life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Skandale pedofilskie wśród kleru – gdzie stosy i szubienice?

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Kara śmierci dla pedofilów w normalnym społeczeństwie jest czymś oczywistym. Demoliberalny koszmar rządzi się jednak innymi prawami. W kręgach szeroko rozumianej prawicy panuje przy okazji dziwna zmowa milczenia wokół zdegenerowanej części posoborowego kleru. Były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych abp. Carlo Maria Viganò ujawnił bulwersujące okoliczności ukrywania przez wysokich hierarchów Kościoła nadużyć obyczajowych, których dopuszczali się niektórzy duchowni. W jego liście otwartym czytamy m.in.:

Biskupi i księża, nadużywając swoje władzy, dopuścili się obrzydliwych przestępstw ze szkodą dla swoich wiernych, nieletnich, niewinnych ofiar oraz młodych ludzi gotowych poświęcić swoje życie dla Kościoła albo swoim milczeniem nie zapobiegli popełnianiu takich przestępstw.

Należy przywrócić cnotę czystości wśród duchowieństwa i w seminariach. Należy walczyć z korupcją w postaci niewłaściwego wykorzystania środków i ofiar wiernych. Należy potępić powagę homoseksualnego zachowania. Siatki homoseksualne obecne w Kościele muszą zostać wyplenione, jak Janet Smith, profesor teologii moralnej z Seminarium Najświętszego Serca w Detroit ostatnio napisała: „Problemu nadużyć duchowieństwa – stwierdziła – nie można rozwiązać po prostu poprzez złożenie rezygnacji przez niektórych biskupów, a tym mniej przez biurokratyczne dyrektywy. Głębszy problem tkwi w siatkach homoseksualnych wśród duchowieństwa, które należy wyplenić”. Te siatki homoseksualne, które teraz są rozpowszechnione w wielu diecezjach, seminariach, zakonach religijnych itd., działają pod przykrywką tajemnicy i kłamstw, z mocą macek ośmiornicy duszą niewinne ofiary i powołania kapłańskie oraz cały Kościół.

Zacznijmy od początku. Za to co dzieje się w Kościele odpowiadają wszyscy ci „fajni papieże” promujący posoborowe szaleństwo. Medialni szarlatani niszczący Tradycję, przyjaciele Synagogi Szatana, „tolerancyjni i otwarci”. Posoborowie jest zarazą niszczącą Wiarę. Księża-pracownicy socjalni, zajmujący się wszystkim, tylko nie sprawami najważniejszymi. Gdy zboczeńcy maszerują ulicami polskich miast „pasterze” milczą, a przeciwko promowaniu dewiacji protestują jedynie nacjonaliści. Posoborowy plebs – zwany laikatem -  w III RP i nie tylko zajęty jest zakupami oraz milczy w obliczu zgorszenia – „pasterze” z kochankami, przenoszeni z parafii do parafii, aby zatuszować skandale. W dawnych czasach zboczeńców wieszało się na szubienicach, a zboczeńców-heretyków palono na stosie. Upadek Europy w 1945 roku niestety wszystko co chore wyniósł na piedestał. Nasza mowa ma być jednak „tak, tak, nie, nie”. Pedofilia to jedna z domen pedałów (30-40%), „pasterze” wykorzystujący dzieci to w 90% pedały. W Wielkiej Polsce nie będzie żadnej taryfy ulgowej dla degeneratów – pedofilów i innych zwyrodnialców. Nie zapomnimy także, że bękarta Okrągłego Stołu – III RP – spłodzili wspólnie czerwoni zdrajcy, demokraci i modernistyczny kler.

Na koniec przypomnijmy słowa naszego Pana, który batem przepędzał lichwiarzy: „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza (Mt 18, 6).”

Na podstawie: nacjonalista.pl/Life Site News

szub


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

Subscribe to Comments RSS Feed in this post

22 Komentarzy

  1. Ilu jest homoseksualistów wśród pedofilów?

    Według jednej z publikacji, odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wynosi od 9 do 40 proc. (Ryan C. W. Hall MD, Richard C. W Hall MD, PA, A Profile of Pedophlia: Definition, Characteristics of Offenders, Recidivism, Treatment Outcomes and Forensic Issues. Mayo Clinic Proceedings, April 2007, 82 (4): 457-471, przy czym jego autorzy powołują się na wiele innych źródeł naukowych). [EDIT: Jak zwrócili uwagę komentatorzy, w cytowanej pracy do powyższej informacji dodana jest uwaga, że to, iż pedofile molestują dzieci własnej płci, nie oznacza, że w relacjach z dorosłymi także przejawiają zachowania homoseksualne.] Z tej samej pracy wynika, że pedofile homoseksualni są groźniejsi niż heteroseksualni w tym sensie, że homoseksualni pedofile objęci badaniem molestowali średnio 10,7 dziecka i dokonali 53 aktów pedofilskich, podczas gdy wskaźniki te wśród pedofilów heteroseksualnych wynoszą odpowiednio: 5,2 i 35. Wśród pedofilów biseksualnych wskaźniki te wynoszą odpowiednio: 27,3 i 120. Cytowane dane pochodzą z oświadczeń samych pedofilów. Podobne studium, ale z zachowaniem anonimowości badanych, wykazało, że jest jeszcze gorzej: heteroseksualni pedofile molestowali średnio 19,8 dzieci i dokonali średnio po 23,2 akty pedofilskie, podczas gdy homoseksualni pedofile molestowali średnio aż 150,2 dzieci i popełnili średnio po 281,7 aktów pedofilskich.

    Badania, pokazujące, jaki jest odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wykonali też: dr Freund i dr Heasman z Clarke Institute of Psychiatry w Toronto. Wynik pierwszego z badaczy to 34 proc., drugiego – 32 proc. Lekarze ci we własnej praktyce zajmowali się 457 pedofilami. 36 proc. z nich okazało się być homoseksualistami. (Freund K. et al., Pedophilia e heterosexuality v. Homosexuality. J Sex & Martial Therapy, 1984; 10, 193-200). Trzeba dodać, że w badaniach tych przyjęto, że pedofil to osoba, która dokonała przestępstwa seksualnego na dziecku (czy dzieciach).

    Trochę inny charakter miały kolejne badania, przeprowadzone przez tego samego dr. Freunda. Badał on mianowicie proporcje homo- i heteroseksualistów wśród pedofilów, rozumianych nie tylko jako sprawcy przestępstw seksualnych przeciw dzieciom, ale jako osoby, które popełniły takie przestępstwa, a ponadto wykazały skłonności seksualne względem dzieci. Sprawdzano to, badając klinicznie reakcje ich organizmów (przepływ krwi przez członek) na potencjalnie podniecające bodźce (obrazy). W ten sposób ustalono, że wśród pedofilów jeden homoseksualista przypada na 11 heteroseksualistów. Inaczej mówiąc, według tych badań, homoseksualiści to 9 proc. pedofilów. (Vide: Freund K, Watson RJ, The proportions of heterosexual and homosexual pedophiles among sex offenders against children: an exploratory study).

    Cząstkowe, ale interesujące dla omawianego problemu informacje płyną także z innych prac.

    Według jednej z nich, aż 86 proc. pedofilów, wykorzystujących seksualnie chłopców, deklaruje się jako homoseksualiści (W. D. Erickson, “Behavior Patterns of Child Molesters,” Archives of Sexual Behavior 17 (1988): s. 83.)

    Według innej, 50 proc. przypadków molestowania dzieci przez przybranych rodziców w USA miało charakter homoseksualny. Ten sam wskaźnik w badaniach władz stanowych Illinois wynosił 34 proc. (Cameron P., Are Over A Third of Foster Parent Molestations Homosexual? Psychological Reports 2005;96:275-298.)

    Z kolei według obszernego studium opracowanego na potrzeby episkopatu USA i obejmującego lata 1952-2002 (tzw. John Jay Report), aż 80,9 proc. ofiar molestowania nieletnich przez duchownych (księży i diakonów) było płci męskiej, co sugeruje, że duchowni sprawcy przejawili zachowania homoseksualne.

    Homoseksualne molestowanie dzieci to nie tyko problem Zachodu. Według organizacji National Coalition for Child Rights, 23 proc. dorosłych Pakistańczyków jest dumnych z uprawiania seksu w układzie mężczyzna-chłopiec, a 11 proc. z nich nie widzi w tym nic złego. (Rajabali, Khan, Warraich, et al, 2008).

    • Jak wspomniany był Pakistan to powiem jeszcze o Afganistanie, tam podobnie jak w pierwszym wspomnianym kraju podobne są praktyki, które nazywają się Bacha Bazi (rozpisywać się o tym nie będę), które są uznawane za „tradycję”. Ten zboczony proceder dopiero ukrócili Talibowie i ja się zastanawiam, czy jest sens z nimi walczyć, bo oprócz tego, że i tak nie da się ich wyplenić, bo ich struktury są za silne i mają bazy dostępne w Afganistanie wyłącznie dla nich i poświęca się kasę, sprzęt i ludzi na walkę, której nie da się wygrać, ale również pomimo ich skrajnych metod skończyli by z wieloma patologiami istniejącymi w Afganistanie, w tym z wspomnianą pedofilią uznaną tam za „tradycję”, ja Talibów pomimo związków z al-Kaidą bardziej zestawiam z szanowanymi przez nacjonalistów ugrupowaniami takimi jak Hezbollah, czy Hamas niż radykalny dżihadyzm. Zresztą ich ideologia nie jest taka jak Państwa Islamskiego, bo oni w swych działaniach ograniczają się do Afganistanu i terenów Pakistanu zamieszkiwanych przez Pasztunów. Islamizm, który oni wyznają to deobandyzm, a al-Kaida, Państwo Islamskie i podobne ugrupowania to wahhabizm/salafizm, poza tym Talibowie to też osobno afgańscy i pasztuńscy nacjonaliści bo po pierwsze uznają pasztuńska tradycję – pasztunwali, po drugie opierają się o związki plemienne w Afganistanie, wątpię żeby oni stali się ekspansywni na kraje nie-muzułmańskie.
      Co do samych pedofili i homoseksualistów uważam, że należy ich przymusowo wysyłać na leczenia w specjalnych ośrodkach izolowanych od społeczeństwa, a po izolacji nadal kontrolować ich

  2. Przede wszystkim musi zasiąść n tronie piotrowym tradycjonalistyczny papież, który zwoła Sobór Watykański III, który cofnie błędy Vaticanum II, uchwali ustawy, które zapobiegną infiltracji Kościoła przez wrogie siły oraz zapewnią na stałe panowanie Tradycji Katolickiej i postanowienia tego soboru będą niezmienne i wszyscy papieże będą musieli przysięgę antymodernistyczną składać i że nigdy nie wycofają tej przysięgi i będą strzec postanowień soborów powszechnych (z wyjątkiem nieaktualnych i niezwiązanych z doktryną i moralnością postanowień), a korekty lub zniesienie dokumentów Vaticanum III byłoby nieważne. Poza tym powołać z powrotem instytucję Świętej Inkwizycji, która demaskowałaby działalność heretyków, zwłaszcza modernistów, liberałów, marksistów, krypto-protestantów i popierających synkretyzm religijny oraz umniejszających ważność doktryn katolicyzmu, oprócz tego wyłapywali by innych wśród duchowieństwa robiących krecią robotę np właśnie pedofili. Te zjawiska nie są argumentem przeciw świętemu Kościołowi Katolickiemu tylko pokazują, jak wielu jest wrogów wewnętrznych Kościoła, czas na rekonkwistę w Kościele, należy odbić Kościół Katolicki z rąk plugastwa, ziarno oddzielić od chwastów, a chwasty spalić.

  3. To by wyjaśniało histeryczny atak modernistycznego kleru na karę śmierci… Tu mam coś ze specjalną dedykacją dla pedo-klechów:
    https://www.youtube.com/watch?v=Idu3kB8_r90 (1,6 mln wyświetleń! Ciekawe czemu koszerni cenzorzy jeszcze tego nie wywalili. Czyżby z obawy przed narażeniem się na atak stawania w obronie pedo-hołoty? Słyszałem swoją drogą, że pewni lewacy już teraz obok „walki” przeciw homofobii „walczą” przeciw pedofilofobii…)
    Tu tekst pieśni: https://muzikum.eu/en/123-14089-205004/annett-muller/wir-hassen-kinderschander-lyrics.html

  4. „Nie zapomnimy także, że bękarta Okrągłego Stołu – III RP – spłodzili wspólnie czerwoni zdrajcy, demokraci i modernistyczny kler.”
    Pamiętaj miejsca, twarze…
    :D :D :D

  5. Przez takie podejście hierarchów coraz trudniej jest w dyskusjach ze znajomymi bronić instytucji Kościoła katolickiego i wiary katolickiej ogółem. Teoretycznie bez względu na postawę moralną wykładowców matematyki to 2 + 2 zawsze da 4, ale ludzie w swojej masie kierują się reputacją osób, których utożsamiają z danym zagadnieniem.

  6. Co Wy na to żeby nowym Papieżem został czarnoskóry kardynał Raymonda Burke? Jest tradycjonalistą, konserwatywny obyczajowo, sprzeciwia się fali imigracji, w wypowiedziach bronił europejskiej tożsamości, krytyk liberalizmu, ma świetną formację i walecznego ducha. Marzenie.

    • Chodziło mi o kardynała Saraha. Pomyliłem się. Kardynał Burke o którym wspomniałem to także wartościowy duszpasterz, który również broni tradycyjnej rodziny i katolicyzmu.

    • Jako biały nacjonalista uważam, że ogólnie katoliccy czarni duchowni oraz azjatyccy prezentują ze sobą więcej Tradycji Katolickiej niż ich odpowiedniki z Europy przesiaknięte postmodernizmem i poprawnością polityczną (i jej religijnym odpowiednikiem czyli skrajnym ekumenizmem) oraz z obu Ameryk (zwłaszcza Łacińskiej), gdzie popularny jest marksizm i synkretyzm religijny, Franciszek jest z Ameryki Łacińskiej i reprezentuje jej mentalność i widać jaki jest pontyfikat obecnego papieża. Z Europy i obu Ameryk jedynie mniejszościowi tradycjonalistyczni księża i biakupi zachowują poziom, a wśród tych akceptujących posoborowe zmiany to są pojedynczy kardynałowie nadający się na zostanie papieżem zachowującym poziom jak Benedykt XVI, w Azji i Afryce lepiej to wygląda i z biskupów niebędących sceptykami wobec posoborowia o wiele bardziej ufam czarnoskórym (afrykańskim) niż białym przesiąkniętym modernizmem z otoczenia

    • Kardynał Sarah jest niesamowitą postacią. Tacy jak on znakomicie obrazują upadek białej rasy – gdy w Europie toleruje się degenerację, z Afryki płynie głos rozsądku.

  7. „Ks. Giorgio Govoni dostał zawału serca, kiedy przeczytano mu zarzuty o molestowanie dzieci. Zmarł w gabinecie adwokata. Po roku prokuratura oczyściła go z zarzutów. Fałszywie oskarżonych są tysiące. Ale media o tym milczą…

    Po tym, jak na jaw wyszły przypadki seksualnych nadużyć wobec dzieci przez księży, Kościół przeszyła paląca rana. To był cios. Wielu księży przyznało się do haniebnych czynów, papież przepraszał i cierpiał z ofiarami, świadomy, że wyrządzonych krzywd nie da się odwrócić. Niedawno w Watykanie ofiary spotkały się na specjalnym zjeździe, mówiły o swoim bólu. Media, które śledziły wszystkie te wydarzenia, wydały wyrok: Kościół to organizacja pedofili w sutannach. Szastano liczbami. Dziś wiadomo, że były na wyrost. Przykładowo z blisko 4400 księży oskarżonych o molestowanie nieletnich w USA, 4300 oczyszczono z zarzutów! W Irlandii tzw. Raport Ryana z 2009 r. podał, że w latach 1930–1980 kapłani dopuścili się gwałtu na 2,5 tys. ofiar. Ta liczba przedostała się do mediów. Potem sporządzono korektę. Ofiar było nieco ponad 200.

    Wobec tak straszliwej krzywdy niby nie ma znaczenia, ilu księży fałszywie oskarżono o grzech pedofilii. Nawet gdyby dopuścił się go jeden ksiądz na jednej ofierze, to jest to o jednego za dużo. Ale co, jeśli okazuje się, że siedzący za kratkami kapłan zostaje całkowicie oczyszczony z zarzutów? Co, jeśli fałszywie oskarżonych o pedofilię księży są tysiące? W Irlandii, na Malcie, we Włoszech. Kolejne prokuratury przyznały się do błędów. Rzekomi świadkowie okazują się podstawieni, przekupieni lub zmanipulowani. Nie umniejsza to winy tych, którzy dopuścili się przestępstwa, ale rażący jest brak konsekwencji (celowy?), ujawniający się w tym, że milczy się o fałszywie posądzonych i niesłusznie skazanych.

    Za późno

    Przypadek ks. Govoniego wydaje się najbardziej wstrząsający i jaskrawy. Był rok 2000. Pewien pracownik socjalny składa na policji zeznania obciążające proboszcza parafii w Bassa Modenese. Jego zdaniem, ks. Giorgio Govoni molestuje dzieci i zmusza je do satanistycznych praktyk na miejscowym cmentarzu, morduje, uprzednio wykorzystując seksualnie dzieci. Oskarżyciel twierdzi, że ma świadków. Policja przesłuchuje więc 13 dzieci. Wyrok zapada błyskawicznie. Trybunał w Modenie zasądza 154 lata więzienia. Ks. Giorgio nie słyszy już jednak wyroku, bo w gabinecie adwokata, dokładnie 19 maja 2000 r., włoski kapłan dostaje zawału serca, słysząc oskarżenia. Adwokat kapłana jednak już po jego śmierci składa apelację. Ks. Govoni był znanym w regionie kapłanem, kochanym przez dzieci. Proces toczy się od nowa. 11 lipca 2001 r. zapada kolejny wyrok. Tym razem uniewinniający zmarłego. W trakcie przesłuchań okazuje się, że 13 dzieci kłamało w czasie pierwszego procesu! Że ich rodziny były opłacane przez oskarżyciela, że w Bassa Modenie nigdy nie istniała żadna satanistyczna grupa. Do morderstwa kilkuletniej dziewczynki przyznaje się ktoś inny. Jak się okazało, twórca całej intrygi miał zaburzenia psychiczne i fantazje – zafascynowany literaturą amerykańską chciał być reżyserem tragicznego przedstawienia. Sprawdzić, jak zadziała uknuta przez niego intryga. Zabawę w reżysera zamienił w dramat niewinnego człowieka.

    O przypadku don Govoniego pisał jedynie dziennik „Avvenire”. W 2003 r. wyszła nakładem wydawnictwa Artioli obszerna publikacja dokumentująca sprawę. Z zapisu zawartych w niej zeznań dzieci widać, że tak naprawdę nie wiedzą, o kim i o czym mówią. Sąd bezwarunkowo uwierzył w zeznania, twierdząc, że „dzieci kłamać nie mogą”. Prokurator w drugiej odsłonie procesu zdecydował, by oddzielić dzieci od rodzin na krótki czas. 7- i 12-latki zaczęły gubić się, ich wersje były niespójne. Z ich zeznań zbudowano barwny i dramatyczny scenariusz: opowieść o wujkach i ciociach, i panu w sutannie, którzy zabijali na oczach dzieci ich rówieśników, o lejącej się krwi. Wszystko w scenerii cmentarza.
    https://www.gosc.pl/doc/1173272.Falszywie-osadzeni

    • Fałszywe oskarżenie o pedofilię musi być karane tak, jak sama pedofilia – śmiercią. Tyle, że oskarżenie bez podstaw może komuś zrujnować życie i doprowadzić do ostracyzmu, więc zasługuje dodatkowo na tzw. „specjalne potraktowanie” przed wykonaniem wyroku. To odstraszy ludzi chcących uczynić z Boskiego Prawa element walki. Bóg i Jego Prawo to nie komunistyczny „prikaz” . To esencja Sprawiedliwości.

    • „Fałszywe oskarżenie o pedofilię musi być karane tak, jak sama pedofilia – śmiercią”
      Nie no bez jaj, o ile do karalności samej pedofilii śmiercią nie zamierzam protestować, to karanie śmiercią za fałszywe oskarżenie jest po prostu nieadekwatne do czynu. To tak jakby za kradzież kotleta ze sklepu karano takim samym wyrokiem jak za wyłudzenia na wnuczka od starszych osób…

  8. Należy leczyć przyczyny, nie tylko skutki. Kto dopuszcza się zbrodni pedofilii czy odstępstw od natury? Zadaję bardzo proste pytanie. Ci, którzy nie wierzą w Boga, nawet jeśli deklarują się wierzącym. Dlaczego? Ponieważ nie boją się realnie potępienia. Jeśli ktoś wierzy głęboko, że czeka go wieczna męka za jego czyny, nie odważy się uczynić tak podłe. A jeśli nawet zbłądzi – sam odda się w ramiona sprawiedliwości i poniesie karę, w tym śmierci, jednak razem z przebaczeniem w Konfesjonale. A co uczyni niewierzący? Ukryte się spokojny, bo przecież „nic mu nie grozi”, ” Boga niet” jak mawiał komuniści. To nie tylko ateiści. Ale wszyscy nie wierzący w Boga I uwaga – osobowego! Ateiści, agnostycy, panteiści, deiści itd. Ideologia bez-Boga stała się przyczyną nazizmu i komunizmu, ale także posoborowia. Jeśli nie zdelegalizujemy ateizmu w przestrzeni publicznej, ideologii wrogiem Narodowi, Społeczeństwu – degradacja dzieci! – utoniemy w szambie regeneracji. Kto to uczyni? PiS? PO? Ci od Korwin? Ludowy? Nie! Nikt z nich! Tylko nacjonaliści są do tego zdolni i władni – jako najczystsza reprezentacja Woli Narodu. Dziękuję.

    • Przepraszam za błędy – auto korekta smartfona.

    • A co z nacjonalistów i konserwatystami niewierzącymi? Są tacy.

    • Kickoff to ich problem. Dmowski mówił że religia to nie dodatek do Polskości ale jej istota. Polak bez Boga to jak woda bez wodoru – nie istnieje. Trzeba uwierzyć. Bóg daje każdemu szansę na uwierzenie, dowody. Kto to ignoruje sam sobie jest winien. Takich ludzi nie chcemy.

    • Dmowskiego nie należy traktować jako wyrocznię nacjonalizmu. Naród to jedno, a religia to drugie. Połączenie nacjonalizmu i religii jest fajne, bo w sumie daje ono podstawę pod rozwiniętego społecznie człowieka, ale ani do bycia dobrym nacjonalistą nie jest wymagana religia, ani do bycia dobrym katolikiem nie jest wymagany nacjonalizm.
      Nie jestem żadnym turbosłowianinem, ale ograniczanie polskości do samej religii jest lekceważeniem naszych przedchrześcijańskich przodków. OK rozumiem, że Polska chrześcijańska nie jest równa dawnej słowiańszczyźnie, po chrzcie stopniowo wychodziliśmy, aż wreszcie wyszliśmy ze schematu „słowiańszczyzny” na rzecz czegoś szerszego i bardziej rozwiniętego (chodzi o kulturę i tożsamość), ale jako Polacy i nacjonaliści powinniśmy być zainteresowani naszą dawną słowiańską spuścizną, zresztą nie tylko słowiańską, wiele ludów germańskich oraz Scytowie i Sarmaci mieli jakiś związek z naszymi słowiańskimi przodkami.
      Jan Stachniuk, czy Stanisław Szukalski nie byli chrześcijańskimi nacjonalistami, a mimo to mieli dość duży wkład intelektualny w polski nacjonalizm i myślę, że w przyszłości przynajmniej niektóre ich koncepty będą inspirować polskich nacjonalistów, a właściwie już tak jest.

    • Cokolwiek się zdecyduje, trzeba być radykalnym. Czy św. Ojciec Kolbe był ugodowy? Mówił co uważał za słuszne. Ateizm? Nie do zaakceptowania w Polsce Wolnej i Wielkiej.

    • Bzdury, sam wierzę w Boga, ale to, że ktoś nie wierzy w Boga nie znaczy, że jest moralnym relatywistą, hedonistą i nihilistą. Można być wiernym innym wyższym konceptom, np. oddanym narodowi, społeczeństwu, rasie itd. Można po prostu absolutyzować kodeks moralny/honorowy, w który się wierzy, który pełni rolę ‚Boga’. Przykładem jest choćby Ruch Twórczości, pomimo że mający kontrowersyjną filozofię to kierują się konkretnymi zasadami mimo że nie wierzą w Boga, ani nic nadnaturalnego.

  9. Zasady zawarte w nieśmiertelnej „Liber Gomorrhianus” św. Piotra Damianiego wciąż czekają na swoją praktyczną aplikację…

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*