life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

True: Etsi mortuus urit

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Postaci Leona Degrelle’a z pewnością Czytelnikom portalu Nacjonalista.pl przedstawiać nie trzeba. Niestety na rynku wydawniczym w Polsce dotychczas były dostępne jedynie trzy książki „Pięknego Leona”. Pierwsza to broszurka „Waffen SS”, wydana przez Rekonkwistę, dalej pierwsze wydanie omawianych tu „Płonących dusz”, także wydane przez Rekonkwistę, oraz „Front Wschodni – 1941 – 1945” – dwa wydania wydane w kooperacji dwóch wydawnictw – Przedsięwzięcie Galicja oraz Arkadiusz Wingert. Należy ubolewać, że nie zostały jeszcze wydane w języku polskim takie książki Degrelle’a, jak „Apel do młodych Europejczyków”, „Kampania Rosyjska” (której nakład został w Belgii skonfiskowany i całkowicie zniszczony), czy monumentalna monografia XX wieku pt. „Wiek Hitlera”. Pozostaje nam jedynie apelować do wydawców i tłumaczy, aby przekazywali spuściznę Degrelle’a nowym pokoleniom.

„Płonące dusze”, także we wznowieniu, ukazują się w tłumaczeniu p. Adama Gwiazdy, który doskonale przeniósł do polskiego wydania atmosferę oryginału. Czytając tą książkę, czuć jak gdyby czytało się prywatną korespondencję Degrelle’a skierowaną specjalnie do nas. Napisana jest w formie osobistych przemyśleń – tu przychodzi na myśl podobna forma „Myśli nowoczesnego Polaka” Romana Dmowskiego, jednak i to porównanie nie jest zbyt trafione. Dmowski bowiem pisze zgrabne akapity, natomiast Degrelle często tworzy pojedyncze, nawet urywane zdania. Nie stanowi to w żadnym wypadku wady tej książki, wręcz przeciwnie. Pomimo małej objętości (zaledwie 150 stron), książki nie czyta się szybko. Ba, szybka lektura w tym przypadku jest wręcz niewskazana! Należy sączyć pojedyncze zdania, niczym najszlachetniejsze wino, lub najprzedniejszy gatunek cygar.

Tematem przewodnim książki są ludzkie dusze i refleksje na ich temat. Degrelle potrafi we wzruszający sposób opisać dusze dobre i piękne, a także z troską i miłosierdziem krytykować dusze złe. Jakże odbiega to od tego, co mówią o przywódcy rekistów demoliberalne media! Każdy, kto przeczyta tę książkę, przekona się, że Degrelle był człowiekiem bardzo inteligentnym, wrażliwym, oraz szlachetnym. Jednym słowem – był Chrześcijaninem. W otchłani znikają inwektywy zawodowych tropicieli „faszyzmu”, nazywających go antysemitą, czy fanatycznym nazistą. Mogliby się od Niego uczyć szacunku do drugiego człowieka!

Znajomość biografii Degrelle’a w połączeniu z lekturą tej książki pozwala nam określić przywódcę Reksistów jako swoistego Don Kichota naszych czasów. Ktoś mógłby pomyśleć, że tym określeniem obrażam pamięć o Degrelle’u, bo przecież nie godzi się porównywać szaleńca z Manczy do czołowej postaci ruchu narodowo-rewolucyjnego. Skądże znowu! Wiele osób uważa Don Kichota za wariata, lecz był on po prostu niepoprawnym marzycielem, który na skutek czytania powieści rycerskich postanowił zmienić świat na lepsze. Oczywiście branie wiatraków za „olbrzymie stwory” jest z pewnością oznaką szaleństwa, lecz czy czymś innym jak szaleństwem była u Degrelle’a fascynacja Hitlerem? Uważanie Hitlera za „obrońcę Cywilizacji Europejskiej” przed bolszewizmem czyni niewątpliwie z Degrelle’a postać tragiczną, taką, jaką był Don Kichot.

Tak więc u obu tych postaci: fikcyjnego Don Kichota i całkowicie prawdziwego Leona Degrelle’a szlachetny idealizm czasem objawia się „szaleństwem”. Niemniej jednak zafascynowanie Hitlerem nie umniejsza Degrelle’owi zasług na rzecz promowania katolickiego nacjonalizmu w Belgii lat 30. XX wieku, ani na rzecz opiewania dziedzictwa Starej Europy na przymusowej powojennej emigracji. Książka podzielona jest na sześć części, a każda część podzielona jest z kolei na kilka rozdziałów. Interesującym dodatkiem są zdjęcia dokumentujące zarówno przedwojenną, jak i wojenną działalność Degrelle’a.

Pamiętajmy o postaci Ostatniego Krzyżowca XX Wieku – Leonie Degrelle’u, którego działalność radośnie rozświetlała ciemne lata epoki trzech totalitaryzmów: komunizmu, nazizmu i demoliberalizmu.

Odrobina ognia w jakimś zakątku świata i wszelkie cuda wielkości są wciąż możliwe.

Leon Degrelle, „Płonące dusze”, wyd. Rekonkwista, 2009


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: ,

Podobne wpisy:

  • 8 marca 2017 -- Leon Degrelle: Walczyliśmy za naród, ojczyznę i Europę
    Leon Degrelle, twórca narodowo-radykalnego ruchu „Rex” i dowódca walońskich ochotników na froncie wschodnim, to wyjątkowa postać, której dorobek ideowy wciąż inspiruje wielu nacjon...
  • 24 grudnia 2013 -- Leon Degrelle: Czas Bożego Narodzenia
    Byliśmy wtedy tylko małymi dziećmi z Ardenów. Śnieg przysłaniał horyzont, jego czapy zalegały na dachach, a coraz grubsze warstwy przywierały nam do drewniaków. Byliśmy przekonani...
  • 31 marca 2013 -- Leon Degrelle: Wieczne Ukrzyżowanie
    Wieczne Ukrzyżowanie Wobec pogardliwych ironii lubieżników i sceptyków, ledwo ośmielamy się przypomnieć, że od dwóch tysięcy lat każdej wiosny powtarza się duchowo największa z lu...
  • 3 kwietnia 2016 -- Leon Degrelle – Rex zwycięży!
    Leon Degrelle, twórca narodowo-radykalnego ruchu "Rex" i dowódca walońskich ochotników na froncie wschodnim, to wyjątkowa postać, której dorobek ideowy wciąż inspiruje wielu nacjon...
  • 9 lutego 2013 -- Leon Degrelle: Kryzys epoki
    Kochać? Dlaczego? Dlaczego kochać? Istota ludzka skryła się za barykadą egoizmu i własnej przyjemności. Cnota zamilkła. Jej dawne ryty się wyszydza. Dusze się duszą, bądź też zost...

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*