu ’70 i w czasie stanu wojennego, jednak naprawdę należy spojrzeć na sytuację z obu stron.
    Powiedzmy, że Gomułka w 1970 oddaje władze protestującym (komu?…) i co wtedy? Armia Czerwona nie odpuściłaby jeszcze wtedy dostępu do Niemiec Wschodnich, nie odpuściłaby tak dużego terenu. A Polska nie była w stanie prowadzić walki zbrojnej, nawet gdyby jakimś cudem udało przekonać nasze wojsko. Byśmy mieli Czechosłowację albo Węgry, albo i gorzej. Tysiące ofiar. A w konsekwencji dokończenie komuny. Z tym, że nie byłoby łagodnego Gierka, a powrót do końca lat czterdziestych.

  33. @vonSchwarzau
    Pomysł na artykuł mi się jak najbardziej podoba. Zabrakło mi spojrzenia na inwazję na Czechosłowację w 1968. To dość istotny moment. Przyszły agent CIA Kukliński brał przy tym udział, ale to tak na marginesie. Nie jestem za tym, by wszystko co związane z PRL przekreślić, bo jakieś tam plusy miał. Nie wszystko było złe. Jedynie o co się mogę przyczepić to Twoja ocena Gomułki i Moczara oraz pominięcie ich pełnego życiorysu. Mam na myśli pochodzenie żony Gomułki i przeszłość stalinowską Moczara, ale o tym już wspomniałem wcześniej.

  34. Ale pochodzenie żony Gomułki naprawdę niewiele ma do rzeczy. Nie angażował ją w nim politycznego. Przyjęła polskie nazwisko, dostosowała się do społeczeństwa. Wpisywała się w poglądy Gomułki, co do nieangażowania się politycznie mniejszości narodowych .
    Natomiast Moczar miał jakieś stalinowskie epizody, ale jednak przede wszystkim był partyzantem. Zawsze przeciwstawiał się tym, którzy przyjechali po wojnie z Moskwy. Frakcja „partyzantów” pokazywała, że polski narodowy komunizm był wrogi komunizmowi radzieckiemu i internacjonalnemu. Ale współpraca była konieczna, bowiem w naszej sytuacji geopolitycznej nie było możliwości wyzbycia się całkowicie wpływów radzieckich.

  35. Ręce opadają… Powtórzę za kimś (chyba za WT) jeszcze raz : nie ma czegoś takiego jak narodowy komunizm. Autorze tego tekstu: ogarnij się. Jest to stwierdzenie niespójne i nie logiczne z dwóch względów.
    Po pierwsze: komunizm niszczył i deklasował pojęcie Narodu
    Po drugie: komunizm jest w sobie systemem czysto materialistycznym co jest nie do pogodzenia z Katolicką Nauką Społeczną, a to w takim razie też nie jest do pogodzenia z polskim NARODOWYM RADYKALIZMEM.
    I dziwi mnie to i jednocześnie trochę przestrasza, że ktoś tu próbuje wybielić takie szuje jak Moczar czy Gomułka. System, który był w Polsce po ’45 roku przyszedł z Moskwy, został zmontowany przez Stalina, nie zapominajmy o tym

  36. Ktoś chyba ma coś z głową. No ale skoro prosisz merytorycznie to się postaram i nawet literówki czy kwestie zbyt dyskusyjne przemilczę.

    „w PRL-u wykształcono inteligencję chłopską” tylko najpierw zrobiono dla niej miejsce eliminując (często fizycznie) wcześniejszych działaczy ludowych.

    „Przecież nawet ideowi komuniści nie chcieli być kierowani z Moskwy.” to gdzie miała znaleźć się stolica ZSRR powiększonego o kolejną republikę w miejsce Polski??

    „Układu Warszawskiego, zamiast Unii Europejskiej?” Antagonistą UW było NATO natomiast UE (a w zasadzie jej początków które i tak powstały PÓŹNIEJ) RWPG – czy autor ma w ogóle pojęcie o czym mowa?

    „Węgry i Czechosłowacja zapłaciły wysoką cenę za swoje przedwczesne kontrrewolucje.” Mam spore wątpliwości zarówno co do nazywanie tego kontrrewolucją jak i porównywania. Poza tym Stalin stosowną jatkę tyle, że rekami hitlerowców urządził nam w 44.

    „Trudno wyobrazić sobie, żeby blisko czterdzieści milionów Polaków miało żyć na jeszcze mniejszym terytorium…” z geografia widzę podobnie jak z historią: Niemcy czy GB mają prawie DWA razy większą gęstość zaludnienia. Poza tym cokolwiek na uzasadnienie tezy o groźbie rozbioru by się przydało.

    „Tak naprawdę pańska Polska doprowadziła do tego” wiesz trzeba było jeszcze „gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz” do tego dopisać. No i jak rozumiem bratni naród znad Wisły uciekł w obawie, że im tą pańską Polskę wprowadzimy ;-]

    „Ale w okresie komunizmu … Bolesław Piasecki” który wcześniej się z sanacyjnym ozonem obwąchiwał.

    „wbrew kłamstwom nie była to okupacja radziecka.” skoro tak, to dlaczego nie mogliśmy zrobić jak to wyżej było napisane”kontrrewolucji” !?

    „Po roku 1956 nie był to kraj totalitarny, panował łagodny autorytaryzm.” no tak, bo bezimienne pochówki przeciwników stały się wyjątkiem a nie normą…

    „Także środowiska para-narodowe wielbią jankeskich i innych bohaterów, którzy w latach trzydziestych (choć ucieczki do Londynu to nie temat tego artykułu), czterdziestych i osiemdziesiątych uciekali jak szczury na zachód.” Może trzeba było dodać coś o zaplutych reakcyjnych szczurach post sanacyjnych/pańskich karmionych okruchami (z stonką!) z Londynu i byłaby by jasność… towarzyszu.

    „Gdybym ja w imię swoich idei naraził na śmierć miliony ludzi, to by mnie zamknęli” Więc lepiej naraź na napromieniowanie i zatrucie a znajdzie się bez liku idiotów gotowych cie stawiać na piedestale.

    „To fakt, że rozwijaliśmy się kilkadziesiąt razy wolniej niż Hiszpania Franco,” w jakim okresie??

    „ale za to odpowiedzialność ponosi Stalin, Churchill i Roosevelt.” Czyli pańska Polska nie? to może chociaż wywrotowcy, żydzi i… cykliści, wszak rurociąg nazwany został przyjaźń.

    „Owszem, wśród komunistów zdarzały się świnie (w większości pochodzenia wiadomego, utrącone przez Towarzysza Wiesława)” No a taki uRBAN jest świnią z racji pochodzenia czy nie jest, wszak dzielnie z Solidarnością i obcymi agentami walczył?

    PS: nie moja działka niby, ale może dowiem się czegoś ciekawego ;-)
    Popiełuszko i Suchowolski – który był żydem a który masonem, a może obaj to 2w1?

    PS2 o ile można uchylić rąbka zasłony z lat wcześniejszych: brak Stachniuka to kwestia religijna czy tego, ze władza ludowa mu szybko i boleśnie z głowy pomysły unarodowienia kraju z głowy wybiła? Zdradzisz czemu Go pominąłeś?

  37. Dla mnie to dzisiejsze władze są spuścizną czasów stalinowskich, strajki studenckie dzisiejszej „elity” były wywołane przez dzieci tzw. twardogłowych. Jeżeli dzisiaj Gomułkę uznaje się za zbrodniarza przez destalinizacje, a Baumana (czy jak tam mu było)n uznaje się za autorytet moralny to tylko świadczy o korzeniach dzisiejszych „elit”. Prawdą jest co napisał kolego vonSchwarzau, że jednak przemysł, szkoły i lokalówkę odziedziczyliśmy po Gomułce i Gierku. Co do marionetkowości władz PRL to w III/IV RP zmienił się tylko „Wielki Brat”, metody rozprawiania się z faktyczną opozycją oczywiście też się zmieniły, wszystko załatwiane jest po cichu.

  38. Nie zapominajcie o tym, że Gierek w 70 i późniejsze władze w latach 80 narobiły Polsce długów.
    ,,PS2 o ile można uchylić rąbka zasłony z lat wcześniejszych: brak Stachniuka to kwestia religijna czy tego, ze władza ludowa mu szybko i boleśnie z głowy pomysły unarodowienia kraju z głowy wybiła?”
    Stachniuk jest pomijany w ogóle w historii nie ze względu na nacjonalizm, bo o Dmowskim się w szkołach wspomina. Nie będę się rozpisywał jak o nim uczą, bo to nie ten temat. Władza ludowa wielu ludziom wybiła z głowy unaradawianie poprzez strzał w tył głowy. Tu jest kwestia religijna, bo Stachniuk obrał drogę słowiańską, rodzimowierczą, która w Polsce jest nie do pomyślenia.

  39. Ach ci miłośnicy moskiewskiej klamki :) Czy to się różni od pucybutów Brukseli i Waszyngtonu?

  40. Aha czyli, że Kukliński naraził na śmierć miliony ludzi, bo zdradził, jak to towarzysze planowali atomową wojenkę? Czyli gdyby nie było Kuklińskiego i towarzysze wprowadzili plany w życie, to nikomu by włos nie spadł z głowy?

    W ogóle to najokropniejsza zbrodnia, kolaboracja z USA, przecież oni wymordowali kilkaset tysięcy Polaków, doprowadzili nas do nędzy i gospodarczej ruiny przez swoją chorą ideologię i ustawiczne okradanie ze wszystkiego…Nie to co ZSRR i ich towarzysz Moczar, który przecież, pomijając okres błędów i wypaczeń do 1956 roku był w sumie ideowym narodowcem i gorliwym katolikiem.
    W ogóle to najlepiej Polską rządził wybitny niemiecki lider socjalistyczny Adolf Hitler. Ten to dopiero się wziął za ten cały „syjonistyczny element wiadomego pochodzenia”. I to nic, że średnio raz na tydzień miewał okres błędów i wypaczeń…

Odpowiedz na Socjal Patriota Anuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*