Polowanie na ludzi, którzy odpalili race na Marszu Niepodległości, uważam nawet nie tyle za przejaw małości mentalnej tego rządu, co po prostu jego totalnej słabości i bezsilności. Brak pomysłu na rządzenie, brak sukcesów zarówno w polityce zagranicznej jak i na polu gospodarczym okraszone zastrzykiem z fenolu wymierzonym w serce polskiego rolnika, rekompensowany jest teraz twardemu sekciarskiemu elektoratowi PO i Lewicy, polowaniem na „Prawaków” z Marszu Niepodległości. Chodzi tu rzekomo o troskę i empatię wobec osób, które mogły środkami pirotechnicznymi użytymi w trakcie marszu zostać okaleczone czy poparzone.
Taką argumentację troskliwego dworu Króla Europy łykać może tylko ten kto nie pamięta jakich brutalnych działań się dopuszczono wobec uczestników Marszu kolejno w latach 2011-2013. Szczęście, że nikt wówczas nie zginął, a nie wiele brakowało. Policja puściła gaz łzawiący na ludzi przy rondzie Dmowskiego jednocześnie przystępując do brutalnej akcji pałowania, tam byli ludzie na wózkach inwalidzkich oraz rodzice z małymi dziećmi w wózkach. Gaz dostał się do tunelu w przejściu podziemnym przy Rondzie Dmowskiego, gdzie łatwiej mu było się utrzymywać w wysokim stężeniu przez dłuższy czas a tam byli ludzie. Niewiele brakowało, żeby niektórzy zostali stratowani, a wózki wywrócone. Potem na błoniach Stadionu Narodowego spadła koło wiązka granatów hukowych wystrzelona z policyjnej polewaczki choć w miejscu w którym stałem nikt nie przejawiał agresji wobec policji czy innych ludzi, straciłem słuch na kwadrans, tego było im jednak jeszcze mało więc potraktowano nas gazem mimo, że stałem w grupie ludzi, którzy nie rzucali niczym w policję. Niedaleko nas na grupę ludzi słuchających przemówień czy koncertu uderzyła grupa około 30 policjantów z pałami i tarczami tłukąc jak leci zaskoczonych ludzi. Tego zbydlęcenia policji, pododdziałów prewencji, ale przecież również jednostek antyterrorystycznych policji czy policji konnej nie zapomnę. Policyjni prowokatorzy rzucali kamieniami w policję, żeby po chwili wyciągać kajdanki skuwać tych, którzy odruchowo przyłączali się do rzucania.
Dziś ci sami ludzie, odpowiedzialni za wydanie rozkazów gazowania kobiet i dzieci z gorliwością głównego bohatera filmu „Czekista”, rzekomo w trosce o dobro obywateli chcą odebrać immunitet posłowi Mentzenowi, bo odpalił racę. Hipokryzja tych skundlonych Poliniaków udających polskie elity narodowe nie zna granic.
Mamy kolejny temat zastępczy dzięki, któremu rząd przez tydzień szargając opozycję będzie atakował zamiast się bronić i tłumaczyć z odpowiedzialności za swoje nieudolne rządy. Tusk apeluje do Węgrów o Majdan w Budapeszcie, który odsunie od władzy Orbana tymczasem on sam zasługuje na to żeby go taczkami wywieźć z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Arkadiusz Miksa

Źródło: facebook.com/arkadiusz.mixa
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)







Najnowsze komentarze