Wydaje się to rzeczą oczywistą: to nie naród istnieje dla państwa, ale państwo dla narodu. Państwo jest narzędziem woli swoich twórców, wykorzystywanym do realizacji potrzeb narodu, które je powołał.
Tyle teoria, tyle nasze oczekiwania. Praktyka? Tak przyzwyczailiśmy się w swej masie do akceptacji istniejącego reżimu, że nie zwracamy nawet uwagi na to, że to „ogon kręci psem”, nie zaś na odwrót. Współcześnie nam znany tzw. Świat Zachodu, owa „kwintesencja progresu cywilizacyjnego” (jak słyszymy na co dzień i od święta), jest pod każdym względem zaprzeczeniem nie tylko cywilizacji europejskiej, cywilizacji zachodniej, cywilizacji łacińskiej – ale wręcz obcym, turańskim wrzodem wiecznie ropiejącym na naszych europejskich (w zasadzie: na niemal wszystkich) wspólnotach narodowych. Tyle że przebranym w eleganckie wdzianko.
Państwo dla narodu? Nie – naród jako przedmiot interesów zorganizowanych grup przestępczych, dla zmylenia ofiar nazywanych „reprezentacją polityczną społeczeństwa”. Wolność polityczna? Tylko po zatwierdzeniu przez aparat represji. Własność i wolność gospodarcza? Wyłącznie pod dyktando zglobalizowanych sił ekonomicznych.
Nie zawsze tak było.
Więcej – jeszcze stosunkowo niedawno, gdzieniegdzie, tak w ogóle nie było. Czas w końcu powrócić do normalności – nawet jeżeli owa „normalność” w początkowym okresie oznaczać będzie wyłącznie „rozpoznanie wroga”. „Koncepcje korporacjonizmu” Wojciecha Trojana to ważny głos w tym dziele przebudzenia.
Adam Gmurczyk
Autor jest prezesem Narodowego Odrodzenia Polski i redaktorem naczelnym pisma „Szczerbiec. Na Szlaku Idei”.
Wstęp do książki „Koncepcje korporacjonizmu” (2026, wydanie rozszerzone) – szczegóły publikacji TUTAJ.

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze