Wojtek Żubr Boliński: Nie, Izrael nie ma prawa do istnienia
Nie ma prawa istnieć państwo, dla którego konflikt na tle etnicznym i eksterminacja mniejszości jest ideologiczną podstawą spajającą społeczeństwo. Państwo, w którym właśnie uchwalono prawo wprowadzające karę śmierci dla tylko jednej grupy narodowej – co jest pierwszą taką sytuację od czasów III Rzeszy.
W poniedziałek 30 marca izraelski parlament zatwierdził ustawę, która w praktyce nakazuje stosowanie kary śmierci na Palestyńczykach, i to w niespotykanie przyspieszonym trybie. Jasne, można mydlić sobie i innym oczy, że to prawo dotyczy wszystkich terrorystów. Ale nie miejmy złudzeń – gdyby tak było, nie obserwowaliśmy ekstatycznej reakcji Itamara Ben-Gwira i jego krwawej świty. Media obiegło nagranie, na którym izraelski minister bezpieczeństwa tańczy radośnie, polewając sobie i wiwatującym kolegom szampana. Każdy z nich ma wpiętą w klapę marynarki przypinkę w kształcie… stryczka. Tak bowiem od dawna wyraża się w Izraelu poparcie dla omawianej zmiany prawnej.
Też uważam, że „Izrael nie ma prawa do istnienia”, acz kwestie humanitarne uważam tu za wtórne. Podstawową kwestią jest, że Izrael reprezentuje zachodnią zgniliznę cywilizacyjną: świeckość, indywidualizm, demoliberalizm i tak dalej. Do niedawna hasbara opierała się na przekonywaniu, że racją stanu Izraela jest bycie wyspą tej zachodniej cywilizacji pośród „arabskiej dziczy”. Teraz w narracji Tel Awiwu trochę się to zmieniło, ale będący pasażerami martwej wizy polscy prawicowcy typu Warzecha czy polski Episkopat wciąż xerują starą wersję o „wspólnocie cywilizacyjnej” z państwem żydowskim, nie zauważywszy że w między czasie była aktualizacja hasbary.
W każdym razie, kwestia jest taka, że prawda i wartości są po przeciwnej stronie niż wskazują to ludzie Zachodu: nie indywidualizm, tylko klanowość i szczepowość; nie płciowy egalitaryzm, tylko patriarchat; nie rozdział na papieskie i cesarskie tylko boskość i sakralność przenikające całą rzeczywistość; nie scjentyzm tylko mistycyzm i symbolizm.
I gdy się przyjrzeć temu co nazywamy Bliskim Wschodem czy też światem arabskim, to nie ulega wątpliwości że wśród Arabów, ludów Afganistanu, nawet wśród Persów te elementy albo są żywe albo były żywe (jak mistycyzm) do czasu ich przygaszenia przez formuły religijne będące ekspresją ksenofobii i reakcji obronnej wobec obcych ingerencji. Zaś te obce ingerencje – zachodnich kolonialistów, Sowietów, imperializmu USA, kolonializmu żydowskiego – prawdy te starają się zatrzeć a wartości zniszczyć.
I jeśli przyłożyć to konkretnie do sytuacji w Palestynie, to jej arabska populacja żyła według tych prawd i wartości, zaś żydowscy kolonizatorzy uzasadniali swój kolonialny projekt izraelski między innymi tym, że rzekomo zachodnia cywilizacja którą przynieśli z Europy jest „lepsza” od „ciemnoty” arabskich kupców i pasterzy.
Ale jak wiemy, jest odwrotnie: to arabscy autochtoni Palestyny żyli w prawdzie, natomiast Żydzi przynieśli ze sobą kłamstwo zachodniego modernizmu. Czyli, świat arabski – w tym Palestyna – musi być wolny, by tamtejsi ludzie mogli żyć w prawdzie, w swoim Dasein. A Izrael nie ma prawa do istnienia, bo reprezentuje kłamstwo zachodniego modernizmu, który należy całkowicie i wszędzie wypalić.
Ronald Lasecki

Źródło: facebook.com
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







1. „Nie ma prawa istnieć państwo, dla którego konflikt na tle etnicznym i eksterminacja mniejszości jest ideologiczną podstawą spajającą społeczeństwo. Państwo, w którym właśnie uchwalono prawo wprowadzające karę śmierci dla tylko jednej grupy narodowej – co jest pierwszą taką sytuację od czasów III Rzeszy.”
Aj waj, Izrael jest zły i nie ma prawa istnieć, bo jest jak III Rzesza! – cóż, XD, dla mnie jako NS-a mało przekonujący „argument”.
2. A Lasek z kolei zaś ten swój guenoniańsko-duginowski bełkot o modernizmie, świeckości, indywidualizmie, demoliberalizmie itd. Totalnie niezrozumiały bełkot. Tak wolę scjentyzm niż twoje „mistycyzmy i symbolizmy”, lasku. Aj waj! Ale mniejsza z tym. Powiem tak, po prostu, jak ktoś mi wyskakuje z jakimiś takimi hasełkami typu Izrael nie ma prawa istnieć. Po pierwsze: JAK niby chcecie zniszczyć ich Izrael, macie na to jakiś pomysł? Bo takie pieprzenie, że Izrael nie ma prawa istnieć, cóż to je myślenie życzeniowe, wishful thinking, fantazje masturbacyjne, z których nie ma żadnego, a to ŻADNEGO pożytku. OK, drugie pytanie: o wiele ważniejsze: jaki pożytek z tego będę miał JA, że Izrael zniknie? Bo Palestyńczycy i ich cierpienia, czy ich „tradycyjna” tzw. „kultura” i „cywilizacja” GÓWNO, ale to GÓWNO mnie obchodzą. Ich meczety należy spalić i zaorać tak synagogi żydów, takie jest moje zdanie.
Nie mają żadnego pomysłu. Izrael ma broń jądrową, a tacy jak Lasecki to nawet nie mają wpływu na politykę swojej miejscowości.
„Aj waj, Izrael jest zły i nie ma prawa istnieć, bo jest jak III Rzesza! – cóż, XD, dla mnie jako NS-a mało przekonujący „argument”.”
Przecież to jest cytat Bolińskiego, a nie słowa Laseckiego. Czytanie ze zrozumieniem to nic trudnego.
Izrael nie jest i ani przez chwilę nie był cywilizacją zachodnią. Nazywanie Izraela cywilizacją zachodnią to taki sam bełkot jak „wartości judeo-chrześcijańskie”. Jedno wyklucza drugie. A co do prawa do istnienia to trochę bardziej skomplikowana sprawa, gdyż wiele z istniejących współcześnie państw powstało na bazie wojen lub jakichś czystek etnicznych lub religijnych. Jeżeli zatem odmówić prawa do istnienia Izraelowi to należałoby wtedy odmówić tego prawa wielu innym państwom. No chyba, że wprowadzi się amnestię i powie, że „od teraz” czystki są zakazane a kto nie przestrzegaten traci państwo.
I pozostaje jeszcze najcięższy aspekt rzeczonego tematu a mianowicie po upadku Izraela to co tam się gnieździ rozpełznie się w pewne miejsca na świecie m. in. do USA, POLSKI I Ukrainy! A tego bardzo byśmy nie chcieli.
Właściwie to nie wiadomo ile tego się tu zagnieździło dotychczas, gdyż dane o fałszowaniu polskich paszportów i rozdawania ich Izraelitom przez urzędników polskojęzycznego MSZ są utajone.
Bardzo dziękuję Panu Laseckiemu że ostatecznie się odkrył publicznie i przedstawił się nam że jest jak się okazuje nad Wisłą naczelnym SyjoUkroBiałoPoliniakiem… … a tak na serio i tytuł i tekst felietonu niezbicie udowadniają jak niechęć do kogoś ( poniekąd na gruncie moralnym zrozumiała ) może odebrać nawet analitykowi geopolityki resztki rozumu. Poczucia zdrowego rozsądku. Czy Pan Lasecki naprawdę jest aż tak ograniczony intelektualnie iż nie dociera do niego prosty fakt że jeśli Izrael ma przestać istnieć na terytorium bliskiego wschodu to zostanie sztucznie ,, przeszczepiony ” w inne miejsce ? Tylko tym razem nie jako rozproszona diaspora jak za Rzymu Cesarzy a jako ,, tkanka narodowa „. Czy naprawdę antysystem w Polsce jest aż tak ,, gówniarski ” w swojej mentalności iż chce spełnić swoimi rękoma mokry sen Ambasadora ROSEnbauma który nie ukrywa że likwidacja Izraela to element strategiczny zachowania przez USA globalnej hegemonii ? – taktyka ,, rozwiązania rąk „. Czy naprawdę antysystem w Polsce jest aż tak ,, gówniarski ” w swojej mentalności iż nie dociera do niego że Żydostwo zostanie przeniesione do Polski ? Że grozi nam operacja Odwrócony Most ? Czy ze względu na niechęć do Syjonu są gotowi ostatecznie zniszczyć Polskę i Polaków ? Przecież przeciwko tworzeniu Polin nie zaprotestuje ani Waszyngton ani Moskwa. Tam chabadnicze chanukije mają się doskonale. A nawet jeśli zasiedlą Ukrainę to naprawdę Ronald woli graniczyć z Izraelem ? W najlepszym razie zrobią z nas Jordanię. W najgorszym potraktują nas jak Syrię. Z Białorusi uczynią Irak. Z krajów nadbałtyckich zrobią Liban. Ukrainę zniszczą jak Palestynę. Rosja stanie się dla nich z czasem nowym Iranem zwłaszcza gdy Putin i jego system zniknie jak Persja Szacha. Na koniec zostanie podbój zachodniej , zislamizowanej Europy jako odpowiednika nowej Turcji. Przecież każdy z nas doskonale wie że tak się stanie jeśli Izrael upadnie i Żydzi zostaną ewakuowani. Żal mi jest losu Palestyńczyków i innych ludów ale ja jestem POLAKIEM i nie zamierzam poświęcać losu mojego Narodu i mojego Państwa dla innych , dla Arabów i Islamistów. Jeśli zaś Lasecki jest aż tak w to psychicznie zaangażowany niech się przeprowadzi na ten Bliski Wschód i zapisze do Katāib aš-šahīd 'Izz ad-Dīn al-Qassām lub innych Al-Muqawama al-Islamiyya i będzie mógł prowadzić wojnę z psycholem Ben – Gvirem na miejscu. I tak tak ja wiem że jak zacznie się operacja przesiedlania Żydów to będzie klangor , kwik i rzucanie się na szaniec. A może tak choć raz Polak będzie mądry przed a nie po szkodzie ? Naprawdę chcecie walczyć z Waszyngtonem , Brukselą i Moskwą na raz ? Chcecie nam Polakom zgotować taki szajs jaki swoim rajdem ,, Powódź Al Aksa ” Hamasowcy zgotowali Palestyńczykom ? Wy nie patrzcie na intencje tylko na efekty. Bo tymi pierwszymi brukowane jest piekło. Ronald pisze – ,,…świat arabski w tym Palestyna musi być wolny by tamtejsi ludzie mogli żyć w prawdzie , w swoim Dasein…”. Nie Panie Lasecki to są opary absurdu w których Pan lewituje napieprzając łbem o sufit. Wolna i niepodległa ma być POLSKA i POLACY. I powtarzam skoro jesteś Pan aż tak zaangażowany to zapisz się do Hamasu albo Hezbollahu i nie prowadź do …uja wafla antyżydowskich krucjat z fotela w Warszawie ty pajacu. Że już ślepe utożsamianie nas Europejczyków z aktywem islamskim ( który czynnie niszczy Europę w sojuszu z lewactwem ) przez autora pominę litościwym milczeniem. Niech się każdy sam zapozna z tym co ludy muzułmańskie w swojej wersji apokalipsy przewidują dla niewiernych czyli Kafirów… Dalej Lasecki tumani nas wizjami jakichś ,, hasbar ” czy innych podejść Warzechów , Episkopatów czy reszty syjonistycznych chrześcijan do tematu. A co mnie to obchodzi jakie argumenty dla istnienia Izraela podają szabesgoje ? Ja jestem Narodowcem i interesuje mnie perspektywa nacjonalistyczna. Polska perspektywa towarzyszu Ronald. A ta jest jedna – albo będą Żydzi tam albo będą Żydzi tu. Koniec kropka. A Ja ich sobie nad Wisłą nie życzę. Raz to się zdarzyło i wystarczy. A jeśli Izrael upadnie to tak się stanie i żaden Waszyngton , żadna Moskwa ani Bruksela nie będzie się oglądać na to co tam piszczy jakiś Lasecki z transparentem protestu w ręce. Sprowadzą ich tu a nas siłą spacyfikują jako faszystów. A co do kwestii kary śmierci sam raczej jestem jej przeciwnikiem ze względów religijnych – ,,…odpowiedział im – przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony lecz od początku tak nie było…”. I tak wiem że mowa Chrystusa dotyczyła czegoś innego aczkolwiek pierwszymi decyzjami Boga były wypędzenia nie karanie śmiercią. Stąd w XXI wieku można wymyśleć coś bardziej nowatorskiego. Ale wracając – każdy wie że owe karanie śmiercią przez elity Izraela to kolejny element polityki eksterminacji ,, przepychany ” pod płaszczykiem kwestii bezpieczeństwa. Stary trik – żadne novum. Aczkolwiek sama konstrukcja tego że obcy jest karany silniej niż swój jest jak najbardziej logiczna ( z czysto technicznego punktu widzenia ). Troska zawsze powinna być większa w stosunku do swoich niż cudzych. Wobec obcych należy stosować surową dyscyplinę zwłaszcza w kontekście dysproporcji między etnosami czy zbyt silnego zjawiska imigracji. Wobec swoich współplemieńców można się bawić w ,, resocjalizacje ” aczkolwiek jak mówię każdy wie że w działaniach Syjonistów zupełnie nie o to chodzi. Na koniec – tytuł i sam felieton Laseckiego pokazuje w jaki stan wariactwa można popaść gdy ktoś sfokusuje się na danym temacie ( motywowanym emocjonalnie ) odrywając go od szerszego kontekstu. W interesie polskiej i europejskiej racji stanu jest przetrwanie i Izraela i Iranu na Bliskim Wschodzie takimi jakimi są oraz jak najszybsze przerwanie lub zakończenie tych wojen w regionie energetyczno – surowcowym świata. Normalność leży na stole – czyli Porozumienia z Oslo. Niestety de facto nikt nie chce ich wdrożyć. Oczywiście najlepiej byłoby by Izrael stał się normalny ale wiemy jak jest i raczej jak pozostanie do końca świata…
osobiscie uwazam ze nic nie mozna tu dodac ani ujac jestem calym soba za tak postawionymi argumentami ale pytanie brzmi czy ten trafny referat otworzy drzwi do percepcji innym oby tak sie stalo reasumujac zydziory i arabusy niech sie naparzaja nawzajem oby tylko tam gdzie sa obecnie analogicznie jak tez ukropy z ruskimi byle tylko jak najdalej tak to zrozumialem przekladajac to na prosty rozum