Mateusz Liwski: Narodowo-radykalny program przebudowy

Stoimy w chwili obecnej na przełomie dwóch epok. Wali się w gruzy świat kapitalistyczny i cały ustrój wyzysku. Kończy się okres, w którym pod pokrywką parlamentaryzmu i demokracji, lub bezideowych dyktatur, opartych na policji i biurokracji, rządziły państwami tajne organizacje, w którym władza należała do posiadających pieniądze, a olbrzymie masy ludności żyły w nędzy, wyzyskiwane przez nieliczną garstkę kapitalistów. Dotychczasowy ustrój wali się pod brzemieniem własnych nieprawości. Świat szuka dróg wyjścia z dzisiejszego chaosu. Na rozdrożu stoi i Polska, trzymająca się dotychczas kurczowo form minionej epoki, nie rozumiejąca jeszcze swojego wielkiego posłannictwa w świecie i wielkich zadań, jakie przed nią stoją. Ale okresu bezwładu dłużej już przeciągać nie można. Znajdujemy się w chwili, która decyduje o całej naszej przyszłości, o tym, czy będziemy drobnym, nic nieznaczącym  państewkiem, czy też wielkim państwem, dyktującym swoją wolę innym.

Zrozumienie powyższych prawd jest wstępem do wszelkiej działalności politycznej. Ale to oczywiście nie wystarcza. Napisano na ten temat wiele mniej lub więcej mądrych książek, stwierdzających istnienie końca epoki kapitalizmu, ale nikt dotychczas jeszcze nie wskazał Polsce dróg wyjścia, nie wytknął jasno i wyraźnie celu, do którego mamy dążyć, nie określił sposobu przebudowy, jaką mamy dokonać. A zrobienie tego jest tym konieczniejsze, że naprzeciwko nas stoi agitator komunistyczny, niosący polskiemu chłopu, robotnikowi i inteligentowi wyraźny program marksistowski, łudząc go wizją rzekomo szczęśliwego ustroju socjalistycznego.

A cóż myśmy dotychczas temu agentowi Kominternu potrafili przeciwstawić? Rząd – pałkę policyjną, więzienie i konfiskaty, a „Obóz Narodowy” w dziedzinie politycznej frazes o „państwie narodowym”, a w dziedzinie społeczno-gospodarczej czystą negację i obronę dotychczasowego ustroju. W ten sposób niczego nie dokonamy. Fałszywej, zgubnej, ale konkretnej i wyraźnej wizji przyszłości można przeciwstawić tylko jasną i opartą na prawdzie wizję przebudowy. Dzisiaj już frazesami nie pociągnie się nikogo do pracy nad lepszą przyszłością. Naród pragnie zmiany stosunków, dąży do wielkiego jakiegoś przełomu, po którym mógłby budować prawdziwie Wielką Polskę, pojętą nie jako puste hasło, ale jako konkretny obraz przyszłości.

Ale nikt dotychczas takiego obrazu nie nakreślił, nikt dotychczas nie sformułował jasno czego chce i do czego dąży. Wszyscy rozumieją już dzisiaj konieczność walki o przyszłą Polskę, i ofiar, jakie dla tego wielkiego celu trzeba ponieść. Ale nikt nigdy nie walczył, ani nie składał ofiar w imię pustego hasta. Wzywając kogoś do tego, trzeba mu przedstawić obraz lepszej  przyszłości, trzeba dać mu program przebudowy. Programu tego łakną wszyscy. Dowodzą tego nieudolne próby i mętne wykorzystywanie sytuacji, czynione ze wszystkich stron przez różne grupy. Dzisiaj jednak żadnym kombinatorom politycznym nie udadzą się spekulacje, robione na dążeniach Narodu. Nie łatanki programowe, doczepiane na użytek ludzi, czy zbankrutowanych grupek, ale tylko Wielki Ruch, posiadający program oparty na głębokiej w niego wierze — może dzisiaj dokonać przebudowy.

Takim Wielkim Ruchem, opartym na wierze, posiadającym jasny i wyraźny program, jest narodowo-radykalny Ruch Młodych. On też jeden tylko zdolny jest swój program, budujący Wielką Polskę, wprowadzić w życie.

Mateusz Liwski

Pismo Narodowo-Radykalne „Falanga”, 1937. Oprac. i uwspółcześnienie pisowni – WT.

FalangaNOPNR


Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , , ,

Podobne wpisy: