Pan Nikt: Prometeusz Wyzwolony

Tekst ten dedykuję naszym przyszłym niezapowiedzianym gościom o czwartej nad ranem, tj. dzielnym zuchom z Sayeret Matkal, członkom zbrojnego ramienia żydowskiej bezpieki wojskowej, naszego przyszłego stróża i nadzorcy regulacji oraz tym, którzy wybrali zgodę i bezpieczeństwo oraz wierzą w prawo i sprawiedliwość.

„Who in this world is what they seem to be? Who?”

David Mamet “Hiszpański więzień”

„Вы хоть понимаете теперь, что вы натворили?” – Prezydent Federacji Rosyjskiej Władmir Putin na Zgromadzeniu Generalnym ONZ, 28.09.2015 r.

(nota odautorska: zalecana jest lektura tekstu wraz towarzyszącymi mu utworami: Franka Blacka i Katolików p.t. „Solid Gold”: https://www.youtube.com/watch?v=iUOP-s3duY4 oraz zespołu Deuter p.t. „Co to jest za czas? https://www.youtube.com/watch?v=UOUtojABKu0 )

Opublikowany 26 stycznia br. w „The Jerusalem Post” artykuł Wiaczesława Mosze Kantora[1] pod wielce znaczącym tytułem: „Umieścić europejskie żydostwo z powrotem na mapie”[2] – pełen pozorowanych lęków i niepokoju, a w istocie rzeczy będący prawdziwym manifestem woli mocy – jest jednym z kamieni milowych w procesie, który toczy się na naszym kontynencie od pewnego czasu. Ale nie rzecz przecież tylko w artykułach i deklaracjach, ile w działaniu i akcjach pośrednich i bezpośrednich. Przyjrzyjmy się pokrótce, jak porozkładane są akcenty, gdzie poumieszczano miny i czarcie zapadki, jakiej symboliki i retoryki używa się w niezmiernie niepokojącym procesie, którego jesteśmy przedmiotem, a mianowicie kolejnej rewolucji geopolityczno-demograficznej.

Kantor to wybitny polityk żydowski, moskwianin, prezes Europejskiego Kongresu Żydów (EJC)[3] z siedzibą w Brukseli, człowiek współtworzący i dający twarz szerokiemu Frontowi Goga i Magoga, jeden z liderów i demiurgów wielu przedsięwzięć mających na celu obronę interesów żydowskich w Europie, ogromnie wpływowa postać, który po próżnicy nie wypuszcza słów ze swoich ust, dokładnie zdaje siebie sprawę, kiedy i co należy mówić. Zawsze w odpowiednim momencie. Jego głos, to głos „zaniepokojonego” europejskiego żydostwa zabrany w chwili, kiedy należało to zrobić. To część rozpoczynającej się ofensywy. Część większego planu strategicznego, w którego realizację zaangażowanych jest sporo podmiotów. Czasu jest niewiele, a Żydzi – w przeciwieństwie do Polaków – nie tylko pojmują, że otwiera się właśnie okno geopolitycznych możliwości, wielka szansa, z której można i należy korzystać, ale także wszędzie, gdzie mogą, wysyłają sygnał, że oni nad tym procesem zmian, procesem tranzycji, nad tą bezwzględną transgresją pragną sprawować kontrolę, tak by ugrać jak najwięcej zgodnie ze swoim interesem oraz aby nie być przedmiotem działań, nie byle macherem z zaplecza, ile pełnoprawnym partycypantem.

Pan Wiaczesław zatem na łamach jerozolimskiej gazety po niedługim utyskiwaniu na rosnący w potencję szowinizm oraz odradzające się widmo antysemityzmu w Europie, jasno formułuje przekaz do elit i autochtonów europejskich, że żydostwo wypchnąć się z Europy nie da, a kto spróbuje podnieść na nie rękę, tego spotka kara i wieczne potępienie. Żydzi przecież są „najstarszą mniejszością w Europie, a niektóre spośród diaspor mają ponad tysiąc lat”, jak zauważa Mosze Kantor. Współtwórca żydowskiej ponadnarodowej, eksterytorialnej czerezwyczajki na Europę, czyli The Security and Crisis Centre[4] przy Europejskim Kongresie Żydów, nawiasem mówiąc niezwykle oryginalnego ciała, nie przypadkiem eksponuje nam pod koniec swojego tekstu wolę narodu, który reprezentuje oraz jego siłę: „ Poza zamętem jest i odrodzenie, jest i renesans. Jest lęk, ale są i nadzieja, i opór. Nie pozwolimy na wygnanie nas z naszych domów. Wręcz przeciwnie, będziemy dążyć- podobnie jak dotychczas w historii – do tego, aby ten kontynent był lepszym miejscem. Żydowskie życie będzie kwitnąć w Europie i zjednoczony Europejski Kongres Żydów będzie stawiał opór tym, którzy dążą do wygnania nas oraz będzie współpracować z tymi, którzy pomagają naszej wspólnocie kwitnąć.”[5]

Sterowana destabilizacja – czyli jak to działa w praktyce

Europa poddawana jest licznym wstrząsom, najpierw ponosząc konsekwencje amerykańskiego wyjścia z regionu Wielkiego Bliskiego Wschodu zapoczątkowanego przez Waszyngton jego dekonstrukcją w 2011 roku[6], a w sposób inkluzyjny – od jesieni 2013, czyli od początku kijowskiej tzw. Rewolucji Godności[7] – tj. dekompozycji i całkowitej desuwerenizacji największego po Rosji państwa europejskiego. Jesteśmy przy tym indoktrynowani różnego rodzaju przekazami mającymi zaburzyć proces naszej racjonalnej oceny faktów oraz – w intencji nadawców tego typu propagandy – mającymi immunizować nas na adekwatne i skuteczne działanie w obliczu pojawiających się zagrożeń[8]. Tego typu przedsięwzięcia w obronie własnych interesów zarezerwowane są dla silnych i dominujących graczy, a bezsprzecznie takim jest żydowska diaspora w Europie. Ich czas właśnie nadszedł. Czas działania. Czas wykorzystania technologii zarządzanego chaosu. Warto pamiętać, że implementacja wielkich i złożonych przedsięwzięć nie musi bazować na wysublimowanych rozwiązaniach, opierać się na jakiejś skomplikowanej mechanice. Nic z tych rzeczy. Wielki przewrót przymierzy i najwybitniejsza akcja dyplomatyczna XX wieku, tj. układ Hitler – Stalin z sierpnia 1939 r. zawarty został bardzo szybko, po kilkumiesięcznej padgatowce, a jego zapisy zmieszczono na jednej kartce papieru. Wielkie deale nie wymagają wielkich rzeczy, ani złożonych przygotowań.

Wydaje się, że kluczowa dla jasnego rozumowania wielu spośród nas nad Wisłą jest deziluzja. Deziluzja wobec własnych stereotypów myślowych i fałszywych wyobrażeń. Deziluzja wobec Ameryki, Rosji, Izraela i innych graczy[9]. I tak, przykładem myślenia bezdogmatycznego była słynna wizyta prezesa Europejskiego Kongresu Żydów – pana Kantora u Wladimira Putina na Kremlu 19. stycznia 2016 roku, podczas której pan Wiaczesław po rosyjsku wyraził swoje głębokie zaniepokojenie stanem bezpieczeństwa fizycznego Żydów w Europie Zachodniej, wynikające z zagrożenia płynącego nie tylko ze strony ekstremistów muzułmańskich i nachodźców, ale – a jakże!- ze strony radykalnych nacjonalistów. Sygnalizuje prezydentowi Federacji Rosyjskiej ogromny problem z rosnącymi nastrojami szowinistycznymi, prawicowymi w Europie, co może grozi powrotem do „złych praktyk” z lat 20. i 30. ubiegłego wieku; prezes Europejskiego Kongresu Żydów podkreślił wiodącą i znaczącą rolę Rosji, jako stabilizatora na Bliskim Wschodzie oraz wyraził poparcie dla polityki prezydenta Putina – który odwdzięczył mu się deklaracją o woli przyjęcia do Rosji emigrujących z zachodu Żydów. Mosze Kantor nazwał – naturalnie – antysemityzm „straszną chorobą systemową,” którą trzeba wspólnie zwalczać: „A systemic illness of this kind requires a systemic cure”. I tu właśnie dochodzimy do istoty rzeczy, głównego powodu, dla którego nasz „Francuski Łącznik” przybył do Moskwy. Pan Wiaczesław expresiss verbis tłumaczy nam na spotkaniu z Putinem, że tylko wspólna akcja amerykańsko-rosyjska oraz Unii Europejskiej (Niemiec) może zapewnić w Europie stabilizację, czytaj: zapewnić bezpieczeństwo fizyczne i ekonomiczne Żydów oraz tłumienie rosnących w siłę ruchów patriotyczno- narodowych. I to w ogóle nie dziwi. Pan Kantor bowiem pojmuje, że pełen zbliżenie amerykańsko-rosyjskie jest tuż za drzwiami i sam intensywnie promuje to od pewnego czasu[10] Żydzi po prostu robią ucieczkę do przodu i poniekąd chcą być swego rodzaju patronem tego dealu panglobalnego. Nie to jest zadziwiające i niepokojące. Niepokojące są frazy wygłaszane przez prezesa EKŻ podobne do wygłaszanych m.in. przez bezpieczniaków amerykańskich w rodzaju Wiliama Perry’ego – a nakreślające groźbę użycia małych ładunków jądrowych lub tzw. brudnych bomb przez tzw. terrorystów w Europie[11]. Kantor podkreśla rolę tajnych służb współpracujących ze sobą tak, by zapobiec posiadaniu materiałów nuklearnych, które służyłyby do aktów terroru.

No i crème de la crème, szef europejskich Żydów konstatuje na koniec spotkania, co jest wg niego pilnym projektem globalnym (the urgent global project): wszechświatowa, ze szczególnym uwzględnieniem Rosji i Ameryki, współpraca bezpiek i państw wiodących, której mi.in. celem jest nadzór i opresja wobec rosnących w siłę środowisk narodowo-patriotycznych oraz muzułmanów rosnących w znaczenie dzięki masowej akcji nachodźców. „Bez współpracy na najwyższym szczeblu – mówi Kantor do rosyjskiego przywódcy – na którą pan zawsze kładł nacisk, ten pilny projekt globalny będzie oparty na słabych podstawach. My wszyscy potrzebujemy Rosji do tego, aby grała ona istotną rolę w globalnej koalicji antyterrorystycznej i antysemickiej. Panie Prezydencie, często mówię o tym, że pamięć o Holokauście nie stanowi wystarczającej szczepionki przeciw antysemityzmowi, który niszczy narody. Zrozumiale jest bowiem to, że antysemityzm jest początkiem tłamszenia wspólnych wartości, tradycji, rodziny, własności i życia w ogóle. I to właśnie dlatego sama pamięć nie wystarczy – potrzebujemy jedności, dopóki jedność jest siłą.”

Jakie mogą być ukryte cele stojące za tego typu działaniami, deklaracjami, i spotkaniami? Po pierwsze chodzi o pełne czujności rewolucyjnej napiętnowanie patriotyzmu, nacjonalizmu (zła prawicowa ekstrema) oraz religii w ogóle (muzułmanie oraz katolicy), religia, rzecz symptomatyczna w nowomowie postępackiej określana jest jak hatefull ideology. Ale to tylko dodatek. Kluczowe jest to, że Żydzi, powtórzę, czują pismo nosem i chcą partycypować w tworzeniu nowej architektury ładu planetarnego i uzyskać płynące z niej koncesje na wyłączność w kilku obszarach.

Kantor naturalnie jest wybitnym politykiem żydowskim, zatem tego typu przedsięwzięcia jak spotkanie u Putina, czy stworzone przez niego Luksemburskie Międzynarodowe Forum na Rzecz Zapobiegania Katastrofie Nuklearnej czy inicjatywa o nazwie „Bezpieczna Tolerancja” (Secure Tolerance)[12] wraz z niezmiernie ważnym manifestem, stanowiącym wręcz credo prezesa Europejskiego Kongresu Żydów – o czym szerzej poniżej – służą interesom Izraela i czynieniu wszystkiego, aby Teheran nie wszedł w posiadanie broni jądrowej. To rzecz oczywista. Ale są inne o wiele bardziej ważne zakryte cele. Otóż jeżeli ktoś taki, jak pana Kantor oraz William Perry i inni przedstawiciele bezpiek[13], od pewnego czasu straszą nas wybuchem brudnej bomby lub małego ładunku nuklearnego, to należy zastanowić się, czy tego typu akcja nie będzie nowym 11 września, nowym Pearl Harbour, mającym na celu rozpoczęcie dużej zmiany geopolityczno-demograficznej w naszym regionie. Ta zmiana zainicjowana byłaby spektakularnymi aktami terroru z użyciem ładunków rozszczepialnych – którymi w intencji stojących za nimi służb specjalnych będzie można obciążyć pohańców, a co skutkować będzie wielkim zderzeniem ze specjalnie gotowionymi do tego siłami patriotyczno-narodowymi w Europie[14], tj. wielką akcją dezorganizującą ład i porządek na kontynencie. W konsekwencji kolejnym krokiem potrzebnym dla „uspokojenia” i stabilizacji, byłoby wprowadzenie wszecheuropejskiego stanu wyjątkowego, dzięki któremu można byłoby zdewastować, zinfiltrować podnoszące głowę siły „faszyzmu i antysemityzm.” Ale na tym nie koniec. Otóż po takich deklaracjach prezydenta Putina i sugestiach Wiaczesława Kantora o eksodusie Żydów z Europy na Wschód (Rosja, w której Judaizm jest jedną z czterech oficjalnych religii państwowych, Białoruś, Ukraina, Polska?) należy spytać, czy cała tak krwawa maskirowka nie wynikać będzie z chęci posiadania odpowiedniej legendy, podkładki propagandowej dla wytłumaczenia autochtonom i wszystkim opornym przed tego typu akcją tranzycji, że desant ten wynika po prostu z wyższej konieczności i grzechem oraz czynem antyludzkim i niechrześcijańskim byłoby nieprzyjęcie w dom tej liczby nachodźców żydowskich uciekających z niespokojnej Europy Zachodniej? Tę hipotezę rozbudowuję w drugiej części tekstu.

Moskwa nie ma z tym problemu[15] i wchodzi w tę grę, bo zbliża ją to do strategicznego celu – dopuszczenia na zasadach partnerskich do współtworzenia konstruowanej na naszych oczach nowej architektury ekonomiczno-militarnego ładu globalnego, dodatkowo wzmacniając swój wizerunek odpowiedzialnego i przewidywalnego partnera, obrońcę wartości, obrońcę Żydów, oferując im ustami Putina operację „Most” à rebours, potencjalnie zyskując jednocześnie na tym napływ kapitału oraz silne wzmocnienie intelektualne „wieloetnicznego narodu rosyjskiego.”

Przy pełnej akceptacji Waszyngtonu dla tej akcji, stanowiłaby ona swoiste porozumienie ponad podziałami oparte na nadzorczym charakterze nowoprzybyłych elit nad elitami autochtonów pod wspólnym nadzorem amerykańsko-rosyjskim. Rosja, utyskując na unilateralne działania Waszyngtonu, od długiego czasu charakteryzuje obecny dekomponowany przez Amerykę ład, jako oparty na monopolu na władzę (dominacji USA); niesprawiedliwej dystrybucji wpływów, naciskach i wymuszeniach, manipulacji i propagandzie oraz militaryzacji myślenia politycznego, cynicznie wykorzystując te same, ganione przez siebie narzędzia, co może warto przypomnieć tym, którzy często zbyt idealistycznie postrzegają naszego wschodniego sąsiada. Zwłaszcza tym, bezkrytycznym, mówiącym: „ Дай Бог тебе здоровья, Володя!”

Stoimy nad studnią otchłani i nikogo w Polsce nie powinno oburzać, ze tego typu projekty są szyte – nawiasem mówiąc grubymi nićmi – i do tego typu akcji bandyci ze wszystkich stron wycierają swoje brudne gęby frazesami takimi jak: bezpieczeństwo, walka z terrorem, higher standards, tolerancja, zagrożenie pożogą nuklearną.

„Bezpieczna tolerancja”, czyli gadzia mowa mrocznego Prometeusza

W swoim wielkim manifeście p.t. „Bezpieczna tolerancja” ogłoszonym w 2011 roku, czyli w roku, w którym rozpoczęła się w pełni bliskowschodnia akcja dewastacyjna, Kantor pisał rzeczy, które w sposób jawny, bezpośredni stanowią credo nadludzi, bo przecież ten tekst nie jest wyznaniem wiary samego Kantora. Nie. To wyznanie wiary tytanów. Ten wyjątkowy manifest to mowa wyłaniającego się z mroku Prometeusza, który zmartwiony pochyla się nad umęczoną i pogubioną ludzkością, i miłosiernie rozpala nad naszymi głowami pochodnię wiedzy, rozjaśniającą mrok nie blaskiem eksplozji termonuklearnej, gdyż właśnie Prometeusz ludzkość przed tą katastrofą chce ochronić, zbawić, ale światłem prawdziwej Jutrzenki. Światłem zbawiennej gnozy, jak Alchemik odsłaniający zakrytą prawdę, rozsypujący monety uczynione z czarodziejskiego złota na drodze, na szlaku prowadzącym przez ciemny las znaczeń wprost ku prawdziwemu poznaniu, wprost do źródła wiedzy.

Dla nas jasnym jest, że to smutna ideologiczna proteza, a tytani w swej arogancji i pysze chcą być namiestnikami szatana, nadludźmi, dla których Prometeusz jest transfiguracją odwrotnego mesjasza, który, co prawda, buntuje się przeciw Bogu, ale nie ma w nim niby pychy, zawiści i żądzy zemsty, a jest wręcz dobry i odznacza się moralnością, działając przecież z dobrych pobudek oraz dążąc do dobrego celu. Ta ideologiczna dezinformacja, sekciarska w formie, pławi się w obłudzie i zwodzeniu. Ten manifest to w istocie emanacja słabości ludzi, którzy w swojej pysze przestali wierzyć, że to Bóg stworzył człowieka, a nie odwrotnie.

Więc nasz Prometeusz u progu dekonstrukcji Wielkiego Bliskiego Wschodu, będącej częścią dewastacji i ponownej rekonstrukcji ładu globalnego już pięć lat temu konstatował, że koncepcja bezpieczeństwa narodowego, oferowanego przez państwo narodowe nie jest dziś skuteczna, a potrzebne jest prymarne w swoim charakterze bezpieczeństwo panglobalne, ponadnarodowe. „Z drugiej strony – pisze nasz żydowski Mag moskiewsko-brukselski – świat nie może funkcjonować bez tolerancji – wartości cywilizacyjnej, która jest ekwiwalentem bezpieczeństwa. (…) Bez tolerancji nie jest możliwy żaden rozwój w żadnym zakresie społecznej aktywności. To instrument, dzięki któremu osiągany jest postęp w nauce, technologiach, sztuce, naukach politycznych, filozofii itd.” Bezpieczeństwo i tolerancja są wartościami nadrzędnymi, dla których nie tyle warto, ile należy poświecić inne wartości. Zatem, jak na końcu swojego manifestu, nawiązując do najlepszych tradycji Feliksa Dzierżyńskiego, z czekistowską precyzją zauważa pan Wiaczesław: „Czujność i gotowość na stanowczą wspólną akcję są główną wartością i jedyną szansą na zbawienie współczesnej cywilizacji” i do tego – cóż za bezczelność – tekst ten jest ukraszony zdjęciem upadających wież WTC. Lucyfer udrapowany w strój Samarytanina.

W warstwie prymitywnej, podstawowej, tj. w warstwie wykładni politycznej, Żydzi w tym manifeście jasno konkludowali już pięć lat temu (ciekawe, kiedy do podobnych oczywistych spostrzeżeń dojrzeją nasi obecni warszawscy durnie u władzy), że:

- USA przestały być jedynym sojusznikiem, na który powinien orientować się Izrael. Państwo położone w Palestynie powinno się bowiem równoważyć ze swoimi interesami w kierunku Rosji, Chin i Indii.

- jednak tylko euroatlantycka solidarność może być barierą dla nuklearnego terroryzmu. Tylko ścisła współpraca Ameryki, Rosji i UE (czytaj Niemiec) może uchronić świat przed pożogą nuklearną. O Europie, nawiasem mówiąc, pan Kantor niemal profetycznie pisze: „Defence awarness in Europe is next to zero.” Europa śpi drzemką nierozsądnych i chyba wymaga szoku, wstrząsu, aby mogła uświadomić sobie, że „w interesie Europy jest dać – razem z USA i Rosją – gwarancję bezpieczeństwa Izraelowi, co wydajnie wzmocni (sic!) możliwości UE wpływania na mechanizmy o skali globalnej.”

- konsekwencjom wszystkich kryzysów można zapobiec, ale konsekwencji jednego nie. Otóż nie można odwrócić konsekwencji katastrofy nuklearnej nie da się odwrócić.

Dwa ostatnie punkty pokazują, jak szybko Żydzi, bo już w 2011, zorientowali się, ze Iran będzie najważniejszym sojusznikiem USA na Bliskim Wschodzie i że w związku z tym będzie mógł posiadać broń jądrową[16]. To dlatego, co oczywiste, służby żydowskie uruchomiły wszystkie swoje możliwości wywierania wpływu na decydentów i opinię publiczną, aktywując najwyżej uplasowaną agenturę wpływu w postaci Mosze Kantora, który – nie tylko on przecież – rozpoczął wysublimowaną akcję propagandową (manifeścik „Bezpieczna Tolerancja” i inne inicjatywy oraz zmasowana akcja dyplomatyczno- biznesowa). Żydzi już wtedy rozumieli, że nowy ład globalny musi być oparty na rosyjsko-amerykańskim geostrategicznym zbliżeniu, co jest całkowicie zgodne z ich interesami, zatem, już u początku bieżącej dekady stali się promotorami tego détente, starając się zagwarantować sobie że warunkiem minimum dla nich w tym układzie powinno być to, aby Teheran nie wszedł w posiadanie broni jądrowej. Kiedy okazało się finalnie po umowie lozańsko-wiedeńskiej w 2015 r, że Teheran jednak otrzymał promesę na rozwój i posiadanie swojej broni jądrowej (tylko frajerzy dali się nabrać, że jest inaczej) i dramatycznie nadal pogarsza się sytuacja geopolityczna Tel Awiwu, decydenci najprawdopodobniej postanowili – pokazując jak się gra elastycznie i to, że nawet z najgorszego położenia można coś ugrać dla swojej wspólnoty – przejść do drugiej fazy mającej na celu dalsze straszenie westerneńczyków, oczywiście niby dla ich dobra i w ich interesie, tym, że przyszła perska bomba atomowa oznacza możliwość jej proliferacji po linii terrorystycznej, co przecież nie tylko zagraża Żydom, ale przede wszystkim zwyczajnym mieszkańcom np. wielkich miast zachodnich.

Ale to wg mnie nie oddaje pełnego sensu tego przedsięwzięcia. Powtórzę: wiele wskazuje na to, że Żydzi używają tej dywersji (zagrożenie użycia „brudnej bomby” lub małego ładunku nuklearnego na Zachodzie), aby zrobić padgatowkę propagandową pod prawdziwą akcję, która – jak pisze kolega Kantora – William Perry w swoich pamiętnikach – może mieć miejsce w tym roku lub przyszłym. Chaos oraz potencjał wywrotowy tego przedsięwzięcia obnażyłby słabość bezpieczeństwa narodowego państw zachodnioeuropejskich niepotrafiących zabezpieczyć mniejszości żydowskich, które staną się oczywiście w konsekwencji zamachów terrorystycznych ofiarą wielkiej wojny między muzułmanami, a środowiskami patriotyczno-narodowymi (faszystami!), przez co konieczny będzie i uzasadniony moralnie wielki eksodus Żydów na Wschód, uzasadniona będzie aliyah do „Jerozolimy zastępczej:” na tereny byłej I Rzeczpospolitej – do Białorusi, Litwy, Krainy U i Polski, bo Rosja prawdopodobnie przyjmie ich niewielką liczbę. Naturalnie propagowanie i ekspozycja przez Żydów perspektywy zagrożenia aktów terroru z użyciem ładunków jądrowych ma w ich oglądzie legendyzować ich, jako tych, którzy ostrzegali przed tym i w związku z tym z automatu pozostają poza wszelkim podejrzeniem sprawstwa tego projektu, to bowiem zarezerwowane będzie dla złych pohańców. Analiza faktów oraz danych pozwala wnioskować, że przedsięwzięcie to może zostać przeprowadzone w połowie tego roku: od 7 do 17 czerwca w ramach natowskich ćwiczeń Anakonda przebywa na terenie Polski ok. 20 tysięcy wojsk, w tym 10 tysięcy wojsk amerykańskich. W wyniku prowokacji bandy kijowskiej w czerwcu zostanie zaogniona sytuacja w Donbasie, co da pretekst do dłuższego pozostania na terenie naszego kraju m.in. oddziałów amerykańskich. Od 8 do 9 lipca odbywa się szczyt NATO w Warszawie, który będzie mógł podjąć ewentualnie ważne decyzje, kiedy tuż po końcu ramadanu zostaną przeprowadzone 6 i 7 lipca akcje terrorystyczne w Lyonie i Marsylii podczas wielkich imprez masowych, jakim będą półfinały mistrzostw Europy w piłce nożnej we Francji, co rozpocznie fazę walk omnium contra omnes, tj. fazę rewolucji europejskiej, której celem będzie wielka tranzycja zasobów żydowskich do spokojnej, wschodniej, nieskontaminowanej nachodźcami muzułmańskimi części Europy. Do Europy Środkowo-Wschodniej.

Człowiekiem, rozumicie, autorytetem, który będzie nam tłumaczył, że wszelki opór przed tą oczywistością i nieuniknionym mechanizmem dziejowym jest antyludzki i antychrześcijański, będzie Franciszek, który pod koniec lipca odwiedzi nasz kraj z okazji Światowych Dni Młodzieży i – podczas swojej wizyty w Auschwitz – postawi kropkę nad i, łamiąc wszelki opór tubylców i katoli w Polsce…

I robota Kantora, to urabianie elit europejskich i elit innych krajów służąca rozbójniczemu wymuszeniu, służąca narzuceniu „brudnej narracji”, wg której optyka trybalnego interesu ma być przyjęta przez podmioty narodowe i uznana za ważną część swoich interesów państwowych, co samo w sobie, jest najlepszym przykładem używania przemocy symbolicznej. „Eksplozja nuklearna – pisze Kantor w swoim manifeście – wywołana przez urządzenie o prymitywnej konstrukcji o mocy bomby z Hiroszimy wywołana w Tel Awiwie lub Waszyngtonie, Moskwie, Londynie, Paryżu, Rzymie, Berlinie lub Tokio (a gdzie Pekin? Lista ta to lista państw, koncert mocarstw, które mają dawać kryszę przedsięwzięciu pod nazwą gwarancje bezpieczeństwa dla Izraela lub eksodus na Wschód – przyp. mój), pozbawi życia setki tysięcy ludzi i zamieni naszą cywilizację w zakładników terrorystów. To oznacza kres naszej cywilizacji.”

Tak się tresuje i indoktrynuje gojów. Islam i terroryzm są narzędziami w polityce Izraela, narzędziami o dywersyjnym charakterze służącymi do wywierania wpływu oraz zmienianiu postaw innych państw, narodów poddawanych operacji indoktrynacyjno-propagandowej, a co jest ważną częścią składową współczesnej wojny hybrydowej.

Polska – kłopoty to nasza specjalność

Może to wszystko nie tak, może to przesada, nadinterpretacja. Może. Jednak, tam, gdzie inni widzą przypadek, ja widzę, przyczynę. Tam, gdzie inni widzą ślepy traf, ja widzę skutek. Michaił Gorbaczow, wybitny twór bezpieki sowieckiej, w sygnowanym przez siebie dziele, a będącym w istocie składem diagnoz, propozycji deklaracji oraz oczekiwań elit KGB, realnych władców Sowietów i prawdziwych autorów książki– p.t. „Pierestrojka i nowe myślenie dla naszego kraju i dla całego świata”, opublikowanej w 1988, zauważał, że „bezpieczeństwo jest kwestią polityczną, a nie funkcją rywalizacji militarnej. (…) Traktujemy bezpieczeństwo jako koncepcję powszechną, obejmującą aspekt nie tylko wojskowo-polityczny, lecz także gospodarczy, ekologiczny (sic!), humanitarny.” O współpracy rusko-jankeskiej zaś ówczesne elity z Łubianki pisały tak: „Nasze kraje po prostu nie mogą sobie pozwolić na konfrontację. Taki jest prawdziwy interes zarówno narodu radzieckiego, jak i amerykańskiego. I to trzeba wyrazić w języku realnej polityki.” Językiem realnej polityki mówią do nas i pan Kantor, i pan Perry, i pan Putin. Trzeba tylko ten język rozumieć i właściwie go odczytywać. Gorbi w Reykjaviku w 1986 roku podczas rozmów z Reaganem mających ułożyć świat postzimnowojenny, stwierdził „profetycznie”, iż należy zrobić wszystko, aby: „zapewnić (…) równość i równe bezpieczeństwo USA i ZSRS. Inne podejście byłoby niezrozumiałe, nierealne i niedopuszczalne.”

Stoimy nad studnią otchłani tak głębokiej, że nie odpowiada nam z jej czeluści nawet żadne echo… Otacza nas noc i mgła.

Pan Nikt

Tekst jest częścią przygotowywanej właśnie do druku książki.

Przypisy:

1. Wiaczesław Mosze Kantor, ur. w 1953 roku w Moskwie; wartość majątku: 2,3 miliarda dolarów; przez cztery lata (2005-2009) był Prezesem Rosyjskiego Kongresu Żydów. Prezes utworzonego w 2007 roku Europejskiego Kongresu Żydów; współtwórca w 2006 roku Europejskiego Funduszu Żydowskiego (EJF) http://www.europeanjewishfund.org/; cele i struktura EJF w Polsce: http://www.europeanjewishfund.org/index.php?/communities/poland/;

EJF na Ukrainie : http://www.europeanjewishfund.org/index.php?/communities/ukraine/;

EJF na Białorusi: http://www.europeanjewishfund.org/index.php?/communities/belarus/

Sekcja rosyjska, co ciekawe, nie ma opisu działalności: http://www.europeanjewishfund.org/index.php?/communities/russia/

Kierownictwo EJF, czyli kto trzyma kasę w EJF, strona wielce ciekawa, z ciekawymi biografiami i danym:

http://www.europeanjewishfund.org/index.php?/activists/bios/; skarbnikiem funduszu jest, a jakże by inaczej, ruska tradycja zobowiązuje, synek pana Kantora: Władimir (Moskwianin z urodzenia), dzięki czemu można zakładać, nie mijając się bardzo z realiami, że państwo Kantorowie mają fenomenalne źródło dochodów i doją pod przykrywką EJC całą Europę. Cóż za klasa! Brawo! Trzeba przyznać, zdolna rodzina: http://www.europeanjewishfund.org/index.php?/activists/vladimir_kantor/

Komisarz EJF i obernadzorca na Polskę: Piotr Kadlcik:

http://www.europeanjewishfund.org/index.php?/activists/piotr_kadlcik/

2. Zob.“The Jerusalem Post” 26.01.2016; Mosze Kantor “Placing European Jewry back on the map” http://www.jpost.com/Opinion/Placing-European-Jewry-back-on-the-map-442635; dostęp 27.01.2016. To wielce znaczący, choć krótki, tekst, Kantor bowiem, w obliczu zagrożenia dla europejskich Żydów płynącego wg niego przede wszystkim ze strony rosnącego poziomu antysemityzmu i nastrojów patriotyczno-nacjonalistycznych tubylczych narodów, nie nawołuje w nim do aliyah, tj. do powrotu Żydów do Palestyny, ale nawołuje do pozostania w Europie, dlaczego to tak wielce mówiące – więcej poniżej.

3. Europejski Kongres Żydów (EJC) – EJC http://www.eurojewcong.org/; Biografia Mosze Kantora¨ http://www.eurojewcong.org/about-us/ejc-president.html; Członkowie Komitetu Wykonawczego EJC w Europie: http://www.eurojewcong.org/about-us/ejc-executive-committee.html

4. The Security and Crisis Centre (SACC): https://www.sacc.eu/; dostęp 27.01.2016; to ponadnarodowa pozapaństwowa żydowska CzeKa w Europie, wg mnie prefiguracja europejskiej ober-bezpieki. Strona internetowa tego podmiotu robi wrażenie skrzynki kontaktowej I zakamuflowanej internetowej centrali skupiającej niedostępną dla tych spoza etnicznego kręgu wiedzę nt. wspólnot żydowskich I zbierającą sygnały o płynących dla nich zagrożeniach poprzez tzw. Community Security Trust. To nie tylko pokazuje, że Żydzi dążą do stworzenia paneuropejskiej żydowskiej czerezwyczajki, ale przede wszystkim to klarowny sygnał, ze oni nie tyle gardzą już lokalnymi, państwowymi, narodowymi bezpiekami, ile po prostu przestali im ufać i wierzyć w ich skuteczność. W związku z tym powołali w ramach SACC tzw. SACC Core Team, czyli sam trzon żydowskiej ponadnarodowej bezpieki, składający się – jak to sami ujmują – z ekspertów ds. zagrożenia kryzysowego o doświadczeniu z zakresu bezpieczeństwa, członków mniejszości żydowskich z wielu krajów europejskich. Ach! Chciałbym poznać ich nazwiska, zwłaszcza tych bezpieczniaków z odcinka polskiego! Można to przedsięwzięcie śmiało uznać za przejaw zwycięstwa idei trybalizmu, jej nadrzędności wobec idei narodowej. Żydzi tym samym mówią, że wiedzą lepiej jak się obronić samodzielnie w danych krajach i nie potrzebują już ochrony lokalnych bezpiek. Sama strona wydaje się mało informacyjna, ale właśnie o to chodzi, bo jej celem nie jest rozpowiadanie i chwalenie się, ale skryta dywersja i budowanie struktur pozapaństwowych, zakonspirowanych przed opinią publiczna, bo przecież nie – przed karnie współpracującymi z nimi europejskimi narodowymi bezpiekami. Strona angielska, brytyjskiego pododdziału SACC: www.cst.org.uk, czy francuskiego – www.antisemitisme.fr są bardziej treściwe I dostarczają więcej wiedzy, a to z racji wieloletniego zagrożenia płynącego z bytowania wśród rosnących w siłę I znaczenie muzułmanów Anglii I Francji (Londyn np. jest europejską centralą Braci Muzułmanów). Widać, że brytyjscy Żydzi szybciej I skuteczniej pojęli, jak się należy organizować. W swoim artykule w “The Jeusalem Post” Kantor tak pisze o SACC: „Not only do we work against anti-Semitism at the legal, governmental and theoretical levels, we also work to protect our communities against the physical manifestations of the targeting of Jews and Jewish institutions.

The Security and Crisis Centre (SACC) was established by the EJC to assist Jewish communities in Europe to prepare and apply local community crisis plans, which enables them to face and handle various crisis situations in coordination with local authorities. The SACC is held in high regard by European enforcement agencies with which it coordinates and regularly holds discussions, including Europol.” (sic!!) „Tolerancja I bezpieczeństwo” są słowami-kluczami w przemocowej dezinformacyjnej retoryce używanej wobec europejskich autochtonów ze szczególnym uwzględnieniem nacji środkowo-wschodnich.

5. Ostatnie zdanie w tekście pokazuje, że Żydzi żądają od „elit” europejskich jasnej deklaracji, określenia się – coś na kształt Bushowskiego „Jesteście z nami, czy przeciw nam” – kto jest z nimi, a kto przeciwko. To jawny szantaż i rękawica rzucona każdemu, komu do głowy przyszłoby stanąć na drodze żydowskich planom w Europie. Warto podkreślić, że Żydom udało się przeforsować powołanie specjalnej Europejskiej Komisji ds. Walki z Antysemityzmem w końcu 2015 r.

6. Czyli wielka geopolityczna transgresja – tranzycja, wędrówka arabskich ludów, będąca w istocie rewolucją demograficzno-kulturową, a która jest pokłosiem dekonstrukcji postkolonialnego porządku w tamtejszym regionie i jest faktyczną kolonizacją ziem swoich byłych kolonizatorów.

7. Termin „Rewolucja Godności” określający proces defragmentaryzacji Krainy U, w mojej ocenie mimo wszystko kapiący urągliwą pogardą przede wszystkim wobec samych banderowców, którzy mają świadomość upadku ich państwa, próbuje nieudolnie promować w naszym kraju Ośrodek Studiów Wschodnich, którego analizy dotyczące Rosji i Krainy U dalekie są od obiektywizmu. Zwłaszcza te tworzone od momentu rozpoczęcia akcji majdanowej. Niestety ten rządowy think-tank, co nie dziwi, stał się tubą propagującą ukraiński sposób postrzegania kwestii i relacji rosyjsko-banderowskich.

8. Warto zwrócić uwagę na koherentność przedsięwzięć w szeroko pojętym regionie europejsko-bliskowschodnim: w lutym 2014 roku w pełnym wymiarze rozpoczyna się dewastacja Krainy U i jej dekompozycja, zaś w czerwcu tego roku odpalony zostaje projekt Państwa Islamskiego, rozpoczęcie operacji w Iraku w sierpniu 2014 r oraz w Syrii we wrześniu 2014,; naturalnie piekło Bliskiego Wschodu i Kraina U to struktura naczyń połączonych, destabilizacja strefy buforowej.

9. Brak jakichkolwiek złudzeń cechuje wszystkich współczesnych ważnych decydentów. Deziluzji poddawane są oceny i sądy dotyczące przeszłości i teraźniejszości; oczywiście zawsze wtedy, gdy wymaga tego interes narodowy. I tak np. symptomatyczna jest wypowiedź Wladimira Putina z 25.01.2016 r. wygłoszona na posiedzeniu kremlowskiego Wszechrosyjskiego Frontu Narodowego w Stawropolu https://www.youtube.com/watch?v=_65hcaeOAfI#t=13 ; dostęp 25.01.2016; nt. zakończenia I wojny światowej. Otóż ten wybitny polityk nazwał ogromnym błędem z punktu widzenia państwowości rosyjskiej i interesów państwa, fakt, iż Rosja przegrała wojnę, będąc w obozie zwycięzców, przez co nie mogła w pełni skonsumować owoców wygranej, tj. w istocie zagwarantować sobie wyłącznego władztwa nad regionem Środkowo-europejskim po upadku Austro-Węgier i przegranej Niemiec, w następstwie czego musiała przyjąć dyktat wersalski, tracić czas, środki, wpływy, zasoby ludzkie i siły na to, co zostało osiągnięte dopiero w 1945 roku, a mogło – już w 1918 r. A wszystko to, jak powiedział Putin – „ze względu na walkę o władzę.” Po pierwsze: tak celowo zdiagnozowany najbardziej konstruktywny, bardzo realistyczny wg Putina sposób podchodzenia do walki o własne interesy przez elity kremlowskie, świadczy o podjęciu przez nie decyzji o orientowaniu się na imperium morskie, jakim są USA. A po drugie: to ostanie sformułowanie było dla słuchaczy czytelną aluzją skierowaną do tych spośród elit, którym po głowie mogą błąkać się podobne pomysły na przejęcie schedy po Putinie. Prezydent Rosji tym samym dał do zrozumienia, że wszyscy na tym stracą. Nie przypadkiem podał ten przykład. Tego samego dnia bowiem administracja amerykańska pozwoliła sobie na despekt, licząc na dalsze osłabienie Putina, wyraziwszy oficjalnie sądy co do jego korupcyjnych praktyk, a Londyn chwilę później uderzył sprawą Litwinienki. Świadczyć to może o desperacji Waszyngtonu wynikającej z nieskuteczności dotychczas podejmowanych działań mających na celu implementowanie w Moskwie władzy, która podpisałaby ze Stanami Zjednoczonymi drugi Traktat Brzeski, normujący na zasadach amerykańskich podział wpływów w naszym regionie oraz miejsce Rosji w globalnym układzie sił.

10. Coroczne posiedzenie w Waszyngtonie w dniach 1-2 grudnia 2015r bardzo oryginalnej i wielce interesującej organizacji pod nazwą International Luxembourg Forum on Preventing Nuclear Catastrophe www.luxembourgforum.org/eng ; dostęp26.01.2016 r.; powstałej w 2007 roku, a której Kantor jest twórcą oraz prezesem, podczas której Kantor nawoływał do strategicznej współpracy między Ameryką i Rosją dla wspólnego bezpieczeństwa. Konkluzje oraz bardzo ważne geopolityczne diagnozy i propozycje wyartykułowane przez Mosze Kantora: http://www.24-7pressrelease.com/press-release/international-nuclear-experts-call-on-us-and-russia-to-form-a-coalition-to-tackle-threat-of-nuclear-terrorism-416291.php; dostęp 27.01.2015; luksemburskie forum skupia wybitnych przedstawicieli bezpieki amerykańskiej – jak znany skądinąd William Perry, były szef Departamentu Obrony, Igor Iwanow – były premier oraz szef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, no i krew krwi ruskiej bezpieki i dyplomacji Władimir Łukin – to on reprezentował Rosję podczas nieskonsumowanego dealu kijowskiego z 21.lutego 2014 r.; warto dodać, że Igor Iwanow oprócz członkostwa w kantorowym forum jest także członkiem, a jakże – Europejskiej Rady ds. Tolerancji i Pojednania; www.ectr.eu; dostęp 25.01.2016r; Rada ta jest organizacją typu non-governmental, utworzoną w Paryżu w 2007 roku dla monitorowania tolerancji w Europie. To właśnie na czele tej organizacji stał do 2013 r Aleksander Kwaśniewski, jako jej przewodniczący w ramach renty politycznej i spłaty zobowiązań m.in. za jego haniebne wobec Polaków słowa wygłoszone w Jedwabnem.

To nie cały zestaw narzędzi do opresjonowania większości używanych przez trybalną mniejszość żydowską:

I tak: dziwna Ecumenical Foundation of Tolerance służy do immunizowania chrześcijan, zwłaszcza katolików na jakiekolwiek formy realistycznego myślenia nt. judaizmu i Żydów. Z kolei Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA) jest jednym ze strażników czuwających nad właściwą narracją i żydowską polityką historyczną: https://www.holocaustremembrance.com/

W skład Sojuszu wchodzi obecnie 31 krajów – członków stowarzyszonych, 10 krajów jako obserwatorów i 7 podmiotów jak stałych partnerów międzynarodowych. Kraje członkowskie Europa plus Argentyna i USA: https://www.holocaustremembrance.com/member-countries

Lit tzw. krajów obserwatorów: https://www.holocaustremembrance.com/observer-countries

Polska: Lista instytucji, fundacji wspierających i podtrzymujących w naszym kraju ideologię holokaustu, tzw. strażników idei, kiedyś nazywano by to po prostu V kolumną (20 podmiotów): https://www.holocaustremembrance.com/itfdirectory/organization?country_id=48&search_pattern=&op=Search&form_build_id=form-KQa979JvURCptLoktx7UMIVJKqaEFzSCyxpjL1ThnNo&form_id=theme_itfdirectory_search_form

W Rosji funkcjonuje o wiele mniej, bo tylko 4 podmioty: https://www.holocaustremembrance.com/itfdirectory/organization?country_id=52&search_pattern=&op=Search&form_build_id=form-LeZVr6atGSyPgRl1_0l2-E2rYXvM5_0awLPTDnVMN0g&form_id=theme_itfdirectory_search_form

W Szwecji – 7 podmiotów:

https://www.holocaustremembrance.com/itfdirectory/organization?country_id=58&search_pattern=&op=Search&form_build_id=form-KqZBXoJYm35IPSlrXbPV1otuxIw9lnl_eahXkG93kH4&form_id=theme_itfdirectory_search_form

Rzecz charakterystyczna, że państwa narażone na infamię i poddawane w bardziej natężony sposób tej indoktrynacji, podmioty słabe, jak Polska i Kraina U, mają przedstawicieli wewnętrznej dywersji o wiele więcej u siebie. Kraina U – 13 podmiotów: https://www.holocaustremembrance.com/itfdirectory/organization?country_id=63&search_pattern=&op=Search&form_build_id=form-PU_o01Knwek2t3ZslHpQvufNmOiJ9_vnKEfOXpu7nsI&form_id=theme_itfdirectory_search_form;

Niemcy, to, naturalnie, przypadek szczególny, oni muszą płacić haracz i to nadal duży, dla owocnego, systematycznego zmywania z ich dusz i świadomości piętna morderców Żydów, bo to przeszkadza w interesach i, przecież, już niczemu nie służy, niech to piętno noszą Polacy, zatem Niemcy utrzymują i łożą aż na 166 podmiotów: https://www.holocaustremembrance.com/itfdirectory/organization?country_id=26&search_pattern=&op=Search&form_build_id=form-Zor35qMKzXAqGHdFqQh9F_JUFIsbQSC_CxuYENuIwhU&form_id=theme_itfdirectory_search_form

11. Spotkanie Europejskiego Kongresu Żydów na czele Kantorem z Putinem na Kremlu 19.01.2016 r. ; pełen transkrypt rozmowy oficjalnej, nie wiemy, o czym jeszcze mówiono za zamkniętymi drzwiami: http://en.kremlin.ru/events/president/transcripts/51184; Wiaczesław Kantor do Putina: „The threat of nuclear terrorism has now become even more real, things like a “dirty” bomb, the destruction of nuclear facilities or isotopes in medical centres, and so on. Islamic State already controls laboratories at the University of Mosul in Iraq, where 40 kg of uranium compounds were seized. According to some assessments, this is enough to build a “dirty” bomb.”

Relacja ze spotkana na stronach internetowych Europejskiego Kongresu Żydów (EJC): http://www.eurojewcong.org/ejc-news/14460-ejc-meets-with-russian-president-vladimir-putin—delegation-calls-for-greater-international-cooperation-against-global-terror.html

Spotkanie z przedstawicieli EJC lordami angielskimi 24.11.2015 http://www.eurojewcong.org/ejc-news/14186-ejc-executive-meeting-–-london-–-24th-of-november-2015.html; lista działań EJC na najwyższym szczeblu

12. “Secure Tolerance” wielki manifest autorstwa Wiaczesława Mosze kantora opublikowany w 2011 r w siedmiu językach : angielskim, rosyjski, chińskim, francuskim, hiszpańskim hebrajskim i arabskim. Dostępny na stronie: www.securetolerance.com/manifesto.htm

13. Straszą na wspólnie: warszawska i izraelska bezpieka: wypowiedź z 30. stycznia 2016 r. polskiego bezpieczniaka, byłego abewiaka generała Piotra Pruszyńskiego, nawiasem mówiąc ogromnie przekomiczna w formie, w stylu Barei, pachnąca starym dobrym WSI-okiem: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/gen-bryg-pawel-pruszynski-w-ustalmy-jedno-swiat-zwrocil-sie-z-apelem-do-obywateli/p648qq; Pole zamachów nakreślone przez Pruszyńskiego ogranicza się do Francji (mistrzostwa w piłce nożnej) oraz – Polski – Światowe Dni Młodzieży. Ta wypowiedź to de facto stręczenie swojej pomocy i usług nadrzędnym zagranicznym bezpiekom, które mogą na terenie naszego kraju przeprowadzać odpowiednio legendowane akcje terrorystyczne. Polscy zdrajcy z bezpieki informują swoich suzerenów, że czują pismo nosem i proponują swoje usługi. Horyzont czasowy we Francji i Polsce to czerwiec-lipiec br., duże masowe imprezy – np. półfinały 6. lipca w Lyon lub 7. lipca w Marsylii, tuż po zakończeniu ramadanu, aby uwiarygodnić tezę o muzułmańskich sprawcach „bezprecedensowych aktów terroru.”

Musimy pamiętać, że w dniach od 7 do 17 czerwca w Polsce odbywać się będą największe ćwiczenia wojskowe Anakonda, w których weźmie udział m.in. aż 10 tysięcy wojsk amerykańskich, a w dniach 8-9 lipca odbywa się w Warszawie szczyt NATO. Światowe Dni Młodzieży odbywają się pod koniec lipca i tu należałoby obawiać się albo większej akcji o ogromnym symbolicznym potencjale, a mianowicie np. śmierci Franciszka podczas jego wizyty w Auschwitz w wyniku zamachu z użyciem lądunku nuklearnego – nie trzeba opisywać ogromnego potencjału tworzenia fałszywych tropów i budowy kolejnych kłamliwych mitów wynikających z takiego „eventu” – albo odwrotnie: wykorzystania autorytetu Ojca Świętego, jako tego, który wita w Polsce nowych przybyszów z niespokojnego i zalanego falą nienawiści między muzułmanami a narodowcami Zachodu. Wszystkie chwyty dozwolone. Generał Pruszyński jest wiceprezesem Stowarzyszenia Wspierania Bezpieczeństwa Narodowego http://swbn.pl/

Wywiad z Yoramem Schweitzerem – Ekspertem ds. międzynarodowego terroryzmu, dyrektorem Programu Badań nad Terroryzmem i Konfliktami Niskiej Intensywności w Instytucie Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym w Tel-Awiwie (Izrael). Wcześniej pracownik izraelskich służb wywiadowczych, doradca ds. kontrterroryzmu w biurze premiera Izraela oraz w Ministerstwie Obrony, a także były dyrektor Sekcji Zwalczania Terroru Międzynarodowego przy Izraelskich Siłach Obronnych (IDF) dla portalu defence24 z 31 stycznia 2016 r.; dostęp 1.02.2016r.:

http://www.defence24.pl/299180,izraelski-ekspert-kolejne-proby-zamachow-w-europie-to-raczej-kwestia-czasu

(Już same pytania dziennikarza są znaczące) : Jak ocenia Pan obecny poziom zagrożenia terrorystycznego w Europie? Zdaniem niektórych ekspertów możemy spodziewać się ataku o skali podobnej do tych z Nowego Jorku i Waszyngtonu 11 września 2001 roku, podczas gdy inni zwracają uwagę bardziej na „samotne wilki”. Odpowiedź: „Nie wiem, czy dojdzie do powtórzenia 11 września 2001 roku, ale zapewne do jakiejś wariacji – atak w Paryżu nie był bowiem kopią Nowego Jorku i Waszyngtonu. Powinniśmy jednak spodziewać się ataków z dużą liczbą ofiar (…)Jeśli jednak pojawią się przypadki wyjeżdżania obywateli polskich do Państwa Islamskiego, a Polska zostałaby członkiem międzynarodowej koalicji z nim walczącym, to wówczas ryzyko bycia zaatakowanym by wzrosło.. (…)Nie ja powinienem jednak radzić, co powinniście z tym zrobić – każde państwo europejskie musi stawić temu czoła, a ponieważ obowiązują reguły demokratyczne to powinna być na ten temat otwarta dyskusja. Nie można jednak pozwolić, aby sytuację tę wykorzystały prawicowe, ksenofobiczne siły. Nikt nie chciałby przecież, aby powtórzyły się wydarzenia z lat trzydziestych i czterdziestych.” I NAJLEPSZA WYPOWIEDŹ: Pytanie: „Swoją drogą, wiele osób zastanawia się jak to możliwe, że Państwo Islamskie nie atakuje Izraela?” Odpowiedź: Państwo Islamskie ma dużo wrogów, własne priorytety i ograniczony potencjał. Bez wątpienia Żydzi są elementem na liście wrogów. Podobnie jak wcześniej al-Kaida tak teraz Państwo Islamskie mówi o judeo-sojuszu (walczącym z islamem – przyp. RC). Bojownicy Państwa Islamskiego są jednak teraz zbyt zajęci, by atakować Izrael, ale bez wątpienia, gdyby tylko mogliby to robiliby to albo sami. Albo z wykorzystaniem swych pośredników, chociażby na półwyspie Synaj lub Wzgórzach Golan, a także poza granicami Izraela. (…) Logicznym wydaje się jednak, że dojdzie do kolejnych prób ataków terrorystycznych – chyba, że zdarzy się jakiś cud. Będzie to oznaczało duże wyzwanie dla sił wywiadowczych i służb specjalnych. Co więcej, Europa może borykać się z działaniami skrajnej prawicy, która czeka na okazję, by wykorzystać napięcia ludności miejscowej z imigrantami. To bardzo niebezpieczny scenariusz. Służby muszą zatrzymać tę potencjalną epidemię, zanim ta wybuchnie. Taki rozwój sytuacji byłby bardzo niepokojący.”

14. Nie przypadkiem lider stworzonej i prowadzonej przez kontrwywiad niemiecki Pegidy Lutz Bachmann twierdzi w swoich wypowiedziach publicznych, że otwierając granice dla migrantów rząd w Berlinie „prowadzi Europę w kierunku wojny domowej”.

15. Jak zauważa Andrzej Maryański w swojej książce „Przemiany ludnościowe w ZSRR”, Warszawa-Kraków 1995 : „Żydzi byli pod koniec istnienia ZSRS drugą pod względem liczebności mniejszością narodową. Głównym obszarem ich rozmieszczenia były już od średniowiecza ziemie Białorusi, Litwy i prawobrzeżnej Ukrainy, wchodzące do rozbiorów Polski w skład państwa polsko-litewskiego. Obszary te stały się z czasem jednym z głównych skupisk ludności żydowskiej w Europie i świecie. Stosunek państwa rosyjskiego do Żydów był zdecydowanie negatywny. Po rozbiorach Polski wprowadzono dla nich w 1796 roku tzw. granicę osiedlania („czerta osiedłosti”), biegnącą wzdłuż Dniepru, na wschód od której osiedlanie Żydów było w zasadzie zabronione. (…) Po rewolucji znaczna liczba Żydów przeniosła się do środkowej Rosji (zwłaszcza do Moskwy i innych regionów ZSRS.(…) W obrębie Rosji około 40% Żydów mieszkało w Moskwie i Leningradzie. W Moskwie stanowili w 1926 roku 6,5% ludności miasta. Większość ludności żydowskiej w ZSRS aż do II wojny światowej skupiała się na zachód od Dniepru, gdzie stanowili znaczny procent ludności miast, a w wielu małych miasteczkach nawet większość. (…)” Porównanie stanu liczbowego mniejszości żydowskiej w ZSRS przed II wojną światową i po niej wskazuje, że – jak pisze Maryański: „w Federacji Rosyjskiej spis wykazał 875 tysięcy Żydów, co w przybliżeniu odpowiadało stanowi przedwojennemu; na Ukrainie 840 tysięcy, a więc w pobliżu1/3 stanu przedwojennego; na Białorusi 150 tysięcy, czyli mniej niż jedną czwartą. Blisko połowa Żydów w obrębie Rosji koncentrowała się w dwóch największych miastach: Moskwie – 239 tysięcy i Leningradzie – 162 tysiące. W latach 1959-1989 liczba Żydów w ZSRS zmalała o blisko 40%. Był to rezultat masowej emigracji, skierowanej nie tylko do Izraela, lecz i do wielu innych krajów świata. Cechą mniejszości żydowskiej w krajach dawnego ZSRS jest jej koncentracja w miastach, zwłaszcza wielkich. W 1959 roku w miastach mieszkało 95,3% Żydów w ZSRS; w 1989 r. w Federacji Rosyjskiej ludność miejska stanowiła aż 98,4% mniejszości żydowskiej. W chwili rozpadu ZSRS około 1/3 Żydów w tym państwie skupiała się w czterech wielkich miastach: Moskwie, Leningradzie, Kijowie i Odessie. (…) Z typowo miejskim charakterem mniejszości żydowskiej wiąże się jej czołowa pozycja wśród narodowości dawnego ZSRS pod względem poziomu wykształcenia. Mniejszość żydowska jest silnie zasymilowana językowo. W 1989 r. aż 86,9% z nich używało jako ojczystego języka rosyjskiego, którym zresztą posługiwała się znaczna część Żydów rosyjskich już w XIX wieku. Języka jidysz, względnie hebrajskiego używało 11,1% Żydów, przy czym udział ten ma tendencję malejącą. (…) Po koniec istnienia ZSRS rozwinęła się na wielką skalę emigracja Żydów i Niemców. Emigracja żydowska rozpoczęła się około 1970r, a druga jej fala wystąpiła pod koniec lat 80. W latach 1970-1989 liczba Żydów w ZSRS zmniejszyła się z 2151 tysięcy do 1449 tysięcy, czyli przeszło 1/3, głównie w skutek emigracji. Obecnie (1995 rok) w obrębie dawnego ZSRS mieszka prawdopodobnie mniej niż milion Żydów.(…) w latach 1948-1992 – według źródeł izraelskich – przybyło z ZSRS do Izraela 616,2 tys. Osób. Z czego ponad połowa 332,4 tys. tylko w ciągu dwóch lat 1990-1991. Znaczna liczba emigrantów, deklarujących wyjazd do Izraela, trafiła faktycznie do innych krajów; na przykład w 1990 r. wyjechało na stałe z zamiarem udania się do Izraela 266,7 tysięcy osób, podczas gdy statystyka izraelska wykazała tylko 184,6 tys. imigrantów z ZSRS.”

16. Kiedy tymczasem nad Wisłą bezpieka żydowsko-amerykańska poprzez swoją agenturę wpływu w postaci mediów „niepokornych” stręczyła nam wizję ataku na Teheran i Iranu, jako nowego wcielenia III Rzeszy. Jak pisze Kantor w swoim manifeście: „Współpraca z Iranem, to współpraca z nazistowskimi Niemcami.”

pw2

Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.



Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*