<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Niemcy: NPD powtórzyło sukces w Meklemburgii	</title>
	<atom:link href="https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/</link>
	<description>Portal Nacjonalistyczny. Nacjonalizm, Trzecia Pozycja, Narodowy Radykalizm</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Aug 2023 12:32:46 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Sigurd		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7808</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sigurd]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 18:46:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7808</guid>

					<description><![CDATA[&lt;a href=&#039;http://www.nacjonalista.pl/members/fallout152/&#039; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@fallout152&lt;/a&gt;
A gdzie był ktokolwiek gdy PRLowska sowiecka hołota wręczała pałeczkę finansowanym przez Sorosa eurofilom? Gdzie był ktokolwiek, gdy premierami zostawali agenci fundacji powiązanych z międzynarodową pajęczyną finansjery (Suchocka, Bielecki)? Gdzie był ktokolwiek, gdy zamknięto 30 nierentownych kopalń i dokonano celowego ataku na złotówkę, zamrażając ją, by ceny węgla stały się nieadekwatne do sytuacji rynkowej, &quot;dzięki czemu&quot; upadło 2 razy więcej rentownych kopalń? (Balcerowicz)
Nie wiem, gdzie tu jest &quot;nagły nacjonalizm&quot;. Najlepiej do tematu podejść powierzchownie i bez zasięgnięcia do źródeł. 
Odnośnie Związku Wypędzonych - o ile wiem, do niedawna jego stosunki z Centralną Radą Żydów w Niemczech były wyśmienite. Oczywiście należy tu wspomnieć o proteście kilku członków rady z powodu przekręcania historii przez Związek. O jakichkolwiek kontaktach tej grupy z NPD w życiu nie słyszałem. Podejrzewam, że odcinają się rękami i nogami od &quot;nazistów&quot;.
Natomiast każdy, kto zna choć trochę realia niemieckiej polityki wie, że rządy RFN, jeden po drugim, od momentu powstania tego państwa są wiernymi kundlami na smyczy Tel Awiwu i Waszyngtonu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href='http://www.nacjonalista.pl/members/fallout152/' rel="nofollow">@fallout152</a><br />
A gdzie był ktokolwiek gdy PRLowska sowiecka hołota wręczała pałeczkę finansowanym przez Sorosa eurofilom? Gdzie był ktokolwiek, gdy premierami zostawali agenci fundacji powiązanych z międzynarodową pajęczyną finansjery (Suchocka, Bielecki)? Gdzie był ktokolwiek, gdy zamknięto 30 nierentownych kopalń i dokonano celowego ataku na złotówkę, zamrażając ją, by ceny węgla stały się nieadekwatne do sytuacji rynkowej, &#8222;dzięki czemu&#8221; upadło 2 razy więcej rentownych kopalń? (Balcerowicz)<br />
Nie wiem, gdzie tu jest &#8222;nagły nacjonalizm&#8221;. Najlepiej do tematu podejść powierzchownie i bez zasięgnięcia do źródeł.<br />
Odnośnie Związku Wypędzonych &#8211; o ile wiem, do niedawna jego stosunki z Centralną Radą Żydów w Niemczech były wyśmienite. Oczywiście należy tu wspomnieć o proteście kilku członków rady z powodu przekręcania historii przez Związek. O jakichkolwiek kontaktach tej grupy z NPD w życiu nie słyszałem. Podejrzewam, że odcinają się rękami i nogami od &#8222;nazistów&#8221;.<br />
Natomiast każdy, kto zna choć trochę realia niemieckiej polityki wie, że rządy RFN, jeden po drugim, od momentu powstania tego państwa są wiernymi kundlami na smyczy Tel Awiwu i Waszyngtonu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: fallout152		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7806</link>

		<dc:creator><![CDATA[fallout152]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 14:36:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7806</guid>

					<description><![CDATA[Polska jest kojarzona z katolicyzmem i z pewnością lewacy dołożyli w Niemczech nie jedną cegiełkę do antypolonizmu a NPD z tego korzysta. Wielki niemiecki naród który uległ laicyzacji lata świetlne szybciej niż Polska, jakoś nie chce mi się wierzyć w ten ich nagły nacjonalizm, gdzie było NPD jak Turcy przejęli ten kraj? 
W Niemczech istnieje ugrupowanie &quot;białej rasy gejowskich panów&quot;(jakoś tak), miesza się antypolonizm, mocarstwowość i historyczną obstrukcję stawiając wartości narodowe na drugim planie.
Dobrym przykładem jest Związek Wypędzonych który ni jak ma się do nacjonalizmu a stosuje tę samą politykę roszczeniową, swoją drogą wielu ich członków okazało się autentycznymi byłymi hitlerowcami i jakoś to tamtejszej lewicy nie przeszkadza, może co najwyżej czynią coś na pokaz. 
Rząd Niemiec ma cichą ugodę z Izraelem i wzajemnie sobie poklaskują przy tekstach o polskich faszystach i obozach śmierci. 
Nie jestem sadystą by w tak trudnym na Niemców momencie odmawiać im prawa do kulawego chociaż nacjonalizmu ale wolałbym go nie oglądać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polska jest kojarzona z katolicyzmem i z pewnością lewacy dołożyli w Niemczech nie jedną cegiełkę do antypolonizmu a NPD z tego korzysta. Wielki niemiecki naród który uległ laicyzacji lata świetlne szybciej niż Polska, jakoś nie chce mi się wierzyć w ten ich nagły nacjonalizm, gdzie było NPD jak Turcy przejęli ten kraj?<br />
W Niemczech istnieje ugrupowanie &#8222;białej rasy gejowskich panów&#8221;(jakoś tak), miesza się antypolonizm, mocarstwowość i historyczną obstrukcję stawiając wartości narodowe na drugim planie.<br />
Dobrym przykładem jest Związek Wypędzonych który ni jak ma się do nacjonalizmu a stosuje tę samą politykę roszczeniową, swoją drogą wielu ich członków okazało się autentycznymi byłymi hitlerowcami i jakoś to tamtejszej lewicy nie przeszkadza, może co najwyżej czynią coś na pokaz.<br />
Rząd Niemiec ma cichą ugodę z Izraelem i wzajemnie sobie poklaskują przy tekstach o polskich faszystach i obozach śmierci.<br />
Nie jestem sadystą by w tak trudnym na Niemców momencie odmawiać im prawa do kulawego chociaż nacjonalizmu ale wolałbym go nie oglądać.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sigurd		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7799</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sigurd]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 18:19:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7799</guid>

					<description><![CDATA[@Nacjonalista. 
A to niby dlaczego interes niemieckiego narodu się nie pokrywa z interesem narodu polskiego? Chyba że &quot;interes&quot; definiujemy jako wojnę totalną i wzajemną próbę zaboru - no to wtedy faktycznie mamy nacjonalizmy antagonizmów. Tylko wątpię, żeby takie działania miały służyć interesom kogokolwiek. 
Internacjonalizm to coś zupełnie innego, a poza tym to stara formuła, która dzisiaj wyewoluowała w coś, co nazywamy globalizmem. Pokrótce chodziło o skierowanie środka ciężkości w relacjach politycznych na aktorów międzynarodowych - wszelkie &quot;międzynarodówki&quot;, w czym pionierami byli komuniści i tym podobni. Potem zostało to przejęte w ramach różnych fundacji, org. pozarządowych, Unii Europejskiej, etc. Śmieszne byłoby porównywać to wszystko do nacjonalizmu Trzeciej Pozycji. 
Co do reszty antagonizmów i innych smutnych naleciałości historycznych nie brakuje w całej Europie. Natomiast przejmowanie się nimi i żonglowanie nimi w sferze polityki może jedynie służyć chłodnej kalkulacji wyborczej - o czym już pisał Tintin w przypadku NPD i jego zdanie tutaj podzielam. Natomiast istnieją w polityce (także w geopolityce) o wiele bardziej istotne sprawy niż historia Krzyżaków, czy Wandy, co nie chciała Niemca. I tego się trzymajmy. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>@Nacjonalista.<br />
A to niby dlaczego interes niemieckiego narodu się nie pokrywa z interesem narodu polskiego? Chyba że &#8222;interes&#8221; definiujemy jako wojnę totalną i wzajemną próbę zaboru &#8211; no to wtedy faktycznie mamy nacjonalizmy antagonizmów. Tylko wątpię, żeby takie działania miały służyć interesom kogokolwiek.<br />
Internacjonalizm to coś zupełnie innego, a poza tym to stara formuła, która dzisiaj wyewoluowała w coś, co nazywamy globalizmem. Pokrótce chodziło o skierowanie środka ciężkości w relacjach politycznych na aktorów międzynarodowych &#8211; wszelkie &#8222;międzynarodówki&#8221;, w czym pionierami byli komuniści i tym podobni. Potem zostało to przejęte w ramach różnych fundacji, org. pozarządowych, Unii Europejskiej, etc. Śmieszne byłoby porównywać to wszystko do nacjonalizmu Trzeciej Pozycji.<br />
Co do reszty antagonizmów i innych smutnych naleciałości historycznych nie brakuje w całej Europie. Natomiast przejmowanie się nimi i żonglowanie nimi w sferze polityki może jedynie służyć chłodnej kalkulacji wyborczej &#8211; o czym już pisał Tintin w przypadku NPD i jego zdanie tutaj podzielam. Natomiast istnieją w polityce (także w geopolityce) o wiele bardziej istotne sprawy niż historia Krzyżaków, czy Wandy, co nie chciała Niemca. I tego się trzymajmy. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Nacjonalista		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7798</link>

		<dc:creator><![CDATA[Nacjonalista]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 18:06:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7798</guid>

					<description><![CDATA[Chciałbym się odnieść do dwóch kwestii, mianowicie:

&quot;Ze wszystkim się ogólnie zgadzam, poza jednym – nacjonalizm nacjonalizmowi wcale nie musi być wrogi.&quot;

Ja definiuje nacjonalizm zgodnie z ogólnoprzyjętą definicją tz. &quot;postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze.&quot; Logicznym jest iż interes niemieckiego narodu nie pokrywa się z interesem narodu polskiego. Inaczej mówimy o internacjonalizmie który odrzuca nacjonalizm na rzecz dobra całego ogółu.  

&quot;A konkretniej, w kwestii porównania nacjonalizmu polskiego i niemieckiego, poza istotną kwestią rewizji granic, nie widzę żadnych innych antagonizmów.&quot;

Ja uważam iż problem jest dużo bardziej złożony niż się wydaje, antagonizmy narodowe pomiędzy Niemcami a Polakami istnieją od początku państwowości (przyjmując teorie istnienia narodów już wtedy). Problem ma głębokie podłoże historyczne gdzie z niemieckiej perspektywy zawsze było &quot;Drang nach Osten&quot; a z naszej &quot;obrona przed Germańskim najeźdźcą&quot;. Od samego początku Niemcy starali się zgermanizować podległych im Słowian (Ślązacy, Serbołużyczanie i innych) a do Polaków i Polski to chyba mają jakąś zakorzenioną pogardę, ja to tak odczuwam obserwując relacje na podstawie historii jak i działań bieżących (np. Polacken Tango w Salem, rewizjonizm historyczny NPD i innych niemieckich nacjonalistów).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym się odnieść do dwóch kwestii, mianowicie:</p>
<p>&#8222;Ze wszystkim się ogólnie zgadzam, poza jednym – nacjonalizm nacjonalizmowi wcale nie musi być wrogi.&#8221;</p>
<p>Ja definiuje nacjonalizm zgodnie z ogólnoprzyjętą definicją tz. &#8222;postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze.&#8221; Logicznym jest iż interes niemieckiego narodu nie pokrywa się z interesem narodu polskiego. Inaczej mówimy o internacjonalizmie który odrzuca nacjonalizm na rzecz dobra całego ogółu.  </p>
<p>&#8222;A konkretniej, w kwestii porównania nacjonalizmu polskiego i niemieckiego, poza istotną kwestią rewizji granic, nie widzę żadnych innych antagonizmów.&#8221;</p>
<p>Ja uważam iż problem jest dużo bardziej złożony niż się wydaje, antagonizmy narodowe pomiędzy Niemcami a Polakami istnieją od początku państwowości (przyjmując teorie istnienia narodów już wtedy). Problem ma głębokie podłoże historyczne gdzie z niemieckiej perspektywy zawsze było &#8222;Drang nach Osten&#8221; a z naszej &#8222;obrona przed Germańskim najeźdźcą&#8221;. Od samego początku Niemcy starali się zgermanizować podległych im Słowian (Ślązacy, Serbołużyczanie i innych) a do Polaków i Polski to chyba mają jakąś zakorzenioną pogardę, ja to tak odczuwam obserwując relacje na podstawie historii jak i działań bieżących (np. Polacken Tango w Salem, rewizjonizm historyczny NPD i innych niemieckich nacjonalistów).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sigurd		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7797</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sigurd]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 17:54:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7797</guid>

					<description><![CDATA[Poza tym chciałbym jeszcze nadmienić, iż Republika Federalna Niemiec to dość specyficzny kraj - kraj, w którym trwa dosłownie permanentna kampania wyborcza. Wybory odbywają się tam praktycznie co roku, a czasem nawet 2 razy do roku. Z tego tytułu brak uczestnictwa w nich oznaczałby polityczne samobójstwo dla NPD. I stąd też silna koncentracja tej partii na kampaniach wyborczych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poza tym chciałbym jeszcze nadmienić, iż Republika Federalna Niemiec to dość specyficzny kraj &#8211; kraj, w którym trwa dosłownie permanentna kampania wyborcza. Wybory odbywają się tam praktycznie co roku, a czasem nawet 2 razy do roku. Z tego tytułu brak uczestnictwa w nich oznaczałby polityczne samobójstwo dla NPD. I stąd też silna koncentracja tej partii na kampaniach wyborczych.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sigurd		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7796</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sigurd]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 14:44:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7796</guid>

					<description><![CDATA[Tintin, nie neguję, że troglodyci mają jakieś tam swoje poletko w NPD. Niestety. Ja oczywiście się zgadzam, że ta sprzeczność istnieje i dopóki jej nie zauważą, to nie ma mowy o jakiejkolwiek współpracy. 
Niemniej jednak jestem w stanie zauważyć wszystkie pozostałe aspekty NPD, a jeden postulat graniczny (jakkolwiek dla nas, Polaków, szczególnie istotny) nie jest w stanie zdyskwalifikować tej organizacji jako nowoczesnego ruchu nacjonalistycznego - bynajmniej nie dla reszty narodowej Europy, z której duża część utrzymuje z nimi dobre kontakty - a przecież przyjaciele NPD to często także nasi potencjalni lub aktualni przyjaciele - choćby Hrisi Avgi. 
Oczywiście nie ma co komu włazić w d. i tego nie będziemy nigdy robić, ale wzorować się na ich metodach walki wyborczej to możemy, a i myślę, że nawet powinniśmy. Nie ma co ukrywać, że pod tym względem pilnie odrabiają lekcje. I nie chodzi tylko o intensywne plakatowanie, ulotki i bilbordy - ale również o porządny image, psychologiczne podejście do ludzi, podziękowania za danie szansy partii, etc. 
Obecnie jeden z członków zarządu NPD z sympatią spogląda na polskie środowisko, w tym i na ten portal. Oby był to zaczątek jakieś powolnej, ale konsekwentnej przemiany, a nie kolejna jaskółka do ewentualnego wykopania z szeregów. Pożyjemy, zobaczymy. 
Co do wyborczej kalkulacji - tak jak już wspomniałem wyżej, nawet jeśli NPD taką prowadzi to nie zmienia to faktu, że kampanie wyborcze prowadzi dobrze i w sposób nowatorski. Z tegoż tytułu nie widzę powodu, dlaczego nie mielibyśmy z nich brać przykładu prowadzenia kampanii &quot;jak się należy&quot;, jak również pozostałych akcji propagandowych (tak, kampania wyborcza to przecież też szeroko zakrojona kampania promocyjna i propagandowa własnego ruchu, niezależnie od wyniku wyborów). Oczywiście nie musi to przecież znaczyć z rezygnacji z innych, poza-wyborczych aspektów działalności - bo i z tego NPD o ile wiem, nie rezygnuje. W jednej Turyngii wydają aż 5 tytułów prasowych, to taki jeden przykład. Są obozy, są okazjonalne manifestacje, pikiety, ulotki, konferencje z udziałem wielu akademików, także z zagranicy. Dr Tomislav Sunić, z którym jako portal mamy również niezły kontakt, mówił o tym, że wielu wykładowców z tytułami naukowymi wspiera Udo Voigta jako think-tankerzy jego ruchu, tylko większość robi to po cichu - ze obawy przed uniwersytecką inkwizycją. 
Ale pokrótce, to wszystko to NPD. Tyle i aż. Czyli na pewno nie tylko kampania wyborcza. No i co roku PressFest, a na nim najlepsze zespoły germańskiej sceny (Sturmwehr, Lunikoff, Stahlgewitter, zresztą wszyscy grajkowie z tych kapel są członkami NPD) + zagraniczne Brutal Attacki i tym podobne:) 
Co trzeba przyznać, to fakt, że solidność jest po prostu drugim imieniem Niemca i to niezależnie od wyznawanych przezeń poglądów politycznych. Za to ten naród zawsze ceniliśmy i szanowaliśmy. Nie mają wprawdzie polskiego polotu, ale solidność na pewno:)
Natomiast zgadzam się, że we wschodnich landach kalkulacja wyborcza będzie przeważać nad promocją nacjonalizmu, który by się lepiej nam podobał. Za dużo wtedy mogliby stracić. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tintin, nie neguję, że troglodyci mają jakieś tam swoje poletko w NPD. Niestety. Ja oczywiście się zgadzam, że ta sprzeczność istnieje i dopóki jej nie zauważą, to nie ma mowy o jakiejkolwiek współpracy.<br />
Niemniej jednak jestem w stanie zauważyć wszystkie pozostałe aspekty NPD, a jeden postulat graniczny (jakkolwiek dla nas, Polaków, szczególnie istotny) nie jest w stanie zdyskwalifikować tej organizacji jako nowoczesnego ruchu nacjonalistycznego &#8211; bynajmniej nie dla reszty narodowej Europy, z której duża część utrzymuje z nimi dobre kontakty &#8211; a przecież przyjaciele NPD to często także nasi potencjalni lub aktualni przyjaciele &#8211; choćby Hrisi Avgi.<br />
Oczywiście nie ma co komu włazić w d. i tego nie będziemy nigdy robić, ale wzorować się na ich metodach walki wyborczej to możemy, a i myślę, że nawet powinniśmy. Nie ma co ukrywać, że pod tym względem pilnie odrabiają lekcje. I nie chodzi tylko o intensywne plakatowanie, ulotki i bilbordy &#8211; ale również o porządny image, psychologiczne podejście do ludzi, podziękowania za danie szansy partii, etc.<br />
Obecnie jeden z członków zarządu NPD z sympatią spogląda na polskie środowisko, w tym i na ten portal. Oby był to zaczątek jakieś powolnej, ale konsekwentnej przemiany, a nie kolejna jaskółka do ewentualnego wykopania z szeregów. Pożyjemy, zobaczymy.<br />
Co do wyborczej kalkulacji &#8211; tak jak już wspomniałem wyżej, nawet jeśli NPD taką prowadzi to nie zmienia to faktu, że kampanie wyborcze prowadzi dobrze i w sposób nowatorski. Z tegoż tytułu nie widzę powodu, dlaczego nie mielibyśmy z nich brać przykładu prowadzenia kampanii &#8222;jak się należy&#8221;, jak również pozostałych akcji propagandowych (tak, kampania wyborcza to przecież też szeroko zakrojona kampania promocyjna i propagandowa własnego ruchu, niezależnie od wyniku wyborów). Oczywiście nie musi to przecież znaczyć z rezygnacji z innych, poza-wyborczych aspektów działalności &#8211; bo i z tego NPD o ile wiem, nie rezygnuje. W jednej Turyngii wydają aż 5 tytułów prasowych, to taki jeden przykład. Są obozy, są okazjonalne manifestacje, pikiety, ulotki, konferencje z udziałem wielu akademików, także z zagranicy. Dr Tomislav Sunić, z którym jako portal mamy również niezły kontakt, mówił o tym, że wielu wykładowców z tytułami naukowymi wspiera Udo Voigta jako think-tankerzy jego ruchu, tylko większość robi to po cichu &#8211; ze obawy przed uniwersytecką inkwizycją.<br />
Ale pokrótce, to wszystko to NPD. Tyle i aż. Czyli na pewno nie tylko kampania wyborcza. No i co roku PressFest, a na nim najlepsze zespoły germańskiej sceny (Sturmwehr, Lunikoff, Stahlgewitter, zresztą wszyscy grajkowie z tych kapel są członkami NPD) + zagraniczne Brutal Attacki i tym podobne:)<br />
Co trzeba przyznać, to fakt, że solidność jest po prostu drugim imieniem Niemca i to niezależnie od wyznawanych przezeń poglądów politycznych. Za to ten naród zawsze ceniliśmy i szanowaliśmy. Nie mają wprawdzie polskiego polotu, ale solidność na pewno:)<br />
Natomiast zgadzam się, że we wschodnich landach kalkulacja wyborcza będzie przeważać nad promocją nacjonalizmu, który by się lepiej nam podobał. Za dużo wtedy mogliby stracić. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tintin		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7793</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tintin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 14:12:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7793</guid>

					<description><![CDATA[A jednak istnieje. Derek Holland opowiadał nam niedawno o swojej wizycie na zjezdzie NPD gdzies w Bawarii (kilka lat temu). Pozwolono mu przemówić (zresztą był jedynym cudzoziemcem, któremu na to pozwolono), więc walnął mówkę o potrzebie współpracy pomiędzy organizacjami narodowymi, wytknął NPD antypolskie stanowisko, tkwienie w okowach XIX imperializmu, wezwał do współpracy z Polakami. Na sali  zapadła cisza. I nagle w tej ciszy jeden głos: &quot;ale oni gwałcili nasze kobiety!&quot;. I się wylało. I trwało parę godzin. 
To samo mówił cytowany w którymś tekście Alex von Webenau, szef struktur akademickich, i to zanim go wylali z partii za dobre kontakty z Polakami itp itd. Wszystko sprowadza się do prostej kalkulacji wyborczej i sponsoringowej (Frey). &quot;Nie jest więc problemem, że kierownictwo NPD nie rozumie tego, czym jest nowoczesny nacjonalizm w Europie; problemem jest to, że ponad tę świadomość stawia wyborczą kalkulację &quot; - niezbyt dokładny cytat, ale oddający sens, z wywiadu AG po pierwszych sukcesach wyborczych NPD. 
Co do retoryki i propagandy NPD - ta m pada wiele niezłych ogólników. Owszem, jest o poszanowaniu się wzajemnym narodów, o współpracy itp. Tylko że trzeba wejść głębiej, co przez to rozumieją - na przykład rewizję terytorialną. W takim sposobie myślenia - dla nich nie ma sprzeczności. Współpraca oznacza po prostu, że dać im trzeba to, co chcą. Jak w jednym z filmów z Jasiem Fasolą: &quot;na kolację każdy dostanie co chce, pod warunkiem, że będzie to smażona kiełbasa&quot;. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A jednak istnieje. Derek Holland opowiadał nam niedawno o swojej wizycie na zjezdzie NPD gdzies w Bawarii (kilka lat temu). Pozwolono mu przemówić (zresztą był jedynym cudzoziemcem, któremu na to pozwolono), więc walnął mówkę o potrzebie współpracy pomiędzy organizacjami narodowymi, wytknął NPD antypolskie stanowisko, tkwienie w okowach XIX imperializmu, wezwał do współpracy z Polakami. Na sali  zapadła cisza. I nagle w tej ciszy jeden głos: &#8222;ale oni gwałcili nasze kobiety!&#8221;. I się wylało. I trwało parę godzin.<br />
To samo mówił cytowany w którymś tekście Alex von Webenau, szef struktur akademickich, i to zanim go wylali z partii za dobre kontakty z Polakami itp itd. Wszystko sprowadza się do prostej kalkulacji wyborczej i sponsoringowej (Frey). &#8222;Nie jest więc problemem, że kierownictwo NPD nie rozumie tego, czym jest nowoczesny nacjonalizm w Europie; problemem jest to, że ponad tę świadomość stawia wyborczą kalkulację &#8221; &#8211; niezbyt dokładny cytat, ale oddający sens, z wywiadu AG po pierwszych sukcesach wyborczych NPD.<br />
Co do retoryki i propagandy NPD &#8211; ta m pada wiele niezłych ogólników. Owszem, jest o poszanowaniu się wzajemnym narodów, o współpracy itp. Tylko że trzeba wejść głębiej, co przez to rozumieją &#8211; na przykład rewizję terytorialną. W takim sposobie myślenia &#8211; dla nich nie ma sprzeczności. Współpraca oznacza po prostu, że dać im trzeba to, co chcą. Jak w jednym z filmów z Jasiem Fasolą: &#8222;na kolację każdy dostanie co chce, pod warunkiem, że będzie to smażona kiełbasa&#8221;. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sigurd		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7792</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sigurd]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 13:29:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7792</guid>

					<description><![CDATA[Ja jakoś się tego antypolskiego marketingu nie dopatrzyłem. W istocie Polacy teraz zajmą ponad 150 miejsc pracy w mieście Torgelow, co oznacza 150 miejsc pracy mniej dla Niemców. Oczywiście winić Polaków za to nie zamierzam i NPD tak samo ich nie obwinia - tylko władzę w Niemczech, za brak ochrony rodzimych pracowników.
Nigdzie nie zauważyłem uwielbienia państwa w programie/retoryce NPD. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jakoś się tego antypolskiego marketingu nie dopatrzyłem. W istocie Polacy teraz zajmą ponad 150 miejsc pracy w mieście Torgelow, co oznacza 150 miejsc pracy mniej dla Niemców. Oczywiście winić Polaków za to nie zamierzam i NPD tak samo ich nie obwinia &#8211; tylko władzę w Niemczech, za brak ochrony rodzimych pracowników.<br />
Nigdzie nie zauważyłem uwielbienia państwa w programie/retoryce NPD. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tintin		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7791</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tintin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 11:59:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7791</guid>

					<description><![CDATA[Sigurd, problem w tym, że panowie z kierownictwa NPD mają pełną świadomość, że antypolonizm jest kretyństwem. Ale daje głosy, więc jest i będzie. NPD stosuje antypolski marketing w ten sam sposób, co u nas niektórzy antyukrainizm. Niemieccy narodowi demokraci walczą o głosy, a w tego typu walce własnie głos jest najważniejszy , nie idea. Zdobyć władze i ją utrzymać można prymitywnym populizmem. Stąd ten archaiczny typ nacjonalizmu (chociaż to raczej statolatria, nie nacjonalizm) w Niemczech..]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sigurd, problem w tym, że panowie z kierownictwa NPD mają pełną świadomość, że antypolonizm jest kretyństwem. Ale daje głosy, więc jest i będzie. NPD stosuje antypolski marketing w ten sam sposób, co u nas niektórzy antyukrainizm. Niemieccy narodowi demokraci walczą o głosy, a w tego typu walce własnie głos jest najważniejszy , nie idea. Zdobyć władze i ją utrzymać można prymitywnym populizmem. Stąd ten archaiczny typ nacjonalizmu (chociaż to raczej statolatria, nie nacjonalizm) w Niemczech..</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sigurd		</title>
		<link>https://www.nacjonalista.pl/2011/09/05/niemcy-npd-powtorzylo-sukces-w-meklemburgii/comment-page-1/#comment-7790</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sigurd]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 10:40:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nacjonalista.pl/?p=23801#comment-7790</guid>

					<description><![CDATA[&lt;a href=&#039;http://www.nacjonalista.pl/members/nacjonalista/&#039; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&#039;http://www.nacjonalista.pl/members/nacjonalista/&#039; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@Nacjonalista&lt;/a&gt;
Ze wszystkim się ogólnie zgadzam, poza jednym - nacjonalizm nacjonalizmowi wcale nie musi być wrogi. A konkretniej, w kwestii porównania nacjonalizmu polskiego i niemieckiego, poza istotną kwestią rewizji granic, nie widzę żadnych innych antagonizmów. Te nacjonalizmy wydają się najlepiej odpowiadać charakterom poszczególnych narodów. Naprawdę cieszyłbym się, gdyby Niemcy wybrali NPD na partię rządzącą, jeśli tylko panowie z tej organizacji zdaliby sobie sprawę, że chęć odebrania nam 1/3 ziem jest czymś bezsensownym, powrotem do ekspansjonistycznych mrzonek, a na dłuższą metę - mogłoby to zgubić ich samych. 
Natomiast to prawda, że kampania &quot;antynazistowska&quot; jest w Niemczech o wiele bardziej intensywna. Dostanie się NPD do Parlamentu Związkowego to zwyczajna porażka &quot;frontu przeciwko brunatnym&quot;, z którego jeden ważny człon, czyli FDP, w ogóle nie przekroczył progu wyborczego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href='http://www.nacjonalista.pl/members/nacjonalista/' rel="nofollow"></a><a href='http://www.nacjonalista.pl/members/nacjonalista/' rel="nofollow">@Nacjonalista</a><br />
Ze wszystkim się ogólnie zgadzam, poza jednym &#8211; nacjonalizm nacjonalizmowi wcale nie musi być wrogi. A konkretniej, w kwestii porównania nacjonalizmu polskiego i niemieckiego, poza istotną kwestią rewizji granic, nie widzę żadnych innych antagonizmów. Te nacjonalizmy wydają się najlepiej odpowiadać charakterom poszczególnych narodów. Naprawdę cieszyłbym się, gdyby Niemcy wybrali NPD na partię rządzącą, jeśli tylko panowie z tej organizacji zdaliby sobie sprawę, że chęć odebrania nam 1/3 ziem jest czymś bezsensownym, powrotem do ekspansjonistycznych mrzonek, a na dłuższą metę &#8211; mogłoby to zgubić ich samych.<br />
Natomiast to prawda, że kampania &#8222;antynazistowska&#8221; jest w Niemczech o wiele bardziej intensywna. Dostanie się NPD do Parlamentu Związkowego to zwyczajna porażka &#8222;frontu przeciwko brunatnym&#8221;, z którego jeden ważny człon, czyli FDP, w ogóle nie przekroczył progu wyborczego.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Page Caching using Disk: Enhanced 

Served from: www.nacjonalista.pl @ 2026-06-22 08:13:02 by W3 Total Cache
-->