life on top s01e01 sister act hd full episode https://anyxvideos.com xxx school girls porno fututa de nu hot sexo con https://www.xnxxflex.com rani hot bangali heroine xvideos-in.com sex cinema bhavana

Radosław Sikorski: „Sojusz polsko-amerykański jest nic nie warty. Zrobiliśmy laskę Amerykanom”

Promuj nasz portal - udostępnij wpis!

Z redakcji „Wprost” płyną całkiem pozytywne informacje, które wskazują, iż niektórzy demoliberalni politycy nie zatracili całkowicie poczucia rzeczywistości i potrafią ją oceniać bez pudrowania. W rozmowie z Jackiem Rostowskim, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski tak podsumowuje polsko-amerykańskie relacje:

Wiesz, że sojusz polsko-amerykański jest nic nie warty. Jest szkodliwy, bo daje poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit, skonfliktujemy się z Niemcami, Francuzami… Bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy, kompletni frajerzy. Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską ocenę. Taka murzyńskość

Na podstawie: wp.pl

Komentarz: Media neocons zapewne zaatakują ministra za podważanie „świętego” sojuszu z Wielkim Bratem, a tymczasem Sikorski mówi jak jest, przynajmniej w tej kwestii. P.S. Nic tak nie cieszy, jak kolejne wpadki systemowych polityków, obojętnie czy z prawicy czy lewicy, a że przy okazji mówią prawdę, jest powód do radości. Jednak złudzenia odnośnie Radków, Jarosławów i Leszków zostawiamy naiwnym.

Źródło: wp.pl


Promuj nasz portal - udostępnij wpis!
Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Tagi: , , , , , , ,

Podobne wpisy:

Subscribe to Comments RSS Feed in this post

24 Komentarzy

  1. Az mi glupio , do tej pory mialem rabka s. za buca i obcego agenta , a on widac myslacy facet jest ! Pytanie jest czemu nic nie robi zeby to zmienic ?

  2. Kolejny narodowo-radykalny polityk w Platformie? xD

  3. To tylko pokazuje, że każdą instytucję reżimową zasilają ludzie podobni do nas. Coś pisał na ten temat Chesterton w kontekście miłowania swoich wrogów.

  4. Radek robił loda i mu nie zasmakował murzyński, to teraz będzie szukał zmiany smaku :)))

  5. Toż to od początku było oczywiste, że radzio zdaje sobie sprawę ile wart jest ten cały pseudo-sojusz :D Boli tylko, że zmanipulowana opinia publiczna przyznaje rację nacjonalistom dopiero kiedy usłyszy prawdę od swych „autorytetów”. Nawet nie wiedzą jak bardzo mogą nam pomóc. Tak trzymaj platformo!

  6. Szkoda tylko, że tego samego nie powiedział o naszych „przyjaciołach” z Niemiec, Francji czy nawet Ukrainy. Każdy debil wie, że państwa nie mają przyjaciół, a sojusze powinno się zawiązywać doraźnie, w zależności od aktualnej sytuacji. Na dzień dzisiejszy nie widze innej alternatywy niż „sojusz egzotyczny” z Japonią, Koreą, Tajwanem, Indonezją, Meksykiem czy nawet Zimbabwe, Iranem, Indiami, jeśli będzie trzeba. Europa ma nas w dupie, Ameryka ma nas w dupie, o Ruskach (nie ważne czy to Rosja czy Ukraina czy nawet Białoruś)nawet nie mówiąc.

  7. W sumię ten cynik i człowiek, którego ego jest rozdęte do granic moźliwości powiedział prawdę. Liżą dupę Amerykanom, nawet laski robią nie otrzymując w zamian nic wartościowego! Szkoda, że oni tak szczerzy są tylko prywatnie! Natomiast ten wstrętny i obrzydliwy żydek Seweryn Blumsztajn z Gówna Wybiórczego jak nadal tak zaźarcie będzie bronił tej sitwy, mafii i nierządu to od porządnego i uczciwego POlaka otrzyma bagnetem w plecy!!! Nie mogę patrzeć na tą zakazaną mordę!!! CWP!

  8. Gówno prawda,media nic nie powiedzą o podważaniu „polsko-amerykańskiego strategicznego partnerstwa”.Debata toczyć się pewnie wokół rasizmu ministra.Ewidentnie przecież ujmuje czarnoskórym nazywając ich murzynami :D :D

  9. Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską ocenę. Taka murzyńskość…Zgadzam się, ja to nazywam patriotyzmem piwnym.

    ,,Wiesz, że sojusz polsko-amerykański jest nic nie warty. Jest szkodliwy, bo daje poczucie bezpieczeństwa.”

    Ale ten tekst jest ważny, bo teraz lemingi czy to prawicowe lub lewicowe lub lemingi wybierające PiS i PO, będą musiały trochę pomyśleć czy ta iluzja świata którą zbudowali im rządzący jest jeszcze aktualna a jak nie, to jaką wybrać drogę.

    Powiem szczerze że te taśmy nawet jeśli celowo zostały upublicznione i mimo że głównie PiS na tym skorzysta, to Nacjonalizm także, przecież to o czym rozmawiają ministrowie lub prezesi to Nacjonaliści mówią to od lat kilku lub kilkudziesięciu.

  10. Trzeba przyznać, że to była bardzo odważna wypowiedź. Być może Wielkiemu Bratu przestały odpowiadać rządy PO i wolą, żeby rządził PiS, który na tych nagraniach może dużo zyskać. PiS jest przecież bardziej projankeski niż PO.
    Mam tylko nadzieję, że na tym wszystkim zyska też nacjonalizm. W Grecji, na Węgrzech i we Francji (można oceniać, że są zbyt liberalni, ale widać na to francuskie warunki pozwalają) nacjonaliści mają poparcie, więc teraz czas na nas. :)

  11. Nie sadzicie chyba że w rzadzie siedzą idioci? Oni dobrze wiedzą co robią co myślą itp. Nieoficjalnie wiedzą jaka jest rzeczywistość , oficjalnie robią co innego bo chodzi o kase.

  12. Partia interesów Syjonistycznych czyli PiS jest skrajnie antyrosyjska, skrajnie proukraińska a wręcz probanderowska. Skrajnie proamerykańska i prożydowska a także bardzo antyendecka i antynacjonalistyczna! JarKacz jest inteligentniejszym i groźniejszym wrogiem dla polskiego nacjonalizmu niż Tusk i PO ponieważ ma doświadczenie w zjadaniu elektoratu mniejszych partii prawicowych czy też narodowych! Potrafili skutecznie zlikwidować i skanalizować LPR i Samoobronę! To bardzo przebiegły i groźny rywal!!!

  13. ”Nie sadzicie chyba że w rzadzie siedzą idioci? Oni dobrze wiedzą co robią co myślą itp. Nieoficjalnie wiedzą jaka jest rzeczywistość , oficjalnie robią co innego bo chodzi o kase.,,

    Dokładnie, doskonale wiedzą co robią, i niczym się nie przejmują, bo nie widzą realnego oporu tak jak w Grecji, więc takie taśmy nie powinny nas dziwić, wiesz nie tylko chodzi o Kasę, ale także oto że ów rządzący dostają pewne rozkazy z zagranicy to muszą je wykonać, a to że Polską i Polakami się nie przejmują to nic dziwnego, przez takie myślenie łatwiej im się rządzi i bierze kasę, bo nie widzą realnego zagrożenia, więc mogą robić co chcą, a tak po za tym, to te taśmy ważne są pod względem nie tyle wizerunku PO ale także propagandy jaką karmili polskie społeczeństwo, na temat ów wywalczonej wolności, czy dogmatów trzech bożków: (Kapitalizmu, Liberalizmu, Demokracji), że to wszystko to zwykłe oszustwo, po prostu kłamstwo.

  14. Starynarodowiec, piszę to co ja chciałem napisać. Problem w tym, że trochę Pan uprościł. Nie uważam PiSu za probanderowski i antyrosyjski, to raczej partia „piłsudczykowska”, gdzie jak wiadomo, były inne priorytety na froncie wschodnim niż uważał Dmowski. Nie uważam też, aby PiS był jakoś zajadle proamerykański, sam zdziwiłem się, gdy przeczytałem opinie śp. pana Szczygło, tuż przed śmiercią, na temat USA. To co powiedział Sikorski było wręcz projankeską propagandą, w stosunku do tamtych słów, głównie związanych z kłamstwem katyńskim i roli USA, pomocniczości Ameryki w szerzeniu komuny w Polsce, Jałty, itd. Zgodzę się co do Izraela, choć to może akurat rozumieć, nie tyle jako poparcie dla syjonistów co Żydów, PiS jest po prostu filosemicki, podobnie jak piłsudczycy.
    Stosunek do USA powinien być wypadową stosunku do innych sił, wrogich Polsce, podobnie jak wszystko. W geopolityce nie ma czegoś takiego jak „przyjaciele” a jedynie układ sił. Wróg, jutro może być sojusznkiem lub przynajmniej siłą równoważącą. Co złego by nie mówić o USA, jest to siła równoważąca wobec Niemiec, naszego głównego wroga, na dzień dzisiejszy (głównie w aspekcie ekonomicznym)ale także wobec neo-sowieckiej Rosji. Jeśli Niemcy rozstaną rozwalone jako państwo, podobnie Rosja (chyba, że dojdą tu do władzy patrioci, przychylni Polsce, a są tacy), to USA do niczego nie będzie nam potrzebne. Dla równowagi, Polska powinna zbliżyć się do tych centrów siły, które równoważą wpływy amerykańskie, unijne czy rosyjskie, zostaje więc Azja, głównie Chiny, Japonia, Korea, Indonezja, Wietnam, Indie, Iran, a nawet Turcja, Syria czy Pakistan. Nie ma co patrzeć na różnice kulturowe czy rasowe, chodzi o doraźną „pomoc” w walce z wrogimi siłami, które wydają się nam „bliskie kulturowo”, zagrażające krajowi z Zachodu i ze Wschodu.

  15. @Nacjonalista
    Pełna zgoda, problem w tym, że w okresie „przełomu” doszło do takiego rozgrabienia kraju przez elity kompradorskie (służące interesom obcych), pochodzące z obydwu „stron” wiadomo jakiego stołu, że trudno oczekiwać, aby kraj stał się normalny. Porównajmy to do innych – nie jest dobrze, wbrew temu co się mowi, choć nie jest aż tak tragicznie. W Europie Środkowo-Wschodniej, żaden kraj, łącznie z Rosją nie uniknął zawłaszczenia przez „elity” dawnego systemu wespół z siłami obcymi. Kraje bałtyckie, wbrew pozorom, głównie dzięki swojej zdecydowanie antykomunistycznej i antysowieckiej, „nacjonalistycznej” postawie (gdzie do dziś hołduję się bohaterów z czasów II wojny światowej, chociaż ci służyli w formacjach SS)są dzisiaj w najlepszej sytuacji. Całkiem nieźle poradziły sobie, szczególnie ostatnio Węgry, całkiem nie najgorzej, podobnie Słowacja czy Czechy, które jednak wybrały inną drogę „walki” podobną do tej jaką prowadziły przez stulecia okupacji węgierskiej (Słowacja), niemieckiej (Czechy) i austriackiej (obydwa). Trzeba wrócić do przeszłości, do czasów rozbiorów i wybrać najwłaściwszą drogę. Wówczas też mądrze myślano, a wolności nie było, wielu w nią nie wierzyło, ale praca organiczna i splot pozytywnych okoliczności wokół (upadek wszystkich wrogów)przyniósł skutek.

  16. ,,Trzeba wrócić do przeszłości, do czasów rozbiorów i wybrać najwłaściwszą drogę. Wówczas też mądrze myślano, a wolności nie było, wielu w nią nie wierzyło, ale praca organiczna i splot pozytywnych okoliczności wokół (upadek wszystkich wrogów)przyniósł skutek.”

    Też to mówię, tylko że moi koledzy uważali to za bełkot, ale po tych taśmach chyba to się zmieni. :D

  17. Sikorski nie pokazał ta wypowiedzią nic oprocz swojej perfidnosci ,bo to on od lat zachwala publicznie sojusz z ameryką i wciska polakom kity w zywe oczy , ta jego podsluchana wypowiedz pokazuje tyle ze robi to calkowicie swiadomie , wie ze ten deal z ameryka to bullshit a mimo to wciska ten bullshit polakom z premedytacja , wiec swiadczy to o tym ze jest agentem ,bo swiadomie dziala na niekorzysc Polski wiedzac o tym . A ci frajerzy o ktorych mowi to polacy ktorzy sie daja nabierac na jego proamerykanskie bajki

  18. Sigurd – podoba mi się Twój komentarz (nawet jeżeli miał być tylko ironiczny i nawet jeżeli wyszło, że Sikorski nie jest głupcem ale po prostu łajdakiem), można by to rozwinąć i zastanowić się w ogóle nad naszym stosunkiem do świata i politycznych przeciwników – bo mamy często tendencję to ustawiania rzeczywistości według własnych wyobrażeń, podczas gdy zwykle wygląda ona zupełnie inaczej. Opis wszystkiego na zasadzie my nieskalani kontra zły System tak naprawdę blokuje możliwość sensownej analizy.

  19. @Tamaar
    Nie zgodzę się. Tak jak napisałem powyżej, „sojusz USA” nie jest sojuszem samym w sobie, bo każdy wie, że to sojusz egzotyczny, równie egzotyczny jak sojusz z Japonią, Argentyną czy nawet Chinami. Trzeba się odnieść do geopolityki i starej szkoły dyplomacji. Już Rzymianie mówili, że trzeba dzielić, tworzyć różnice aby rządzić. Tak robią USA, tak robią Chiny ludowe, tak robi Rosja. Ale wcale tego nie muszą robić, bo podziały w Europie są i tak duże, o czym każdy chyba wie. Podziały na Europę Zachodnią, imperialistyczną oraz Wschodnią (bez Rosji)na dymaną przez zachodnią i Rosję był, jest i będzie.
    Jeśli w ogóle szukać jakiejś nici porozumienia w Europie i odnosić się do „wspólnego wroga”, to absolutnie nie będzie nim podział USA vs Europa, tylko Europa Środkowo-Wschodnia, zwana taże Międzymorzem, a Europa Zachodnia+USA+Rosja. Pamiętamy z historii, tzw. Koncert Mocarstw. Nawet Le Pen zaproponowała coś podobnego, zamiast obecności USA w Europie, „sojusz” Francja-Niemcy-Rosja. Dla Polski w takim systemie nie ma miejsca, możemy być co najwyżej wasalem, zresztą znamy od w przeszłości, nie ma co nawet powtarzać. Dla Polski, Czech, Węgier, Rumunii, Bałtów czy Serbów, kluczem jest, aby ten „triumwirat” upadł i został zniszczony. Pytanie brzmi, co łączy ten triumwirat? Niechęć do USA, ale także niechęć do takich krajów jak Polska, które jedynie „szczekają i plączą się pod nogami”. Jednym słowem, Sikorski dobrze mówi, tyle, że mu się trochę pomieszało, bo Polska robi loda, nie tylko USA, ale także Niemcom i Francji (czyli UE)no i Rosji i Ukrainie. Dlatego, aby nie dać się wydymać UE (czyli Niemcom i Francji)oraz Ruskom, potrzebny jest jakiś tam, nawet na papierze „sojusz” z USA. Oczywiście tylko na czas istnienia tych bandyckich państw, wrogich Polsce i Europie Środkowej. Trzeba jednak dbać o geopolityczny balans, poprzez puszczanie oka do Chin, Japonii, ale także takich państw jak Iran czy Syria.
    Tak więc, krytykując USA, co jest konieczne, należy to samo robić w stosunku do innych wrogów, tak aby zachować balans, co za tym idzie, względną swobodę.

  20. Stąd bierze się i wziął się w ogóle, mityczny polskich „proamerykanizm”. Nie z miłości do dalekiego kraju, gdzie owszem miliony emigrowały (ale w inne miejsca, np. do Niemiec, Francji, Brazylii, również). Stąd wziął się polski pro-napoleoński kurs, chociaż Napoleon pokazał, że ma Polaków w dupie kompletnie (chciał oddać Polskę, Rosji, zanim utworzył wasalne państwo satelickie zwane Księstwem Warszawskim (dlaczego nie polskim?)). Polacy zostali wydymani przez Napoleona, ale i tak walczyli za niego, tylko dlatego, ze bił zaborców. Tak samo, Polacy wzdychają do Ameryki, chociaż ta nas dyma jak chce. Ameryka trzyma za jaja i Niemca i Ruska i Żabojada, a i inne kanalie. Tyle, że coraz słabiej, dlatego trzeba pomyśleć o innej alternatywie. Niestety, tak to jest jak się jest słabym, pośród silnych.

  21. @Aguirre
    To nie była ironia. Prawda jest taka, że czas najwyższy skończyć z patrzeniem na świat przez obłąkane binokle – nasi przeciwnicy wcale nie są tacy różni od nas. Publicznie pieją na cześć sojuszu z USA, prywatnie przyznają, że ten sojusz to jedno wielkie g.
    .
    Ale możemy przecież to odwrócić drodzy Państwo – czyż z nacjonalistami nie jest analogicznie? Iluż w życiu poznałem narodowych radykałów, co pokątnie kopcili trawkę lub zabawiali się z amfetaminą, a potem „bili ćpunów i brudasów” w imię oczywiście Wielkiej Polski. Ilu było takich, co deklarowali, że się nigdy nie poddadzą, po czym wrócili do „szarej” rzeczywistości albo stali się szkodliwymi wrogami sprawy. Strach pomyśleć, co tam jeszcze niektórzy w życiu prywatnym robią.
    .
    Narodowy radykał to musi człowiek umiejący przejrzeć każdą obłudę i nie patrzeć na własne środowisko jak na jakiś zakon świętych. Niestety często tak jest – wychodzimy z założenia, że idea nas tak uświęca, żeśmy nieskalani, nie dostrzegając patologii u siebie samych. A potem na dokładkę się okazuje, że taki Sikorski to nie trójgłowy syjonistyczny szatan, tylko cynik niepozbawiony zdrowego rozsądku. Ten sam Sikorski odnalazłby się w państwie narodowo-radykalnym. Jak oni wszyscy. I z pewnością przysłużyliby się idei bardziej od tych wszystkich pełniących obecnie wartę półgłówków, mocnych tylko w „klimatowych” ciuszkach, pozbawionych jakichkolwiek sensownych umiejętności, wykształcenia, zdezorganizowanych… upssss, właśnie opisałem w zasadzie cały „ruch”, nie licząc kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu (?) chlubnych wyjątków.
    .
    Polecam „Wspomnienia” Waltera Schellenberga. Idealny przykład karierowicza, który swoją niezwykłą inteligencją i błyskotliwością przysłużył się swojej idei i swojemu krajowi. Narodowym socjalistą został, bo „taka była moda” + tylko w mundurze SS mógł realizować swoje prywatne ambicje. I niejednokrotnie ratował z opresji ideowców, owych twardogłowych, inteligentnych i tych mniej…
    .
    To największa tragedia naszego „ruchu”. Brakuje nam cwaniaków, brakuje cyników, brakuje „złotych rączek”, dobrych organizatorów, ludzi czynu, prawników, oficerów służb, wytrawnych bandziorów. Jest za to cała masa leworęcznych teoretyków, kiepskich ideologów i gimnazjalistów. Nie potrafimy pożądanego elementu „wprzęgnąć w rydwan polskości”, jakby powiedział Studnicki. Pozwalamy, by się marnowali w demoliberalnym syfie. Pytanie – dlaczego? Może czymś zrażamy całe społeczeństwo, może się na własne życzenie fermentujemy w „narodowo-radykalno-rewolucyjno-programowo-trzeciopozycyjnym” słoiku oznaczającego wcale nie ideowość, lecz jej ułomne rodzeństwo – doktrynerstwo i sekciarstwo? A może robimy wszystko świetnie i tylko głupi świat się na nas uwziął.

  22. Moje oczęta też naooglądały się rozmaitych „semperfidelisów” zachowujących się w sposób niegodny już nie tylko nacjonalisty, patrioty czy katolika, ale cywilizowanego człowieka. „Wulgarny język” taśm prawdy to przy tym Wersal.

    Niektórym wydaje się, że „zapisanie się” pod odpowiedni sztandar załatwia sprawę i że od tej chwili jest się ze wszystkiego zwolnionym, łącznie ze zwykłą przyzwoitością. Cokolwiek jest ze mną nie tak – wina Systemu. To tak jakby wejść do grupy terapeutycznej, w której nawzajem się rozgrzeszamy i utwierdzamy się w przekonaniu, że jesteśmy wspaniali. Wiecznie obrażeni na wszystkich dookoła, nieskażeni refleksją, najradykalniejsi z radykalnych i najprawdziwsi z prawdziwych.

  23. W odpowiedzi na Twój edit :
    Czy zrażamy ? Oczywiście, że tak – świadomie i z premedytacją. Bo chcemy tymi ludźmi pogardzać a sami czuć się lepszymi, niż w rzeczywistości. A tak naprawdę – to ani oni tacy źli, ani my tacy wspaniali.

    Wstąp do nas, bo my wstapimy do Ciebie !

Odpowiedz na pl 68 ! Anuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*