Pierwsza polska biografia Evity Perón – patronat medialny portalu Nacjonalista.pl

María Eva Duarte de Perón, znana jako Evita, to bez wątpienia jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci w historii dwudziestego wieku. Jej niesamowite poświęcenie dla ubogich i słabych, żarliwy nacjonalizm, miłość Ojczyzny, pragnienie sprawiedliwości społecznej są dla wielu współczesnych narodowych radykałów swoistym drogowskazem ideowym. Wykorzenienie egoizmu, konieczność poświęcania się dla innych, zwłaszcza tych najbardziej potrzebujących, to testament Evity i dowód na nierozerwalną jedność idei narodowej z ideą społecznej solidarności i dobra wspólnego. Czy będzie to peronizm, czy współczesne idee Trzeciej Pozycji, wszędzie tam dostrzegamy opozycję względem materialistycznych doktryn liberalizmu i marksizmu oraz systemów społeczno-gospodarczych będących ich praktyczną realizacją: komunizmu i kapitalizmu. Evita i pamięć o niej jest dziś czczona nie tylko w Argentynie, gdzie jej portrety widnieją obok wizerunków Matki Boskiej. Jest także ikoną ruchów NR w Europie. Tym bardziej więc należy się cieszyć z wydania pierwszej biografii Evity Perón autorstwa polskiego autora – Sławomira Dawidowskiego. Wierzę, iż książka „Evita Perón – Pierwsza Dama Populizmu”, nad którą patronat medialny obejmuje portal Nacjonalista.pl, stanie się hitem wydawniczym roku 2011.

Wojciech Trojanowski

O książce:

Wydawca: Wydawnictwo STATO
Rok wydania: 2011
Oprawa: miękka
Ilość stron: 228
Wymiar: A-5
ISBN: 978-83-933443-0-7

Cena: 35 zł + koszty przesyłki

Książka do nabycia:

1. Wydawnictwo STATO: stato.xaa.pl
2. Główna Księgarnia Naukowa im. Bolesława Prusa w Warszawie, Krakowskie Przedmieście 7.
3. Kwiaciarnia przy ul. Marynarskiej 19A w Warszawie.
4. Sklep Archipelag
5. Allegro

Lista będzie na bieżąco uzupełniana.

***

W dniu 1 lipca 2011 roku, minęła 37 rocznica śmierci Juana Domingo Perona. W tym samym miesiącu tj. 26 lipca, obchodzono rocznicę śmierci jego sławnej żony – Ewy Marii Duarte de Peron.

Uznana świętą za życia, symbol populizmu i III Drogi, do dzisiaj budzi kontrowersje. Populizm jest przedstawiany jako coś mrocznego, politycy ze „świętym” oburzeniem odżegnują się od niego. Ci zaś z nich, którzy odwołują się do niego, nie mają z nim nic wspólnego. Brak jest racjonalnej oceny jednego z największych zjawisk w polityce. Bać się go czy nie? Dlaczego demokraci boją się populizmu, chociaż władza ludu jest na ich sztandarach?  Czemu jest traktowany jako zagrożenie? Boją się go ci, którzy w każdych wyborach zabiegają o  głosy właśnie populis, czyli ludu. Skoro boją się go ale zabiegają o jego głosy, to znaczy, że traktują lud tylko i wyłącznie instrumentalnie. W doktrynie boją się nowej koncepcji postrzegania świata, która uświadomi ludziom, że to co widzą, to jedynie cienie rzeczywistości. W warstwie psychospołecznej strach budzi charyzmatyczny przywódca, którym nie da się manipulować. W socjotechnice przeraża ich to, co nazywają demagogią  populizmu. Najbardziej jednak przeraża ich  to, że populizm jest sposobem na integrację narodu, wyzwolenie jego energii w kierunku, którego nie będą kontrolować. Poczucie narodowej jedności daje siłę graniczącą z ekstazą. Są na to nader wymowne przykłady z historii.

Po upadku wiary w „błogosławieństwo” socjalizmu, wielu uwierzyło, że liberalizm jest jedynym światłem w tunelu. Czy były inne? Wejście Polski z „marszu” w globalną gospodarkę rynkową, odbyło się bez szerszej refleksji.  Ucieczka z globalizmu pseudokomunistycznego, była ucieczką na oślep w  wyimaginowane szczęście kapitalizmu. Odbyło się to dzięki głupocie, bierności, czy też wręcz zdradzie większości tzw. polskiej inteligencji. Ci, którzy byli świadomi zagrożeń, nie zabierali głosu bojąc się przyklejenia łatki postkomunisty. Ci, którzy chcieli zabrać głos, nie mieli takiej możliwości. Innej alternatywy nie widział także przeciętny Polak. No bo i gdzie ją miał zobaczyć? Środki masowego rażenia, były opanowane przez entuzjastów liberalizmu a przeciętny zjadacz chleba przyjmował wszystko w dobrej wierze. Zewnętrzne bogactwo kapitalizmu działało porażająco i nie wpływało na racjonalną ocenę sytuacji. Widziano bogactwo nie widziano ubóstwa, zarówno w płaszczyźnie materialnej, jak i duchowej. Przysłowiowy polski Adam z Ewą, zjedli jabłko z nieznanego im drzewa. Ładnie wyglądało, poza tym byli ciekawi jego smaku, nie chcieli żyć w świecie zakazów i nakazów. Chcieli wolności… Adam zjadł jabłko z drzewa wiedzy, bo nie był w stanie przewidzieć przyszłości. Zjadł, bo myślał, że będzie więcej wiedział. Zobaczył jedynie swoją słabość. Zamiast wstąpić na wyżyny ludzkiego poznania, został grotołazem.

Wiele narodów szukało i znalazło własne rozwiązania dla swoich problemów, unikając bezkrytycznego przyjmowania wzorów, które nie zawsze pasują do narodowej specyfiki. Najbardziej spektakularnym przykładem na to jest peronizm. Gdy Peron zdobywał władzę w Argentynie, podobnie jak Polska w 1989 roku, stała ona na zakręcie historii. Gospodarka Argentyny znajdowała się pod kontrolą obcego kapitału, który w sojuszu z rodzimą oligarchią, skutecznie hamował wszelkie próby uniezależnienia się ekonomicznego. Rodzimi przedsiębiorcy nie byli w stanie konkurować z zachodnimi firmami. Wtedy to na scenę polityczną wkracza peronizm, który zapoczątkuje cały szereg reform w państwie, których celem będzie niezależność ekonomiczna i polityczna oraz szeroko rozumiana sprawiedliwość społeczna. W dniu 24 lutego 1946 roku, Peron wygrywa wybory prezydenckie uzyskując 52 % ogółu oddanych głosów. Peroniści uzyskali bezwzględną większość w Izbie Deputowanych (109 miejsc z czego 70-ciu było robotnikami) i Senacie (26). Na 15 prowincji, w 14 gubernatorami zostali peroniści a w jednej demokrata. Nie pomógł wspólny sojusz konserwatystów i komunistów pod nazwą Unia Demokratyczna. Kolejne wybory wzmocniły jedynie pozycję peronizmu. 20 marca 1952 roku, Peron w wyborach prezydenckich uzyskał 66 % głosów. W Izbie Deputowanych peroniści uzyskali 135 mandatów a opozycja 14. W Senacie zdobyli 30 miejsc, czyli wszystkie. Gubernatorem w każdej prowincji Argentyny został peronista. W tych wyborach brała udział po raz pierwszy Partia Kobiet, na której czele stała żona Juana Perona, Evita. Zdobyła ona 23 mandaty w Izbie Deputowanych i 1 w Senacie. Wyniki wyborów, nie były kwestionowane przez  inne partie, jak też czynniki zewnętrzne.

W dniu 15 września 1955 roku, ma miejsce wojskowy zamach stanu. Peron ucieka z Argentyny i przez 17 lat przebywa na emigracji. Peronistów od władzy można było odsunąć jedynie przy pomocy wojska, w wyborach byli nie do pokonania. Wojsko nie może jednak opanować sytuacji w państwie, które stoi na krawędzi wojny domowej. Nie mając innego wyboru generałowie proszą Perona, by wrócił i zrobił porządek. Peron wraca i w wyborach na urząd prezydenta uzyskuje 61,85% głosów. Na jego cześć przez 8 godzin trwała defilada miliona robotników. Juan Domingo Peron umiera 1 lipca 1974 roku.

Jednak to nie Juan Peron został świętym po śmierci ani tym bardziej za życia. Nie modlono się do niego, jego wizerunek nie był zwieńczony aureolą, nie został relikwią peronizmu. Świętą Madonną Argentyny, Duchowym Przywódcą Narodu, Chorążą Ubogich, Męczennicą Pracy, Matką Argentyny, Panią Nadziei, została Evita. Gdy się poznali ona miała 24 lata, on 48. On był wiceprezydentem, stał na czele Ministerstwa Wojny oraz był szefem Sekretariatu Pracy i Opieki Społecznej. Ona prowadziła audycję dla ludu. Połączyła ich miłość i polityka. Evita swoją popularność zawdzięczała ciężkiej pracy, energii oraz ekspresji, jaka biła z jej wystąpień. Wzajemna identyfikacja jej z ludem a ludu z nią, wzmacniała jej wiarygodność i popularność. Nie ukrywała swego pochodzenia, odwoływała się wręcz do niego. Mówiła o krzywdzie ludu żądając pomocy ale też coraz częściej zapowiadała zemstę za jego upokorzenia. Jej głos nie prosił, momentami przechodził w krzyk i był coraz bardziej znany w Argentynie. Była wyrzutem sumienia dla władzy a w oczach ludu wyrastała na jego obrońcę i trybuna. Używała słów jasnych, prostych, czasami ostrych. Peronizm nazywała nową religią, filozofią życia. Od początku do końca była buntownikiem. Bunt przeciwko niesprawiedliwości społecznej będzie podstawą na której zbuduje swoją charyzmę i prestiż. Pomoże jej w tym jej urok osobisty, wrażliwość i przeświadczenie o swoim posłannictwie. Nie była osobą o demokratycznych cechach, posiadała silną potrzebę władzy. Potrafiła swój fanatyzm przelać na miliony ludzi. Ci zaś poczuli, że ktoś wreszcie mówi w ich imieniu a ona zrozumiała, że wreszcie odnalazła swoje przeznaczenie. Punktem zwrotnym było poznanie Juana, z którego wizją Argentyny zaczęła się identyfikować. Podobnie jak ją, nie interesowały go półśrodki, on chciał przejść do historii, ona też. Legendą stały się ich wypady do najbiedniejszych dzielnic, zakładów pracy. Bez zapowiedzenia pukają do mieszkań ludzi, którzy nie mogą uwierzyć, że przyszedł do nich wiceprezydent i ich Evita z Radio Belgrano. Piją z nimi wino, jedzą i notują… Nie pozostaje to tylko na papierze. Peron jako szef Sekretariatu Pracy i Opieki Społecznej realizuje postulaty robotników i biednych podnosząc m.in. minimalne wynagrodzenie. Evita jest zawsze u boku Juana, nawet tam gdzie leje się krew. W jej torebce, obok typowo damskich akcesoriów znajduje się granat. Gdy w 1943 roku, wybucha strajk pracowników rzeźni w Berisso, podjęte zostają próby stłumienia go siłą. W trakcie walk zjawia się Juan i Evita. Jako członek rządu wymusza na właścicielach rzeźni podwyżki płac oraz rekompensaty dla rodzin zabitych i rannych robotników. Stopniowo Peronowie podporządkowują sobie największą organizację związkową w Argentynie – Powszechną Konfederację Pracujących.

Evita bierze udział w jego kampanii prezydenckiej. Wszędzie czekają na nich tłumy ludzi, każdy chce ich dotknąć, jeśli nie ich to chociaż pociąg, którym podróżują. Coraz częściej słychać Evita zamiast Juan. Pociąg wyborczy zawiezie Perona na stację: prezydent Argentyny. Ona zostanie Pierwszą Damą.

Zaraz po wygraniu wyborów, Peron rozpoczyna realizację swojego programu. W trakcie 1 planu pięcioletniego (01.01.1948-1952), dokonuje nacjonalizacji m.in: Banku Centralnego, kolei, portów, kopalń oraz zakładów użyteczności publicznej. W konsekwencji państwo przejmuje kontrolę nad gospodarką i rozpoczyna inwestycje w rozwój przemysłu. W 2 planie  pięcioletnim postawiono na przemysł lekki i rozwój rolnictwa. Został on przerwany zamachem wojskowym. Rozbudowane zostaje Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej, które ma  swoje placówki w najważniejszych zakładach pracy oraz regionach i powiatach Argentyny. Powstaje Instytut Ubezpieczeń Społecznych, który zapewnia terminowe wypłaty rent i emerytur. Trybunał Pracy zajmuje się konfliktami między pracodawcą a pracobiorcą. Najważniejszy pakiet ustaw nosił nazwę „Deklaracja Praw Robotników” i obejmował m.in.: płatne urlopy, zasiłki chorobowe, 13 pensję, bezpieczeństwo pracy, maksymalny czas pracy, prawa robotników rolnych, płacę minimalną, ochronę zdrowia rodziny zatrudnionego oraz prawo do pracy w godnych warunkach. W ówczesnej Ameryce Łacińskiej, były to reformy rewolucyjne. W polityce zagranicznej wybrano neutralność, wykorzystując istniejące różnice pomiędzy blokiem wschodnim a zachodnim dla osiągnięcia korzyści ekonomicznych i politycznych. W doktrynie peronizmu odrzucono podział na lewicę, prawicę i centrum. Przyjęcie takich koncepcji oznaczało także odrzucenie walki klasowej a zastąpienie jej solidaryzmem narodowym. Syntezą stosunków ekonomicznych miało być współdziałanie kapitału z pracą. Z socjalizmu wzięto gospodarkę planową i odgórne zarządzanie a z kapitalizmu, własność środków produkcji, które pozostawiono w rękach rodzimych kapitalistów. Powołano Argentyński Instytut Promocji i Wymiany, który zajął się eksportem i importem. Dawało to państwu kontrolę nad kapitałem a przedsiębiorcom umożliwiło zakup dewiz po zaniżonych cenach.

O ile ekonomią i polityką zajmował się głównie Juan, to justicialism (sprawiedliwość społeczna), stanowił domenę wpływów Evity. W miarę upływu czasu jej rola w ekonomii i polityce, będzie ciągle rosnąć. 8 lipca 1948 roku, zakłada Fundację Evy Peron. Przejdzie ona do historii, jako największa organizacja dobroczynna w dziejach świata. Kapitał założycielski w postaci 10.000. pesos wpłaciła ona sama. Fundacja była wspierana dotacjami państwowymi, robotnicy przeznaczali na jej cel 2 dniówki w ciągu roku, od podwyżek przekazywano 1% a loteria narodowa odprowadzała na jej konta 20% zysków. Wpłat dokonywali prywatni przedsiębiorcy nawet z poza Argentyny. Sponsorem Fundacji był np. Arystoteles Onassis. Przyjmowano także gotowe produkty, wszystko to, co można było rozdać potrzebującym. Stopniowo przybrało to formę ogólnonarodowej zbiórki na rzecz potrzebujących rodaków. Budowało to więź narodową i konsolidowało naród. Biedni nie czuli się odtrąceni przez resztę społeczeństwa, co niosło ze sobą oprócz pomocy jako takiej, także cechy wychowawcze. Rozdawano wszystko, od zabawek dla dzieci poprzez sprzęty gospodarstwa domowego, ubrania, pieniądze a na domach mieszkalnych kończąc. Każda rodzina w której urodził się 7 syn, dostawała od państwa dom. W gmachu Opery regularnie odbywała się loteria. Pod nogi stojącej na scenie Evity każdy mógł rzucić kartkę ze swoją prośbą. Kartek było tyle, że Evita z trudem mogła się poruszać. Podnosząc jedną z nich dawała komuś pracę, pieniądze, dom, to o co zabiegał. Powołuje swój Czerwony Krzyż, który pomagał także poza granicami Argentyny. Stopniowo Fundacja rozrasta się do rozmiarów olbrzymiej korporacji, która buduje domy, szkoły zawodowe i uniwersytety, przedszkola, żłobki, domy dla starców i samotnych matek, zakłady pracy, ośrodki wczasowe, szpitale, schroniska dla bezdomnych, stadiony sportowe. Gdy Fundacja Evity zaczynała działać, w Argentynie było 57 szpitali. Po 3 latach było ich już 119. Do ich obsługi powstaje Szkoła Pielęgniarek, którą rocznie opuszcza 1.300. absolwentek. Pracują one nie tylko w szpitalach ale i w najmniej dostępnych regionach państwa, tam gdzie nie chcą pracować lekarze. Z tą myślą zostają wyposażone w terenowe samochody. Odznaczają się kondycją fizyczną i umiejętnościami do przebywania w ekstremalnych warunkach. Dzięki jej Fundacji, w 4 lata powstanie ponad 5.000. szkół, 50 ośrodków podnoszących kwalifikacje zawodowe, 3 ośrodki uniwersyteckie. Analfabetyzm zostaje zmniejszony z 15% do 3%. Przyczyniło się do tego 25.000. pedagogów wykształconych w 550 szkołach. Działacze związkowi uczęszczają na kursy polityki, historii, socjologii i ekonomii. Potęga argentyńskiej piłki nożnej, to także zasługa Evity. Interesowała się nią prywatnie, czego skutkiem stało się rozpowszechnienie jej wśród młodzieży. Na pierwsze mistrzostwa organizowane przez jej Fundację w dniu 12.07.1949 roku, przyjechało 200.000. dzieci. Finansuje także rozwój takich dyscyplin sportu jak: wyścigi samochodowe, kolarstwo, boks, koszykówka.

Szczególną uwagę Evita poświęciła dzieciom. Przeforsowała w Kongresie ustawę o nieślubnych dzieciach. Ich ojcowie zostali obłożeni podatkiem a dzieci uzyskały równe prawa spadkowe z dziećmi z małżeństwa. Śmiertelność wśród dzieci była w ówczesnej Argentynie ogromna. Do 14 roku życia z pięciorga przeżywało zaledwie dwoje. Dla nich Fundacja wybuduje sierocińce i domy opieki. Tylko przez 4 lata działalności, Fundacja rozda ok. 6 mln zabawek. W Buenos Aires wybuduje dzielnicę w której zamieszkają tylko dzieci. Będą tam miały swoją policję, bank, pocztę, wszystko jak w normalnej dzielnicy dorosłych tyle, że obiekty były dostosowane do wzrostu dzieci. Organizowane są wakacje w Andach i nad Oceanem Atlantyckim. Do czasu Evity wyjazd tam był przywilejem ludzi zamożnych.

Nie zapomniała także o ludziach starszych. Napisała dla nich ustawę uchwaloną przez Kongres: „Deklaracja Praw Najstarszych Obywateli Argentyny”. Gwarantowała ona m.in.: emeryturę, opiekę lekarską, ubranie mieszkanie, wyżywienie oraz… szacunek.

Wstawała o 6 rano i dzwoniła do ministra, który był dla niej tego dnia potrzebny. Zawsze była zdziwiona dlaczego jeszcze śpi. Ministrowie stopniowo przyzwyczaili się do rannych telefonów Pierwszej Damy. Ci, którym się to nie udało, musieli szukać innej pracy. Część dnia spędzała w Fundacji, potem były wizyty w zakładach pracy, przemówienia. Do rezydencji prezydenckiej wracała w nocy, często nawet nad ranem. Co jakiś czas objeżdżała jakąś prowincję Argentyny. Wszędzie jej było pełno. By prowadzić działalność na taką skalę, w Fundacji w 1950 roku, było zatrudnionych ponad 10.000. ludzi. Samych robotników budowlanych było ok. 6.000., ponadto pielęgniarki, nauczyciele, księża… Aktywa Fundacji wynosiły w tym czasie ok. 200 mln $. Co roku dokonywano zakupów ok. 400.000. par butów, 500.000. maszyn do szycia, 200.000. garniturów, itd., itd…

Evita była kobietą o wielu twarzach. Można było w niej znaleźć coś z wampa, feministki i matki. Za wampem przemawiała jej zgrabna sylwetka, uroda, kreacje i biżuteria. Mówiono o niej, że należy do najlepiej ubranych kobiet na świecie. Jej ulubione perfumy to: Chanel nr 5, Miss Dior, Amour de Jean Patou. Zanim została Pierwszą Damą ubierała się u: Diora, Fatha, Balmaina. Potem preferowała argentyńskie domy mody: Agostina i Santa FelixFleur, Assunty Hernandes, Ana de Pombo. Jej słabością była biżuteria, diamenty. W swoim testamencie przekazała swoją okazałą kolekcję dla ludu Argentyny. Kiedyś zarzucono dla niej, że jako przywódca ludu nie powinna nosić takiej ilości biżuterii. Evita odpowiedziała, że nie widzi powodu, by biedni nie mieli mieć tego, co mają bogaci. Złośliwy Stalin, któremu nie udało się wciągnąć Argentyny do swego bloku, wysłał dla Evity – trybuna ludowego futro. Evita dla przywódcy robotników – Stalina wysłała swego kierowcę, jako ambasadora Argentyny w Moskwie.

Evita była prekursorem feminizmu w Ameryce Łacińskiej. Nie negowała jednak tradycyjnej roli żony i matki. Jej celem było wprowadzenie argentyńskiej kobiety w XX wiek poprzez wykształcenie i działalność publiczną. W dniu 23.09.1947 roku, wchodzi w życie ustawa jej autorstwa „Prawa Kobiety”. Przyznaje ona kobietom czynne i bierne prawa wyborcze. Jak we wszystkim co robiła, także i w tym, Evita „poszła na całość”. Uchwalone prawa były nie tylko prawem ale i obowiązkiem. Każda pełnoletnia kobieta, musiała wpisać się na listy wyborcze. Za niedopełnienie tego obowiązku groziło 15 dni aresztu domowego albo 50 pesos grzywny. W dniu 26.07.1949 roku, zakłada Partię Kobiet, która ma wkrótce 500.000. członkiń, zorganizowanych w 3.600. jednostkach podstawowych.

Evita to także Matka Narodu. Nie mając dzieci, swoje uczucia macierzyńskie przelała na naród argentyński. Wszystko za co się nie wzięła, zaraz nabierało gigantycznego rozmachu a to dzięki jej wielkiemu sercu, które oddała na potrzeby narodu Argentyny.

Jest także Madonna Argentyny, Święta Evita. Jej głowa jest otaczana aureolą. Są tacy, którzy się do niej modlą. Przy prowadzonej na taką skalę polityce socjalnej, nie dziwi fakt, iż portrety Evity i Juana wisiały w domach znacznej części Argentyńczyków. Rozdawane pieniądze, są coraz częściej oprawiane w ramki, jako coś co posiada ponadmaterialną wartość. To samo dotyczy przedmiotów dotkniętych przez Evitę. Stają się one czymś ponadnaturalnym, nabierają mistycznych właściwości poprzez sam fakt, że miały styczność z Evitą. Na świadectwo jej świętości wysyłano do Watykanu relacje ludzi, którzy mieli być świadkami jej nadludzkich możliwości.

          Najlepiej jednak czuła się w roli trybuna ludowego. Tam mogła dać pełny upust swojej energii i odczuć ten niewidzialny związek pomiędzy przywódcą i tłumami. W wiecach z udziałem Juana i Evity  brało udział po ok. 1,5 mln ludzi, co stanowiło ok.  9%  mieszkańców ówczesnej Argentyny. By uzmysłowić sobie skalę tego zjawiska, proszę sobie wyobrazić, że na wiec jakiegoś polityka w Polsce przychodzi ok. 3,5 miliona ludzi! Można przyjąć, że Peron zarządzał administracją państwa a ona duszą narodu. On ciałem ona duszą. Rewolucja narodowo-moralna peronizmu zespoliła to w jedno. Jeden duch i jedno ciało – Argentyna. Ona chciała uświęcić ten związek krwią wrogów Argentyny. Zakupiła nawet z funduszy Fundacji broń automatyczną dla robotników. Temat opozycji chciała rozwiązać w sposób radykalny. On nie, co ostatecznie przyczyni się do jego upadku.

Dzięki niej wzrasta zainteresowanie polityką. Jak dotąd, była ona zarezerwowana dla bogatych. Przeciętny obywatel wiedząc, że nie ma na nią wpływu, po prostu nie brał w niej udziału. Teraz jednak mieli swoją Evitę, bicz boży za wszystkie zło, które ich spotkało a zarazem nadzieję na lepsze jutro. Ona im te jutro dawała już dzisiaj. Marzenia stawały się rzeczywistością. Baza polityczna peronizmu obejmuje robotników fabrycznych i rolnych ale też część drobnomieszczaństwa i rodzimych kapitalistów. Program solidaryzmu społecznego, nie był jedynie „kiełbasą wyborczą”. Zaczynał nabierać realnych kształtów. Zmiana własności środków produkcji, spowodowana nacjonalizacją gospodarki, promocja rodzimego kapitału, wszystko to sprawiało, że Argentyńczycy poczuli się współgospodarzami państwa, byli wreszcie u siebie. Radykalne zmiany w ekonomii i polityce, prowadzą do rewolucji duchowej. Świadomość praw obywatelskich nie przysłania jednak obowiązków wobec państwa. Wręcz przeciwnie, wzmacnia je. Powstawała jedna rodzina, jedna klasa – naród Argentyny, klasa pracujących obywateli. W tym kontekście nie dziwią tłumy ludzi na wiecach Peronów. Przychodzą na nie robotnicy, rolnicy, sprzątaczki, inteligencja, rzemieślnicy, młodzież i starcy.

Opozycja dążyła za wszelką cenę do odsunięcia od władzy Peronów. Oligarchia z konserwatystami traciła finansowo z powodu wprowadzania zasad justicialismu. Nowy podział dochodu narodowego pozbawił ich uprzywilejowanej pozycji w państwie. Komuniści, anarchiści i socjaliści, stracili poparcie ludu przez co zostali zepchnięci na margines sceny politycznej. Zachodni kapitał miał ograniczone zyski dzięki preferencjom dla rodzimego kapitału. Zarówno dla USA jak i ZSRR, nie odpowiadała polityka neutralności prowadzona przez Perona. By wymusić współpracę nakładano cła na towary argentyńskie oraz stosowano embargo na surowce i technologie. Oligarchia ziemska, by pozbawić budżet państwa wpływów, zmniejszyła zasiewy zbóż. Straty były ogromne, w niektórych sektorach sięgały ok. 50% wpływów. Lewica organizowała strajki i manifestacje. Organizowano zamachy na życie „faszystów” tj. Evity i Juana.

W 1947 roku, Evita odbyła 2 miesięczną podróż po Europie na zaproszenie rządów Hiszpanii, Włoch, Francji, Szwajcarii i Portugalii. Była także na audiencji u Papieża. Swoją wyprawę nazwała Tęczową Podróżą. Podczas jej trwania głosiła światu przesłanie o pokojowym współistnieniu. Promowała peronizm, jako III Drogę w polityce i ekonomii. Przez ok. 2 miesiące nie schodziła z czołówek gazet. Reprezentowała także Argentynę na Wszechamerykańskiej Konferencji Obrony.

Była chora na raka. Jej tryb życia, ciągły pośpiech, brak czasu nawet na posiłek, stres, nie podjęcie leczenia, wszystko to zabijało ją na raty. Gdy po namowach rodziny i przyjaciół decyduje się w końcu na leczenie, jest już za późno. Nie pomogą najlepsi specjaliści, sprzęt ani lekarstwa. Swoje ostatnie urodziny spędzi w łóżku na środkach uśmierzających ból. 4 czerwca weźmie jeszcze udział w zaprzysiężeniu męża na 2 kadencję prezydencką. Dzięki specjalnemu stelażowi, który był ukryty pod futrem, mogła utrzymać równowagę. Po uroczystości, Peron musiał ją znieść do samochodu. Ważyła poniżej 40 kg i ciągle była na morfinie. Opozycja w tym czasie zajęta była robieniem napisów na murach: „Niech żyje rak”. Nie pomogły modły w kościołach ani ludzie, którzy przychodząc do proboszczów prosili, by to ich wziął Bóg zamiast Evity. Zmarła mając tyle lat co Chrystus,  w dniu 26 lipca 1952 roku.

Jeszcze przed śmiercią, w dniu 15.10.1951 roku, ukazuje się jej autobiografia „Sens mojego życia”. Uważana za świętą za życia, po śmierci stała się relikwią we własnym kulcie. Watykan został zasypany listami w których proszono Papieża o uznanie jej za świętą. Nigdy to nie nastąpiło. Jej zabalsamowane zwłoki, zgodnie z jej życzeniem, zostały umieszczone w centrali Powszechnej Konfederacji Pracujących. Nawet po śmierci chciała być wśród ludu Argentyny. Jej pogrzeb zgromadził ok. 3 mln osób. By zobaczyć ją po raz ostatni, trzeba było czekać w kolejce ok. 15 godzin w ulewnym deszczu. Niebo płakało razem z ludźmi. Nie udało się zapanować nad tłumami. 16 osób zginęło stratowanych, ok. 4.000. przewieziono do szpitali a tysiącom pomocy udzieliły pielęgniarki Evity. 20.000. żołnierzy i tysiące policjantów w końcu zaprowadziło porządek. Histeria jednak trwała. Wiele osób nie mogąc wyobrazić sobie dalszego życia bez Evity, usiłowało popełnić przy jej trumnie samobójstwo. Kobiety wyrywały sobie włosy z głowy, wiele osób oszalało, część nie chciała dobrowolnie odejść od trumny. Na ulicach odbywały się msze za Evitę, podczas których na ołtarzu stało jej zdjęcie z aureolą nad głową. Wieczorem ulicami Buenos Aires ciągnęły procesje z pochodniami. W Argentynie zabrakło kwiatów, zaczęto je importować z Chile. Tylko w siedzibie Powszechnej Konfederacji Pracujących było ok. 18.000. wieńców. Ile ich było w kościołach w Buenos Aires, tego nikt nie wiedział. Samolot pełen chryzantem przysłał jej wielbiciel, cesarz Japonii. Kongres Argentyny postanowił wybudować dla niej mauzoleum, które miało swoimi rozmiarami dwa razy przerastać Statuę Wolności z Nowego Jorku. Jej zwłoki miały być umieszczone w krypcie podobnej do tej w której znajdują się zwłoki Napoleona. Nad nią miał wznosić się 75 metrowy postument. Na nim zaś planowano umieszczenie robotnika wysokiego na 60 metrów. Średnica budowli miała wynosić 100 metrów. Na ostatnią kondygnację mauzoleum, do oczu Evity, miało dowozić ludzi 14 wind. Wkrótce rozpoczęto prace nad statuą Evity we Włoszech.

Po odsunięciu Perona od władzy, powstał problem co zrobić z jej zwłokami. Wojsko nie zgadzało się na pochowanie jej w miejscu publicznym z obawy przed stworzeniem ośrodka kultu. W końcu wywieziono je do Włoch i tam pochowano pod fałszywym nazwiskiem. W Argentynie tymczasem usiłowano przy pomocy buldożerów, ognia i więzienia zatrzeć wszelkie ślady po peronizmie. Za samo nazwanie córki Evitą, szło się do więzienia. Część kadry peronistowskiej została wymordowana, reszta zeszła do podziemia. Evita wróci do Argentyny dopiero 17.11.1974 roku. Jej zwłoki sprowadzi ówczesny prezydent Argentyny, Isabelita Peron. Obecnie znajdują się one w grobowcu rodziny Duarte. Dostępu do niej bronią stalowe drzwi, kraty, zamki i 3 stalowe płyty grubości po 10 cm. Podobno konstrukcja grobowca ma wytrzymać atak atomowy.

Po jej śmierci wiele kobiet usiłowało ją w jakimś stopniu naśladować, czy też odwoływać się do jej pamięci. Do najbardziej znanych należy Isabelita Peron, trzecia żona Perona. Swoich sił spróbowała Madonna w filmie „Evita” Alana Parkera. Jednak jej interpretacja oraz scenariusz musicalu ma niewiele wspólnego z Evitą. Do jej wizerunku odwoływała się Cristina Fernandez  Kirchner, były prezydent Argentyny. Jako socjaldemokratka także nie miała wiele wspólnego z Evitą.

Czy któryś ze współczesnych demoliberalnych polityków słyszał o sprawiedliwości społecznej, o III Drodze peronizmu, która jako jedna z nielicznych doktryn politycznych w dziejach świata, znalazła akceptację i poparcie swego narodu? Nie wierzę… Wierzę jednak, że nadchodzi czas populizmu, który zmiecie z powierzchni ziemi demoliberalny bezsens.  „Nadejdzie śmierć i będzie miała oczy Evity”.

Sławomir Dawidowski

EVITA PERON – Madonna Argentyny, Rewolucjonistka, Fanatyk, Demagog, Trybun Ludowy, Matka Narodu, Relikwia we własnym kulcie, Pierwsza Dama Argentyny, Honorowy Prezydent Argentyny, Wamp, Feministka.

Madonna Argentyny – jej zdjęcie otoczone aureolą stało na ołtarzach. Po zamachu wojskowym zwłoki potajemnie wywieziono z Argentyny, by nie stały się relikwią w jej własnym kulcie. Za nazwanie córki Ewa groziło w Argentynie więzienie.

Rewolucjonistka – uważała, że urodziła się dla rewolucji.

Fanatyk – opozycja musi zostać unicestwiona.

Demagog – swój fanatyzm przelała na tłumy ludzi i poprowadziła je do walki. Wiece, na których przemawiał Juan i Evita Peron, gromadziły około 10% ogółu mieszkańców Argentyny, co jest fenomenem na skalę światową. Proszę sobie wyobrazić, by jakakolwiek partia polityczna w Polsce zgromadziła w jednym miejscu prawie 4 miliony Polaków!!!

Trybun Ludowy – Często używaną formułą było określenie Ruch Narodowy Sprawiedliwości Społecznej. Wykłady z doktryny peronizmu początkowo prowadził Peron i Evita, później powołano w tym celu specjalną instytucję. Podstawowymi założeniami Ruchu była: sprawiedliwość społeczna, suwerenność polityczna, niezależność gospodarcza.

Matka Narodu – czuła się odpowiedzialna za cały Naród. Fundacja jej imienia stała się największą organizacją charytatywną w dziejach świata.

Relikwia – jej zwłoki wywieziono w tajemnicy z Argentyny i pochowano we Włoszech pod fałszywym nazwiskiem.

Pierwsza Dama Argentyny – była jedną z najlepiej ubranych kobiet świata.

Feministka – założyła Partię Kobiet.

***

Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

  • 21 grudnia 2010 -- Michał Radzikowski: W kręgu justycjalizmu
    Juan Peron - charyzmatyczny przy­wódca państwa argentyńskiego, twórca oryginal­nego systemu społeczno-politycznego, zwanego justycjalizmem, będącego swoistym konglomera­tem nacjona...
  • 26 lipca 2010 -- Eva Perón – In Memoriam
    María Eva Duarte de Perón (ur. 7 maja 1919 w La Unión, zm. 26 lipca 1952 w Buenos Aires), znana jako Evita Perón, druga żony prezydenta Juana Peróna i Pierwsza Dama w latach 1946-1...
  • 24 lutego 2011 -- Viva Evita, viva Peròn, viva Tercera Posiciòn
    24 lutego przypada rocznica triumfu w wyborach prezydenckich z 1946 roku  Juana Perona, wspieranego przez swoją żonę Evę - popularną Evitę. Data symboliczna i ważna nie tylko dla A...
  • 20 listopada 2011 -- Evita, peronizm, populizm, Argentyna
    Dzięki opublikowanej przez wydawnictwo Stato książce Sławomira Dawidowskiego „Evita Perón – Pierwsza Dama Populizmu” polski czytelnik ma możliwość zapoznania się z ideologią i doko...
  • 23 marca 2014 -- Eva Perón: Dlaczego jestem peronistką
    Peronizm jest przekonaniem i wiarą. Przekonaniem, gdyż rodzi się ono poprzez analizę faktów. Jest potrzebą sprawiedliwości, powszechną wśród ludzi naszych czasów. Jest pracą, poświ...

Comments

Komentarzy