Eurojust, czyli Agencja Unii Europejskiej ds. Współpracy Wymiarów Sprawiedliwości zrobiła naloty w kilku krajach, w tym w Polsce na mieszkania i domy „podejrzanych członków organizacji ekstremistycznej” oraz innych osób mających z nimi kontakt. Chodzi o produkcję i dystrybucję muzyki nawołującej do nienawiści – podaje agencja.
Wspólna akcja, wspierana przez Eurojust, polegała na równoczesnym przeszukaniu mieszkań 12 podejrzanych w 4 krajach. Cztery osoby są podejrzane o „przynależność do organizacji przestępczej, której celem jest podżeganie masowe w związku z produkcją i rozpowszechnianiem prawicowo-ekstremistycznych utworów muzycznych. Osiem podejrzanych jest podejrzanych o podżeganie masowe” – czytamy na stronie eurojust.europa.eu.
Inicjatywa najprawdopodobniej wyszła z Niemiec, gdzie w 2020 roku miała powstać grupa, której domniemanym celem miało być masowe rozpowszechnianie „ekstremistycznej, rasistowskiej i dehumanizującej ideologii”. Grupa miała produkować i sprzedawać nagrania audio i muzykę rzekomo nawołującą do nienawiści wobec określonych grup społecznych.
Przeszukania przeprowadzono w kilku regionach Niemiec, w tym w Badenii-Wirtembergii, Brandenburgii, Dolnej Saksonii, Nadrenii Północnej-Westfalii, Saksonii i Turyngii, a także w Czechach, Estonii, Polsce i we Włoszech.
Najwięcej nalotów miało miejsce w Niemczech (przeszukano lokale 10 osób w całym kraju). Eurojust utworzył centrum koordynacyjne, które służy do natychmiastowej wymiany informacji między organami ścigania i koordynowania czynności sądowych oraz dochodzeniowych w pozostałych krajach.
Na razie nikogo nie zatrzymano. We wspólnej akcji uczestniczyli przedstawiciele Prokuratury Generalnej w Rostocku, Komendy Policji Krajowej Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Prokuratury Regionalnej w Pradze i tamtejszej policji, przedstawiciele estońskiej Prokuratury Generalnej i Komendy Policji oraz Straży Granicznej, a także włoskiej Prokuratury Generalnej przy Sądzie w Wenecji (PPO Wenecja), Wydziału Policji ds. Gospodarki i Finansów Guardia di Finanza w Padwie oraz polskiej Prokuratury Okręgowej w Warszawie i rodzimej policji.
Media sugerują, że chodzi o organizację oskarżoną o produkcję muzyki o treści nazistowskiej, antysemickiej i rasistowskiej. Prokuratura Rejonowa w Rostocku oraz Krajowy Urząd Śledczy Meklemburgii-Pomorza Przedniego poinformowały, że czterech mężczyzn w wieku 55, 52, 48 i 43 lata jest podejrzanych o przynależność do organizacji przestępczej. Jeden z nich jest również podejrzany o kierowanie grupą.
Podczas przeszukania w Reddelich w Meklemburgii-Pomorzu Przednim funkcjonariusze wynieśli z domu liczne pudła. Agencja DPA donosiła, że „przez otwór w co najmniej jednym z nich widać było płyty winylowe”.
Śledczy przeszukali nieruchomości 10 osób, które nie były podejrzane o popełnienie przestępstwa, ale były blisko związane z podejrzanymi. W sumie w akcję zaangażowano ponad 394 policjantów, w tym specjalną jednostkę policji. Przeszukania miały miejsce także w Warszawie, Soinaste (Estonia), Čelákovice (Czechy) i we Włoszech.
Ani władze niemieckie, ani Eurojust nie zidentyfikowały podejrzanych, organizacji, wytwórni płytowej ani zespołu muzycznego, które miałyby być zaangażowane w sprawę. Nie wskazano konkretnych utworów ani albumów objętych śledztwem, które jest w toku.
W czasach sowieckich też walczono z „nieprawomyślną” muzyką. Tradycja zobowiązuje.
Na podstawie: pch24.pl

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze