<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Juliusz Słowacki &#8211; Grób Agamemnona	</title>
	<atom:link href="https://www.nacjonalista.pl/2020/01/19/juliusz-slowacki-grob-agamemnona/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.nacjonalista.pl/2020/01/19/juliusz-slowacki-grob-agamemnona/</link>
	<description>Portal Nacjonalistyczny. Nacjonalizm, Trzecia Pozycja, Narodowy Radykalizm</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Sep 2022 18:14:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Wewelsburg		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2020/01/19/juliusz-slowacki-grob-agamemnona/comment-page-1/#comment-560656</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wewelsburg]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jan 2020 21:28:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.nacjonalista.pl/?p=82016#comment-560656</guid>

					<description><![CDATA[Juliusz Słowacki urodził się 4 września 1809 r. w Krzemieńcu na Wołyniu jako jedyne dziecko Salomei z Januszowskich i Euzebiusza Słowackiego, nauczyciela wymowy w Liceum Krzemienieckim, a potem profesora literatury polskiej Uniwersytetu Wileńskiego. Już od najmłodszych lat Juliusz obracał się w kręgu elity intelektualnej Krzemieńca i Wilna, uczestniczył w życiu salonu literackiego prowadzonego przez Salomeę, a po ojcu odziedziczył zamiłowanie do literatury i talent pisarski. Młodość Słowackiego znaczona była uczuciem platonicznej miłości do Ludwiki, córki profesora Jędrzeja Śniadeckiego oraz przyjaźnią z Ludwikiem Spitznaglem, zdolnym orientalistą, który niespodziewanie popełnił samobójstwo. Poeta przeżywszy głęboko jego śmierć, napisał Godzinę myśli (1833), w której stworzył duchowy portret przyjaciela. Po zakończeniu studiów prawniczych w Wilnie objął w 1829 r. posadę w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu w Warszawie, a rok później opublikował swój pierwszy utwór – powieść poetycką Hugo.


Schyłek roku 1830 uczynił Słowackiego bardem powstania listopadowego, a trzy jego wiersze – Hymn, Kulig, Oda do wolności – przyniosły mu sławę i przychylność patriotycznie usposobionej publiczności. Jako jedyny z grona wielkich romantyków polskich mógł na własne oczy oglądać wybuch narodowego zrywu niepodległościowego. Słowacki nie wstąpił jednak do wojska, ale z polecenia księcia Czartoryskiego udał się z misją dyplomatyczną do Paryża i Londynu, chociaż dręczyło go ustawicznie poczucie winy z powodu opuszczenia walczącego narodu. Poeta nie powrócił już nigdy do kraju. Osiadł w Paryżu i poświęcił się twórczości literackiej. W roku 1832 opublikował dwa pierwsze tomiki Poezji, składające się z powieści poetyckich i dwóch dramatów (Mindowe i Maria Stuart), które nie przyniosły mu jednak oczekiwanej sławy, wręcz przeciwnie, spotkały się z obojętnością. Wpłynęła na to niewątpliwie sytuacja polskich emigrantów przeżywających wciąż narodową żałobę po upadku powstania listopadowego oraz kult osoby wieszcza – Adama Mickiewicza, którego Dziady cz. III oraz Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego wyznaczyły obowiązujące wzorce polskiej literatury narodowej. Słowacki nie chciał się im jednak podporządkowywać, lecz pragnął iść własną drogą twórczą, walczyć o swą niezależność artystyczną i uznanie czytelników. Kroplą przelewającą czarę goryczy była obraza matki Słowackiego przez Mickiewicza, który pod postacią Doktora sportretował w III cz. Dziadów ojczyma poety, przedstawiając go jako zausznika senatora Nowosilcowa. Jedyną słuszną decyzją w tej sytuacji było opuszczenie Paryża. Poeta udał się do Genewy, gdzie przebywał w latach 1832-1835.


Twórczości artystycznej sprzyjało obcowanie z dziewiczą przyrodą Alp, przyjazna atmosfera pensjonatu Eglantyny Pattey oraz znajomość z panną Marią Wodzińską – sympatią poety. Powstały wówczas dramaty Horsztyński i Balladyna, a za arcydzieło okresu gewskiego uznać należy Kordiana – romantyczny dramat polityczny, zrodzony z bolesnych doświadczeń powstania listopadowego. W lutym 1836 roku Słowacki wyjechał do Rzymu, gdzie poznał Zygmunta Krasińskiego, a następnie udał się w podróż na Wschód – do Grecji, Egiptu i Palestyny, w której spędził noc u grobu Chrystusa i zamieszkiwał przez 40 dni w klasztorze mnichów ormiańskich Betcheszban. Owocami literackimi tego orientalnego wojażu były: poemat dygresyjny Podróż do ziemi świętej z Neapolu (1836-1839), poemat prozą Anhelli (wyd. 1838), listy poetyckie i przejmujące liryki (w tym najsłynniejszy Smutno mi Boże…). Następny etap biografii poety wyznaczyła Florencja, gdzie stworzył Poema Piasta Dantyszka herbu Leliwa o piekle oraz Ojca zadżumionych i Wacława, które wraz z utworem W Szwajcarii (powstałym we Włoszech) złożyły się na tom Trzy poemata. Słowacki jako twórca już dojrzały o własnym dorobku i oryginalnym warsztacie artystycznym powrócił do Paryża w grudniu 1838 r. Nowy etap jego biografii przyniósł dramaty: Beatrix Cenci, Mazepę (wyd. 1840) i Lilię Wenedę (wyd. 1840), a także publikację wcześniej powstałych utworów. Słowacki był jednak nadal nierozumiany, marginalizowany w życiu literackim, a jego twórczość spotykała się już nie tyle z obojętnością, co z otwartą niechęcią, a nawet wrogością krytyki. Zwycięstwo w walce o powszechne uznanie i miejsce na literackim Parnasie przyniósł mu rok 1841, kiedy zatryumfował jako autor poematu dygresyjnego pt. Beniowski (pieśni I-V). A jest to, jak określiła go Alina Witkowska, „poemat pożegnań – spraw, ludzi, postaw, poetyk, jest też poematem polemik” – z krytykami, wreszcie w finale pieśni V »z dawnym Bogiem« polskiego Parnasu, z Mickiewiczem. Utwór ten zamyka pewien etap twórczości Słowackiego oparty na kulcie romantycznego indywidualizmu, oznacza pożegnanie z typem bohatera bajronicznego – samotnego buntownika wchodzącego w konflikt ze światem i za wszelką cenę broniącego swej niezależności i prawa do szczęścia. Beniowski, przesycony żywiołem polemicznym, ironią romantyczną, manifestujący wirtuozerię słowa i myśli autora, a więc jego geniusz literacki, nie przynosił jednak nowego, pozytywnego programu literackiego.


Impulsem do przemian światopoglądowych i artystycznych stanie się dopiero spotkanie z Andrzejem Towiańskim (12 lipca 1842 r.), mistrzem duchowym Koła Sprawy Bożej, którego filozofia zafascynuje Słowackiego i skieruje jego myśl na nowe tory. Tak rozpoczyna się nowy mistyczny okres jego twórczości, który przynosi przekład Księcia Niezłomnego Calderona (wyd. 1844) oraz dramaty: Ksiądz Marek (wyd. 1843), Sen Srebrny Salomei (wyd. 1844), Samuela Zborowskiego i Fantazego (prawd. 1843). Kolejny przełom w biografii poety inicjuje jego pobyt leczniczy w Pornic nad oceanem. Tu też rodzi się jego filozofia genezyjska, której literackim wykładem stają się poemat-modlitwa Genezis z Ducha oraz poemat epicki Król-Duch – dzieło monumentalne, nieukończone, nad którym pracował do końca swych dni. Słowacki zmarł w Paryżu 3 kwietnia 1849 roku, prawdopodobnie na gruźlicę. Pochowany został na paryskim cmentarzu Montmarte, ale jego prochy spoczęły na Wawelu w 1927 r.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Juliusz Słowacki urodził się 4 września 1809 r. w Krzemieńcu na Wołyniu jako jedyne dziecko Salomei z Januszowskich i Euzebiusza Słowackiego, nauczyciela wymowy w Liceum Krzemienieckim, a potem profesora literatury polskiej Uniwersytetu Wileńskiego. Już od najmłodszych lat Juliusz obracał się w kręgu elity intelektualnej Krzemieńca i Wilna, uczestniczył w życiu salonu literackiego prowadzonego przez Salomeę, a po ojcu odziedziczył zamiłowanie do literatury i talent pisarski. Młodość Słowackiego znaczona była uczuciem platonicznej miłości do Ludwiki, córki profesora Jędrzeja Śniadeckiego oraz przyjaźnią z Ludwikiem Spitznaglem, zdolnym orientalistą, który niespodziewanie popełnił samobójstwo. Poeta przeżywszy głęboko jego śmierć, napisał Godzinę myśli (1833), w której stworzył duchowy portret przyjaciela. Po zakończeniu studiów prawniczych w Wilnie objął w 1829 r. posadę w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu w Warszawie, a rok później opublikował swój pierwszy utwór – powieść poetycką Hugo.</p>
<p>Schyłek roku 1830 uczynił Słowackiego bardem powstania listopadowego, a trzy jego wiersze – Hymn, Kulig, Oda do wolności – przyniosły mu sławę i przychylność patriotycznie usposobionej publiczności. Jako jedyny z grona wielkich romantyków polskich mógł na własne oczy oglądać wybuch narodowego zrywu niepodległościowego. Słowacki nie wstąpił jednak do wojska, ale z polecenia księcia Czartoryskiego udał się z misją dyplomatyczną do Paryża i Londynu, chociaż dręczyło go ustawicznie poczucie winy z powodu opuszczenia walczącego narodu. Poeta nie powrócił już nigdy do kraju. Osiadł w Paryżu i poświęcił się twórczości literackiej. W roku 1832 opublikował dwa pierwsze tomiki Poezji, składające się z powieści poetyckich i dwóch dramatów (Mindowe i Maria Stuart), które nie przyniosły mu jednak oczekiwanej sławy, wręcz przeciwnie, spotkały się z obojętnością. Wpłynęła na to niewątpliwie sytuacja polskich emigrantów przeżywających wciąż narodową żałobę po upadku powstania listopadowego oraz kult osoby wieszcza – Adama Mickiewicza, którego Dziady cz. III oraz Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego wyznaczyły obowiązujące wzorce polskiej literatury narodowej. Słowacki nie chciał się im jednak podporządkowywać, lecz pragnął iść własną drogą twórczą, walczyć o swą niezależność artystyczną i uznanie czytelników. Kroplą przelewającą czarę goryczy była obraza matki Słowackiego przez Mickiewicza, który pod postacią Doktora sportretował w III cz. Dziadów ojczyma poety, przedstawiając go jako zausznika senatora Nowosilcowa. Jedyną słuszną decyzją w tej sytuacji było opuszczenie Paryża. Poeta udał się do Genewy, gdzie przebywał w latach 1832-1835.</p>
<p>Twórczości artystycznej sprzyjało obcowanie z dziewiczą przyrodą Alp, przyjazna atmosfera pensjonatu Eglantyny Pattey oraz znajomość z panną Marią Wodzińską – sympatią poety. Powstały wówczas dramaty Horsztyński i Balladyna, a za arcydzieło okresu gewskiego uznać należy Kordiana – romantyczny dramat polityczny, zrodzony z bolesnych doświadczeń powstania listopadowego. W lutym 1836 roku Słowacki wyjechał do Rzymu, gdzie poznał Zygmunta Krasińskiego, a następnie udał się w podróż na Wschód – do Grecji, Egiptu i Palestyny, w której spędził noc u grobu Chrystusa i zamieszkiwał przez 40 dni w klasztorze mnichów ormiańskich Betcheszban. Owocami literackimi tego orientalnego wojażu były: poemat dygresyjny Podróż do ziemi świętej z Neapolu (1836-1839), poemat prozą Anhelli (wyd. 1838), listy poetyckie i przejmujące liryki (w tym najsłynniejszy Smutno mi Boże…). Następny etap biografii poety wyznaczyła Florencja, gdzie stworzył Poema Piasta Dantyszka herbu Leliwa o piekle oraz Ojca zadżumionych i Wacława, które wraz z utworem W Szwajcarii (powstałym we Włoszech) złożyły się na tom Trzy poemata. Słowacki jako twórca już dojrzały o własnym dorobku i oryginalnym warsztacie artystycznym powrócił do Paryża w grudniu 1838 r. Nowy etap jego biografii przyniósł dramaty: Beatrix Cenci, Mazepę (wyd. 1840) i Lilię Wenedę (wyd. 1840), a także publikację wcześniej powstałych utworów. Słowacki był jednak nadal nierozumiany, marginalizowany w życiu literackim, a jego twórczość spotykała się już nie tyle z obojętnością, co z otwartą niechęcią, a nawet wrogością krytyki. Zwycięstwo w walce o powszechne uznanie i miejsce na literackim Parnasie przyniósł mu rok 1841, kiedy zatryumfował jako autor poematu dygresyjnego pt. Beniowski (pieśni I-V). A jest to, jak określiła go Alina Witkowska, „poemat pożegnań – spraw, ludzi, postaw, poetyk, jest też poematem polemik” – z krytykami, wreszcie w finale pieśni V »z dawnym Bogiem« polskiego Parnasu, z Mickiewiczem. Utwór ten zamyka pewien etap twórczości Słowackiego oparty na kulcie romantycznego indywidualizmu, oznacza pożegnanie z typem bohatera bajronicznego – samotnego buntownika wchodzącego w konflikt ze światem i za wszelką cenę broniącego swej niezależności i prawa do szczęścia. Beniowski, przesycony żywiołem polemicznym, ironią romantyczną, manifestujący wirtuozerię słowa i myśli autora, a więc jego geniusz literacki, nie przynosił jednak nowego, pozytywnego programu literackiego.</p>
<p>Impulsem do przemian światopoglądowych i artystycznych stanie się dopiero spotkanie z Andrzejem Towiańskim (12 lipca 1842 r.), mistrzem duchowym Koła Sprawy Bożej, którego filozofia zafascynuje Słowackiego i skieruje jego myśl na nowe tory. Tak rozpoczyna się nowy mistyczny okres jego twórczości, który przynosi przekład Księcia Niezłomnego Calderona (wyd. 1844) oraz dramaty: Ksiądz Marek (wyd. 1843), Sen Srebrny Salomei (wyd. 1844), Samuela Zborowskiego i Fantazego (prawd. 1843). Kolejny przełom w biografii poety inicjuje jego pobyt leczniczy w Pornic nad oceanem. Tu też rodzi się jego filozofia genezyjska, której literackim wykładem stają się poemat-modlitwa Genezis z Ducha oraz poemat epicki Król-Duch – dzieło monumentalne, nieukończone, nad którym pracował do końca swych dni. Słowacki zmarł w Paryżu 3 kwietnia 1849 roku, prawdopodobnie na gruźlicę. Pochowany został na paryskim cmentarzu Montmarte, ale jego prochy spoczęły na Wawelu w 1927 r.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Page Caching using Disk: Enhanced 

Served from: www.nacjonalista.pl @ 2026-04-08 03:26:11 by W3 Total Cache
-->