Kiedy japońskie sposoby myślenia analizowane są z perspektywy zachodniej, często zdają się prowadzić do wniosków, których zachodnie rozumowanie nie jest w stanie łatwo odtworzyć ani wyjaśnić. Przyczyny tego leżą w percepcji przestrzennej i strukturze językowej. Sposób, w jaki tworzone jest znaczenie konwersacyjne w języku japońskim, jest często zaciemniany przez aglutynacyjną strukturę gramatyczną, która nie odpowiada standardowym modelom zachodnim. W rezultacie jest ono często błędnie rozumiane jako coś tajemniczego, prymitywnego lub niejasnego.
Japońska rozmowa rozpoczyna się od uświadomienia sobie swojej pozycji we wspólnej przestrzeni. Każdy uczestnik jest domyślnie umiejscowiony względem pozostałych, w tym w względnej hierarchii. Temat rozmowy zostaje następnie umieszczony w centrum, a uczestnicy wspólnie go oceniają. Proces ten przypomina pracę wielu współautorów nad jednym tekstem. W związku z tym podmiot gramatyczny jest często wyraźnie ujawniany w wypowiedziach uczestników, ale w miarę jak w toku rozmowy narasta wspólny kontekst, jest on coraz częściej pomijany. Co więcej, treść wymiany zdań między dwiema stronami nie polega na zmieszaniu dwóch odrębnych rozmów, lecz rozwija się jako jeden, długi, przypominający powieść tekst. W rezultacie różne spostrzeżenia i wnioski nie stoją obok siebie. Jest to niezwykle ważne dla rozpoznania przestrzeni dialogicznej: ponieważ istnieje tylko jedno miejsce, w którym dialog istnieje, zdarzają się przypadki, w których nawet podmiot definiujący to miejsce nie istnieje. Uwzględnienie tego punktu wyjaśnia następujące kwestie.
W zachodnim sposobie myślenia „ja” jest punktem odniesienia, który wyraźnie wskazuje na odmienność od innych. „Ja” zawsze konfrontuje się z przedmiotami w relacjach „jeden do jednego”, a rzeczy lub teorie są pojmowane jako przedmioty, które można posiadać, manipulować nimi lub z którymi można się identyfikować. Pogląd powstaje poprzez zajęcie pozycji odmiennej od pozycji innych, a im silniejsza jest jego wyjątkowość, tym wyraźniej definiowane jest istnienie „ja”. W związku z tym, sformułowanie teorii oznacza uznanie własnego przedmiotu koncepcyjnego za przedmiot innego, a debata przybiera formę nadpisywania lub przejmowania terytorium koncepcyjnego. W ramach tej struktury teoria należy do „ja”, a przestrzeń jest traktowana jako tło.
Natomiast w japońskim sposobie myślenia, „ja” nie powstaje poprzez porównywanie się z innymi. „Ja” zawsze konfrontuje się z przestrzenią w relacji „jeden do jednego”, a samoświadomość przybiera formę rozpoznania przestrzennego: które „miejsce” (współrzędne i granice) w tej przestrzeni zajmuje „ja”. Inni to byty, które dzielą tę samą przestrzeń i są względem niej umiejscowione, co sprawia, że nie jest konieczne ustanawianie „ja” jako punktu odniesienia. Opinia nie jest zatem twierdzeniem mającym na celu podkreślenie „ja”, lecz aktem proponowania, gdzie coś powinno się znaleźć w danej przestrzeni.
Ta różnica jest również wyraźnie widoczna w sposobie traktowania rzeczy i teorii. W rozumieniu zachodnim teorie należą do jednostek i są wymieniane, integrowane lub wykluczane w odniesieniu do innych. W rozumieniu japońskim teorie są traktowane jako wspólne punkty centralne we wspólnej przestrzeni, a ludzie dochodzą do porozumienia co do sposobu, w jaki te teorie są pozycjonowane i rozgraniczane względem siebie. Liczy się to, czyja teoria zajmuje jaką pozycję w tej przestrzeni publicznej.
Dla Japończyków wyrażenie opinii oznacza zajęcie fragmentu przestrzeni publicznej. Nie jest to jedynie wypowiedź, ale akt zdobycia miejsca w przestrzeni, a odpowiedzialność za jego wynik jest nieodłączna. Dlatego odrzucenie opinii lub teorii nie oznacza jedynie, że jej treść została uznana za błędną. Jest to deklaracja, że jej istnienie nie jest godne umiejscowienia w przestrzeni, co prowadzi wprost do wykluczenia z niej – czyli utraty racji bytu.
Na krańcu tej struktury kultura japońska zawiera akt seppuku. Jaźń, która nie wywiązała się ze swojej odpowiedzialności i nie jest już w stanie utrzymać swojego miejsca w przestrzeni, przywraca porządek, odcinając się od niej. Nie chodzi tu o sam stan życia lub śmierci, lecz o warunki niezbędne do istnienia jako byt przestrzenny.
W ten sposób, podczas gdy zachodnie „ja” konstytuuje się poprzez odmienność od innych, japońskie „ja” konstytuuje się poprzez relację z przestrzenią. Na Zachodzie posiadanie teorii służy jako dowód istnienia „ja”; w Japonii prawidłowe umiejscowienie teorii w przestrzeni jest warunkiem ugruntowania się „ja”. Używanie tych samych wyrażeń językowych bez świadomości tej różnicy może nieświadomie sygnalizować wrogość lub wykluczenie. Z japońskiej perspektywy ontologiczne tarcie między Wschodem a Zachodem nie polega na sprzecznych roszczeniach, lecz na głębszej różnicy w orientacji poznawczej: czy znaczenie jest strukturyzowane poprzez relacje przestrzenne, czy poprzez separację przedmiotów.
Z tych powodów zrozumienie intencji tekstów japońskich wymaga metody interpretacyjnej całkowicie odmiennej od sposobu, w jaki zazwyczaj traktowane są na kontynencie aglutynacyjne struktury językowe. W szczególności, gdy użytkownicy języka japońskiego nie formułują swoich odpowiedzi zgodnie z normami dyskursu języka fleksyjnego, kultury języka fleksyjnego mogą interpretować tę samą sytuację w zasadniczo odmienny sposób. Sposób, w jaki języki różnią się w zależności od cywilizacji, kształtuje charakter narodowy i kulturę.
Kazuhiro Hayashida

Tłum.: dr Krzysztof Karczewski
Źródło: geopolitika.ru
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze