life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Muzyczny nacjonalizm: Konkwista 88 – rockowe ballady

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Konkwista 88 to zespół, którego nie trzeba przedstawiać fanom polskiej sceny nacjonalistycznej. Poniżej dwie niezapomniane ballady („Niezwyciężeni”, „Kiedy sen stanie się jawą”) – ich przesłanie jest ponadczasowe.

Zwycięstwo należy do nas!

„Niezwyciężeni”

Nastał nowy czas, czas bezprawia, pacyfizmu,
Nikogo nie obchodzi już rasa, naród, ojczyzna
Gdzie są teraz tamci ludzie, co za Polskę przelali swą krew?
Ich honor i duma są w nas po dziś dzień.

Ref.
Niezwyciężeni żyją zawsze w naszych sercach
Spod Grunwaldu i znad Bzury
Niezwyciężeni żyją zawsze w naszych sercach
Nie zapomnimy o nich nigdy!

Zmieniały się epoki, zmieniali się wrogowie
A oni stali ciągle na straży naszych granic
Tak wielu z nich walczyło tak wielu z nich zginęło
Byśmy dzisiaj mogli żyć w naszej ukochanej ojczyźnie

Ref.
Niezwyciężeni żyją zawsze w naszych sercach
Spod Grunwaldu i znad Bzury
Niezwyciężeni żyją zawsze w naszych sercach
Nie zapomnimy o nich nigdy!

Dzisiejsze ulice, narkomania i homoseksualizm,
Czy właśnie o to walczyli? Czy po to oddali swe życia?
Powinni jeszcze wrócić, chociaż na jakiś czas
Waleczni i nieugięci, duma naszego Narodu

„Kiedy sen stanie się jawą”

Pewnego razu obudziłem się w nocy,
pamiętam, że miałem piękny sen,
to był mój kraj, dumny i wolny,
sztandar na maszcie poruszał wiatr.

Czerwoni kłamcy osadzeni w więzieniach,
a zdrajcy rasy oddani pod sąd,
to nowy naród jak feniks z popiołów,
podnosi się budując nowy ład.

Ja wierzę, że to jest możliwe,
więc bracie proszę pomóż mi!
Ratujmy dziś swoją ojczyznę,
a sen jawą stanie się!

Władza i media w rękach narodu,
a narkomani w obozach pracy,
szczęśliwe rodziny, normalne życie,
mechanizm, który działa bez skazy.

Ja wierzę, że to jest możliwe,
więc bracie proszę pomóż mi!
Ratujmy dziś swoją ojczyznę,
a sen jawą stanie się!

Ja wierzę, że to jest możliwe,
więc bracie proszę pomóż mi!
Ratujmy dziś swoją ojczyznę,
a sen jawą stanie się!

k88


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , , , ,

Podobne wpisy:

  • 15 października 2020 -- Muzyczny nacjonalizm: Konkwista 88 – Urodzony na nowo
    Konkwista 88 to zespół, którego nie trzeba przedstawiać fanom polskiej sceny nacjonalistycznej. W obliczu represji wobec nacjonalistów w całej Europie przypominamy utwór "Urodzony ...
  • 20 sierpnia 2020 -- Muzyczny nacjonalizm: Honor – Sanhedryn
    Dla nas część twórczości legendarnego zespołu Honor jest nie do przyjęcia. Jednak Mariusz Szczerski i Olaf Jasiński tworzyli również znakomite, pełne patriotyzmu i antysystemowego ...
  • 9 maja 2020 -- Klasyka muzyki nacjonalistycznej: Baranki Boże – Nigdy więcej
    Od lat staramy się przywracać klasykę polskiej muzyki nacjonalistycznej. Zespół Baranki Boże ze Słupska funkcjonował w latach 1986-1996. Muzycznie prezentował wczesny oi/RAC, nie m...
  • 7 marca 2017 -- Muzyczny nacjonalizm: Zadruga – Westerplatte
    W ramach cyklu "Antologia polskiej muzyki tożsamościowej" od 2010 roku przypominamy znane i lubiane utwory, głównie z lat 90-tych XX wieku. Jednym z nich jest "Westerplatte" toruńs...
  • 8 kwietnia 2018 -- Klasyka RAC: White Fist – Your Heritage is Loyalty
    White Fist był polsko-walijskim projektem muzycznym, w który zaangażowani byli Adam z Konkwisty 88 oraz Billy z Celtic Warrior. Prezentowany utwór to klasyczny, znakomity RAC z cha...
Subscribe to Comments RSS Feed in this post

60 Komentarzy

  1. Jedna z najlepszych RAC kapeli w Polsce (szczególnie, jeśli chodzi o przekaz). Honor, może wykonanie lepsze, ale ich antykatolicyzm jest szurowski.

    • Jawoll mein Kamerad.

    • Wystarczy nie słuchać antykatolickich utworów Honoru. Ja np nie znam ani jednego antykatolickiego utworu Honoru i interesują mnie tylko utwory ich autorstwa o tematyce NS lub patriotycznej.
      Mi z wykonania najbardziej podobają się zespoły RAC, które tematycznie są antychrześcijańskie, np LTW albo Hammer of Hate. Ich antychrześcijańskich utworów nie słucham, słucham jedynie ich utwory nacjonalistyczne i gitara. W ogóle zespoły RAC o tematyce typowo narodowo-katolickiej chyba są mniejszością na scenie.

    • Moim zdaniem Honor tekstowo i muzycznie przerasta K88. Należy pamiętać, że antykatolicyzm w twórczości Szczerego pojawiał się stopniowo od „Drogi bez odwrotu” (Drakkar).

      Nie nazwałbym tego „szuryzmem”, bo Szczery uderzał w katolicyzm ideologicznie i był temu wierny do samego końca. Co by o nim nie mówić i nie zarzucać to był człowiekiem ideowym i oddanym sprawie o która walczył.

      Jakbyśmy mieli tak oddanych sprawie ludzi w naszych szeregach, byli byśmy dziś w innym miejscu niż jesteśmy.

      Szczery to przykład Politycznego Żołnierza tyle, że Idei innej niż Nasza.

    • K88 też była raczej antykatolicka lub sceptycznie nastawiona do katolicyzmu. Nie przesadzałbym z nadużywaniem słowa „szur”, bo nie każdy kto ma inne poglądy religijne od nas jest szurem. Może nam się nie podobać antykatolicyzm Szczerego ale i tak nie można powiedzieć że on był „szurski”. Po prostu taki był światopogląd Szczerego. To tak jakby powiedzieć że Stachniuk był szurem bo odrzucał katolicyzm. Można się nie zgadzać z jego pozytywistyczną perspektywą antykatolicyzmu krytykując Stachniuka z pozycji Nowego Średniowiecza czy czegoś podobnego. Ale jest różnica w bredniach turbolechickich i bredniach typu „muh inkwizycja”, a głęboką krytyką chrześcijaństwa z pozycji niechrześcijańskich nacjonalistów. Tych pierwszych należy olać, z tymi drugimi można toczyć poważną dyskusję.
      Rzucając oskarżeniami o szurię na lewo i prawo wyszłoby, że wszyscy nacjo są szurami i każdego z nas trzeba byłoby wsadzić do psychiatryka, bo taka jest logika tych, co nazywają oszołomem każdego, który się z daną osobą nie zgadza. Chyba nie o to chodzi?

    • Ja np nie jestem zwolennikiem rozdziału polityki od religii, nigdy mi do głowy by nie przyszło żeby nacjonalista w swojej ideologii nacjonalistycznej olewał religię traktując ją jako sprawę prywatną.
      Ale sam nie włączam się do sporów religijnych między nacjonalistami, bo uważam to za głupie sprzeczanie się między nacjonalistami o to, która religia jest „moja”, a która „mojsza”. Jak chcą bawić się w prozelityzmy to niech zapiszą się do grup apostolskich czy innych tym podobnych grup. Skoro jako nacjonalista będę robił to, co przysłuży się narodowi i sprawie narodowej to chyba nie będę dobierał sobie współpracowników pod kątem religijnym, nie? Np gdybym był nacjonalistycznym premierem (pobawmy się w fantazjowanie) to jak będę chciał dobrać sobie ministra, załóżmy od gospodarki, spraw zagranicznych, czy obrony narodowej to chyba nie będę się go pytał o to, czy jest katolikiem, czy prawosławnym, czy rodzimowiercą, co nie? Jakie to będzie miało znaczenie? Dlatego z perspektywy oceny Szczerego, jako nacjonalisty nie obchodzi mnie to, jaką religię wyznawał. I jednocześnie z perspektywy mnie, jako katolika mogę ubolewać nad jego wrogością do chrześcijaństwa, przez co naraził swoją duszę na potępienie (chociaż też nie wiem, gdzie jego dusza obecnie się znajduje, to tylko Bóg wie).

    • Ale jak nacjonaliści będą otwarcie antykatoliccy to zrażą do siebie wielu Polaków. Więc każdy antykatolicyzm jest szurowski, gdyż to atak na 1000 letnią tradycję i kulturę Naszego Narodu i w dużej mierze też Rasy. Ale i tak słucham Honoru, ale nie słucham antykatolickich utworów.

    • @-:-
      „Szczery uderzał w katolicyzm ideologicznie i był temu wierny do samego końca. Co by o nim nie mówić i nie zarzucać to był człowiekiem ideowym i oddanym sprawie o która walczył. Jakbyśmy mieli tak oddanych sprawie ludzi w naszych szeregach, byli byśmy dziś w innym miejscu niż jesteśmy. ”
      Racja Szczery był oddany sprawie i tutaj trzeba brać z niego przykład, aczkolwiek antykatolicyzm to i tak nic dobrego. A czy antykatolicyzm jest szurowski to zależy co definiować jako szurię.

    • Antychrystianizm Szczerego był istotnie szurowski tj. nie miał oparcia w racjonalnej analizie, nie było racjonalnych argumentów, tylko emocjalne brnięcie w nienawiść. „Gdy honor był prawem jak dzisiaj jest krzyż” – np. taki text sobie przypominam. Gdzie prawem jest dziś krzyż? W ZOG? To chyba jakieś jaja. Śpiewał jak jakiś mentalny retard, który zatrzymał się gdzieś w czasach X czy XI wieku, gdy istotnie walka między białymi chrześcijanami a białymi poganami była w Polsce w rozkwicie. Słowem: będąc chrześcijaninem nie krytykuję tu jego pogaństwa, ani nawet krytyki chrześcijaństwa jako takiej, ale irracjonalną krytykę chrześcijaństwa.

    • @Keyboard Warrior
      Wreszcie głos rozsądku. Napisałeś to co miałem na myśli. Dodam, że „Gdy honor był prawem jak dzisiaj jest krzyż” to tylko jeden z wielu przykładów antykatolickiego szuryzmu oraz widać w piosenkach Honoru, że Szczery nie rozróżniał prawdziwej, integralnej, katolickiej wiary od posoborowej herezji.

    • Szczery miał gdzieś zarówno Tradycje jak i Kościół posoborowy. Był zdeklarowanym antykatolikiem zanim zaczął stopniowo przekładać to na swoją twórczość w postaci tekstów, co po raz pierwszy pojawiło się w 1995 roku w postaci utworu Drakkar. Jego antykatolicyzm można było poznać w wywiadach udzielanych w zinach datowanych przed 1995 rokiem. Był wielokrotnie pytany o swój stosunek do Kościoła katolickiego.

      Szuryzm to dzisiejszy antykatolicyzm typu KODowego. Atakują bo to jest modne…

    • Szczery był ideowym NS. Dla niego rasa była najwazniejsza. Jeżeli zamiast rasy postawi sie Boga nie mozna być 100% rasistą. Inna hierarchia wartości. Dlatego antykatolicyzm Szczerego jest zrozumiały.

    • „Szczery był ideowym NS. Dla niego rasa była najwazniejsza. Jeżeli zamiast rasy postawi sie Boga nie mozna być 100% rasistą. Inna hierarchia wartości. Dlatego antykatolicyzm Szczerego jest zrozumiały.”

      To zależy jak definiować rasizm. To co tu podałeś to przykład wypaczenia, postawienia stworzenia przed Stwórcą.

    • @Keyboard Warrior
      Np dobra, ale nadal przedstawiłeś subiektywną opinię, na podstawie której nie da się wywnioskować o „szurowatości” antykatolicyzmu Szczerego. Też się zgadzam, stawianie rasy (czyli stworzenia) wyżej niż Stwórcy to dużu cringe. Ale jeśli ktoś nie jest osobą wierzącą to na takiego ten argument nie będzie działał. Więc to, co dla nas będzie wypaczeniem dla osób pokroju Szczerego będzie oczywistością.

    • Keyboard Warrior. No właśnie jak rozumieć rasizm? Dla Szczerego oznaczało to ochronę czystości krwi, która była najważniejsza. Tylko czy istnieje coś takiego jak czystość krwi? I stosunek do mieszańców. Dla Szczerego to było oczywiste skoro krew jest najważniejsza.

    • @ıᛉı

      Przeczytaj moje powyższe komenty, tam wyjaśniłem, czemu uważam, że antychrystianizm Szczerego był szurowski.

      @Marek

      Rasizm = dla mnie to rasowy prezerwacjonizm (i dobrze by było również: rasowy ewolucjonizm). Tyle w temacie.

    • Ja wogóle wolę się określać, jako biały prezerwacjonista (i ewolucjonista), z uwagi na negatywny wydźwięk słowa rasizm w uszach normies.

    • @Keyboard Warrior
      Ja rozumiem twoje komenty. Tylko że gdyby Szczery dzisiaj żył i przeczytałby twój koment: „(…) Gdzie prawem jest dziś krzyż? W ZOG? To chyba jakieś jaja (…)” to by odpowiedział, że ZOG jest konsekwencją zdominowania Europy przez chrześcijaństwo, które uznałby za żydowską ideomatrycę. I generalnie antychrześcijańscy nacjonaliści uważają, że żeby przezwyciężyć ZOG należy przezwyciężyć chrześcijaństwo, bo uważają, że dominacja liberalizmu jest efektem przyjęcia przez Europejczyków chrześcijańskiej ideomatrycy. Tak w dyskusji na pejs-zbuku napisał w polemice jeden nacjonalista pod jednym profilem. On zresztą chyba nawet publikował w Szturmie jakieś artykuły. Więc antychrześcijaństwo Szczerego nie było jakimś tam zatrzymaniem się go w czasie na X wieku. Była to konsekwencja jego całkowitego odrzucenia chrześcijańskiego światopoglądu. Według niego biali są potulnymi owcami idącymi na rzeź bo przyjęli moralność chrześcijańską i w tym kontekście według niego mamy nadal „dominację krzyża”.

    • Reasumując – dla Szczerego ZOG jest kontynuacją dominacji chrześcijaństwa, jego następstwem, a nie systemem, który obalił chrześcijaństwo i stanął mu w kontrze.

  2. Pierwsza kapela RAC jaka słyszałem, mam nawet koszulkę :)

  3. A Bartnikiewicz to w ogóle jest jeszcze nacjonalistą? Później zaczął pracować w Polsacie.

  4. Warto wspomnieć, że utwory m.in K88 rozbrzmiewały publicznie w dniu 1 maja 2019 roku na placu Zamkowym podczas zgromadzenia organizowanego przez NOP.

  5. Konkwista 88 to klasyka polskiego RAC.

  6. zapraszam na serwer poświęcony muzyce RAC
    https://discord.gg/4zuABJ

  7. Konkwista to ogólnie była klasyka polskiego rock’rolla, gdyby nie, hmmm „osobliwy” podmiot liryczny w większości kawałków, to spokojnie puszczaliby ich w rozgłośniach radiowych.

    Wolność lub Śmierć oraz Europejska pieśń o Chwale to moim zdaniem ich dwa najlepsze albumy. Można słuchać od deski do deski, nie ma słabych kawałków. Wspaniałe solówki Czerwonego, okraszone charakterystycznym wokalem Adama. No i przesłanie – utwór „Walcz”, co prawda nagrany ćwierć wieku temu, jest dzisiaj aktualny jak nigdy. To samo „Moja idea”, albo „Niszcz Czerwonych”

  8. Konkwista 88 to absolutny top sceny RAC. Popytajcie ludzi zza granicy.
    Jego projekty Godzina Zero, White Fist i Predator też są świetne.
    Z kolei „Trydent” z 2017 roku to już żenada na maksa.

  9. Szczerski był nie tyle antykatolicki to antychrześcijański, a że nad Wisłą dominującym wyznaniem chrześcijańskim jest katolicyzm to można było kojarzyć niechęć bezpośrednio z tym drugim. Na scenie RAC traktowanie chrześcijaństwa z w najlepszym razie z dystansem, a często z jawną pogardą to standard, są oczywiście wyjątki, głównie starsze zespoły z krajów historycznie katolickich i USA, był polski Legion, Szwadron czy Twierdza (bardziej rock tożsamościowy) i jeszcze kilka mniejszych rodzimych niszowych projektów. Muzycy często mają konotacje towarzyskie czy biorą udział w innych nieideologicznych projektach ze sceny metalowej często mainstreamowej (bo black / death metal który szokował w latach 80 obecnie jest mainstreamem), można zobaczyć jakie projekty z jakimi tekstami wydają wytwórnie. Mnie to nie dziwi. Krytyka chrześcijaństwa bywa konsekwentna, daleka od gimbów w stylu „Kościół palił miliony czarownic”. Wacyk czy Stachniuk dobrze znali doktrynę katolicką i wiedzieli co zwalczają. Jak już pojawiają się wątki przychylne chrześcijaństwu to najczęściej dotyczą etosu krzyżowca czy późnego Cesarstwa Rzymskiego (jeszcze w krajach historycznie prawosławnych często podkreśla się antykomunizm) tylko często jest to tylko nadbudowa do bazy będącej kultem siły (i nie piszę, że to źle), częściej sięga się też do innych etosów wikinga czy „żołnierzy wyklętych” ochotników po stronie III Rzeszy. Istotą chrześcijaństwa jest dawanie świadectwa w życiu osobistym, a sercem Ewangelii są nauki Jezusa, w tym kazanie na Górze, przypowieści, wezwanie do przebaczania długów, win i nadstawianie drugiego policzka, dochodzi do tego jeszcze teologia Pawła w listach stanowiących 1/3 Nowego Testamentu. Nie trzeba tu szukać dziury w XX wiecznym otwarciu się różnych kościołów na liberalizm i demokracje, wystarczy sięgnąć do tekstów źródłowych pisanych przez starożytność w większości przez Semitów (Biblia). Chyba nie jest tajemnicą też, że krytycy chrześcijaństwa mają często o nim większą wiedzę jak wyznawcy i często epizody silnego zaangażowania religijnego w przeszłości.

    ***

    Z zespołów z przesłaniem nacjonalistycznym czy faszystowskim częściej wątki przyjazne chrześcijaństwu można znaleźć na scenie neofolk czy martial industrial np Von Thronstahl, Bleiburg, Blood Axis, Les Joyaux De La Princesse…

    • A jaki stosunek do katolicyzmu miała Falanga 88 ?

    • „Z zespołów z przesłaniem nacjonalistycznym czy faszystowskim częściej wątki przyjazne chrześcijaństwu można znaleźć na scenie neofolk czy martial industrial np Von Thronstahl, Bleiburg, Blood Axis, Les Joyaux De La Princesse…”

      Ogólnie „ciężka” scena nacjonalistyczna zazwyczaj jest krytyczna wobec chrześcijaństwa, a „lżejsza” bardziej pozytywnie nastawiona. Nacjo-raperzy, grający neofolk, muzykę klasyczną, marszową, ballady raczej są prochrześcijańscy, a w „najgorszym” wydaniu neutralni. Może to taki naturalny instynkt, zazwyczaj ciężka muzyka jest wiązana z agresją, a więc z kultem siły. A jak kult siły to prawdopodobnie krytyka względem „nadstawiających drugi policzek” chrześcijan.

    • „WN NOP
      12 czerwca 2020 o 22:11
      A jaki stosunek do katolicyzmu miała Falanga 88 ?”

      Nie wiem. Z tego co kojarzę to jeden z tych licznych projektów minionej epoki, który wydał jedno, dwa dema na kasetach gdzie nikt nie umiał grać na żadnym instrumencie. Mimo wszystko fajnie, że komuś się chciało coś robić.

  10. „ıᛉı
    12 czerwca 2020 o 22:41
    „Z zespołów z przesłaniem nacjonalistycznym czy faszystowskim częściej wątki przyjazne chrześcijaństwu można znaleźć na scenie neofolk czy martial industrial np Von Thronstahl, Bleiburg, Blood Axis, Les Joyaux De La Princesse…”

    Ogólnie „ciężka” scena nacjonalistyczna zazwyczaj jest krytyczna wobec chrześcijaństwa, a „lżejsza” bardziej pozytywnie nastawiona. Nacjo-raperzy, grający neofolk, muzykę klasyczną, marszową, ballady raczej są prochrześcijańscy, a w „najgorszym” wydaniu neutralni. Może to taki naturalny instynkt, zazwyczaj ciężka muzyka jest wiązana z agresją, a więc z kultem siły. A jak kult siły to prawdopodobnie krytyka względem „nadstawiających drugi policzek” chrześcijan.”

    Patriotyczny i nacjonalistyczny rap to było ciekawe zjawisko. Z 8 lat temu zaczął się robić szybko popularny. Z jednej strony ludzie, którym się chciało i byli szczerzy w tym co robili, załapali się na kilka „kumatych” koncertów, z drugiej strony jakość rzemiosła słaba. Rzadko zdarzało się wyjść poza bezpieczne tematy patriotyczno historyczne albo bez głębszej refleksji mixowanie antyislamu z pozaeuropejską imigracją. Formacja ideowa czy percepcja rzeczywistości twórców też pozostawia wiele do życzenia, oczywiście muzyk to nie literat noblista i wielki ideolog, ale zwłaszcza w rapie można mieć większe oczekiwania od tekstów. Część ludzi miała problemy prawne za „rasizm” czy „antysemityzm” i pod tym względem pełna z nimi solidarność. Ja fanem rapu czy h-h nie jestem, ale śmieszą mnie argumenty starych RACuchów, że to hańba białej rasy, granie muzyki czarnych przestępców itd jak sam biały rock jak zresztą cały rock czerpie z muzycznego dorobku czarnych potoków niewolników.

    • Ciekawy projekt stworzył „CR”. Niestety koledzy wypieli sie na niego i chyba nic już nie nagra…

    • Też rapu nie lubię (tzn. niektóre utwory mogę jeszcze słuchać ale generalnie nie przepadam za rapem), najczęściej słucham albo metalu, hatecore, neofolku lub fashwave, ale czasem też coś klasycznego, np Von Thronstahl. Rap mi się kojarzy z osiedlową patologią i ogółem stylem gangsta. RACowcy trochę racji mają, w dużej mierze miłośnicy rapu, w tym niektórzy zadeklarowani nacjonaliści (czy też „nacjonaliści”) swoim stylem życia robią z siebie białych murzynów. Są oczywiście pozytywne wyjątki, np Bujak, ale rap radykalnych nacjo technicznie to jest zero, jeszcze ten nadmiar wulgaryzmów – żenada. Nie dziwię się, że mało kto tego słucha, bo tego gówna („nacjonalistycznego” rapu) nawet nie da się nazwać muzyką, nawalanie wulgaryzmami w co drugim zdaniu – dla mnie to jest nieporozumienie. Muzyka, zwłaszcza jeśli ma mieć przekaz nie powinna być sprowadzana do rynsztoku. Najlepiej byłoby gdyby u nacjonalistów dominowała muzyka klasyczna, balladowa lub neofolk, przykładowo wspomniany Von Thronstahl, bo to jest prawdziwa muzyka europejska. Przedwojenni nacjo gdyby usłyszeli współczesną muzykę „nacjonalistyczną” to by prawdopodobnie uznali to za chłam dla komuchów i dekadentów.
      Ale z drugiej strony nie ma co też przesadzać. Rap nie jest muzyką stricte przynależną historycznie do czarnych. Gdzie stosowany był flyting, czyli taki średniowieczny pierwowzór rapu (a raczej dissu)? W Skandynawii. W krajach celtyckich i w Anglii też istniało coś podobnego do flytingu. Nie można też powiedzieć, że metal wywodzi się w całości od czarnych, blues i jazz bazują na instrumentach, które nie wzięły się z Afryki tylko z Europy. Murzyni w Afryce używali bębnów i innych prymitywnych instrumentów wykorzystywanych głównie w rytuałach. Ale faktem jest, że style muzyczne, z których wywodzi się cały rock i metal w krajach faszystowskich były uznane za sztukę zdegenerowaną. I metal z rapem też prawdopodobnie byłby uznany za sztukę zdegenerowaną. Za to neofolk, ambient itp muzyka byłyby raczej promowane jako nowoczesna i aryjska muzyka.

    • @wb
      Akurat w sprawie CR to nie jedynie „wina” kolegów ;)
      Pomijam już fakt, że to środowisko mentalnie jest lekko gimbo, co skutkuje takimi, a nie innymi uczynkami :)

    • Ja hip-hopu/rapu bardzo nie lubie, szczególnie tego współczesnego który „opiewa” tylko o chlaniu, ćpaniu i gwałceniu dziwek. Jebane zdegenerowane szumowimy!! A najbardziej przeraża to, że ci podludzie są najczęściej słuchaną „muzyką” w Polsce, a nastolatki to wręcz ich na herosów kurwa mają… co za społeczeństwo. Oczywiście spodziewać się że pisuar cokolwiek z tym zrobi, to jak liczyć że przestanie kleczeć przed Waszyngtonem.

      Jednakże CR, Bujak, czy ten nowy Projekt Vandal naprawdę dają rade. Najlepszy zdecydowanie był CR, jego teksty były po prostu strzałem w 10!! I w tak idiotyczny sposób wszystko zniszczyć… mega debilnie zachował się zarówno on jak i epika Szturmowców, bo ta sytuacja nie powowinna w ogóle ujrzeć światła dziennego. Hah, wywalić swój najlepszy nośnik idei :/ A tak sobie ostrzałem zęby na jego drugą płytę :( Tym bardziej że miały być podobno jakiejś wspólne numery z Bujakiem. Chciałbym żeby gość nawet teraz wrócił do nagrywania. Swoją drogą Bujak, też niestety jakoś głucho milczy od czasu tych wszystkich pisiorskich aresztowań z 2018 roku :(

  11. Konkwista 88… prawdziwa legenda. Szkoda, że w tak bezsensowny sposób to wszystko się rozpadło. Dobrze ktoś pisze, że ich muzyka by była grana w mainstremie gdyby byli poprawni politycznie. Ale nie da się rozszczygnąć kto był lepszy, oni czy Honor. Do nich zaliczył bym jeszcze Gammadion. Trochę niżej, ale oczywiście też zajebiste, Potop i Odwet.

    Co do kwestii religii, ja jako rodzimowierca, jestem zdecydowanie przeciwny patoszowinistycznej napince na tle religijnym poganie vs. katolicy vs. ateiści. Ale do cholery! Watykan jest obecnie jedną z najbardziej szkodliwych organizacji na świecie, porządnych duchownych to można na palcach policzyć. Musimy w końcu zacząć stanowczo walczyć z tą posoborową watykańską mafia, która promuje wszelkie dewiacje, masowo sprowadza dzikusów z Afryki, wspiera szerzenie multi-kulti, niszczy nacjonalizm etc etc i z ambon wygłasza te swoje deprawacje robiąc ludziom wodę z mózgu. A i pomimo tego że dziś żyjemy w pokoju obok siebie, nie można zapominać jakie kurestwa uczynił Watykan we wczesnym średniowieczu doprowadzając do wojny religijnej między Białymi ludźmi.

    • Przypomnę kwestię nieomylności papieża w kontekście jego wypowiedzi na temat imigracji etc.:
      „Za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra – tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności – dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła”
      ( Konstytucja dogmatyczna o Kościele Chrystusowym „Pastor aeternus”)
      Nieomylność nie dotyczy kwestii „bieżących” – multikulti, imigracji etc.
      Polecam głos katolickich tradycjonalistów w tej sprawie – podejrzewam, że nawet rodzimowierca nie odmówi mu w wielu punktach słuszności:
      https://www.nacjonalista.pl/2013/07/20/tradycjonalisci-krytykuja-wizyte-papieza-na-lampedusie/

    • Mógłby kolega uchylić tajemnicy, jak to było z tym rozpadem K88? Wiem tylko że problem z gitarzysta był,

  12. Ja mam kilka pytań tutaj do was, bo troszkę się pogubiłem, i proszę o kulturalne odpowiedzi. Piszecie tutaj komentarze dosyć przychylne do innowierców ale mimo to NOP jest dla nich zamknięty i ich nie przyjmuję. A pewnie częśc z was jest jego członkami. Macie negatywny stosunek do protestantów a co z takimi patriotami jak ks. Otto , czy ks. Bursche, lub nawet ks. Michejda który zresztą był narodowcem i członkiem Ligi Narodowej ? Dodatkowo pewnie macie tez pozytywne raczej zdanie o KKK czy Aryan Nations a to też zresztą protestanci jak i wielu brytyjskich nacjonalistów z NF( co prawda ich stoisunek do kościoła anglii jest raczej negatywny z powodu liberalizacji ale mimo wszystko). Zygmunt Balicki był przez całe chyba życie indyferentny religijnie a nawet należał do masonerii i chyba przez pewien okres należał do kościoła kalwinskiego. Polskie partie NS przed wojną też różny miały stosunek do wiary NSPR współzakładał starokatolik , PPNS krakowskie chciało unarodowienia kościoła i oderwania od watykanu. Można przytoczyc wiele przykłądów jeszcze więc nie rozumiem dzis takigo religijnego szowinizmu. Ja ogólnie popieram NOP bo zgadzam się z nim we wsystkich kwestiach jedynie oprócz religi włąśnie. Doceniam wkład tych księży ktorzy byli patriotami i wykazali się w walce o Polskę ale też potepiam tych którzy przedkłądali interesy watykanu nad nasze interesy narodowe, czy to żle? Pozdrawiam

    • Przecież różni nacjonaliści się tutaj udzielają, nie tylko ci z NOPu. Jeśli rzeczywiście jest tak, że NOP przyjmuje tylko katolików to faktycznie trochę słabe :/
      Ja jako rodzimowierca, doceniam jak wielkimi bohaterami byli Leon Degrelle czy Corneliu Codrenau, którzy byli katolikami. I nie ma to żadnego znaczenia dla mmie jakiej wiary bądź niewairy są moi kamraci. Ale ABSOLUTNIE nie można milczeć jak mega szkodliwą organizacją jest Watykan. I tak jak piszesz, tradycjonalistyczni katolicy powinni jak najszybciej odrywać się od Watykanu.

    • 1. Na nacjonalista.pl nie wszyscy komentujący są działaczami NOPu, ale ogółem raczej wszyscy, jeśli nie większość sympatyzuje z NOPem.
      2. Ja tam znam co najmniej jednego działacza NOPu, który nie jest katolikiem.
      3. Takie organizacje, jak KKK, czy Aryan Nations nie oceniamy na podstawie wyznawanego przez nich odłamu chrześcijaństwa, tylko na podstawie ich nacjonalistycznej ideologii i ogółem ich pozytywnego stosunku do chrześcijaństwa. Z tego, co wiem to obecnie raczej żadne nacjonalistyczne ugrupowanie w USA, czy w UK nie jest wrogo nastawione do katolicyzmu, albo przynajmniej nie jest wrogo nastawione do katolików.
      4. Osobiście uważam, że wszelkie hasła typu „oddzielmy się od Rzymu” powinny być wyciszane, bo generują niepotrzebny spór i konflikty religijne. Jeśli ktoś ma takie poglądy to powinien zachować je dla siebie. Nie rozumiem też tego frazesu o „reprezentowaniu interesów polskich, a nie Watykanu”. Z perspektywy katolika brzmi to jak przekładanie stworzeń ziemskich (w tym przypadku narodu) ponad wiarę (co dla katolika z automatu będzie oznaczało przekładanie narodu ponad Boga, czyli bałwochwalstwo). Poza tym nikt nie mówi, żeby Polska była politycznie uzależniona od Watykanu. Stolicy Apostolskiej należy być wiernym poprzez religijną interkomunię z papieżem. Państwo katolickie nie oznacza państwa politycznie podporządkowanego Watykanowi, co najwyżej religijnie. Zarzucanie katolikom, że Kościół chce się wtrącać do niereligijnych spraw politycznych państwa jest co najmniej śmieszne i świadczy tylko o szurii (nie jest to osobisty wtręt w Twoją osobę). Z drugiej strony zwolennicy powstania kościoła narodowego są z lekka hipokrytami, bo nie chcą mieszania się Kościoła do polityki, a chcą mieszania polityki do spraw religijnych.

    • Generalnie, jeśli antywatykaniści nie chcą wtrącania się Kościoła do polityki to tym bardziej nie powinni wtrącać własnych sporów eklezjalnych do polityki nacjonalistycznej. Bo inaczej wychodzą na hipokrytów. A więc jeśli nacjonalista chce solidaryzmu nacjonalistów ponad religijnymi podziałami to powinien zgadzać się z poniższym zdaniem:
      Mówimy NIE robieniu z nacjonalizmu cyrku poprzez instrumentalne angażowanie ruchu w agitację zwolenników „kościoła narodowego” na rzecz schizmy. Jest to typowy objaw antykościelnego szowinizmu religijnego. Jeśli antyklerykalni nacjonaliści żądają względem katolickich nacjonalistów określonych standardów to sami powinni tych standardów przestrzegać. To samo tyczy się rodzimowierczych nacjonalistów.

    • @Ehrenvolk
      „Zarzucanie katolikom, że Kościół chce się wtrącać do niereligijnych spraw politycznych państwa jest co najmniej śmieszne i świadczy tylko o szurii (nie jest to osobisty wtręt w Twoją osobę). Z drugiej strony zwolennicy powstania kościoła narodowego są z lekka hipokrytami, bo nie chcą mieszania się Kościoła do polityki, a chcą mieszania polityki do spraw religijnych.”
      Świetne podsumowanie.

    • „Nie rozumiem też tego frazesu o „reprezentowaniu interesów polskich, a nie Watykanu”. Z perspektywy katolika brzmi to jak przekładanie stworzeń ziemskich (w tym przypadku narodu) ponad wiarę (co dla katolika z automatu będzie oznaczało przekładanie narodu ponad Boga, czyli bałwochwalstwo)”
      Nie mówię tego, żeby pisać, że katolik może wierzyć w Watykan, bo Watykan to tylko państwo. Chodzi mi o to, że dla katolika nieposłuszeństwo wobec papieża z automatu oznacza schizmę, czyli nieposłuszeństwo wobec Kościoła ustanowionego przez Boga. Wobec papieża mamy być posłuszni w kwestiach wiary i moralności, bo tak głosi dogmat o nieomylności papieża. Ten dogmat nie oznacza, że papież posiada jakieś nadnaturalne moce, że wszystko wie tylko oznacza zobowiązanie papieża do wyznawania i głoszenia ortodoksji katolickiej.

    • „Chodzi mi o to, że dla katolika nieposłuszeństwo wobec papieża z automatu oznacza schizmę, czyli nieposłuszeństwo wobec Kościoła ustanowionego przez Boga. Wobec papieża mamy być posłuszni w kwestiach wiary i moralności, bo tak głosi dogmat o nieomylności papieża.”

      Hahahahaha, nie ma to jak być „posłusznym” wobec sk***iela (tfuu!) Franciszka, który masowo sprowadza czarnych podludzi do Europy i liże im stopy. Żenujace po prostu… jak można nazywać się nacjonalistą i wypisywać takie bzdury??!! Aaa szkoda gadać… Póki katoliccy nacjonaliści/tradycjonaliści nie uwolnią się od watykańskiego zniewolenia, póty nigdy nie będą reprezentować interesu Narodów.

    • @poranna zorza 14/88
      1. Rozumiesz, co to znaczy czytać ze zrozumieniem?
      2. A co z sedewakantystami? oni też uznają dogmaty katolickie, ale nie uznają prawowitości władzy Bergoglio. Też ich uznajesz za „piesków Watykanu”?
      3. Zalecałbym wypowiadanie się trochę… hmmm… mniej nadpobudliwym tonem.

  13. Nie napisałem tego komentarza żeby generować jakieś konflikty, a wręcz przeciwnie bo przecież napisałem że odrzucam religijny szowinizm który je powoduje. Podałem jedynie przykłady że różny był stosunek przedwojennych nacjonalistów do spraw religii. Natomiast głównym powodem dla którego piszę to jest ten wywiad z waszym prezesem:
    https://www.nop.org.pl/2011/12/02/nacjonalizm-to-patriotyzm-czynny-kazdego-dnia-wywiad-tygodnika-angora-z-prezesem-nop/
    Jasno tam mówi kto może byc członkiem NOP. Natomiast ty piszesz że w NOP działąją osoby któe nie są katolikami więc się pogubiłem, tym bardziej że czytam że współpracujecie/lub macie pozytywne nastawienie do organizacji nacjonalistycznych w innych krajach które tworzą prawosławni czy protestanci. Stąd u mnie zrodziło się pytanie że jak to jest? Nie ma dla was problemu współpracować z obcym innego wyznania, ale Polaka innego wyznania już nie chcecie w swojej organizacji? Odniosę się do tego co napisałś najkrócej jak się da bo wielu kwestii które poruszasz nie było w moim poście przecież.
    Mówimy NIE robieniu z nacjonalizmu cyrku poprzez instrumentalne angażowanie ruchu w agitację zwolenników „kościoła narodowego” na rzecz schizmy. Jest to typowy objaw antykościelnego szowinizmu religijnego. Jeśli antyklerykalni nacjonaliści żądają względem katolickich nacjonalistów określonych standardów to sami powinni tych standardów przestrzegać.
    Przyznaje że nie do końca rozumiem co masz na myśli. Zgadzam się że w obecnej rzeczywistośći hasła utworzenia kościoła narodowego w programie partii nacjonalistycznej byłyby smieszne są inne ważniejsze problemy, to raz, a dwa to nie ma potrzeby tworzyć w Polsce kościoła narodowego bo on już od dawna po prostu istnieje – jest to kościół Polskokatolicki o doktrynie starokatolickiej do którego ja należę. Natomiast jeżeli generalnie uważasz unarodowienie kościoła za cyrk to ok twoje zdanie. Rozumiem że przedwojenne partie NS możesz uważac za śmieszne efemerydy, ale no nie powiesz mi że postacie jak Jan Ostroróg czy Andrzej Frycz Modrzewski lub nawet Bronisław Trentowski to byli cyrkowcy i idioci. Polecam zresztą poczytać ich. Tak samo co by nie myśleć o Zadrudze to też nie powiesz mi że brak im było wiedzy i inteligencji. Pewnie że mylili się w wielu kwestiach ale to nie oznacza że całkiem byli w błędzie jeżeli chodzi o te sprawy. Sam Jan Mosdorf przeciez krytykował kontrreformacje. Popraw mnie jeżeli się mylę.No i wczesna endecja też miała taki postulat uważasz że robili cyrk z nacjonalizmu wtedy a przestali kiedy nastąpił zwrot??
    „Osobiście uważam, że wszelkie hasła typu „oddzielmy się od Rzymu” powinny być wyciszane, bo generują niepotrzebny spór i konflikty religijne”
    Jak najbardziej jestem przeciwko konfliktom pomiędzy nacjonalistami z jakiegokolwiek powodu. Rózniece będą zawsze istniec tylko należy umieć o nich rozmawiać, a to już niewielu potrafi.Jednak też to powinno działąć w obie strony jak jest w UK na przykład.
     ‚Poza tym nikt nie mówi, żeby Polska była politycznie uzależniona od Watykanu. Stolicy Apostolskiej należy być wiernym poprzez religijną interkomunię z papieżem. Państwo katolickie nie oznacza państwa politycznie podporządkowanego Watykanowi, co najwyżej religijnie.”
    W teorii brzmi dobrze, niestety sądze że w praktyce może być jednak inaczej.
    Zarzucanie katolikom, że Kościół chce się wtrącać do niereligijnych spraw politycznych państwa jest co najmniej śmieszne i świadczy tylko o szurii” 
    I znowu posłużę się przykłądem Ostroroga i Modrzewskiego uważasz że oni byli szurami? Dokładnie to postulowali. Powiesz mi że wtedy był inny kościół bo dziś się nie mesza w sprawy polityczne danego kraju i ok tylko czy ten postulat nie był jednym z wielu na II soborze? A wy tradycjonaliści odrzucacie ten sobór? Popraw mnie jeżeli się mylę.
    „Nie rozumiem też tego frazesu o „reprezentowaniu interesów polskich, a nie Watykanu”. Z perspektywy katolika brzmi to jak przekładanie stworzeń ziemskich (w tym przypadku narodu) ponad wiarę (co dla katolika z automatu będzie oznaczało przekładanie narodu ponad Boga, czyli bałwochwalstwo)”
    Czyli jak papież potepił powstanie i nakazał być wiernym władzy zaborców to księża którzy bohatersko narażali życie dla ojczyzny byli bałwochwalcami? Byli również księża którzy zdradzali nasz kraj i nie nie wyczytałem tego w wyborczej. O wielu dowiedziałem się jak chodzili po wypłaty do ambasady rosyjskiej od J.L. Popławskiego. Odsyłam do jego tekstów.
    ”Z drugiej strony zwolennicy powstania kościoła narodowego są z lekka hipokrytami, bo nie chcą mieszania się Kościoła do polityki, a chcą mieszania polityki do spraw religijnych.”
    Nie do końca tak jest bo nawet w kościele anglii był sprzeciw kiedy państwo zbyt ingerowało w kościół. I tu masz rację że miesznie się państwa w kościoły narodowe zwyczajnie je zniszczył jak w skandynawii gdzie też istnieją ruchy wenątrz tych kościołów któe się temu sprzeciwiają głównie przez liberalizacje tych kościołów przez państwio. Ale jak dojdą do włądzy nacjonaliści to naprostują ten błąd ;) :D
    ‚Nie mówię tego, żeby pisać, że katolik może wierzyć w Watykan, bo Watykan to tylko państwo. ‚
    A czy każde państwo ma swoje interesy??
    ”Wobec papieża mamy być posłuszni w kwestiach wiary i moralności, bo tak głosi dogmat o nieomylności papieża.”
    A ja jako Polskokatolik mam inne zdanie na ten temat ale go utnę włąśnie żeby nie doszło do niepotrzebnych konfliktów. Bóg nas osądzi.
    Wiele lat spędziłem w UK mmiałem tam dobre kontakty głównie z BNP ale znałem też kilku ludzi z NF. Bylem na forum nacjonalistów w Londynie i co najbardziej mi się tam podobało to to że nie było żadnych spin z powodu religi nikt nikogo nie zmuszał że ma przyjąć daną konfesje bo inaczej nie będzie anglikiem albo nacjonalistą. Niestety u nas tego nie ma.

    • „Zgadzam się że w obecnej rzeczywistośći hasła utworzenia kościoła narodowego w programie partii nacjonalistycznej byłyby smieszne są inne ważniejsze problemy, to raz, a dwa to nie ma potrzeby tworzyć w Polsce kościoła narodowego bo on już od dawna po prostu istnieje – jest to kościół Polskokatolicki o doktrynie starokatolickiej do którego ja należę. Natomiast jeżeli generalnie uważasz unarodowienie kościoła za cyrk to ok twoje zdanie. Rozumiem że przedwojenne partie NS możesz uważac za śmieszne efemerydy, ale no nie powiesz mi że postacie jak Jan Ostroróg czy Andrzej Frycz Modrzewski lub nawet Bronisław Trentowski to byli cyrkowcy i idioci”
      -
      Mam popierać coś, co jest niezgodne z moim sumieniem tylko dlatego, że Modrzewski dążył do powstania kościoła, który z mojej perspektywy, jako perspektywy katolika byłby schizmatycki? Tutaj dobrze Danek wyjaśnił cyrk z upolitycznianiem religii:
      http://xportal.pl/?p=27740
      Osobiście nie widzę potrzeby ani dzisiaj, ani w przeszłości,ani w przyszłości, żeby partykularyzować Kościół, to czysto bizantyńskie podejście.
      W ogóle gdyby nawet wyszła taka inicjatywa powstania kościoła narodowego to jak miałoby dojść do przejścia całego narodu do niego? Zmusilibyśmy naród siłą?
      Swoją drogą kościół polskokatolicki jest bardzo dobrym przykładem – mamy ten „kościół narodowy” i ile w nim jest członków w porównaniu do całego narodu? Garstka. Jak większość Anglików przeszła do kościoła anglikańskiego? Władza stosowała zamordyzm.

    • „A czy każde państwo ma swoje interesy??”
      Katolik ma obowiązek być posłusznym papieżowi, tzn być z nim w kościelnej komunii, a nie być mu podległym jako głowie państwa watykańskiego. Inaczej to interpretują sedewakantyści którzy uważają posoborowych papieży za uzurpatorów, inaczej reszta. Tyle chyba wystarczy zrozumieć, nie trzeba wysilać się z logiką, żeby to pojąć. Chyba, że ktoś ma serio duże uprzedzenia względem Kościoła Katolickiego.

  14. Konczę ten temat dzięki za odpowiedzi i napiszę o muzyce. K88 była lepsza od Honoru nie tylko tym że miała mniej kawałków o niemcach i bo chyba był jeden o wafen ss który pózniej przestali grać. Nie było chamskliego antychrzescijanstwa jak w przypadku Honoru, no i mieli kilka luźniejszych utworów o piciu piwa i imprezach, spiewali tez o problemach polskiej klasy pracującej. Honor cały czas był bardzo poważny ciągle o rasie, co na dłuższą mete jest troche niestrawne.
    Natomiast zespoły NR jak Legion czy Szwadron nie miały w swojej twórczości pućia nienawiścią, co jest ogromnym plusem jak dla mnie. Bo słuchając Einher czy Hammer of Hate o mordowaniu, paleniu, katowaniu to się zastanawiałem czy koleśie maja równo pod kopułą. Mowienie jak bardzo kocha się swoja rasę i naród a spiewanie o nienawiści do innych to tak jak bym słyszał typa który mowiąc zamiast tego że kocha swoją kobiete to gardzi i nienawidzi innych kobiet.

  15. Przypominamy:
    1. Nie używamy wulgaryzmów, Caps Locka i języka imitującego polski.
    2. Nie atakujemy personalnie w dyskusji – wszyscy jesteśmy (?) nacjonalistami, możemy różnić się w szczegółach, ale nie usprawiedliwia to prostackiego zachowania.
    3. Komentujemy na temat.

  16. Konkwista 88 is a Polish RAC band formed in 1990 in Wroclaw. Some members played in a punk band Excces before. The very first song of K88 was „My Kibice”. Since the album „Krew Naszej Rasy” („Blood Of Our Race”) the band started to identify oneself only with the NS skinheads movement (Wroclaw’s Aryjski Front Przetrwania – eng. Aryan Survival Front). In the beginig K88′s albums were legal and avalible in music stores and the ballad „Bramy Valhalli” (eng. „Gates Of Valhalla”) was a very popular song played in many clubs.Konkwista 88 played a lot concerts in Europe and the USA. Since the album „Co Zrobiłeś Dla Sprawy?” (eng. „What Have You Done For The Cause?”) they’ve changed their style from rock’n’roll to more heavy sounds. They have also recorded a lot of their songs in English and released one album in Spanish. After releasing the album „Bend Their Rule” in 2005, K88 disbanded.
    The name Konkwista 88 comes from the title of Waldemar Lysiak book („Konkwista”), the number 88 comes from 88 Precepts by David Lane.

  17. Zespół powstał we Wrocławiu w 1990. Niektórzy członkowie grupy wywodzili się z wrocławskiej grupy punkowej Excces. Z tego okresu pochodzi wydana w 2006 roku płyta Punk Era. Pierwszym utworem grupy był „My kibice”. Od wydania w 1992 płyty Krew naszej rasy zespół zaczął utożsamiać się wyłącznie z ruchem NSskinheads (m.in. Aryjskim Frontem Przetrwania).

    Konkwista 88 grała koncerty w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zespół nagrywał też piosenki angielskojęzyczne, wydał płytę w języku hiszpańskim. Po wydaniu płyty Bend Their Rule w 2005 roku zespół zakończył działalność.

    Dyskografia:
    Krew naszej rasy (1992)
    Wolność lub śmierć (1993)
    Jeden front (EP, 1993)
    Europejska pieśń o chwale (1995)
    Biały honor, biała duma (1996)
    Co zrobiłeś dla sprawy? (1999)
    Biały honor, biała duma vol.2′ (2001)
    10 Years on the Frontline (2001)
    Break the Chains (2002)
    European Song of Glory (2003)
    What Have You Done to the Cause? (2003)
    Nacidos para la Gloria (2003)
    Bend Their Rule (2005)

    Kompilacje różnych wykonawców:
    Oi! Dla Ojczyzny Vol.1 (utwór „W pogoni za swym cieniem”, 1994)
    White Pride World Wide Vol.1 (utwory „Znaki prawdy”, „Skinheads”, „Prawdziwe życie”, 1995)
    Skinheads (utwory „Jedna ojczyzna”, „Niezwyciężeni”, 1995)
    No More Brothers Wars (utwory „Jedna ojczyzna”, „White Legion”, 1996)
    Rock przeciwko komunizmowi (utwór „Kiedy sen stanie się jawą”, 1997)
    Keep it White Vol.2 (utwory „The Hour of Vengeance”, „The Day of The Apocalypse”, „Your Chosen Day”, „Betrayed Nation”, 1998)
    Hate Rock (utwory „Another step”, „Stand and fight W.M.G.”, 2001)
    White Pride World Wide Vol.5 (utwory „We’ve Got The Power”, „No Way, No Excuse”, 2001)[8]
    Tribute To Bunker 84 (utwór „Jeune Loup”, 2003)
    Europe Explosion (utwory „Nadciąga burza”, „Be My Enemy”, 2001)
    Die Besten Soldaten 3 (utwory „Law Of This World”, „Born Again (Part 2)”, 2003)
    Tribute To Skrewdriver Vol.1 (utwory „Tearing Down the wall”, „I Know What I Want”, 2004)
    European Sons of Glory (utwory „Keep up the Struggle”, „Dawn never come”, 2005)

  18. Dla poprawy humoru :)
    „Na brunatną nutę”:
    „Hej, lewacki psie / To ja przyszedłem dziś po ciebie / Dzisiaj moje ręce spłyną twoją krwią / Chociaż będziesz wył, prosił o wybaczenie”. Taką perspektywę dla swoich ideologicznych przeciwników przewidują brunatni chłopcy z wrocławskiego zespołu Konkwista 88.”
    https://kultura.onet.pl/muzyka/gatunki/pop/na-brunatna-nute/8fl9x4h

Odpowiedz na poranna zorza 14/88 Anuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*