Ajwaj: Żałosny „nacjonalizm pozytywny”

Narodowcy zawsze ze zdziwieniem i śmiechem reagowali na węszenie za faszyzmem wszelkich lewaków, mówili, że w Polsce nie ma faszystów. Tadaaam! Faszyzm jednak się znalazł i teraz ONR jest przeciwko faszyzmowi. Antifa może teraz mieć pretensje do ONR, że ci kradną im „walkę z faszyzmem”, którego miało nie być, a jest. Zresztą już kiedyś ONR zwołał „pikietę antinazistowską”, do której kontrę zwołała Antifa, czyli była antynazistowska kontra do antynazistowskiej pikiety. Jako rozeznani ideologicznie narodowcy stosują tak samo wymiennie pojęcia faszyzmu i nazizmu, jak robią to lewaki i liberałowie (faszyzm zestawiony ze swastyką), choć zawsze ich z tego powodu wyśmiewali.

Na koniec powinni podesłać fotki ze swojego nowego aktywizmu włoskim kolegom, z którymi szli na Marszu Niepodległości, panu Roberto Fiore i przedstawicielom Forza Nuova. Na pewno zrozumieją o co chodzi polskim narodowcom kulturowym, obywatelskim i pozytywnym. I, jak wiadomo, nie chodzi o to, że narodowcy polscy nie mają nic wspólnego z nazizmem, ale o to by przylizać się tzw. opinii publicznej po nagonce na nacjonalistów po MN. Jakie to jest żałosne…

Ale dalej jest jeszcze weselej… Mr. Christopher „Keanu” Bosak płaszczy się przed jakimiś Onetami, Super Expresami, którzy wyciągają od niego wyznania typu „mógłbym zakochać się w murzynce”, które następnie uzasadnia katolicyzmem sprzecznym z „rasizmem” (cokolwiek pod tym terminem się kryje w opinii narodowców). Krzysztofie, miej litość. Wasze środowisko wzięło sobie na szyld przyciśniętego murzyna i błaznuje przed demoliberałami, a Ty łazisz tłumaczyć się z haseł o rasowej przynależności Europejczyków i tego, że nacjonaliści uważają, że ci właśnie Europejczycy powinni odzyskać kontrolę na swoimi krajami i całym kontynentem?

Ja, jako rasowy separatysta i nacjonalista, nieograniczony jednak subkulturowymi dogmatami, w ramach zainteresowania innymi kulturami, pokochałbym się z Japonką w stroju uczennicy, o czym mówiłem wielu ludziom ze środowiska przy okazji takich tematów, ale nie musiałoby oznaczać to od razu, że dostaje ona polskość w drodze waszych „procedur kulturowych”. Ja również nie zostałbym Japończykiem, nawet gdybym się w niej zakochał i z tej miłości wytatuował sobie wielkiego karpia od karku do dupy jako wyraz uznania dla jej ojczyzny. I gdyby moja japońska schoolgirl miała odrobinę oleju w głowie, to też nie domagałaby się nazywania jej Polką, jak robi to wasz poster-boy na kółkach.

PS. Media powinny bardziej przycisnąć pana byłego posła, a może okazałoby się, że mógłby zakochać się nie tylko w murzynce, ale i w murzynie. Wtedy to byłby dopiero „nacjonalizm pozytywny”!

Ajwaj

Za: FB Niklot

marionetka2

Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.



Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*