Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Blutzeugen to jeden z najlepszych zespołów wykonujących muzykę tożsamościową. Utwór „Berlin, Rom, Tokio” znajdzie się na nadchodzącym albumie „Hypaerion”. To wspólne dzieło Niemców, Japończyków z Sledgehammer i Włochów z Bronson.
Sieg oder Tod!

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Ciekawe czy w tych nagraniach odnoszą się do ,, wielkiego sukcesu ” jakim było zniszczenie Państwa Polskiego i wymordowanie milionów jego obywateli… Ja wiem że II RP nie była taka – nie postępowała tak jak życzył sobie wąsaty cwel rezydujący w Berlinie. Bękart żydowskiego oligarchy spuszczającego się w pokojówkę pozostający pod wpływem żydowskiego wróża kanciarza… nic jednak nie dawało ani Rzeszy ani Niemcom prawa do ataku. Ten jednak nastąpił z rąk ludzi którzy słuchali rozkazów żydowskiej marionetki o imieniu Adolf który swoimi czynami nie tylko zniszczył same Niemcy , wymordował Słowian wpatrując się w obelisk tego śmiecia Albrechta Niedźwiedzia , cofał w rozwoju ich potencjał gospodarczy o lata świetlne ale zniszczył też Europę torując na kolejne dekady drogę do jej zniewolenia z jednej strony światowemu lewactwu a z drugiej komunizmowi i mentalności turanu. To i tak jednak nie przebije ,, epokowego sukcesu ” Hitlera jakim było wykonanie w praktyce bazylejskiej Doktryny Syjonizmu czyli złożenia ,, ofiary całopalnej ” która utorowała drogę do utworzenia Izraela za co bardzo rozsądnie i publicznie de facto dziękuje sam SZATANjahuj…
Wpis o piosence, a rozkminy o Albrechcie Niedźwiedziu, pokojówkach i bękartach XD.
No faktycznie trochę z dupy pisanie nie na temat.
Jeśli nie łapiecie kontekstu mojej wypowiedzi na rzeczony temat Club 28 i Kropko to jest problem wasz a nie mój. Ja nie mam w zwyczaju prowadzać się z kimś czy czymś kto / co jakkolwiek czuje mentalny związek ze ścierwem które zrobiło krzywdę mojej Ojczyźnie i mojemu Narodowi , w tym środowiskom z którymi Ja czuję związek ideowy od dziecka…
Ale jaki kontekst wypowiedzi? Wpis jest o wspólnym projekcie muzycznym. Berlin, Rzym, Tokio, bo go nagrali Niemcy, Włosi i Japończycy. Co tu jest do ogarnięcia? Czy pod każdym tematem musi być poruszony temat Adolfa i jego domniemanego żydowskiego pochodzenia?
Po przeczytaniu tego komentu „azariasza” cieszę się, że już nie zajmuję się historią i polityką. Ogromna większość z tych co to robią to totalne świry – i ten koment jest na to koronnym dowodem. Totalnie bezużyteczna wiedza, którą jarać się mogą tylko jacyś odklejeńcy i wykolejeńcy życiowi. Ze mnie to m.in. właśnie takie odklejone od rzeczywistości „jaranie się” „histą” i polityką (i innymi tego typu bezużytecznościami) zrobiło totalnego wykolejeńca. Jedyne co z tego dobre to muza, choć ten język japoński brzmi dla mnie zabawnie.
Faktycznie przesadnie jarający się historią często są odklejeni. No i też zanim grupa wiekowa 18-30 lat zaczęła interesować się polityką to nie było tych wszystkich tematów LGBT i innych bzdur. Zajmowali się normalnym życiem, znajomymi itd. A z tego rozpolitykowania to tylko jest więcej siedzących w piwnicy inceli itd.
Szanowny Kropko , naprawdę nie dostrzegasz szerszego kontekstu ? Ty naprawdę kupujesz te bajeczki serwowane przez Niemców o ,, wspólnej Europie nacjonalistycznej i konserwatywnej ” ??? Naprawdę ? Wystarczy posłuchać ze zrozumieniem o co tym ludziom chodzi. Nie mówię tylko i wyłącznie o Blutzeugen choć poniekąd też. Oni nie chcą suwerennej Europy Narodów i Państw. Oni chcą napisanej pod siebie wersji Imperium Germanum z przewodnią rolą Berlina. To jest nic innego jak lifting idei Ottona. Naiwni wierzą w dobre intencje gdzie jedyną realną intencją jest supremacja helmuckiego żywiołu kosztem kontynentalnych etnosów. Czy AD2025 mamy z Niemcami wspólne cele w niektórych kwestiach ? Ależ oczywiście. Ale wierzyć w opowiastki to wielka przesada. Zwłaszcza dla Nas. Polaków którzy z jednej strony mają Niemców z drugiej BanderUkrów a na dokładkę Ruskich. Na czym polega różnica ? Otóż na tym że ktoś skupia się na tym że opowiadana jest mu historyjka o wspólnej drodze. Mnie interesuje to kto w tej historyjce jest woźnicą z pejczem , kto koniem pociągowym , co i kto jest na ciąganym wozie a kto u tego wozu kołem…
Dla mnie temat jest jasny. Nagrali wspólnie muzykę i tyle. Jak chcesz szukać w tym drugiego dna to twoja sprawa.