life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Irak: Z popiołów i zgliszczy powstaje… „Odrodzenie”?

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

W wyniku trwającej rebelii sunnickiej w zachodnich i północnych regionach Iraku, Islamskie Państwo Iraku i Lewantu zdobywa coraz więcej strategicznych obszarów i miast. Jednym z nich jest znajdujące się na granicy z Syrią al-Kaim. Sąsiednie wobec niego syryjskie Abdukamal jest od dłuższego czasu w rękach Frontu al-Nusra, co powoduje, że kluczowy szlak transportowy iracko-syryjski został opanowany przez dżihadystów.

Jednak po stronie irackiej sytuacja nie jest taka jasna, jak mogłoby się to wydawać (jak zresztą i w Syrii). W antyrządowej rebelii biorą bowiem udział nie tylko islamiści, lecz również nacjonaliści i zwolennicy partii Baas. Dotychczasowe wątpliwości odnośnie ich zaangażowania zostały ostatecznie rozwiane.

Na ich sztandarową organizację wyrasta w tej chwili Armia Zakonu Nakszbandiji, składająca się w dużej mierze z wyznawców miejscowych odgałęzień islamu sufickiego. Oprócz niej, siły nacjonalistyczne są rozproszone po wielu mniejszych ugrupowaniach oraz lokalnych milicjach. W trakcie rządów Saddama Husajna  sufici, podobnie jak chrześcijanie, cieszyli się ochroną ze strony państwa, dlatego też wielu z nich zasilało szeregi partii Baas wraz z jej rozlicznymi bojówkami i milicjami.

Już wiosną ubiegłego roku premier Iraku al-Maliki oznajmił, że Irakowi zagraża sojusz dżihadystów oraz „saddamistów” – nazywając w ten sposób bojowników popierających poprzedni ustrój lub wywodzących się z niego. W styczniu br. uformowane zostało Dowództwo Generalne Irackich Rewolucjonistów, skupiające siły nacjonalistyczne i umiarkowanie sunnickie, które wzięły udział w sunnickiej ofensywie przeciw wojskom rządowym i policji irackiej w północnych regionach kraju. Panarabiści stanęli w jednym szeregu z ISIS i pozostałymi islamistami.

Zdaje się jednak, że wydarzenia piątkowe (20 czerwca) mogą zwiastować kres dotychczasowej koalicji. Jak podaje Reuters, w 450-tysięcznym mieście Hawija (niedaleko Kirkuk, na północ od Bagdadu) baasistowskie milicje rozpoczęły wymianę ognia z ISIS. Według świadków, w jej wyniku zginęło 15 osób.

W tym samym mieście, w kwietniu ubiegłego roku, doszło do krwawej bitwy; przeciw siłom rządowym i kurdyjskiej milicji wystąpili dżihadyści z ISIS, a wraz z nimi, oddziały Nakszabandiji. Tej ostatniej przewodzić miał sam Izzar Ibrahim al-Duri, jeden z najbardziej zaufanych generałów Husajna i obecny przywódca irackiej frakcji Baas. Jego nazwisko, a także kilku prominentnych dowódców z epoki Saddama, przywoływane jest także dzisiaj, w kontekście zajęcia Mosulu, Kirkuku i Tikrit.

Władze baasistowskiej Syrii potępiają rebelię antyrządową w Iraku. Prezydent Baszar al-Assad zadeklarował w tym miesiącu swoją solidarność z Bagdadem i wyraził nadzieję, że podległe premierowi Malikiemu oddziały położą kres konfliktowi poprzez wyeliminowanie  ISIS. Reakcja ta jest zrozumiała, ponieważ dżihadyści z tej organizacji kontrolują także terytoria syryjskie, zwłaszcza we wschodniej prowincji Deir al-Zour. Zajęcie przez nich miasta al-Kaim, jak twierdzą naoczni obserwatorzy, pozwoli im na przegrupowanie i natarcie ze wzmożoną siłą na cele syryjskie. Oświadczenie damasceńskiego rządu nie poświęca ani słowa irackim baasistom.

Baas (arab. „odrodzenie”), a właściwie Partia Socjalistyczna Odrodzenia Arabskiego,  to międzynarodowy ruch panarabski czerpiący m.in. z doświadczeń europejskiego faszyzmu i narodowego rewolucjonizmu. Jednym z jego głównych ideologów był arabski nacjonalista i chrześcijanin, Michel Aflak. Pierwszym krajem arabskim, w którym baasiści doszli do władzy, była Syria w 1963 roku. Trzy lata później w Damaszku doszło do przewrotu wojskowego dokonanego przez lewicową frakcję Baas, której przewodził gen. Salah Jadid. Aflak i wielu innych czołowych działaczy zmuszonych było uciekać do Iraku, gdzie później zasilili rząd Saddama Husajna. Od tego czasu obie frakcje pozostają w konflikcie, podzielona jest także baasistowska międzynarodówka.

Trudno w chwili obecnej określić, jaką siłą liczebną dysponują milicje baasistowskie w Iraku. Szacunki, na które powoływał się rok temu Telegraph mówiły o 5000 ochotników zrzeszonych w Nakszabandiji, lecz dzisiaj są już prawdopodobnie nieaktualne. Należy przypuszczać natomiast, że nacjonaliści, polegający na wsparciu lokalnej ludności (zwłaszcza w regionach sunnickich) siłą rażenia zdecydowanie ustępują dżihadystom z ISIS, wspieranym z zewnątrz – najprawdopodobniej przez Arabię Saudyjską.

W międzyczasie na linii Waszyngton-Teheran prowadzone są konsultacje międzyrządowe dotyczące wypracowania wspólnego rozwiązania irackiego kryzysu, niekorzystnego dla obu stron.

DK

Na podstawie: reuters.com, presstv.ir, english-al-akhbar.com, nytimes.com, sana.sy, latimes.com

Oficjalna strona Armii Zakonu al-Nakszabandii 

Komentarz: Dość już wycierpiał Irak. Czas na kolejnego nacjonalistycznego przywódcę, który przywróci chwałę temu krajowi i pokój ludziom. Czas na al-Baas – Odrodzenie!

Saddam!


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

  • 10 czerwca 2014 -- Irak: Terroryści z ISIS opanowali Mosul
    Od kilku dni trwały walki o Mosul, jedno z największych miast w Iraku, mające olbrzymie znaczenie strategiczne i gospodarcze; stroną prowadzącą atak było Islamskie Państwo Iraku i ...
  • 25 lipca 2014 -- Irak: Baasiści przepędzili islamistów z Mosulu?
    Jak donosi brytyjski The Guardian, w ciągu ostatniego tygodnia Islamskie Państwo Iraku i Lewantu wycofało się częściowo z Mosulu, opuszczając przede wszystkim wschodnie dzielnice...
  • 31 sierpnia 2014 -- Foreign Policy: Nacjonaliści z partii Baas odzyskują Irak
    21 sierpnia br. w prestiżowym amerykańskim dwumiesięczniku Foreign Policy, poświęconym analizom stosunków międzynarodowych we współczesnym świecie, pojawił się treściwy artykuł S...
  • 18 sierpnia 2014 -- Syria uderza na Państwo Islamskie
    W niedzielę 17 sierpnia, Siły Powietrzne Syryjskiej Republiki Arabskiej dokonały kilkudziesięciu nalotów na kluczowe cele infrastrukturalne należące do Państwa Islamskiego w mieś...
  • 7 czerwca 2015 -- In Memoriam: Tarik Aziz – chrześcijański wicepremier Iraku
    Jak donoszą agencje i źródła w Iraku, 5 czerwca 2015 roku zmarł 79-letni Tarik Aziz, były chrześcijański (katolik) wicepremier i minister spraw zagranicznych w baasistowskim rządzi...
Subscribe to Comments RSS Feed in this post

12 Komentarzy

  1. Assad najpierw swój kraj wyzwoli od prozachodnich islamistów, a następnie razem z Iranem wyzwoli Irak oraz Libię.
    Chwała Wielkiej Arabii! o/

  2. Z pewnością Iran pospieszy na pomoc, zejdź na ziemię. Na upadek Kadafiego Teheran naciskał w równym stopniu, co Waszyngton, a potem tony libijskich arsenałów irańskie służby przewoziły Sudanu, żeby wesprzeć Omara al-Baszira – notabene, następnego kata baasistów. Czas najwyższy odczarować wizerunek Iranu, który jako niepodległe mocarstwo prowadzi własną, niezależną politykę, wymierzoną w aspiracje syjonistów – i to jest dobre, ale jednocześnie wymierzoną też w arabski nacjonalizm (poza Syrią, która ma służyć za satelitę i łącznik z Hezbollahem), który zagraża ekspansjonizmowi irańskiemu – i to już nie powinno zasługiwać na poparcie europejskich nacjonalistów. Bliżej nam do narodowych socjalistów z Baas/SSNP, aniżeli do szyickiej teokracji.

  3. Oczywiscie ze Iran pospieszy na pomoc, bo nie pozwoli upasc szyickiemu wiekszosciowo rzadowi Malikiwgo. Iran juz jest w Iraku, od 2003 roku a od 2008 intensywniej. 65% Irakinczykow to szyici, 30% to sunnici a reszta to chrzescijanie. Szyici nigdy nie pozwola na odrodzenie czgokolwiek zwiazanego z partia Baas, co zreszta jest prawnie zakazane. Maliki zrobil glupstwo dopuszczajac czlonku partii Baas do wojska, tak jak mu kazali Amerykanie, bo to oni zostawili armie iracka w polu poczas ofensywy ISIS. Nikt nie pozwoli aby Irakiem rzadzil zaden sunnita bo to sie bedzie wiazac z kontrola krajow wahabickich. Saddam byl wspierany przez kraje wahabickie i USA az do polowy lat 90-ych. Jedyna partia Baas godna wspierania jest syryjska odnoga ktora trzyma sie ideologii jak kotwicy. Iracka wersja to byl zart. Saddam sie ustawial z kimkolwiek byl walic w szyitow i kurdow. Dzieki Bogu zostal powieszony przez… szyickich katow.

  4. @Wiem

    „Saddam byl wspierany przez kraje wahabickie i USA az do polowy lat 90-ych”
    Co za bzdura. Pustynna burza była na samym początku lat 90. Wsparcie KAS i USA było w trakcie wojny z Iranem. To porozmawiajmy o tym, kto wspiera dzisiejszy rząd antyglobalistycznego szyity Malikiego, niewolniczo wykonujący polecenia gangów naftowych. I dlaczego Maliki oficjalnie nie poprze Assada, tylko wciąż raczy Syrię jakąś nędzną neutralnością? Bo jest pod jednakowym butem i Teheranu i Waszyngtonu i nie dyskutujmy o oczywistościach.
    .
    Saddam układał się taktycznie z każdym, a potem zmieniał front. Miał bardzo ambitne plany, ponad jego własne siły (podobnie jak Kadafi).
    „Jedyna partia Baas godna wspierania jest syryjska odnoga ktora trzyma sie ideologii jak kotwicy”
    Doprawdy? To dlaczego wyrzucili głównego ideologa Baas Aflaka, a późniejszą frakcję iracką nazywali „faszystami” i „nazistami”?
    .
    Bliżej mi jednak do gałęzi irackiej.
    .
    Co do Kurdów, nie róbmy z nich świętych, bo w XX wieku zdarzało im się wyrzynać chrześcijańskie wioski, dopóki nie przyszedł Saddam.

  5. Jezeli nigdy nie zyles na Bliskim Wschodzie, to zostaw ten temat ludziom znajacym realizm tych stron. Saddam byl katem tysiecy ludzi i rzeznikiem szyitow. Allah (swt) mu odplacil za wszystkie grzechy. Nimt w Iraku nigdy nie pozwoli na zadne odrodzenie ani pro-saddamskiej partii baas, ani sunnickie rzady. ISIS zostanie zgniecione razem z psami po saddamie. A o kurdach ńikt nie pisal ze sa niewinni, to sunnici ale saddam ich gazowal bo to nie arabowie. La3nat beshumar bar saddam!!!

  6. Daj spokój z argumentami w stylu „byłem, widziałem”, bo nie ma nic bardziej nieobiektywnego od nich. Szanuję Twój punkt widzenia, ale uznaję go za mocno wykrzywiony.
    .
    „Saddam byl katem tysiecy ludzi i rzeznikiem szyitow” – nikt nie zaprzecza temu, że Saddam był dyktatorem i z wrogami politycznymi postępował w sposób bezwzględny i brutalny, tylko wiesz co? Jakoś nie chce mi się wierzyć w oczywistą bujdę, że Saddam mordował szyitów (stanowiących 60% populacji kraju!!) tylko za to, że byli szyitami. Tak samo z Kurdami. Nie było przypadkiem tak, że ci Kurdowie i szyici, choćby ze słusznych powodów, z bronią w ręku występowali przeciw jego reżimowi, wzniecając powstania?
    .
    A co ze wsparciem Saddama dla Palestyńczyków, chociażby w Kuwejcie? Co z Arabskim Frontem Wyzwolenia? Co z nalotami izraelskimi na Irak, czym były spowodowane, skoro Saddam rzekomo był psem zachodu i syjonistów?
    .
    Stwierdzanie, że „zły Saddam mordował Kurdów i szyitów tylko za ich wiarę/kolor skóry/ prywatne przekonania” to czysty Hollywood. Przywodzi na myśl biednych Żydów, mordowanych na froncie rosyjskim za bycie Żydami, a nie za masową przynależność do bolszewickiego aparatu represji, bycie kapusiami tegoż aparatu, itd.
    .
    Poza tym przypominam o stosunku chrześcijan do „reżimu Saddama”, a ten był jak najbardziej pozytywny i on mnie tutaj głównie interesuje. Za jego czasów chrześcijanie mieli swojego wiceministra i szefa MSZ, byli otoczeni pełną opieką i w zasadzie to można uznać za pointę tych rozważań. Nie było więc „sunnickich rządów”, były rządy Baas. A wielu szyitów irackich wolało stanąć po stronie Chomeiniego, gdyż widziało w rewolucji 1979 szansę na odrodzenie islamskie. Stąd i późniejszy krwawy konflikt, nie wybielajmy ani też nie demonizujmy żadnej ze stron, ot moje zdanie.
    .
    Wojnę iracko-irańską rozpatruję jako śmiertelny błąd Saddama, który desperacko poszukiwał jakieś łatwego do wygrania konfliktu, który konsolidowałby wysiłki wszystkich Arabów. Tak też było, bo wspierali go wszyscy poza Syrią i nie tylko petro-szejkowie. Szyicki Iran rozgromił jednak siły irackie mimo większych strat po swojej stronie. To było zupełnie niepotrzebne, zwyciężyły tylko lokalne partykularyzmy i waśnie. Ale już w 2002 roku Saddam ogłaszał publicznie, że jest przeciwko jakiejkolwiek amerykańskiej agresji na Iran. Czy doczekał się analogicznych słów ze strony dyplomacji irańskiej rok później?

  7. Sigurd w pełni się z Tobą zgodzam. Dodam od siebie, że obalenie Saddama w Iraku czy Kaddafiego w Libii, zdestabilizowało oba państwa, które były głównymi graczami na rynku naftowym, kosztem USA i Arabii Saudyjskiej.

  8. Saddam Hussain nie był pozytywna postacią i w swiecie arabskim nikt go nie szanował ,wszedł w sojusz usa i dał sie im napuscic na wojne z Iranem po rewolucji Chomeiniego bojac sie ze rewolucja szeicka (anty usrahellska) przeleje sie tez na Irak ,mordował kurdów i szeitów i to sa fakty , wszedł w sojusz z diabłem (usa) i dostał od diabła po dupie jak diabeł wział co chciał,amerykanie go wykorzystali do swoich celów a potem zdradli i wsadzili kose w plecy ,ale to juz jego problem ,ma za swoje i nikt go nie powinien usprawiedliwiac ,ale to nie zmienia faktu ,że do Iraku amerykanwo nikt nie zapraszał zeby sie rozprawiali ze „złym Saddamem” bo lepszy swój zły Saddam , niż obca zła ameryka.

  9. „Saddam Hussain nie był pozytywna postacią i w swiecie arabskim nikt go nie szanował”
    Zaklinasz rzeczywistość, drogi Tamaarze. Nawet w Syrii w co drugim domu znajduje się jego portret i wiem to od Syryjczyków.
    .
    „wszedł w sojusz usa i dał sie im napuscic na wojne z Iranem po rewolucji Chomeiniego bojac sie ze rewolucja szeicka (anty usrahellska) przeleje sie tez na Irak”
    .
    No i właśnie o tym mówiłem.
    .
    Natomiast co do tego diabła, średnio mnie ruszają takie teksty zważywszy na to, że szyita Maliki dostaje teraz amerykańskie rakiety i szkoleniowców z US Army. W ostatecznym rozrachunku każdy chociaż trochę „kolaboruje” z Waszyngtonem, ale nie jest powiedziane, że te taktyczne porozumienia i rozejmy są szczere – w zasadzie nigdy nie są szczere. Nawet Arabia Saudyjska oziębiła mocno swoje relacje z USA.

  10. Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie nigdy nie wchodziło w skład prosaddamowskiej opozycji skupionej przy Naczelnym Dowództwie Irackich Rewolucjonistów. To prawda, obie organizacje walczyły z reżimem Malikiego, ale każda na swój sposób, nigdy razem. Tam nie było żadnego porozumienia.

  11. Przedstawiam sytuację w Iraku przepełniony głębokim cierpieniem, w celu uwrażliwienia opinii publicznej i pobudzenia solidarności.

    Nie jest dla nikogo tajemnicą, że sytuacja jest bardzo krucha, a zatem nikt nie jest bezpieczny. De facto, ugrupowania Państwa Islamskiego w Iraku i Lewancie wciąż jeszcze okupują Mossul i jego okolice; Kurdowie kontrolują Kirkuk, rząd Bagdadu nie kontroluje głównych miast Sunnitów; natomiast rząd centralny do dzisiaj jeszcze nie został utworzony! Nie ma żadnego znaku, co do rozwiązania politycznego, mającego przywrócić bezpieczeństwo. Wszystko może w każdej chwili wybuchnąć i nikt nie potrafi nic przewidzieć.

    Ugrupowania EIIL całkowicie panują w Mossulu i na prawie całym zachodzie Iraku, werble wojenne silnie tam pobrzmiewają; przedwczoraj w środku dnia w Mossulu zostały porwane dwie chaldejskie zakonnice i dwunastoletni chłopiec. Dotychczas nie mamy o nich żadnych wieści.

    Liczba uchodźców może sięgać milionów.

    Czy zmierzamy ku wojnie bratobójczej? Niech nas Bóg przed tym broni, ale wszystko wydaje się ku temu zmierzać. Może to trwać rok, dwa, a nawet dłużej, to wszystko na nieszczęście nasuwałoby jedyne rozwiązanie, żeby podzielić kraj na obszary plemienne i sekciarskie na bazie ultraradykalnych ugrupowań religijnych. Zadajemy sobie pytanie, dlaczego – skoro w planach jest podział kraju – czynić to za pomocą działań wojennych, a nie drogą dialogu i negocjacji?

    Gdy my, chrześcijanie, odczytujemy wydarzenia w kluczu Ewangelii, wydaje mi się, że przeżywamy misterium snu Chrystusa w barce (Mk 4,35-41), i to wobec alarmującej obojętności i smutnego zapomnienia ze strony wspólnoty międzynarodowej. Fale rosną i zagrażają!

    Jednakże nie popadamy w rozpacz. Musimy szybko obudzić Chrystusa, aby umocnić naszą wiarę, żeby kontynuować podróż na spokojnym morzu; niestety, nie widzę, do jakiego stopnia możemy liczyć na polityków! W większości wydają się oni w sposób oczywisty przejęci głównie własnymi korzyściami, zwłaszcza płynącymi z ropy naftowej!

    Jesteśmy szczęśliwi, że rodziny mogą wracać do swoich domów; mają one za sobą dramat nowego exodusu i kilka dni temu uciekły z wielkiego miasta chrześcijańskiego Caracosh. Ośmielamy się mieć nadzieję, że to się już nie powtórzy.

    Przy okazji zależy nam, by ponowić nasze podziękowania wszystkim ludziom dobrej woli, próbującym nieść nam, i wszystkim wierzącym, którzy się za nas modlą i są z nami w tym szczególnie niebezpiecznym czasie.

    Patriarcha Louis Raphaël Sako,

    Bagdad, 2 lipca 2014

    PKWP
    Tł. s. A. Duda
    http://www.pkwp.org/news/2014/co_dzieje_sie_w_iraku/

  12. Saddam wygląda na tym zdjęciu jak Al Capone albo Elwood z Blues Brothers. :D

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*