Wojciech Kwasieborski: Narodowy radykalizm zniszczy uległość i bierność

Jeśli w polityce stawia się pewien określony cel do osiągnięcia i jeśli cel ten uznaje się za słuszny, za bezwzględnie konieczny do zrealizowania, to zwykła, męska konsekwencja nakazuje robić wszystko, co do celu zbliża, a walczyć z tym wszystkim, co od niego oddała. Jednak konsekwencja polityczna nie jest rzeczą łatwą. Bardzo często z właściwej drogi ściągają ludzi ułudne miraże, chęć zejścia na łatwiejszą, wygodniejszą ścieżkę, którą można rzekomo również dotrzeć do właściwego celu. Zjawisko to jest typowym dla społeczeństwa polskiego, politycznie bardzo jeszcze surowego i zapatrującego się na cele i metody polityki polskiej w sposób wysoce naiwny.

Właściwa charakterowi polskiemu uczuciowość nie sprzyja utrzymywaniu narodu na jednej, konsekwentnej drodze politycznego postępowania. Wystarczy, że z prawa lub z lewa zabłyśnie jakiś miły, sympatyczny fajerwerk, a już odzywa się polska, serdeczna uczuciowość, już ludzi ciągnie w jedną lub drugą stronę, już miejsce realnej myśli politycznej, zrozumienie istotnych celów i w łaściwych środków zajmuje miłe, nastrojowe wzruszenie i płynąca z niej pensjonarska naiwność w patrzeniu na sprawy najważniejsze.

Wielu Polaków zdaje sobie dobrze sprawę z tego, że droga, po której trzeba obecnie iść, jest drogą Przełomu Narodowego, że bez tego wielkiego, potężnego wstrząsu nie wydobędziemy z narodu zasobu siły psychicznej, dostatecznie wielkiej dla urzeczywistnienia programu Wielkiej Polski, że zatem bez Przełomu nie będzie w Polsce prawdziwej jedności, bo jedność bez świadomości i realizowania wspólnego całemu narodowi, konkretnego programu jest lichą fikcją. A przecież wielu z tych, którzy program Przełomu Narodowego teoretycznie uznają, bardzo łatwo ściągnąć z właściwej drogi na manowce, gdzie pozostaje jedynie bezcelowe błądzenie. Wystąrczy zakrzyknąć: „Kochajmy się“, „kupą, narodzie polski”, wystarczy błysnąć straszakiem „wojny domowej”, a już bractwo leci, jak zahypnotyzowane.

Ludzie tego typu są prawdziwą kłodą na drodze do Wielkiej Polski, ale ludzi tego typu jedno tylko może uleczyć, jedno tylko może dać wyraźną formę ich klajstrowatej, rozlazłej psychice — właśnie Przełom Narodowy.

Wojciech Kwasieborski

Pismo Narodowo-Radykalne „Falanga”, 1937. Oprac. i uwspółcześnienie pisowni – WT.

FalangaNOPNR111111132133

Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.



Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy:

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*