Wszystko wskazuje na to, że burzliwy proces rozpadu Zachodniego Imperium Kłamstwa, a w szczególności USA & UE, dobiega swego niechlubnego końca.
Europa wróci do swych „historycznych korzeni”.
Najpotężniejszym państwem będą nadal Niemcy z 80 milionami mieszkańców i zranioną „niemiecką duszą”, po 80 latach „nieustannych poniżeń i marginalizacji”.
Jest prawie pewne, że nie zadowolą się one rolą „primus inter pares” i rozpoczną budowę godnego siebie mocarstwa.
Historyczny „Drang nach Osten” to jedyna alternatywa.
Na tej drodze znajduje się postnarodowa Polska, rządzona przez nienawidzącego Polaków etnicznego Niemca z Gdańska Herr Tuska i jego „koalicji obywatelskiej” globalistów, zdrajców i sprzedawczyków.
Od „naszych władz” nigdy nie dowiemy się jaka jest autentyczna populacja Polski, ale przypuszczalnie wynosi ona około 30 milionów mieszkańców, w tym około 10 Ukraińców, Białorusinów, nie licząc „naszych drogich kolorowych gości” z III Świata.
Na wschód rozciąga się ogromne terytorium byłej Ukrainy, całkowicie zdewastowane i wyludnione. Na północ, tzw. „eksklawa królewiecka” należąca do Federacji Rosyjskiej i wroga Polsce Białoruś.
Jedynie na południe mamy życzliwych sąsiadów w postaci Węgier, Słowacji, Rumunii, czy Czech.
Truizmem jest stwierdzenie, że po latach nieustannego drażnienia „rosyjskiego niedźwiedzia”, nie możemy nawet liczyć na „neutralną życzliwość” z jego strony.
Po ostatecznym rozwiązaniu przez FR problemu ukraińskiego, będzie ona zmuszona szukać partnerów w herkulesowym dziele odbudowy i zagospodarowania terytorium byłej Ukrainy.
Jeśli w tym zagadnieniu zwróci się ona w kierunku historycznej „współpracy” z Niemcami, sytuacja Polski, Europy Środkowej, a nawet świata, będzie nad wyraz ponura.
Dopóki na Kremlu rządzi „dyktator” Putin, który de facto jest wysoce umiarkowanym i wstrzemięźliwym mężem stanu, demokratyczne wybranym przez Naród Rosyjski, ewentualne narodowe władze w Warszawie będą mogły liczyć na jego pragmatyzm.
Jeśli jednak do władzy powróci judeo-neosocjalistyczna klika, wszelkie opcje pozostaną otwarte.
Na obecnym etapie jedynym rozwiązaniem jest maksymalny wysiłek budowy przemysłu zbrojeniowego i konstruowanie narodowego Wojska Polskiego, ale nie z myślą o „rosyjskim wrogu”, który bez trudności mógłby rozdeptać Polskę i resztę „sojuszniczej Europy”, jak robaka. Zadaniem będzie ewentualna konfrontacja z odrodzonym niemieckim imperializmem. Pod tym względem Prezydent Nawrocki robi dobre kroki, motywując je oczywiście rzekomym „rosyjskim zagrożeniem”.
W obecnej sytuacji trudno przewidzieć ciąg wydarzeń, ale nie tylko Polska, ale cała Europa Środkowa musi przygotowywać się do tektonicznych zmian w geopolityce.
Sytuacja nie jest beznadziejna, ale niezwykle wymagająca. Od woli i rozumu, tłamszonych przez wieki Narodów Środkowoeuropejskich, zależy nie tylko ich przetrwanie, ale również los całego kontynentu.
Ignacy Nowopolski

Źródło: https://drignacynowopolski.substack.com
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze