Dr David Duke: Sprawa w Ferguson, czyli prawdziwy rasizm w Ameryce

demonstrators-defy-curfew-ferguson

Niedawny wybuch przemocy i masowych zamieszek w związku z zastrzeleniem Afroamerykanina w Ferguson, Mo jest klasycznym, książkowym przykładem tego, jak zdominowane przez żydowskich szowinistów media masowe angażują się w jawne podżeganie do rasowej nienawiści przeciw białym Amerykanom, celowo rozprzestrzeniając kłamstwa i dezinformacje.

Owe kłamstwa zaszczepia się społeczności afro amerykańskiej, oczekując – mając nadzieję – że zwróci się ona przeciw Amerykanom europejskiego pochodzenia, obwiniając ich, wzniecając niepokoje i w ten sposób legitymizując stereotypy, aby te same media mogły bez końca „omawiać problem rasizmu w Ameryce”.

Ujęcie z kamery CCTV ukazujące, jak "niewinny czarny nastolatek" Michael Brown dusi właściciela sklepu

Ujęcie z kamery CCTV ukazujące, jak „niewinny czarny nastolatek” Michael Brown dusi właściciela sklepu

W tym samym czasie ów nigdy niekończący się cykl kłamstw, prowokacji oraz przemocy służy za znakomitą „okładkę” dla mediów, która odwróci uwagę wszystkich od jedynego autentycznego rasizmu w Ameryce – żydowskiej supremacji wymierzonej w każdego, kto nie jest Żydem.

Należy podkreślić z całą mocą, że prawdziwy rasizm, definiowany przez nienawiść, krzywdę, wyzysk, opresję, a nawet eksterminację całej rasy przez drugą rasę, to w istocie jedna z największych plag tego świata. Jako taki zasługuje zatem na absolutne potępienie, co też niniejszym czynię. Ale, problem jest taki, że nasze media znajdują się w rękach najgorszych możliwych rasistów, żydowskich trybalistów, którzy dominują właśnie dzięki swemu rasistowskiemu trybalizmowi, jednocześnie usiłując wszystkim swoim konkurentom o władzę przylepić łatkę „rasistów”.

Fakty dotyczące sprawy z Ferguson są jasne: jak jednogłośnie orzekł wysoki sąd, składający się z dziewięciu europejskich i trzech afrykańskich Amerykanów, medialna wersja wydarzeń okazała się wyssaną z palca z bzdurą od początku do końca. Media propagowały mityczne opowieści, iż Michael Brown był „niewinnym czarnym nastolatkiem”, którego z zimną krwią rozstrzelał „rasistowski” biały policjant. Wysoki Sąd, posiadający dostęp do wszystkich dowodów, odrzucił tę wersję, ponieważ jak zeznawał prowadzący sprawę prokurator Robert McCulloch, zarówno dowody twarde, jak i zeznania świadków potwierdziły, iż funkcjonariusz działał w obronie własnej.

McCulloch nie omieszkał również skrytykować media społeczne i ich „nienasycony apetyt” do tworzenia szkodliwych plotek. Wstępne oceny mediów były, jego zdaniem, „pełne spekulacji przy niewielu, jeśli jakichkolwiek, solidnych dowodach”. Największą dozę krytyki zarezerwował jednak dla samej maszyny mass-mediów: „Najpoważniejszym wyzwaniem napotkanym przeze mnie w tym śledztwie był niekończący się, całodobowy cyrk dziennikarski wraz z jego łapczywym pragnieniem, żeby o czymś, żeby tylko o czymkolwiek rozmawiać, za czym podążały pogłoski rozsiewane przez media społecznościowe”. McCulloch zakończył stwierdzeniem, iż o niczyim życiu nie powinno się decydować w oparciu o „publiczny wrzask albo polityczny oportunizm”.

Dokładnie to samo media zrobiły ze sprawy Trayvona Martina oraz rozlicznych pozostałych incydentów – w których skupiano się na pogłoskach, półprawdach, a także bezczelnych kłamstwach, których celowym zamierzeniem było wzniecanie nienawiści ze strony afro amerykanów wobec Amerykanom europejskiej rasy.

Inne przykłady tego rodzaju nieuczciwej, intencjonalnej taktyki są Legionem. Przykładowo, amerykański konserwatywny pisarz Ron Unz, w swym studium The Myth of American Meritocracy, naświetlił przypadek czarnego robotnika, konkretnie kierowcy pojazdu ciężarowego z Connecticut Omara Thorntona, który celowo atakował i mordował białych ludzi we własnej branży. Unz pisał o tym, jak media całkowicie ignorowały ten wyraźnie rasistowski charakter masowego mordu na białych. Były za to zainteresowane jego usprawiedliwianiem, sugerując, że ofiary tej zbrodni musiały być w jakiś sposób rasistami.

omar-thornton-racism-shooting-whites-blackweb

Po tym, gdy kierowca ciężarówki Omar Thornton zmasakrował swoich 9 kolegów z pracy przechwalając się, że jego celem było mordowanie białych ludzi oraz wyrażając ubolewanie, że nie zamordował ich więcej, media skupiły całą swoją uwagę na ofiarach, rozwodząc się nad tym, czy byli to „rasiści”, co zarzucał im Thornton, czy też niewinne ofiary. Nie pojawił się ani jeden nagłówek prasowy o tym napędzanym względami rasowymi mordercy w stylu: „Czarny mężczyzna chwali się, że mordował białych”.

Tymczasem, jak to często bywa – co ukazuje po raz kolejny sprawa Browna – media bardzo szybko zabierają się do formułowania zarzutów zgodnych z linią propagandową pt. „biali rasiści mordują czarnych”, etc. Nawet teraz, kiedy wiemy, że wszystkie dowody świadczą jednoznacznie, iż to Brown był napastnikiem, media kontrolowane przez żydowskich suprematystów staną na głowie, by móc dalej propagować mit „białej winy”.

Weźmy na przykład artykuł redaktora Vox, w wydaniu z 26 listopada, zatytułowany „Wersja Darrena Wilsona jest niewiarygodna. Całkowicie”. Żydowski szowinista, dziennikarz Klein (wcześniej pisujący regularnie dla The Washington Post, Bloomberg News oraz MSNBC) zbył cały materiał dowodowy przedstawiony Wysokiemu Sądowi jako „zwyczajnie bzdurny” i taki, w którego „nie można pokładać wiary”.

klein-vox

Co Klein – którego magazyn GQ umieścił w rankingu 50 najbardziej wpływowych ludzi zamieszkujących Waszyngton – tak naprawdę miał na myśli? Otóż fakty zaakceptowane przez Wysoki Sąd nie dowodzą „białej winy”, a zatem muszą być nieprawdziwe. Taka jest też dominująca narracja mass-mediów w odniesieniu do sprawy z Ferguson – i wielu innych, podobnych przypadków.

Rasistowskie, kłamliwe nagłówki w syjonistycznych mediach

Reporter NBC Brian Williams, oznajmił na krótko przed ostateczną decyzją Wysokiego Sądu odnośnie sprawy z Ferguson:

„Z niecierpliwością oczekujemy na decyzję sądu w sprawie zamordowania poprzez zastrzelenie z broni palnej bezbronnego czarnego nastolatka przez białego policjanta.”

brian-williams-fergusonweb

Oficer, którego miał na myśli Brian Williams, nazywa się Darren Wilson. Przez całe lata swojej kariery w zawodzie nigdy nie został nawet oskarżony o jakiekolwiek zachowania rasistowskie, nie wymierzono mu również ani jednej nagany dyscyplinarnej. Nigdy nie podejrzewali go o rasizm miejscowi czarni sąsiedzi, nigdy nie dopatrzono się w wykonywaniu przezeń obowiązków policyjnych jakichkolwiek znamion rasistowskich.

Najbardziej prominentnym frazesem w nagłówkach kontrolowanej prasy amerykańskiej jest: „Biały glina strzela i zabija bezbronnego czarnego chłopca”.

W całej Ameryce dokonuje się w wielkich liczbach napaści, mordów i gwałtów. Sprawcami są czarni przestępcy, a ofiarami – całkowicie niewinni biali mężczyźni oraz kobiety. Jakkolwiek mamy do czynienia z dziesiątkami tysięcy takich spraw, czy ktokolwiek z was widział kiedykolwiek choćby jeden nagłówek krzyczący: „Czarny mężczyzna morduje białą kobietę”?

Pomyślcie przez chwilę. Dlaczego media tak nie piszą?

Dlaczego? No cóż, z całą pewnością takie sformułowanie w samym nagłówku zostałoby uznane za przejaw rasizmu. Dlaczego więc nadawanie „białych” etykietek newsom, w których biali są przedstawiani w negatywny sposób, jest w porządku? Wspominanie o rasie sprawcy, kiedy ofiarą jest biała osoba, należy do ekstremalnej rzadkości w amerykańskich mediach.

Przykładowo, gazeta The Los Angeles Times wydała w 2007 roku oficjalne oświadczenie przyznające, iż standardową praktyką medialną w Ameryce jest cenzurowanie rasy sprawców morderstw, jeśli nie są oni biali. Oto i ono:

„Informacja o rasie była niegdyś rutynowo umieszczana w newsach na temat przestępstw, jednak w ciągu ostatnich dekad gazety i inne środki masowego przekazu zaprzestały tej praktyki ze względu na publiczny krytycyzm. Media zaczęły hołdować przekonaniu, iż idea takiej informacji nie ma żadnego znaczenia dla opisu zbrodni, za to może niesprawiedliwie stygmatyzować określone grupy rasowe.”

W istocie, New York Times oraz inne dzienniki amerykańskie mają oficjalną politykę nieidentyfikowania rasy sprawców i ich ofiar, nawet w środku informacji, a co dopiero w jej nagłówku.

To byłby „rasizm”.

Dlaczego więc wspominanie o rasie strzelającego, kiedy od postrzału ginie czarny, nawet jeśli sam zaatakował, jest zupełnie w porządku? Dlaczego jest to niedozwolone w przypadku, gdy ofiarą staje się biały człowiek, a czasem nawet przedstawiciel innej rasy? Znakomitym przykładem jest masowy gwałt dokonany w Teksasie na dziewczynie pochodzącej z Meksyku.

New York Times cenzuruje rasowy aspekt potwornej zbrodni

Jak wiadomo, królową amerykańskiego żurnalizmu jest, będący wyłączną własnością Żydów, kontrolowany przez nich w 100% New York Times. Wyznacza on trendy wszystkim pozostałym gazetom w Ameryce.

texas

W marcu 2011 roku, 28 czarnych mężczyzn dokonało zbiorowego gwałtu na 11-letniej meksykańskiej dziewczynce w Cleveland, w stanie Teksas. Całe zajście zostało nagrane telefonem komórkowym jednego z gwałcicieli. Philipp Corbett, jeden z menedżerów New York Times’a przyznał się do ocenzurowania faktu, iż 28 sprawców było rasy czarnej. Potem Czarne Pantery zorganizowały pikietę, podczas której zarzucono władzy, iż aresztowała ona gwałcicieli kierując się ”białym rasizmem”, a także, że 11-letnia Meksykanka sama jest winna gwałtowi. New York Times opisał pikietujących czarnych jako „Teksańczyków”.

Bądźmy szczerzy: kiedyś słyszymy słowo „Teksańczyk”, przed naszymi oczyma automatycznie pojawia się wizerunek białego gościa pokroju Clinta Eastwooda, z kowbojskimi butami. A teraz spójrzcie, czy ci oskarżeni gwałciciele wyglądają jak Clint Eastwood?

rapists

Tak więc ich taktyka jest jasna: jeżeli czarny jest sprawcą potwornej zbrodni, to według New York Times’a identyfikowanie jego rasy jest samo w sobie „rasizmem”, ponieważ rzuca cień na całą grupę etniczną. Jednak wspominanie o rasie sprawcy jest super, jeżeli tylko mamy do czynienia z białym i czarną ofiarą, nawet jeśli dowody świadczą wyraźnie, że biały działał w samoobronie.

Dlaczego więc to nie jest rasizmem?

Spójrzmy jeszcze raz na nagłówek:

„Biały policjant strzela i morduje bezbronnego czarnego nastolatka”.

Oczywiście obraz wyłaniający się z niego jest taki: biały glina idzie sobie przez ulicę i nagle strzela do nieuzbrojonego czarnego chłopca bez jakiegokolwiek powodu.

Może dlatego, że był czarny?

W rzeczywistości fakty od samego początku były takie: zabity czarny nastolatek dokonał brutalnego napadu i był za niego poszukiwany. Od początku wszyscy wiedzieliśmy, że oficer został zaatakowany przez podejrzanego, który na dodatek usiłował zabrać mu broń. Tak więc autentycznie neutralny rasowo nagłówek powinien brzmieć:

„Podejrzany o napaść został zastrzelony podczas szamotaniny z oficerem policji.”

Tak więc rasizm poprzedniego staje się rzeczą oczywistą. To nic innego jak nieskrywana nienawiść do europejskich Amerykanów.

I zrozumcie w tym miejscu, że owa nienawiść nie jest wytworem wyobraźni czarnych, ani nawet liberalnej społeczności wśród białych. Pochodzi ona od autentycznych władców Ameryki: od ultra-rasistowskich szowinistów, którzy kontrolują media i salony polityczne w USA. To oni wkładają w usta Briana Williamsa z CBS wszystkie słowa, jakie wypowiada na żywo.

To ci żydowscy władcy mediów pragną zwalczać „biały przywilej” w Ameryce, podczas gdy rzeczywistym przywilejem, obecnym w mediach, finansach i polityce Stanów Zjednoczonych jest ten, który sami dzierżą. Wszystkie te instytucje i dziedziny to ich wyłączny przywilej, wykreowany przez nich samych dzięki specyficznemu trybalizmowi, który pozwolił im przejąć kluczowe „dźwignie władzy” w naszym społeczeństwie.

Wykazywałem to już nieraz: biali Amerykanie stanowiący ponad 60% populacji swego kraju zasilają zaledwie 20% stanowisk na Harvardzie i pozostałych uniwersytetach w USA, mimo swych absolutnie i bezapelacyjnie najwyższych kwalifikacji. Żydzi z kolei stanowią jedynie 2% całej ludności, a przytłaczają pozostałych liczbą 35% na wspomnianych uczelniach. Jaki to „biały przywilej”, kiedy to białych dotyka dyskryminacja na korzyść Żydów?

W jaki sposób owi rasowi trybaliści przejęli Amerykę? Demonizując oraz dzieląc Amerykanów europejskiego pochodzenia. Podsycali również nienawiść i gniew wobec białych ze strony innych ras, podczas gdy prawda jest taka, że degeneracja medialna tak czarnych, jak i białych dzieci zabija dziesiątki tysięcy więcej nastolatków niż jakieś incydenty z udziałem policji.

Kłamstwa, kłamstwa i jeszcze więcej medialnych kłamstw

W Daily Kos można było znaleźć raport o tym, jak często nieuzbrojeni czarni mężczyźni padają ofiarą policyjnych wystrzałów. Starał się on uwiarygodnić bzdurę, iż akcje białych policjantów przeciw czarnym kryminalistom mają „rasistowski” charakter. Oto cytat:

Zarówno wakacyjne wydanie ColorLines, jak i The Chicago Reporter przeprowadziły wspólne ogólnokrajowe badanie śmiertelnych postrzałów policyjnych w 10 największych miastach Ameryki. Na jaw wyszły pewne uderzające fakty. Przede wszystkim, Afroamerykanie stanowili nadreprezentację wszystkich ofiar policyjnych obław w każdym badanym mieście. Ów kontrast zarysował się szczególnie mocno w Nowym Jorku, San Diego i Las Vegas. W każdym z tych miast procent czarnych zastrzelonych przez policję był co najmniej podwojeniem odsetka czarnych w ogólnej populacji.

No więc, co tak naprawdę ukazało to badanie?

  1. W każdym mieście Afroamerykanie z o wiele większym prawdopodobieństwem zostaną zastrzeleni przez policję niż biali.
  2. Proporcje te są szczególnie jaskrawe w Nowym Jorku, San Diego i Las Vegas. W owych miejscach czarni giną od policyjnych kul przynajmniej dwukrotnie częściej, aniżeli wynosi ich odsetek w odniesieniu do całej populacji.

Artykuł zapomina przytoczyć czytelnikowi jeden kluczowy fakt:

W Stanach Zjednoczonych, per capita, czarna osoba popełnia ciężkie przestępstwa z sześciokrotnie wyższym prawdopodobieństwem od białej osoby.

A jednak, w wymienionych trzech miastach odsetek zastrzelonych czarnych stanowił zaledwie podwojenie ich procentowego udziału w całej populacji. 

Zgodnie z danymi National Crime Statistics nadzorowanymi przez amerykański Departament Sprawiedliwości znajdujący się pod kontrolą czarnego aktywisty Erica Holdera, czarni popełniają 6 razy więcej brutalnych przestępstw od białych. Sensownym jest przypuszczać, że policja byłaby skłonna zabijać częściej tych, którzy dokonują ciężkich zbrodni.

Tymczasem statystyki wykazują, że o wiele prawdopodobniej to białego kryminalistę spotka śmierć od policyjnego wystrzału!

Spójrzcie tylko na artykuł Mother Jones, w którym autorzy w idiotyczny sposób ujawniają swój własny, anty-biały rasizm:

black-whites-shot-in-NY-city

Owych sześć kolumn w tabeli na rok 2011 wykazało, co następuje:

1. Czarni stanowią ok. 22% populacji Nowego Jorku, a biali ok. 32%.

2. Chociaż czarni stanowią jedynie 22% populacji Nowego Jorku, są aresztowani za niemal 70% przestępstw związanych z bronią palną. 

3. 771 czarnych podejrzanych o przestępstwa związane z użyciem broni palnej daje ponad 70% wszystkich podejrzanych w tej kategorii!

4. Zaledwie 41% spośród tych podejrzanych zmierzyło się z ostrzałem policyjnym. 

5. Tylko 28 podejrzanych odniosło obrażenia od policyjnych kul. 

6. Spośród strzelających do policji dominowali czarni z Latynosami – ani jeden z nich nie był biały. 

Wszystko to bez najmniejszych wątpliwości stanowi element celowej propagandy politycznej. Przykładowo zerknijmy na następującą listę okrutnych morderstw, które jak najbardziej się wydarzyły – wystarczy, że przejrzycie Internet – w ciągu ostatnich kilku miesięcy:

18 lipca. Jimme Norman, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

18 lipca. Terry Taylor, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

17 lipca. Cindy Raygoza, biała kobieta zamordowana przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

11 lipca. Luis Aguilar, 91-letni Meksykanin zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

10 lipca. Britanny Simpson, biała kobieta zamordowana przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

6 lipca. Sarah Goode, biała kobieta zamordowana przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

6 lipca. Jeffrey Westerfield, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

5 lipca. Parry Reen, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

3 lipca. Laurey Kennedy, biała kobieta, wciąż w stanie śpiączki po brutalnym pobiciu przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

3 lipca. Eric Mollet, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

2 lipca. Rupert Anderson, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

2 lipca. Jennifer Kingeter, biała kobieta zamordowana przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

30 czerwca. Jim Brennan, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

27 czerwca. Shirley Brannone, biała kobieta zamordowana przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

27 czerwca. Penelope Spencer, biała kobieta zamordowana przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

27 czerwca. Inga Evans, biała kobieta zamordowana przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

26 czerwca. Jake Ramenau, biały mężczyzna zamordowany przez czarnego mężczyznę. Ani słowa w mediach.

Kontrolowane media zdecydowały celowo nie nadawać tym morderstwom żadnej wagi ogólnokrajowej, mimo iż wszystkie miały wyraźnie rasistowski motyw.

Co więcej, przeważającą większość morderstw na Afroamerykanach dokonują inni Afroamerykanie – jednak te same media ignorują ten fakt, skupiając się w zamian na relatywnie rzadkich incydentach pomiędzy białymi a czarnymi, następnie okłamując społeczeństwo. To nie może być jakieś „przeoczenie”. Raz po razie, media służące żydowskiej supremacji zajmują się wyszukiwaniem informacji, które mogą wzniecić nienawiść pomiędzy przeróżnymi wspólnotami etnicznymi.

W tym samym czasie realne problemy – takie, jak kontrola przez żydowskich suprematystów amerykańskiej polityki zagranicznej, ich kontrola całego procesu legislacyjnego w Ameryce, a także całego systemu finansowego – przechodzą bez echa. Media wolą skupić się na zastrzeleniu jednego agresywnego nastolatka w Ferguson, zamiast na śmierci tysięcy palestyńskich dzieci w wyniku morderczych zrzutów białego fosforu na Gazę przez Izrael.

Media wolą rozsiewać kłamstwo, że 90-kilogramowy agresywny facet był „niewinnym dzieckiem”, do którego oddawano strzały, gdy „unosił ręce do góry”, zamiast wskazać, że izraelski rząd dosłownie przed chwilą zaaprobował ustawę ogłaszającą Izrael państwem „tylko dla Żydów”, która wkrótce zostanie przedłożona pod obrady tamtejszego parlamentu. Jest to regulacja stojąca w całkowitej sprzeczności z tym, co żydowskie lobby i usłużne mu media żądają wobec Ameryki i pozostałych nie-żydowskich krajów.

Dowody są niezbite: prawdziwi rasiści to manipulatorzy faktów w mediach masowych – które znajdują się w niemal wyłącznej dyspozycji żydowskich suprematystów. Autentycznym rasizmem w Ameryce jest rasizm żydowski, a także rasizmy-dzieci, które owi trybaliści podsycają między nie-Żydami, tak aby mogli nadal dzielić nas i nami rządzić, jednocześnie nas prześladując oraz wyzyskując. Dopóki owa plemienna potęga nie zostanie złamana, możemy zapomnieć o jakiejkolwiek prawdziwej sprawiedliwości w Ameryce – zarówno dla białych, jak i dla czarnych Amerykanów.

David Duke 

Przedruk całości lub części wyłącznie po uzyskaniu zgody redakcji. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Autor jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych nacjonalistów i antysyjonistycznych aktywistów w Stanach Zjednoczonych W latach 1989-1993 był reprezentantem stanu Luizjany z ramienia Republikanów. Do 2000 roku przewodził największemu dystryktowi Partii Republikańskiej w stanie Luizjana. Doktorat uzyskał na kijowskiej akademii MAUP. Wieloletni przyjaciel i współpracownik Portalu Nacjonalista.pl.

Polecamy również:

Żydowski Suprematyzm – książka dra Duke’a po polsku

Kanał z filmami dra Duke’a w języku polskim


Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.

Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

  • 27 listopada 2014 -- Konflikt rasowy w amerykańskim Ferguson
    Multikulturowa utopia rozpada się jak domek z kart. Po tym jak ława przysięgłych hrabstwa St. Louis w stanie Missouri uznała, że nie ma podstaw, by oskarżyć białego policjanta Darr...
  • 3 kwietnia 2011 -- Rasa i Rzeczywistość (film, PL)
    Dr David Duke wypowiada się w tym filmie na temat zagadnienia rasy ludzkiej w kontekście propagandy masowych mediów i naukowych faktów, nie pomijając także religijnych aspektów zag...
  • 22 lutego 2014 -- Adam Danek: Mieć albo nie mieć
    Na ogół niewiele zjawisk wydaje się nam równie oczywiste, co ludzka skłonność do powiększania własnego majątku. W oczach większości z nas chęć bogacenia się nie wymaga żadnych uzas...
  • 15 kwietnia 2015 -- Reportaż: Obozy szkoleniowe dla białych patriotów w RPA
    W internecie pojawił się interesujący reportaż z obozu szkoleniowego prowadzonego w RPA przez Kommandokorps. Jest to nacjonalistyczna organizacja paramilitarna, znana z regularnych...
  • 23 sierpnia 2014 -- Tybet: Ludobójstwo przez mieszane małżeństwa
    Na łamach Washington Post pojawił się niedawno artykuł o nowej odsłonie chińskiej ekspansji w Tybecie. Przez ponad 60 lat, Chińczycy odbierali Tybetańczykom ziemie, ostatecznie ink...

Comments

Komentarzy