Prof. Kevin MacDonald: Syjonizm i żydowski ekstremizm

We współczesnym świecie, najważniejszy przykład żydowskiego etnocentryzmu i ekstremizmu stanowi syjonizm. W istocie jest on niezwykle wprost ważny. Jak już pisaliśmy, Stanom Zjednoczonym udało się niedawno zniszczyć reżim w Iraku, a wpływowi Żydzi powszechnie opowiadają się za wojną USA z całym światem islamu.

W jednym z ostatnich wydań Commentary (wpływowego dziennika wydawanego przez Amerykański Komitet Żydowski) jego redaktor naczelny Norman Podhoretz stwierdza: Reżimów, które od dawna zasługują na obalenie i zastąpienie ich inną władzą nie można ograniczać do trzech tylko państw tzw. osi zła (Irak, Iran, Korea Północna). Powinno się ją rozciągnąć jeszcze co najmniej na Syrię, Liban i Libię, a także na „przyjaciół Ameryki”, takich jak saudyjska rodzina królewska, prezydent Egiptu Hosni Mubarak, oraz na Autonomię Palestyńską rządzoną czy to przez Arafata, czy przez któregoś z jego pachołków. Bardziej niż cokolwiek innego, jest to lista krajów, których Izrael nie lubi, a jak wykazuję to w trzeciej części cyklu, zagorzali i blisko związani z Izraelem syjoniści zajmują ważne stanowiska w administracji Busha, przede wszystkim w Departamencie Obrony i w gronie współpracowników wiceprezydenta Dicka Cheneya.

Długofalowym następstwem syjonizmu jest fakt, że USA bliskie są podjęcia próby całkowitego przekształcenia świata arabsko-islamskiego tak, aby powstały w nim nowe rządy, które zaakceptują Izrael i każdy los, jaki zgotuje on Palestyńczykom, a ponadto, co całkiem prawdopodobne, aby przygotować grunt pod dalszą izraelską ekspansję.

Syjonizm jest przykładem istotnej prawidłowości, jaka przewija się przez historię Żydów: zawsze, kiedy pojawia się w niej jakiś punkt zwrotny, do głosu dochodzą elementy bardzo etnocentryczne – można określić je mianem radykalnych, i to one właśnie nadają kierunek całej wspólnocie i ostatecznie zdobywają poparcie większości. Księgi Ezdrasza i Nehemiasza wspominają, że Żydzi, którzy powrócili do Izraela z babilońskiej niewoli, zdecydowanie usuwali ze społeczności tych, którzy zawarli nieczyste rasowo małżeństwa mieszane.

Później, w okresie greckiej dominacji, rozgorzał konflikt pomiędzy progreckimi zwolennikami asymilacji, a bardziej oddanymi tradycji Żydami, którzy stali się znani jako Machabeusze: W tym czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi mówiąc: „Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas” – powiedzieli, „Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedyśmy się od nich oddalili”. Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre. Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, zęby wprowadzili pogańskie obyczaje. W Jerozolimie więc wybudowali gimnazjum według pogańskich zwyczajów. Pozbyli się też znaku obrzezania i odpadli od świętego przymierza. Sprzęgli się tez z poganami i zaprzedali się [im], aby robić to, co złe?.

Zwycięstwo Machabeuszy przywróciło prawo żydowskie i położyło kres asymilacji. Księga Jubileuszów, napisana w tamtych czasach, stanowi typowy przykład starożytnego żydowskiego nacjonalizmu, w którym Bóg reprezentuje narodowy interes żydowskiego ludu, jakim jest podporządkowanie sobie wszystkich narodów świata: Ja jestem Panem, który stworzył niebo i ziemię. Ja umocnię cię i rozmnożę bardzo. Z ciebie wyjdą królowie, będą rządzić wszędzie, gdzie tylko dojdą ludzkie ślady. Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak będą tego pragnęli. Potem zostaną zjednoczeni na ziemi i odziedziczają na zawsze. Skutkiem tego, na przestrzeni historii, w trudnych dla Żydów czasach następuje spotęgowanie fundamentalizmu religijnego, mistycyzmu oraz mesjanizmu. Na przykład w latach trzydziestych XX wieku w Niemczech, liberalni reformowani żydzi stali się bardziej świadomi swojej żydowskiej tożsamości, częściej chodzili do synagogi i powrócili do bardziej tradycyjnego obrządku (przywrócono w nim jeżyk hebrajski). Wielu z nich zostało syjonistami.

Jak zobaczymy poniżej, każdy kryzys w Izraelu skutkuje wzmożeniem poczucia żydowskiej tożsamości i silną mobilizacją poparcia dla tego państwa. Obecnie tymi, których wyklucza się ze społeczności żydowskiej, są Żydzi mieszkający w diasporze, którzy nie popierają programu izraelskiej partii Likud. Stąd teza ogólna, że syjonizm jest przykładem drogi, po której kroczy żydowski radykalizm. Ruch radykalny powstaje w bardziej zaangażowanych cząstkach żydowskiej społeczności, następnie rozpowszechnia się, aby ostatecznie stać się dominującym prądem we wspólnocie; potem najskrajniejsze jego odłamy posuwają się wciąż coraz dalej (np. ruch osadniczy na Zachodnim Brzegu), a pozostali Żydzi w końcu do niego dołączają, ponieważ bardziej ekstremalne poglądy zaczynają określać istotę żydowskiej tożsamości.

Ważnym aspektem tego procesu jest, że radykalizm żydowski zwykle prowadzi do konfliktu z gojami, co sprawia, że Żydzi czują się zagrożeni, stają się bardziej solidarni i zwierają szeregi przeciw wrogom, których postrzegają jako przeciwników irracjonalnych i niesłychanie antyżydowskich. Żydzi, którzy nie chcą zaakceptować takiego powszechnego już stanowiska, są odtrącani przez społeczność, opatrywani etykietką „Żydów nienawidzących samych siebie” lub jeszcze gorszymi epitetami i ostatecznie zepchnięci na pozycje, na których stają się całkowicie bezsilni.

Żydowscy radykałowie ostatecznie zwyciężają w łonie społeczności żydowskiej: syjonizm

1. Syjonizm narodził się w latach osiemdziesiątych XIX w. w bardziej niż inne etnocentrycznych i zaangażowanych cząstkach żydowskiej społeczności.

2. Następnie rozprzestrzenił się, i mimo że niósł z sobą ryzyko (lata czterdzieste XX w.), stał się wiodącym ruchem w łonie żydowskiej społeczności.

3. Ekstremiści syjonistyczni stawali się coraz radykalniejsi (ruch osadników na Zachodnim Brzegu; stały napór na tereny przygraniczne w Izraelu).

4. Żydowski radykalizm skutkuje konfliktami z nie-Żydami (ruch osadniczy), przemocą (np. intifady) i innymi przejawami wzrostu nastrojów antyżydowskich.

5. Żydzi ogólnie czują się zagrożeni i zwierają szeregi przeciw temu, co postrzegają jako kolejną, gwałtowną i niezrozumiałą demonstrację odwiecznej, głębokiej nienawiści do Żydów. Reakcja ta wynika z psychologicznych uwarunkowań etnocentryzmu, czyli partykularyzmu moralnego, samooszukiwania się i poczucia tożsamości społecznej.

6. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w USA, ponieważ środowiska działaczy żydowskich zdominowane są przez zaangażowanych i silnie etnocentrycznie nastawionych Żydów.

7. Żydzi, którzy nie chcą tego zaakceptować, są odtrącani przez społeczność, opatrywani etykietką „Żydów nienawidzących samych siebie”, i ostatecznie, zepchnięci na pozycje, na których stają się całkowicie bezsilni.

Biorąc pod uwagę skłonność żydowskich radykałów do wygrywania wojen, warto wspomnieć o najradykalniejszej istniejącej obecnie frakcji syjonistów. Syjonistycznym radykałom jawi się znacznie większy Izrael, niż ten będący odzwierciedleniem przymierza pomiędzy Bogiem a Abrahamem. Twórca syjonizmu, Theodor Herzl utrzymywał, że obszar państwa żydowskiego rozciąga się od Rzeki Egipskiej do Eufratu. Nawiązywał tu do przymierza Boga i Abrahama, które opisują Księga Rodzaju (15: 18-20) i Księga Jozuego (l: 3-4): Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, wraz z Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami, Chetytami, Peryzzytami, Refaitami, Amorytami, Kananęjczykami, Girgaszytami i Jebusytami.

Zdolność adaptacji fundamentalnych celów syjonizmu do sytuacji możemy także dostrzec w wypowiedzi Ben-Guriona z 1936 r. Akceptacja podziału [terytorium mandatowego Palestyny] nie zobowiązuje nas do zrzeczenia się Transjordanii [tzn. obszaru dzisiejszej Jordanii]; od nikogo nie można żądać, aby zrezygnował ze swojej wizji. Zgodzimy się na państwo w granicach, jakie zostały wyznaczone dzisiaj. Jednakże granice syjonistycznych aspiracji są sprawą narodu żydowskiego i żaden czynnik zewnętrzny nie będzie w stanie decydować, jak daleko sięgną. Ben-Gurionowska wizja „granic syjonistycznych aspiracji” obejmowała południowy Liban, południową Syrię, całą Jordanię i Synaj. Po podboju Synaju w roku 1956, Ben-Gurion oświadczył przed Knesetem: nasza armia nie naruszyła egipskiego terytorium… Nasze działania ograniczyły się wyłącznie do Półwyspu Synaj.

Warto też zwrócić uwagę na stwierdzenie Goldy Meir, że granice Izraela są tam, gdzie mieszkają Żydzi, a nie tam, gdzie przebiega jakaś linia na mapie. Poglądy takie są dziś powszechne wśród radykalniej nastawionych syjonistów, przede wszystkim wśród fundamentalistów i członków ruchu osadniczego – zwłaszcza Gush Emunim, który obecnie nadaje ton w Izraelu. Znany rabin, związany z tym ruchem, stwierdził: Musimy żyć na tej ziemi nawet za cenę wojny. Więcej, nawet jeśli panuje pokój, musimy wszczynać wojny wyzwoleńcze, aby ją zdobyć. Co więcej, zdaniem Israela Shahaka i Nortona Mezvinsky’ego, nie ma niczego niedorzecznego w przypuszczeniu, że jeżeli Gush Emunim osiągnąłby odpowiednie wpływy i doszedłby do władzy, dla realizacji swego celu posłużyłby się bronią jądrową.

Podobny obraz „Większego Izraela” istnieje w umysłach działaczy świata muzułmańskiego. I tak na przykład Osama bin Laden w wywiadzie z 1998 roku stwierdził: Znamy przynajmniej jeden powód, jaki kryje się za symbolicznym zaangażowaniem zachodnich sił [w Arabii Saudyjskiej], a jest nim poparcie dla żydowskich i syjonistycznych planów ekspansji tak zwanego Większego Izraela… Ich obecność nie ma żadnego znaczenia dla ocalenia kogokolwiek; stanowi ofertę poparcia dla Żydów w Palestynie, którzy potrzebują swych chrześcijańskich braci, aby przejąć całkowitą kontrolę nad Półwyspem Arabskim, który zamierzają uczynić ważną częścią tak zwanego Większego Izraela.

Zrekapitulujmy: sto lat temu syjonizm był mniejszościowym ruchem wewnątrz diaspory, któremu na Zachodzie przeciwstawiali się główni zwolennicy żydowskiej asymilacji. Czynili to po części dlatego, że syjonizm niósł z sobą kwestię podwójnej lojalności, która od wieków stanowiła potencjalne źródło antysemityzmu. Ogromna większość Żydów w końcu stała się syjonistami i doszło do tego, że Żydzi diaspory nie dość, że są syjonistami, stali się najgorliwszymi zwolennikami najbardziej fanatycznych elementów w Izraelu. Radykałowie izraelscy cieszą się poparciem, a w kraju tym doszło do tego, że dawne wpływy umiarkowanej orientacji, kontynuującej tradycję Mosze Szareta są już tylko odległym wspomnieniem. Fanatycy wciąż posuwają się coraz dalej, zmuszając pozostałych Żydów, aby się do nich przyłączyli albo przestali być częścią żydowskiej społeczności.

prof. Kevin MacDonald

KevinMacDonald

Fragment z książki „Istota żydowskich wpływów. Ze studiów nad etniczną aktywnością”- szczegóły TUTAJ.

Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , ,

Podobne wpisy: