UE jest wyrazistym przykładem tego, jak demokracja może zawieść i stać się swoim przeciwieństwem. Pozostaje jednak pytanie, czy jest to problem UE, czy naturalna cecha samej demokracji?
Liberalizm ma charakter międzynarodowy. Zatem demokracja typu UE jest logiczną konsekwencją liberalizmu w praktyce. Wydaje się, że nie jest to przypadkowe odstępstwo, a raczej nieunikniony wniosek. Platon uważał, że każda demokracja zawsze prowadzi do tyranii. A tyrania prowadzi do końca.
UE to droga do końca, do piekła. Dlatego jej przywódcy przygotowują wojnę. To głęboka wola samobójstwa. Polityka gender i LGBT+ to jej druga strona. Nielegalna masowa migracja również. Samobójstwo może być programem politycznym. I niektórzy Europejczycy na to głosują.
Zachód to wola samozagłady, wola śmierci. Nie ma już rodziny, nie ma dzieci, nie ma rolników, nie ma pierwotnej populacji, nie ma ludzi (ogólna sztuczna inteligencja, roboty). Miłość do Ukrainy to transparentny syndrom miłości do śmierci.
UE to anty-cywilizacja. Jest antyludzka. Przywódcy UE religijnie czekają na koniec Trumpa. Po nim spodziewają się, że w Waszyngtonie pojawi się prawdziwy Antychryst (Demokrata). Potem rozpocznie się ostateczna misteria samozagłady. Dlatego wojna z Rosją planowana jest na 2028 rok.
Na obu krańcach spektrum politycznego upadek demokracji jest nieunikniony: lud domaga się porzucenia liberalno-demokratycznej farsy i rozpoczęcia rządów Katechona, liberałowie wprowadzają bezpośrednią tyranię. Demokracja jest więc raczej blefem.
Aleksandr Dugin

Tłum.: dr Krzysztof Karczewski
Źródło: geopolitika.ru
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze