life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Narodowo-radykalna odpowiedź na marksizm i liberalizm

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Przeżywamy aktualnie w Polsce od kilkunastu już lat okres fascynacji doktryną liberalną, zarówno w dziedzinie stricte politycznej, jak też w wymiarze społeczno-gospodarczym skłania podobnie, jak wszelkie formy zbiorowej i bezkrytycznej wiary, do refleksji i zastanowienia. Czy przypadkiem fascynacja ta, która w Polsce po 1989 roku przybrała postać oficjalnej ideologii państwowej lansowanej jako jedynie słuszna i pozbawiona poważnych alternatyw opcja, i to niezależnie od obozu sprawującego akurat w danym momencie władzę, nie jest jedynie czymś w rodzaju ogólnospołecznej „hipnozy”, której skuteczność wynika z wszechobecnej i powtarzanej do znudzenia „mantry”. Treść tej „mantry” jest niezwykle prosta. Głosi ona bowiem, że kapitalizm polega na sprywatyzowaniu wszystkiego, co się tylko sprywatyzować da, na maksymalizowaniu wolnej konkurencji oraz respektowaniu tzw. „świętego prawa własności prywatnej” rozumianego czysto literalnie i interpretowanego w duchu skrajnie legalistycznego formalizmu. Nieustannie mówi się przecież o tzw. „niewidzialnej ręce rynku”, która rzekomo ma wszystko naprawić i doprowadzić stosunki społeczne do stanu sprawiedliwości, a w konsekwencji równości i pokoju.

Nie mówi się jednak przy tym, że po pierwsze przejście od socjalistycznej gospodarki nakazowo-rozdzielczej do systemu wolnorynkowego dokonało się w Polsce na zasadach ustalonych i zadekretowanych przez nomenklaturę byłego PRL-owskiego reżimu. To co zaczęło powstawać w Polsce po 1989 roku zasługuje raczej na miano „kapitalizmu państwowego”, w którym władza i instytucje państwowe służą głównie za „parawan” dla klientelistycznych i quasi mafijnych układów sankcjonowanych bieżącą produkcją legislacyjną, często zresztą o wątpliwej jakości. (…) Reasumując, w ciągu ostatnich kilkunastu lat przestrzeń publicznego dyskursu została prawie wyłącznie zdominowana przez taki sposób mówienia o gospodarce, jak gdybyśmy żyli w czasach Adama Smitha albo, co najwyżej, Maxa Webera…..

Więcej w obszernym tekście Adama Rosłana pt. „Aktualność koncepcji własności prywatnej” zamieszczonym w magazynie „Szczerbiec”.

Narodowy radykalizm (rewolucyjny nacjonalizm) to nie cepeliada i niekończące się spektakle kombatancko-rocznicowe, ale żywa idea będąca odpowiedzią na wyzwania czasów współczesnych. Jeśli chcemy zbudować coś trwałego należy czynić to na odpowiednim fundamencie. W przypadku Polski będzie nim dorobek przedwojennego Obozu Narodowo-Radykalnego oraz ponadczasowe zasady na których ufundowana jest katolicka nauka społeczna. Bardzo często opacznie rozumiana „antysystemowość” skutkuje popadnięciem w „lewicową egzaltację” lub odgrywaniem roli „użytecznych” liberalizmu w różnych postaciach. Zadaniem środowisk narodowo-radykalnych jest wypracowywanie alternatyw względem tych zjawisk i stałe podkreślanie opozycji do marksizmu i liberalizmu, komunizmu i kapitalizmu. Narodowe Odrodzenie Polski jako ruch polityczny, redakcja portalu Nacjonalista.pl, redakcja magazynu „Szczerbiec” oraz wiele pojedynczych osób od wielu lat starają się przywracać właściwe znaczenie pojęciu narodowego radykalizmu.

Obok cytowanego tekstu Adama Rosłana, spośród tych, które ukazały się w „Szczerbcu” czy „17. Cywilizacja Czasów Próby” warto polecić jeszcze następujące:

Rama P. Coomaraswamy „Katolicka ekonomika vs. chaos”

Marek Kopaczyk „Korporacjonizm. Katolicka idea państwa”

„Zgadzamy się? Debata pomiędzy G.K. Chestertonem a Bernardem Shaw”

dr Peter Chojnowski „Dystrybucjonizm. Ekonomia dla ludzi”

Bartosz Biernat „Ekonomia chrześcijańska a kapitalizm”

Zbigniew Lignarski „Własność i praca”

Gilbert Keith Chesterton „Sprzeczności kapitalizmu”

Hilaire Belloc „Trzecia droga. Wolność i własność”

Adam Gmurczyk „Podstawy ustroju korporacyjnego”

dr Peter ChojnowskiKorporacjonizm chrześcijański. Prawdziwa Szkoła z Salamanki”

Thomas Storck „Alternatywa”

Julius EvolaMarksizm i kapitalizm. Dwie strony tej samej monety

dr Peter Chojnowski „Rewolta protestancka i duch kapitalizmu”

prof. Amintore Fanfani „Komunizm i kapitalizm przeciwko katolickiej koncepcji państwa”

ks. dr Stefan Wyszyński „Kościół wobec Korporacjonizmu”

Syntetycznie idee korporacyjne omawia prezentowana na portalu broszura autorstwa Wojciecha Trojana pt. „Koncepcje korporacjonizmu”.

Przede wszystkim zaś wypada polecić swoiste kompendium dystrybucjonizmu – książkę Hilaire Belloca „Esej o przywróceniu własności”.

Koncepcje gospodarcze środowisk narodowo-radykalnych (ONR „ABC”, Grupa „Szańca”) prezentują dwa opracowania:

Stanisław Kasznica „Piastowy szlak”

Wojciech Zaleski „Narodowy Program Gospodarczy”

Więcej o dystrybucjonizmie i korporacjonizmie czytaj TUTAJ lub TUTAJ.

Kapitalizm to socjalizm. Stanowisko NOP w sprawach gospodarczych

Wszystkie teksty prezentujące narodowo-radykalną myśl ekonomiczną znajdą Państwo w czasopismach i broszurach dostępnych:

1. Sklep Archipelag,

2. Allegro I , Allegro II

3. lokalni przedstawiciele NOP

Wbrew rzucanym z gracją intelektualnego troglodyty oskarżeniom o „socjalizm, trockizm bla bla” nie można porzucić drogi, którą podążają świadomi nacjonaliści we wszystkich krajach Europy. Czy będzie to Narodowe Odrodzenie Polski, włoskie Forza Nuova i CasaPound, hiszpański Ruch Społeczno-Republikański czy grecki Złoty Świt – wszędzie tam wytyczne są jasne: ani marksizm, ani liberalizm.

WT


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

Subscribe to Comments RSS Feed in this post

24 Komentarzy

  1. Kapitalizm+Marksizm=ideologie materialistyczne
    Najbardziej mnie rozbrajają Narodowi-Kapitaliści mówiący o sobie że są katolikami, jak może być ktoś katolikiem jeżeli dla niego zgodnie z ideologią kapitalizmu bogiem jest zysk i pieniądz(i liberalizm!).

    Tak samo gadanie niektórych osób w „Ruchu” by zalegalizować marihuanę bo będzie „kasa”… no jakże to nie jest materializm, nie liczy się ludzkie życie, byt i stabilność narodu tylko zysk, kasa…

  2. >Narodowy radykalizm (rewolucyjny nacjonalizm) to nie cepeliada i niekończące się spektakle kombatancko-rocznicowe, ale żywa idea będąca odpowiedzią na wyzwania czasów współczesnych.

    No właśnie tu też jest ból, wiele, jak nie większość osób traktuje idee NR(zresztą tzw „NSi” swoją też) jako pewien rekwizyt historyczny, coś na zasadzie wesołych spotkań przy ognisku i pośpiewaniu o królu Arturze , tu zaś pośpiewaniu/porocznicowaniu/itd czyli ogólnie po „historiowaniu” o nacjonaliźmie a ściśle o idei NR(czy też NS). Niektórzy nie potrafią zrozumieć że idee, to nie tylko wspominki ‚jak to było w latach 30stych” ale też praktyczne działanie, dostosowane do obecnych czasów. Najbardziej mnie rozśmieszyło że już w styczniu była głęboka dyskusja „co robimy na 11.11.11″…. przepraszam ale czy sens istnienia nacjonalizmu ogranicza się do spaceru przez miasto w ten jedyny dzień? W dodatku nie jako „marsz nacjonalistyczny” ale jako „marsz wszech-patriotyczno-prawicowo-jakiśtam”… czy w rozumieniu sporej części nacjonalistów polskich „nacjonalizm/idea narodowa” to jest „historyczny spacerek”? A gdzie badania ekonomiczno-gospodarcze? Gdzie recepty na niepokoje społeczne? Gdzie alternatywa dla obecnego systemu? Skoro większość działalności naszego tzw „Ruchu” to rocznice/kombatanci/bez identyfikacyjne oddawanie krwi czy darów dla domów dziecka to ja na prawdę nie dziwie się że tzw „ruch” na polskiej scenie politycznej jest marginesem. Na panteonie polskiej polityki jest obecnie wielki kryzys, mam pytanie czemu nacjonaliści zajmują się w większości TYLKO takimi właśnie pierdołami jak rocznice i tego typu rzeczy? Ktoś powie „ale to jest ważne!” – jest, rozumiem, ale jest to wyłącznie pewien dodatek, pewien obowiązek, honor a nie cel istnienia nacjonalizmu w Polsce. To jest taka dziwna mentalność , zamiast zająć się poważnymi rzeczami, przeanalizować z czym Polacy mają realne problemy i w co narodowcy mogą uderzyć zajmujemy się wiecznym odwiedzaniem cmentarzy. No albo jest „alternatywa” taka że nacjonaliści sprzątają pomniki a „sprawy władcze” oddają Korwinowi czy Jarusiowi.
    Może powodem tego jest brak pomysłu na działanie i skupianie się na rocznicach „bo co to za problem wymyć pomnik”. Inny powód tej sytuacji może warto upatrywać w tym co zauważył Timber – narodowym-populiźmie – może tzw „Ruch” tym czymś przesiąknął (dla czyjej korzyści tylko Bóg wie) i nie ma już jakiś wspólnych pól na działanie i pogodzenie „ponadpodziałowości” NRzUPRzPIS niż tylko pole ogólno-historyczne…
    Możecie mnie nazwać „oszołomem” ale ja widzę że trzeba coś z tym zrobić bo za niedługo to „nacjonalistami” będzie PO albo PIS(a NSami SLD :D)…

  3. Znowu pojawia się temat cepeliad :) Litości…..Proponuję zostawić chłopców przebierających się za żołnierzy NSZ czy tropiących „hajlowanie” u Pankowskiego. To już było, już nie ma dzikich plaż.
    Wracając zaś do przedwojennej i współczesnej myśli narodowo-radykalnej w kwestiach społeczno-gospodarczych. Tym co dla mnie w dużej mierze ułatwiało i pobudzało dyskusję w tych sprawach był DRUK (broszury, czasopisma etc.). Strona może zniknąć z sieci, a drukowane słowo pozostaje na długie lata. Znamienne iż w erze internetu każdy ruch NR wydaje swoje własne magazyny (rekordzistami są chyba Grecy i Niemcy). Przecież zjawisko „kolibryzacji” tzw. ruchu to efekt zaniku czytania (plebs w wersji „narodowej” to odbicie plebsu w wersji „systemowej” – najbardziej „jarają” krótkie notki, dużo zdjęć, jakieś „kombatanckie” wyziewy i „Żydzi lub pedały) – „prawdy” podane przez apostołów tego zboczenia są łatwe i przyjemne. Jak ktoś to podsumował, „nie da się ukryć, że rosnąca popularność Korwina jest wprost proporcjonalna do obniżania się poziomu oświaty w Polsce. Proste umysły oczekują prostych rozwiązań”.

  4. WT, litości. Jaki druk? Przecież tam trzeba czytać, kartkować, myśleć. Jednym słowem mózg uruchomić. Net to net. Kilka obrazków coś się rusza tylko po to, by za kilka godzin zniknąć w natłoku innych podobnych ” dzieł natchnionych”. A Ty wymagasz ;)

  5. Zgadzam sie co do kapitalizmu! Ale co wspolnego mial Marksizm i komunizm z Polska? Nigdy nic ! Ideologia komunizmu nigdu nie zostala zastosowana, w Polsce byl co najwyzej marny „realny socjalizm” i to jest ogromna roznica !

  6. cytat podany przez WT: „nie da się ukryć, że rosnąca popularność Korwina jest wprost proporcjonalna do obniżania się poziomu oświaty w Polsce. Proste umysły oczekują prostych rozwiązań”
    to czysta kazuistyka. Wiesz skąd zyskuje zwolenników? Bo Polacy mają dość wszystkiego co firmowane jest pod pojęciem rząd, czyli politycy, słaba armia, przerośnięta biurokracja, bezrobocie etc.
    Chyba nie zaprzeczysz że to właśnie internet i wolny dostęp do niezależnych informacji przyczynia się do odrodzenia się środowisk, które do tej pory były w cieniu. Wystarczy zobaczyć na ruch narodowy, który był również szykanowany przez władze i obecnie również, ale w mniejszym stopni dzięki interentowi.
    Co do oświaty i prostych rozwiązań. Podaję Ci pierwszą z brzegu ksiażkę:
    Ludwig von Mises – „Ludzkie działanie – traktat o ekonomii” stron: 800
    Ksiażka przynudza już po kilkunastu stronach i to nawet mnie (później się rozkręca), osobę interesującą się ekonomią, a co dopiero mówić o ludziach mniej zainteresowanych. Więc nie kłam, że myśl koliberalna jest pożywką dla mniej wymagających ludzi. Mniej wymagający ludzie oglądają TVN24 i głosują na piękne krawaty.
    Pozdrawiam.

  7. Internet przyczynia się do popularyzowania idei, ale rozwój środowiska to praca nad jakością kadr i ich rozbudowa. Trochę trudno mi uwierzyć, że korwinowcami kieruje coś więcej niż to, co napisałeś – słaba armia, słabe wszystko, wielka lipa, itp. Taką logiką można wybrać Korwina, Stalina albo Mubaraka po Sadacie. W zasadzie każdego, kto potrafi „dopieprzyć władzy”.

    Człowiek zaślepiony fanatyczną wiarą w chory dogmat wolnego rynku nie jest alternatywą.

  8. ‚Trochę trudno mi uwierzyć, że korwinowcami kieruje coś więcej niż to, co napisałeś – słaba armia, słabe wszystko, wielka lipa, itp.’

    Tym przyciąga ludzi, nie wszyscy zgadzają się na jego rozwiązania bo…. „chory dogmat wolnego rynku” jak to nazwałeś trzeba zrozumieć. Często na własnej skórze trzeba odczuć represje systemu interweniującego w gospodarkę, a zwłaszcza utrudniającego jej swobodne działanie na samym początku przygody z prowadzeniem np. firmy. Mówię tutaj o małych i średnich przedsiębiorstwach i biurokratycznych absurdach stających na przeszkodzie. Tu nie chodzi mi nawet o radykalne zmiany wolnorynkowe, ale chociaż namiastkę tej wolności w sferze rynkowej.
    Nie chodzi też tylko o sferę biznesową. Jest wiele elementów, które w zupełności powinny podlegać wolnemu rynkowi bo wtedy nie ma miejsca na cwaniactwo dotacyjne, przekręty, ale to jest temat rzeka.

    No i najważniejsze Korwin to nie cała myśl koliberalna, czasami to on sam sobie zaprzecza, a na dodatek jest kiepskim politykiem.

    Struktury są ważne, a bolączką środowisk ideowych jest to, że nie mają one takiego parcia na kasę podatników jak zawodowi politycy sprzedajacy ludziom kłamstwa, za ich pieniądze. Budowanie struktur wymaga wiele poświęcenia, wyrzeczeń, stałej aktywizacji członków i często pieniędzy.

    Dużo wody w Wiśle upłynie zanim koliberałowie i narodowcy będą mieli swoje przedstawicielstwo w parlamencie i wyborców, którzy będą potrafili bronić tej idei, a nie zachowywali się jak te chorągiewki i lemingi co głosują jednego roku na SLD, a później diametralnie zmieniają decyzję i popierają inną bandę karierowiczów.
    Pozdrawiam

  9. Ludwig von Mises = Marks

    Czemu?

    1.Obaj byli Żydami
    2.Obaj byli materialistami
    3.Obaj byli talmudystami
    4. Obaj są wrogami idei narodowej

    Ktoś kto chce głosić ferment w kręgu nacjonalistycznym Żydem Ludwig von Mises czy Ozjaszem Goldbergiem niech sp…..

  10. Bezrobotni studenciki przyssani do mamusinego cycusia, głoszący ewangelie wolnego rynku powinni być siłą zatrudniani do różnych firm.

    Niech zobaczą czy będąc parobkiem w markecie czy innym niewolnikiem dalej takie happy będzie głoszenie teorii Ozjasza Goldberga i Ludwiga von Misesa…

  11. Twoja siła argumentów powala.

    Dla Twojej wiadomości jestem pracownikiem fizycznym

    No i brzmisz jak komunista, jesteś oporny na wiedzę, nawet tą którą z góry nie tolerujesz. Jesteś swego rodzaju talmudystą, przed czym przestrzegał sam Dmowski, którego słowa są w tym przypadku różnie interpretowane.
    Nie przyjmujesz do wiadomości tego, że nie jest potrzebna ingerencja państwa we wszystkich sferach życia ludzkiego bo ludzie to różniące się od siebie jednostki o różnych predyspozycjach, a nie bezmózgie roboty czy zombie zależne od pana z batem w ręku.

  12. Ciekawe jak wygląda twoja praca, ja też pracuje jako pracownik fizyczny i widzę rzeczywistość polskiego robotnika inaczej niż ty. A możesz mnie nazwać komunistą/bolszewikiem/faszystą/nazistą/socjalistą – mam na to wy…. Jak słyszę hasła o kapitalizmie, wolnym rynku, wolnym rynku pracy to przypomina mi się historia u mnie w robocie jak chętny do pracy przyszedł do kierownika. Kierownik zapytał się go ile będzie chciał zarabiać – przyszły pracownik na to że „no ok. 1200zł” a kierownik an to „pudło! masz jeszcze 2 szanse a jak nie to wyp***laj” no i zgodził się jak zwykle na „socjalistyczne” minimum… Proszę , powiedz mu co na ten temat by powiedział Ozjasz Goldberg albo Żyd Mises to założę się że rozmowa by długo nie trwała.

    Sztorm 68 psychofans :P

  13. „Jesteś swego rodzaju talmudystą, przed czym przestrzegał sam Dmowski, którego słowa są w tym przypadku różnie interpretowane.”

    Znam takich kilku „antytalmudystów” … „konserwatywno-liberalny NR” , „NRzUPR” i kilka innych takich głupot po których człowiek sądzi że „poziom” lat 90tych był mistrzowski w porównaniu do dzisiejszych „miSZCZów yntelektów”

  14. To niedoszłemu pracodawcy powinien dać w pysk za wulgaryzm, a nie spuszczać głowę i godzić się na gówniany grosz.

    Mamy system gorszy od feudalnego, gdzie chłop 2 dni w tygodniu pracował na pana, a resztę na swój rachunek.
    Dostajesz gówniane pieniądze bo pracodawca musi odprowadzać jeszcze składki, za które to buduje się budynki dla skarbówki, ZUSu, robi przekręty na przetargach z urzędu, a jak zachorujesz to państwo ma Cię w dupie i tkwisz w kolejce na zabieg po kilka miesięcy i jesteś zmuszony dać w łapę lekarzowi z tych ochłapów, które dostajesz po potrąceniu składki właśnie od tego pracodawcy.
    Dlaczego pracownik nie ma możliwości dostania całej kasy i samemu decydować czy odprowadzać składkę czy nie?

    Nieskrępowany rynek działa na Was jak płachta na byka.

    Jak sprzedajesz koledze używany sprzęt AGD czy RTV, którego nie używasz to idziesz z tym do urzędu i prosisz o rejestrowanie transakcji i odprowadzasz podatek?

    Jak kosisz trawnik czy rąbiesz drewno sąsiadowi za pieniądze to zgłaszasz się z tym do urzędu i rejestrujesz transakcję?

    Niedługo będzie tak jak w antycywilizacyjnej Szwecji, gdzie za remont własnego mieszkania będziesz się tłumaczył urzędowi skarbowemu dlaczego nie odprowadziłeś podatku od własnej pracy.

    Nie chodzi o likwidację podatków kompletnie bo armia i policja jest konsumentem, który wymaga pieniędzy z budżetu państwa. Potrzebna kasa na infrastrukturę transportową, sądownictwo, szkolnictwo i wiele pomniejszych instytucji niezbędnych do funcjonowania sprawnego państwa.
    Niedawno wyznaczono dzień wolności podatkowej czyli dzień od którego zaczynasz pracowac na siebie, było to 24 czerwca. Rozumiesz? Pracujemy połowę roku na Tuska, Kaczyńskiego, dziurawe drogi, przepłacone stadiony, kolesiostwo, słabą służbę zdrowia, szkolnictwo gdzie 1/4 maturzystów nie zdaje prostego egzaminu dojrzałości, armię która zamiast w Polsce ćwiczyć manewry siedzi u Arabów obcym nam kulturowo.

    „Jest tylko jeden sposób, by zabić kapitalizm: podatki, podatki i jeszcze raz podatki.” Karol Marks

  15. „To niedoszłemu pracodawcy powinien dać w pysk za wulgaryzm, a nie spuszczać głowę i godzić się na gówniany grosz.”

    Dobrze, ale oczywiście będziesz go utrzymywał?

    „Dlaczego pracownik nie ma możliwości dostania całej kasy i samemu decydować czy odprowadzać składkę czy nie?”

    Bo jednak żyjemy w społeczeństwie, pewnym kolektywie , jeszcze wizja anarcho-kapitalistyczno-indywidualistyczna się nie ziściła…

    „Jak sprzedajesz koledze używany sprzęt AGD czy RTV, którego nie używasz to idziesz z tym do urzędu i prosisz o rejestrowanie transakcji i odprowadzasz podatek?

    Jak kosisz trawnik czy rąbiesz drewno sąsiadowi za pieniądze to zgłaszasz się z tym do urzędu i rejestrujesz transakcję?”

    Jak ja kocham tą gadkę, nie ma jak odwracanie kota ogonem, zaraz będzie że „ty lewaku co mordował w katyniu!” :D

    Skończ waść pierdlić bo aż żal w dpie ściska jak czyta sie takie książkowe bzdury oderwane od rzeczywistości. Zresztą to się tyczy wszystkich teorii Ozjasza Goldberga i Żyda Misesa.

  16. Ja nie mogę, nie chcesz dyskutować z faktami, z prostymi życiowymi przykładami i nie próbujesz nawet analizować procesów przyczynowo-skutkowych, podczas każdej dyskusji rzucając na koniec słowo „żyd” jak niemal jakieś zaklęcie.
    Pozdrawiam.

  17. Bo twój poziom rozumienia jest na poziomie „książkowym” pomieszanym z małym Kaziem z przedszkola. „To niech mu strzeli w pysk i niech się zwolni!” A to że nie będzie miał pracy i pieniędzy do wyżywienia rodziny to cóż trudno , niech zdycha bo rozkminiacze internetowi powołali komisje kontroli socjalizmu a wiadomo że „lepszy martwy niż czerwony(czerwony=niekapitalista)”.

    Ja skończyłem tą dyskusję.

  18. Jest dziesiątki możliwości na zarobek pieniędzy i nie zawsze to jest monotonne zapierdalanie po kilkanaście godzin za gówniane pieniądze, nie zawsze to musi być bezpieczne podejście, a raczej okraszone dużą dozą ryzyka i niekoniecznie ta praca musi być podjęta na samym początku na terenie Polski. Ma się do kurwy nędzy jedno życie i to że ktoś oferuje gówniane pieniądze nie oznacza, że należy się na to godzić.
    Mnie zastanawia dlaczego nie są organizowane przez Was oddolne akcje organizujące miejsca pracy w zakładach prowadzonych na równych, „sprawiedliwszych” zasadach bez wrednego pracodawcy, gdzie pracują i decydują o firmie osoby światopoglądowo zbliżone do Ciebie, coż lepiej ponarzekać a po robocie zapić pałę w barze. Korporacjonizm nigdy się nie ziści w tym kraju i to jest dobra wiadomość.
    Ja też skończyłem w tym momencie dyskusję.

  19. Jeszcze lepszą wiadomością jest fakt, iż libertarianizm/koliberalizm w tym kraju to domena uczniów, pracowników administracji i emigrantów gościnnie wygłaszających swoje mowy w przerwie między płaceniem podatków w krajach tak znienawidzonego „eurosocjalizmu”.
    Mnie zastanawia, dlaczego fani koliberalizmu nie wyjadą np. do Somalii, gdzie panuje prawdziwy wolny rynek i nie ma niczego, tylko jak coś jeżdżą na roboty do Niemiec, Norwegii czy innych „wolnorynkowych championów” :) Choć w sumie ostatnio jeden z misjonarzy tych bredni przekonywał, iż Libia to przykład „autarkicznego wolnego rynku” :mrgreen:, co tylko potwierdza zasadność cytatu z mojego pierwszego komentarza.

  20. i vice versa, chyba że obecny system Ci odpowiada to wtedy wszystko tłumaczy.
    W Polsce się urodziłem i nie zapowiada się bym wyjechał bo ekonomicznie daję radę. Emigracja za wszelką cenę to tak jak ucieczka z okradanego domu.
    Dałbym sobie radę nawet za rządów skrajnej lewicy, szara strefa jest zbliżona do wolnego rynku z tą róznicą, że nie zawsze masz gwarancję produktu i z przyczyn praktycznych totalitaryzm kliki rządzących uniemożliwia wytwarzanie i handlowanie niektórymi dobrami. Problem byłby z środkami produkcji, ale to jest tak naturalne (wolny rynek), że ludzie daliby sobie i z tym radę, chyba że połowę wsadzilibyście do więzień, albo obdarowali przywilijami co jest bardziej prawdopodobne w nieludzkim systemie.

  21. Wydaje mi się że, jeżeli się ma rodziców którzy, nazywają się Mikke to ich dziecko też nazywa się Mikke a nie Goldberg. Mylę się ?

  22. Przyznaję, że przez wiele lat utożsamiałem Was tylko z Zakazem Pedałowania, a tu okazuje się, jak wielką pracę na polu formacyjnym robicie. Szacunek i w najbliższym czasie przekażę darowiznę na rozwój portalu. CWP!

Odpowiedz na Arbeiterus Anuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*