Prof. Kevin MacDonald: Zwodząc chrześcijańskich syjonistów

Gazeta The Forward informuje, że amerykańscy Żydzi wciąż mają bardzo negatywny pogląd na temat chrześcijańskich syjonistów („Jews Cast Wary Eye on Evangelicals”). Ok. 20% Żydów ma pozytywną opinię o ewangelikach – mniej więcej tylu zagłosowało też na Johna McCaina w zeszłych wyborach. W istocie, amerykańscy Żydzi są bardziej przychylni wobec muzułmanów (41,4%) aniżeli wobec protestantów.

No więc dlaczego mniej więcej 80% amerykańskich Żydów, którzy są liberalni, nie ufa ewangelikom?

Rabin David Saperstein, głowa reformowanego ruchu Religijne Centrum Działania, powiedział, że to nie prawidłowe poglądy chrześcijan na kwestie społeczne są problemem dla społeczności żydowskiej – tylko próba wprowadzenia tych poglądów do sfery publicznej.

„Chrześcijańska prawica ma dla Ameryki jasną agendę, która usiłuje postępować na wszystkich szczeblach amerykańskiej polityki, a to ma się do fundamentalnych kwestii dotyczących naszej egzystencji, takich jak rozdział Kościoła od państwa,” powiedział Saperstein. Dla kontrastu, katolicy, mormoni i muzułmanie, jak również ortodoksyjni Żydzi, nie wyszli ze swymi konserwatywnymi poglądami poza własne wspólnoty.

Oczywiście to coś więcej niż fundamentalne kwestie egzystencjalne. W jaki sposób problemy dzielące liberalnych Żydów i ewangelików (aborcja, „prawa kobiet”, „prawa gejów” i „prawa lesbijek”) dotyczą kwestii egzystencjalnych u tych pierwszych? Saperstein konkluduje, że jest w porządku, gdy liberalni Żydzi wdrażają swą agendę społeczną do sfery publicznej. Lecz konserwatystów powinno się ograniczać do omawiania tych spraw we własnym gronie. Zgaduję, że idea jest taka, iż motywacje etniczne liberalnych Żydów są w porządku, jednak motywy religijne chrześcijańskich ewangelików są nieprawowite.

Od skrajnej lewicy po neokonserwatywną prawicę, liberalizm w sprawach społecznych i kulturowych określa żydowską społeczność w USA. I z racji tego, iż liberalni Żydzi są głęboko zakorzenieni we wszystkich elitarnych pozycjach mediów, w świecie akademickim, w procesie politycznym i w osobistych fortunach, ich negatywny stosunek do chrześcijan to bardzo istotny aspekt tematu Żydów jako elity wrogiej tradycyjnemu narodowi amerykańskiemu i kulturze amerykańskiej.

Ktoś mógłby pomyśleć, że w pewnym momencie chrześcijańscy ewangelicy obudziliby się i zdali sobie sprawę z tego, że znacząca większość społeczności żydowskiej nie jest nastawiona do nich przyjacielsko i posiada bardzo odmienne interesy w sferze publicznej. Można wyczuć lęk pośród Żydów, którzy przewodzą organizacjom oddanym promowaniu chrześcijańskiego wsparcia na rzecz Izraela. David Brog, dyrektor wykonawczy Chrześcijan Zjednoczonych dla Izraela, największej pro-izraelskiej organizacji ewangelickiej w Ameryce twierdzi, że „My we wspólnocie żydowskiej musimy przestać postrzegać teraźniejszość przez lupę traumatycznej przeszłości.” Podejrzewam, że Brog jest zwyczajnie mniej szczery od swych liberalnych współplemieńców. Jego oddanie wobec sprawy izraelskiej zdradza lęk i wstręt wobec chrześcijańskiej większości.

Wypada zastanowić się nad tym, że ulubiony kraj Broga, Izrael, czyni wszystko co może by zapobiec publicznej debacie na temat losu palestyńskich chrześcijan w izraelskim apartheidzie. Brog wie doskonale, co dzieje się z chrześcijańską społecznością w Izraelu, ale nigdy nie powiedziałby o tym swoim chrześcijańskim poplecznikom.

Niedawno program 60 minutes na falach CBS News zaprezentował całkiem obiektywny bilans przesiedleńczy palestyńskich chrześcijan (dostępny tutaj). Na przykład palestyńscy chrześcijanie opisują tradycyjnie chrześcijańskie miasto Betlejem jako „więzienie na świeżym powietrzu” i całkowicie odrzucają zarzut izraelskiego ambasadora Michaela Orena, iż to muzułmanie są odpowiedzialni za zanik chrześcijaństwa w regionie. To jedna z ciekawostek, które przebijają się przez mgłę raz na jakiś czas, tym razem dzięki uprzejmości Boba Simona, żydowskiego reportera programu 60 minutes.

Wobec tego nie jest zaskakującym fakt, że Oren uczynił wszystko, by ukręcić łeb sprawie, ale ostatecznie nie udało mu się. Tym niemniej był w stanie rozpowszechniać swoje wymysły na łamach Wall Street Journal i być może miał jakiś wpływ na urywek programu 60 minutes: Źródło pochodzące z biura premiera Netanyahu twierdzi, że „słownictwo było znacznie łagodniejsze niż w wersji oryginalnej”. Niemniej jednak sądzę, że większość ludzi oglądających ten odcinek pomyślało, że Oren potknął się o własną nieuczciwość, gdyż jego stwierdzenia wykluczały się wzajemnie ze stwierdzeniami palestyńskich duchownych.

Paul Woodward zamieścił dobry wpis na swoim blogu odnośnie incydentu, odnotowując, że Oren nagłośnił przykład przypuszczalnie arabskiego wandalizmu wymierzonego w chrześcijański kościół w 1994r., by poprzeć swoją tezę, że muzułmanie nękają chrześcijan, jednocześnie ignorując rutynowe opluwanie chrześcijańskich kleryków przez studentów jesziwy oraz ostatni przykład, kiedy chrześcijańska świątynia została zbezczeszczona hebrajskimi napisami, jak ten poniżej:

„Jezus to syn k..wy”, „Ukrzyżujemy was”, „Jezus jest martwy” oraz „śmierć chrześcijaństwu”, takie napisy zostawili wandale, którzy zaatakowali Kongregację Baptystów w Zachodnim Jeruzalem 20 lutego.

Z pewnością nie można przyjąć, że wrogość wobec chrześcijaństwa wyrażana przez Żydów w Izraelu ma cokolwiek wspólnego z kwestiami aborcji, praw kobiet, homoseksualizmu, czy rozdziału Kościoła od państwa. Jest ona znacznie bardziej atawistyczna. Nienawiść do chrześcijaństwa judaizm wysysa z mlekiem matki – ów lęk i wstręt, który żydowscy pisarze tacy jak Elliot Abrams omawiali: Amerykańska wspólnota żydowska: „czepia się tego, co jest w gruncie rzeczy mroczną wizją Ameryki jako ziemi ociekającej antysemityzmem i zawsze balansującej na granicy antysemickich wybuchów.” To taka odruchowa reakcja w stylu rabina Joszuy Hammermana, który obawiał się, że sukces Tima Tebowa na pozycji rozgrywającego poprowadzi do pogromów antyżydowskich (zobacz tutaj).

Lecz o to właśnie chodzi w dzisiejszych czasach Michaelowi Orenowi i reszcie zorganizowanej społeczności żydowskiej:  bez przerwy potok kłamstw. Niestety nasza protestancka brać wierzy w nie – bez jakichkolwiek zastrzeżeń.

Kevin MacDonald

Autor jest profesorem psychologii i pracownikiem California State University. Posiada doktorat z nauk bio-behawioralnych. Jest autorem wielu publikacji naukowych dotyczących perspektyw ewolucyjnych i kulturowych, psychologii rozwojowej i teorii osobowości. Największy rozgłos zyskała jego praca pt. „A people that shall dwell alone. Judaism as a group evolutionary strategy”, w której przedstawił i poparł argumentami tezę, iż judaizm jest nie tylko religią, ale konkretną strategią ewolucyjną, która służy narodowi żydowskiemu od tysiącleci. Prof. MacDonald jest redaktorem naczelnym internetowego biuletynu The Occidental Observer oraz należy do zarządu partii politycznej American Third Position.

Przedruk części lub całości tylko za zgodą Redakcji. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.



Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*