Wujek Adi powrócił! Tak można podsumować histerię liberalno-lewicowych mediów po wyborczym sukcesie Alternatywy dla Niemiec (Alternative für Deutschland, AfD) w Saksonii-Anhalt, gdzie partia uzyskała ponad 44% głosów. Realia jednak przeczą wykreowanej przez „demokratów” rzeczywistości.
Ugrupowanie jako preferowany model rodziny wskazuje związek kobiety i mężczyzny wspólnie wychowujących dzieci. Tymczasem jego liderka Alice Weidel od lat pozostaje w „relacji” z kobietą. Jej „partnerką” jest Sarah Bossard, producentka filmowa urodzona na Sri Lance, która jako dziecko została adoptowana przez szwajcarską rodzinę. „Para” jest razem od 2009 roku, mieszka w Szwajcarii i wychowuje dwóch adoptowanych synów. Weidel odwołuje się do idei wolnorynkowych i wielokrotnie podkreślała swój podziw dla Margaret Thatcher.
W kwestiach europejskich polityczka chce, by Niemcy opuściły strefę euro i strefę Schengen. Krytykuje unijną integrację i domaga się przywrócenia pełnej kontroli na niemieckich granicach. W sierpniu 2026 roku w rozmowie z ZDF ponownie opowiedziała się za wyjściem Niemiec z obu tych obszarów.
AFD stoi po stronie syjonistycznego tworu, a jego politycy wielokrotnie potępiali „antysemityzm”, palenie flag Izraela i działania bohaterskich bojowników Hezbollahu. Partia popiera także działania syjonistycznej marionetki, czyli Donalda Trumpa.
Czy w takim razie AFD może być szansą dla nacjonalistów? W pewnym sensie tak, gdyż szczególnie na poziomie lokalnym wnosi do debaty publicznej tematy, które do tej pory były swoistym tabu. Podobną rolę w Polsce pełni Konfederacja Korony Polskiej pomimo liberalnych bredni powielanych przez jej polityków na gruncie gospodarczym i otaczania się pożytecznymi idiotami powielającymi narrację Kremla.
Na podstawie: nacjonalista.pl

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze