life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Michael Derrick: Korporacjonistyczna Trzecia Droga

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

„Wypaczyliśmy ideę bogactwa; oddzieliliśmy ją od jej celu, którym jest służyć swoją wartością ludzkiemu życiu. Przyporządkowaliśmy ją osobnej kategorii, oddzielonej od interesu wspólnoty oraz oddzielnej od koncepcji moralnych; i wyobraziliśmy sobie, że przeznaczeniem jednostek, Państw i narodów jest akumulować dobra nie zważając na ich społeczną użyteczność, nie zważając na sprawiedliwość w ich nabywaniu czy używaniu.”

„Wypaczyliśmy ideę honoru i zapomnieliśmy o osobowości pracownika, o jego godności jako ludzkiej istoty; myśleliśmy jedynie o jego wartości jako maszyny produkcyjnej, mierzyliśmy i ważyliśmy jego moc produkcyjną, a nie myśleliśmy prawie wcale, że jest on członkiem rodziny, że życie nie jest tylko w nim, ale także w jego żonie, dziecku, w jego domu.”

„Poszliśmy dalej; rozbiliśmy jego dom. Wezwaliśmy kobiety i dzieci jako czynniki produkcyjne, mniej wydajne, ale tańsze jeśli są jednostkami nieposiadającymi zobowiązań, elementami całkowicie niezależnymi od innych, bez więzów, bez uczuć, nieżyjącymi we wspólnocie; w rzeczywistości zniszczyliśmy rodzinę. Jednym uderzeniem włamaliśmy się do rodzinnego kręgu; i, przy wzrastającej wśród robotników rywalizacji będącej skutkiem wprowadzenia pracy kobiet, nie obdarzyliśmy rodziny płacą odpowiadającą wartości pracy dobrej gospodyni domowej, wartości społecznej użyteczności matki rodziny.”

„Oddzieliliśmy robotnika od naturalnego otoczenia jego zawodu: wolny od więzów wspólnotowych, pozostał sam; bez wspólnotowej dyscypliny, stał się wolny, ale niezdolny do obrony. Następnie zezwoliliśmy mu na jednoczenie się z innymi i on to robił, w ramach reakcji, nie po to żeby osiągnąć jedność, nie w celu pomocy w koordynowaniu wszystkich różnych czynników trudu produkcji dóbr, ale w opozycji do kogoś lub czegoś; w opozycji do Państwa, które jest obrońcą porządku, w opozycji do jego pracodawców, których uznał za wrogą klasę, a nawet w opozycji do innych robotników… Brak intelektualnego lub moralnego wsparcia, brak poprawy technik zawodowych, brak ubezpieczeń czy zabezpieczeń pracy; brak ducha współpracy. Nic poza nienawiścią, niszczącą nienawiścią.”

„Najpierw, chcąc lub nie chcąc, popchnęliśmy Państwo do absolutnej pasywności, braku zainteresowania w organizowaniu narodowej ekonomii; później do wszechogarniającej interwencji, do regulacji produkcji, konsumpcji i dystrybucji dóbr… Ci którzy ślepo podążając za logiką ich fałszywych zasad doprowadzili to do konsekwencji zmontowali maszynę opartą na wielkim pokazie układów, na pozornie Nieomylnej nauce i na rozwiniętej technice; ale wolny pracownik, CZŁOWIEK, zniknął, zapadł się w kolosalny mechanizm, który nie ma litości i rozumu. Widzieliśmy robotników mobilizowanych jak maszyny, przesuwanych jak bydło przy zmianie pastwiska.” [1]

Oto akt oskarżenia wytoczony przez Salazara liberalnemu dziedzictwu. Społeczeństwo rozpadło się przez liberalizm; Salazar szukał rozwiązania w syntezie, w rekonstrukcji zamiast w surowej dyscyplinie. Szukał restauracji społeczeństwa, które jest naturalne dla człowieka. Człowiek żyje najpierw w swojej rodzinie, a następnie w swoim fachu. Rodzina winna być chroniona i zachowywana. A ludzie, którzy pracują w różny sposób, uformują różne zrzeszenia zawodowe, nie tyle dla obrony ich zawodowych interesów, ale raczej by uczynić możliwym ich współprace w życiu wspólnoty; i po nic więcej tylko dla takich celów jak rozwój technik zawodowych, realizowanie wspólnych ideałów, ochrona towarzyszy w czasach przeciwności i nieszczęścia. Pracodawcy winni mieć swoje stowarzyszenia, a pracownicy swoje. Większa liczba organizacji powinna być skoordynowana w korporacji zajmującej się daną gałęzią działalności; a różne korporacje powinny być skoordynowane w Izbie Korporacyjnej, w której również Ci, którzy posiadają szczegółową wiedzę w tym temacie, dyskutować będą o problemach narodowych i sprawach publicznych.

„Naturalnym jest, że tak jak Ci którzy mieszkają blisko siebie, tak samo Ci którzy wykonują ten sam zawód lub profesję, na polu ekonomicznym i każdym innym, formują grupy korporacyjne.”

„W tych korporacjach wspólne interesy wszystkich grup zawodowych muszą przeważać; i pośród tych interesów Najważniejszym jest promować, tak jak to tylko możliwe, oddanie wszelkich zawodów i profesji dobru wspólnemu” [2]

Słowa te mógłby wypowiedzieć Salazar, ale nie pochodzą one od niego.

Korporacje reprezentują nic więcej tylko różne prace, którymi zajmują się ludzie, zorganizowane tak aby mogli oni odpowiednio współpracować z Państwem dla promocji narodowego dobrobytu. Stąd korporacje są częścią składową narodu, pełniącą ważne funkcje; i, skoro naród jest jednostką, organiczną całością, interesy jego części składowych są ostatecznie jednakowe z interesem narodu.

Każda korporacja, każdej grupy zawodowej, tak jak średniowieczne gildie, jest odpowiedzialna za swoje własne życie korporacyjne. Musi chronić wszystkich tych zaangażowanych w daną gałąź aktywności którą się zajmuje; musi czuwać żeby byli oni adekwatnie nagradzani za swoją pracę. Musi bronić ich praw; musi wspomagać ich w czasach nieszczęścia. Jak już powiedzieliśmy, mylącym jest forsowanie analogii ze średniowiecznym systemem gildyjnym, ale to na pewno jest w nich wspólne, że społeczeństwo jest uważane – i tak jest w rzeczywistości – za podzielone wertykalnie, według branży, profesji, czy zawodu, a nie horyzontalnie (według statusu społecznego czy – co jeszcze gorsze – według dochodu). Podstawową zasadą jest odrzucenie całej idei walki klas. „Hierarchia funkcji i społecznych interesów jest zasadniczym warunkiem narodowej ekonomii” [3] mówi Narodowy Statut Pracy; i trzeba sobie od razu zdać sprawę z tego, że nie jest to niezgodne z wertykalnym podziałem społeczeństwa. Dopóki nasze zainteresowanie dotyczy Państwa portugalskiego, nie ma mowy o wyższej, średniej i niższej klasie, ale o ludziach zajmujących się przemysłem korkowym, o ludziach zajmujących się produkcją wina i tak dalej. W każdym rodzaju przemysłu „hierarchia funkcji” jest zachowana; są w nich władze i podporządkowanie, ale nie absolutna władza i nie zarobkowe niewolnictwo. Strajki i lokauty oraz wszelkie metody obrony klas są określone jako nielegalne, specjalnie, zarówno w Konstytucji jak i w Narodowym Statucie Pracy.[4] Istnieją stowarzyszenia pracowników i pracodawców; ale ich pierwszym celem nie jest obrona interesów klasy, ale współpraca w interesie wspólnoty. Oto dlaczego mylącym jest określanie stowarzyszeń robotników jako „związków zawodowych”, co sugeruje, że motywem ich działania jest obrona; słowo „syndykat” jest również mylące, ale Portugalczycy go używają, więc jesteśmy zmuszeni też to robić.

Portugalskie syndykaty narodowe, zgodnie z Artykułem IX dekretu, który ich dotyczy, „winny podporządkować swoje interesy interesowi ekonomii narodowej, we współpracy z Państwem oraz z wyższymi organami produkcji i pracy.” Kluczową zasadą we wszystkich teoriach korporacyjnych jest zasada dobra wspólnego. Narodowe syndykaty grupują zatrudnionych i zarabiających w danym przemyśle; i, chociaż musiały one uzyskać uznanie rządu oraz, co oczywiste, uznanie takie uzyskać mógł tylko jeden syndykat zajmujący się jednym rodzajem przemysłu w danej okolicy. ich tworzenie od samego początku pozostawiono inicjatywie wspomnianych. Ich statuty, wymagające aprobaty i uznania, musiały jasno odrzucać walkę klas i deklarować gotowość do współpracy z innymi czynnikami ekonomii narodowej. Nie różniły się one zbytnio: interesy ludzi pracujących są prawie takie same we wszystkich miejscach. Czymkolwiek się zajmuje i gdziekolwiek żyje, wymaga rozsądnych godzin pracy, rozsądnych warunków pracy, adekwatnej zapłaty, dobrych warunków bytowych i tak dalej. Konsekwentnie, normy prawne, które rządzą syndykatami, są o wiele bardziej precyzyjne niż te, które zajmują się stowarzyszeniami pracodawców.

Dekret nr 23,050 z 23 września 1933 roku ustanawia, że żaden syndykat liczący mniej niż stu członków nie będzie uznany, że nie więcej niż jeden syndykat danej branży może powstać w jednym dystrykcie [„dystrykt” – distrito – jest portugalską jednostką administracyjną odpowiadającą angielskiemu hrabstwu], że stolica dystryktu będzie jego siedzibą, że członkostwo nie będzie przymusowe, ale, że syndykatom, które prawnie reprezentują wszystkich pracowników danej gałęzi przemysłu danego dystryktu, niezależnie od tego czy wspomniani są jego członkami czy nie, zostanie przyznana osobowość prawna. Zasady rządzące ich organizacją również zostały przedstawione. Jedną z funkcji syndykatów jest negocjowanie kolektywnych umów pracowniczych ze stowarzyszeniami pracodawców, ale są one również zasadniczo zainteresowane dobrobytem swoich członków. Artykuł XII nakłada na nie obowiązek powołania syndykalnych stowarzyszeń zabezpieczających w celu organizowania agencji służących odnajdywaniu zatrudnienia robotnikom w branżach którymi się zajmują i tworzących oraz utrzymujących szkoły doskonalenia zawodowego oraz technicznego; „niektóre syndykaty wybudowały szkoły dla dzieci swoich członków, sanatoria oraz żłóbki, zapewniające pomoc medyczną i lekarstwa, zapewniały dobra i tanie domy dla swoich członków. Zapewniono zasiłki dla chorych i bezrobotnych. Prowadzi się lekcje techniki, kursy językowe i wykłady ogólnokształcące… Odbyło się wiele publicznych spotkań, które umożliwiły pracodawcom i robotnikom spotkanie w przyjaznej atmosferze.” [5]

Stowarzyszenia pracodawców znane są jako gremios i w praktyce ich istnienie jest w całości uregulowane w dekrecie 23,049, również z 23 września 1933 roku. Zgodnie z tym aktem prawnym gremios tworzy się z ministerialnej inicjatywy i spotykamy się tu z czymś, co wydaje się przykładem corporatisme d’état. Największa zaletą tego prawa jest jego elastyczność; do gremios nie odnoszą się żadne jednolite regulacje, ale wszystkie są stosowane w szczególnych warunkach danego przemysłu. I tak jak zasadniczym jest, że szczególne okoliczności pozwalają na modyfikacje i urozmaicone stosowanie ideałów, tak trzeba pamiętać, że nagłe – choć tymczasowe – konieczności często wymuszają odstępstwa od tego, co w teorii jest najlepsze. Zastosowanie pozornego corporatisme d’état w pierwszym akcie prawnym zajmującym się stowarzyszeniami pracodawców był nie tylko częściowym wynikiem warunków przeważających w anarchii lat, które poprzedzały rok 1926, ale ponadto był koniecznym rezultatem międzynarodowej katastrofy, określanej jako „kryzys” lub „załamanie”, która uderzyła w świat wkrótce po tym jak Salazar rozpoczął swoją pracę. Przed promulgacją Konstytucji niektóre gałęzie przemysłu zaapelowały do rządu o pewnego rodzaju organizację. Na przykład w przemyśle sardynkowym, który jest jednym z najważniejszych dla Portugalii, stracono rynki na rzecz zagranicznej konkurencji i uczciwe firmy zaczęły rozpaczliwie konkurować cenowo z pozbawionymi skrupułów eksporterami puszek pełnych tanich, ale zjełczałych ryb. Represjonowane firmy zwróciły się do rządu i do Salazara, wtedy jedynie ministra finansów (1931), przygotowały gruntowne studium na temat przemysłu oraz jego problemu i przedstawiły sprawozdanie. Na wniosek tego sprawozdania produkcja oraz eksport sardynek zostały ściśle uregulowane i stworzono Konsorcjum Sardynek Puszkowych do którego przynależność była obowiązkowa.

Ta niewielka państwowa ingerencja uratował ekstremalnie ważny przemysł od ruiny jaka spotkałaby go w łapach zagranicznej, pozbawionej skrupułów konkurencji. Podobnie, przez zmuszenie wszystkich producentów do współpracy, porządek został zaprowadzony w przemyśle wina porto. Organizacje wtedy ustanowione miały charakter „przed-korporacyjny” i od tamtego czasu były korygowane zgodnie z rozwojem państwa korporacyjnego. [6]

Gdy ustawodawstwo 1933 roku rozciągnęło porządek i współpracę na wszelkie formy narodowej aktywności nie było zaskakującym, że w pierwszej kolejności została zorganizowana produkcja w branżach, które same o to zaapelowały. Lecz już wkrótce rząd daje uderzający dowód na to, że pragnie on zaprowadzić korporacjonizm stowarzyszeń w preambule do drugiego ważnego dekretu o gremios z 3 grudnia 1934 roku. Bronił on poprzedniego prawa powołując się na potrzebę chwili; i kontynuował: „Organizacja pracodawców, dostosowana do przypisanego sobie przedmiotu i posiadająca obowiązki nałożone na nią w prawie korporacyjnym, nie powinna w normalnych warunkach powstawać z inicjatywy rządu, ani próbować obowiązkowo łączyć wszystkie przedsiębiorstwa. Powstanie ona z inicjatywy tych, którzy mają w tym interes, którzy dołożą ku temu starań, wezmą odpowiedzialność, przestudiują problemy które ich dotyczą i wejdą w rolę, która przypada im w korporacyjnej organizacji.”

To bardzo dobrze współgra z pozostałym salazarystowskim ustawodawstwem. Grupy, które są fakultatywne i tworzone przez – pozbawionych przymusu i nacisków – pracodawców są obecnie uznawane przez rząd. Jedynym warunkiem jaki uczyniono jest wymóg grupowania co najmniej połowy zaangażowanych w danym przemyśle, którzy powinni reprezentować co najmniej połowę zaangażowanych w nim środków finansowych. W przeciwnym wypadku konkurujące stowarzyszenia mogłyby wzrastać dzięki rywalizacji lub mniejszość zapewniłaby sobie uznanie, co byłoby sprzeczne z ideałem prawdziwej partycypacją przemysłu w korporacyjnej strukturze. Wspomniane grupy uzyskały pełne uznanie; to znaczy, przyznano im osobowość prawną i mogą one legalnie reprezentować wszystkich pracodawców danej gałęzi przemysłu i danego dystryktu; a warunki pracy na które wyraziły zgodę na spotkaniach z reprezentantami robotniczych syndykatów będą tak samo wiążące dla wszystkich, zarówno członków jak i niezrzeszonych. Kroki poczynione przez nich dla dobra przemysłu, którym się zajmują powinny wiązać wszystkich po usankcjonowaniu ich przez rząd na wniosek Rady Korporacyjnej.

„Poprzez nową orientację, którą właśnie nadał swojej polityce korporacyjnej, rząd Portugalii skłonił się do formuły samodyscypliny, w czym widzimy najszczerzej sformułowaną ideę korporacyjną.” skomentował Fr. Muller. „Gorąco popieramy ten pomysł i oczekujemy najlepszych rezultatów w kontekście postępu organizacji zawodowej w Portugalii.” [7]

Zapewne mylącym jest określanie gremios jako „stowarzyszeń pracodawców” podczas, gdy tworzone są one w oparciu o funkcje: człowiek należący do gremio jest raczej producentem, współpracującym dla narodowego dobrobytu, niż kimś kto daje pracę. Niemniej jednak zasadniczym celem syndykatów i gremios jest umożliwienie spotkania na którym zaprojektuje się wspólne kontrakty pracownicze i zapewni właściwe relacje między pracodawcami a pracownikami. Dyskusje lub różnice powstające poza takimi kolektywnymi negocjacjami trafiają przed niezależne trybunały, zostają poddane administracyjnej władzy Narodowego Instytutu Pracy i Społecznego Dobrobytu, przeciwko decyzji którego odwołanie może być, w przypadkach zastrzeżonych w prawie, złożone do Najwyższej Rady Administracji Publicznej. [8]

Zarówno narodowe syndykaty jak i gremios pełnią funkcję konsultacyjną i muszą, gdy jest to wymagane, dostarczać rady oraz informacje w kwestiach ich kompetencji. Mają one również polityczną funkcję, która zostanie opisana w kolejnym rozdziale.

Syndykaty i gremios, dotyczące tej samej gałęzi przemysłu, ale zajmujące się różnymi częściami kraju są grupowane w regionalne i narodowe „federacje”, a federacje zajmujące się pokrewnymi gałęziami przemysłu lub zajęciami są następnie grupowane w „unie”. Wszystkie te różnorodne grupy są zintegrowane w korporacje. „Będąc reprezentantami ogólnych interesów produkcyjnych, korporacje, które mogą ustanowić między sobą generalne i wiążące zasady zgodne z ich wewnętrzną dyscypliną i skoordynowaną aktywnością, mają zapewnione otrzymanie koniecznej władzy od syndykatów lub gremios. Unii lub federacji, z których się składają, tak samo jak autoryzację Państwa.” (Narodowy Statut Pracy: Artykuł XLIII). Istotnym jest aby pamiętać, że korporacje winny być – jak to tylko możliwe – autonomiczne i, że władza powinna rozchodzić się z dołu w górę, zamiast z góry na dół. Korporacje pojawiają się na końcu: reprezentują koniec integracyjnej pracy. Powinni o tym pamiętać Ci, którzy próbują zbyt pochopnie porównywać Portugalię z faszystowskimi Włochami.

Cele korporacji, tak jak syndykatów i innych ciał korporacyjnych, nie są jedynie ekonomiczne; tak jak cele średniowiecznych gildii nie były jedynie ekonomiczne. Ale, w posiadaniu funkcji politycznych, idą one dalej niż gildie. Ciała korporacyjne biorą udział w wyborach Izb Municypalnych, Rad Prowincjonalnych i Izby Korporacyjnej. Izba [Korporacyjna] wieńczy korporacyjną organizację narodu, prowadząc reprezentację wszelkich faz aktywności narodu do dyskusji, rozwiązując ich wspólne problemy i kształtując wszelką pracę narodu w kierunku dobrobytu i koniunktury. Ten polityczny aspekt korporacjonizmu jest materią następnego rozdziału w którym Izba Korporacyjna zostanie szczegółowo omówiona.

Pozostaje nam nadmienić o dwóch dalszych ciałach: o Narodowym Instytucie Pracy i Społecznego Dobrobytu oraz o Radzie Korporacyjnej. Ta pierwsza, której przewodniczy podsekretarz Państwa ds. korporacji, istnieje, aby „zapewniać wypełnianie prawa chroniącego robotników i innych praw o charakterze socjalnym, przez integrację robotników i innych biorących udział w produkcji w organizacji korporacyjnej, jak to ustanowiono w Narodowym Statucie Pracy, zgodnie z duchem politycznej, ekonomicznej i społecznej renowacji Narodu portugalskiego.” [9]

Rada Korporacyjna jest najwyższym ciałem przez którą rząd sprawuje ogólny nadzór nad rozwojem korporacyjnej struktury. Zgodnie z ustawą ustanawiającą tę Radę, „wszelkie decyzje Rady, pod warunkiem, że nie naruszają lub nie zmieniają istniejącego prawa, są normami przewodnimi korporacyjnej organizacji i mają niezwłocznie zostać wcielone w życie przez jej ministerstwa i departamenty.”[10] Jej członkami są Premier Rady Ministrów, dwóch profesorów uniwersyteckich i kilku (ex-officio)reprezentantów różnych departamentów ministerialnych. Rada ta została utworzona rok później niż Narodowy Instytut Pracy i Społecznego Dobrobytu; i wydaje się możliwym, że niewielkie rozszerzenie możliwości tego Instytutu mogłoby uczynić ją niepotrzebną i przez to pozwoliłoby uniknąć tworzenia dodatkowego ciała w którym korporacje nie mają reprezentacji. Ale nie mamy wątpliwości, że w tym temacie Portugalczycy są lepiej poinformowani.

Michael Derrick

Przypisy:

[1] Salazar: mowa z 16 marca 1933

[2] Quadragesimo Anno: par. 83 i 85

[3] Narodowy Statut Pracy: Art. VIII.

[4] Ibid: Art. IX. Konstytucja: Art. XXXIX.

[5] Freppel Cotta: Economic Planning in Corporative Portugal, London, 1937, s. 153.

[6] Porównaj: Joäo Lumbrales w Politique, Paris, maj 1934.

[7] La Politique Corporative, s. 88.

[8] Narodowy Statut Pracy: Art. L, LI, LII.

[9] Art. II dekretu nr 23,053: 23 wrzesień 1933.

[10] Dekret nr 24,362: 15 sierpień 1934.

Źródło: Xportal.press


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 5)

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)
Tagi: ,

Podobne wpisy:

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 6)

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*