Adam Gmurczyk dla Nacjonalista.pl: Reality show from Poland

O Ruchu narodowym (inna nazwa: stowarzyszenie Marsz Niepodległości) miałem coś napisać wcześniej, ale zwyczajnie mi się nie chciało. Raz przycisnął mnie dziennikarz portalu prawy.pl i w udzielonym wywiadzie omówiłem rzeczowo, posiłkując się cytatami, prounijne stanowisko tegoż środowiska. W sumie powinienem powiedzieć więcej -  ze względu chociażby na notoryczne ataki Stowarzyszenia Marsz Niepodległości (inna nazwa: Ruch Narodowy) na nacjonalizm w ogólności, a na NOP w szczególności (bez mała od początku zawiązania się grupy, a więc od lat ponad trzech na dniu kongresowym kończąc) , również za pośrednictwem mediów liberalno-lewicowych (jak „Gazeta Wyborcza”, nader życzliwe medium dla chcących coś poszczekać na NOP).

Jednak – opór był we mnie silny.

Po pierwsze, nie moja to bajka. Środowisko, kierowane przez dwóch konserwatystów, kilku  liberałów, paru oportunistów i jednego separatystę, pragnącego oderwać Lubelszczyznę od Polski, w żadnym zakresie nie nachodzi na szeroko nawet pojęty ruch nacjonalistyczny, czy narodowo-radykalny. Ot, taki drugi, mniejszy  Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwina Mikke, tyle że liderzy wolą krawaty od muszek.

Po drugie, spiritus movens owego liberalno-konserwatywnego zbiegowiska jest Artur Zawisza, którego najzwyczajniej w świecie lubię, a tych co lubię nie zwykłem bić po łapach.

No i po trzecie – jak stało na początku, po ludzku mi się nie chciało.

Czas płynął, ukazała się deklaracja ideowa Ruchu (czy ruchu – sami zainteresowani różnie piszą) i przeróżni znajomi z najrozmaitszych bytów publicznych zasypywali mnie pytaniami o moją na tenże dokument opinię. Nie chcąc odpowiadać każdemu z osobna już brałem, jak to się mówi, pióro do ręki, ale wtedy w obiegu pół publicznym czyli na facebook’u rozgorzał zażarty spór na ten właśnie temat pomiędzy konserwatystą ustanowionym Adamem Wielomskim a neokonserwatystą Arturem Zawiszą. Dość szybko spór ideowy doszedł do punktu, w którym obaj panowie zaczęli sobie ustalać (dosłownie!), kto komu pierze skarpetki, a w takiej sytuacji – nie mając o praniu wiedzy tak szczegółowej – odpuściłem sobie udział w owym dyskursie.

I znów minęło nieco czasu i ogłoszono, że będzie Kongres Ruchu Narodowego. No i Kongres się odbył, a poprzedziła go sympatyczna (dla środowiska owego) reklamówka w „Gazecie Wyborczej”, w której rzecz jasna nie mogło zabraknąć wycieczek pod adresem NOP.

Ale do rzeczy, bo nie ma co przesadnie nudzić.  Najprościej byłoby oczywiście wskazać różnice nie do pogodzenia pomiędzy stanowiskiem nacjonalistycznym a liberalno-konserwatywnym ruchowców. Nie będę utrudniał i również zacznę od tego:

1.      Unia Europejska.

Stanowisko RN

Dla Ruchu Narodowego, podobnie jak dla macierzystego PiS, czy poprzedników RN – Prawicy RP i Libertas – Unia nie jest najlepsza, ale jest i ma być, co najwyżej  winno się odrzucić Traktat Lizboński. Jak to ujął Artur Zawisza (Rzeczpospolita, 24.11.2012): „zaszkodziłoby nam wystąpienie z Unii. (…) dlatego należy zacisnąć zęby i trwać w Unii, starając się jednocześnie zmieniać ją na lepsze”. Nic dziwnego, że wobec tak sympatycznego dla sił liberalnych stanowiska wobec Unii Europejskiej, najwięcej zadowolenia wykazała „Gazeta Wyborcza”, komplementując ukazanie się Deklaracji Ideowej RN jasnym i uspokajającym obawy swoich czytelników materiałem, zatytułowanym „Narodowcy zostają w UE” („GW”, 27.03,2013).

Stanowisko nacjonalistyczne:

Nie chcemy zmieniać  Unii na lepsze. Chcemy upadku Unii. Nacjonaliści chcą państwa niepodległego, suwerennego, wolnego od obcej zależności – zarówno politycznej jak i gospodarczej. Unia Europejska, liberalny program zniszczenia państw narodowych, stoi do naszego stanowiska w całkowitej opozycji.

2.      Imperialna polityka USA i Izraela.

Stanowisko RN:

Podobnie jak ugrupowania, z których wywodzi się Ruch (PiS,Prawica RP, Libertas), Stany Zjednoczone i Izrael są traktowane jako punkt stały wszelkiej polityki zagranicznej. Tzw. proatlantyzm, wyrażany poparciem dla imperialnej polityki USA i Izraela, znajduje swój wyraz nie tylko w ustanowieniu doradcy wojskowego Ruchu Narodowego w osobie Romualda Szeremietiewa, któremu w znacznym stopniu  „zawdzięczamy” podporządkowanie polskich sił wojskowych kontrolowanemu przez Amerykanów NATO oraz koncepcję wprowadzenia na ziemie polskie kolejnych, po sowieckich, obcych jednostek wojskowych,  ale również i w deklaracjach liderów grupy: zachwyconego waszyngtońskim neokonserwatyzmem  (proizraelskim, ze względu na pochodzenie jego wyznawców) K. Bosaka czy A. Zawiszy, który na Kongresie RN stwierdził wprost: „jesteśmy członkami NATO, które inaczej niż Unia może uzupełniać polski potencjał obronny”.  W sprawie Izraela Zawisza jest jeszcze bardziej dosadny: „Zasada sprawiedliwości nakazuje nam solidarność z Izraelem (…)  Nie możemy zamykać oczu na to, po czyjej stronie jest racja w tym konflikcie. Tą stroną jest Izrael” („Dziennik”. 2.01.2009. Artur Zawisza podtrzymał to stanowisko w czasie pół publicznej dyskusji na portalu facebook, 16.06.2013 r.).

Stanowisko nacjonalistyczne:

Odrzucamy „american dream” – marzenie zniewolenia świata przez Stany Zjednoczone. Nie godzimy się, by Polska była na służbie u obcych i dla obcych. Domagamy się usunięcia obcych jednostek wojskowych z terenu Polski. Walczymy o świat wolnych narodów i państw, które współpracują, dobrowolnie, dla osiągnięcia wzajemnych korzyści.  Odrzucamy jakąkolwiek możliwość uznania Izraela, który jest organizacja przestępczą, tyle że dużą, prowadząca działalność o charakterze ludobójczym. Krótko mówiąc, nacjonalizm sprzeciwia się Nowemu Porządkowi Światowemu, który de facto jest bliski poglądom RN.

3.      Sprawy wewnętrzne.

Stanowisko RN:

Ruch Narodowy akceptuje istniejący system polityczno-ekonomiczny, domagając się (jak każda formacja demoliberalna dążąca do władzy) jedynie wymiany ekipy rządzącej na swoją. Tej  „oryginalnej” koncepcji towarzyszą  równie „odkrywcze” postulaty obniżenia podatków, ograniczenia biurokracji i wsparcia kapitałem (bez określenia owego kapitału) polskich przedsiębiorstw. Ta dysfunkcyjna enigmatyczność redukuje do zera stanowisko Ruchu w sprawie upowszechnienia wśród Polaków własności (realnej a nie anonimowej), kontroli systemu bankowego czy spłaty zadłużeń, które demolują polskie finanse.  Jedynie w kwestii stosunku do zlikwidowania polskiej złotówki i zastąpienia jej  euro ruchowcy powtarzają stanowczo za nacjonalistami  konieczność obrony waluty narodowej. Nawet to trudno jednak traktować poważnie, albowiem wspólna waluta brukselska jest postulatem konstytutywnym Unii Europejskiej, którą Ruch Narodowy akceptuje.

Stanowisko nacjonalistyczne:

Odrzucamy system demoliberalny. Zastąpiony musi zostać ustrojem, w którym wszystkie normy publiczne zgodne są z zasadami cywilizacji chrześcijańskiej. Tyczy to zarówno stosunków gospodarczych, społecznych jak i politycznych. W wolnej Polsce nie ma miejsca dla sił dążących do zniszczenia suwerenności narodu w stosunkach wewnętrznych i państwa w warunkach zewnętrznych. Promowanie patologii, takich jak homoseksualizm, liberalizm czy pedofilia musi być penalizowane. Istnienie formacji, odwołujących się do wartości sprzecznych z zasadami cywilizacyjnymi – zakazane. Struktura Państwa odzwierciedlać musi trój-uczestnictwo społeczne każdego człowieka: polityczne, samorządowe/lokalne i zawodowe.

Wyliczanie różnic, podstawowych i kluczowych, pomiędzy nacjonalizmem a liberalnym konserwatyzmem mogłoby trwać dłużej, ale myślę, że nie ma co przedłużać tego wątku. Wystarczy to, co jest.  Oczywiście rodzi się pytanie, czy istnieją jakieś wątki zbieżne. Niewątpliwie – tak. Poza takimi, które przywołują wszyscy bez względu na rasę, wyznanie i pochodzenie społeczne (nie jest ważna w tym momencie szczerość owych deklaracji)  - takich jak niskie podatki, ograniczenie biurokracji – znalazłoby się i parę punktów wspólnych z węższego nieco zakresu. Sęk w tym, że tyczą one spraw drugorzędnych, i że nie są one wyłącznie bliskie nam czy ruchowcom. Chociażby szacunek dla żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Tyle że to jakby ciut mało, by mówić o „braterstwie krwi”. Dla nacjonalistów RN to jedynie sąsiad spotykany czasami na parkingu. Dzień dobry – dzień dobry. I starczy.

Wiem, oczywiście że wiem (głuchy i ślepy na szczęście jeszcze nie jestem), że ruchowcy chętnie stosują radykalną retorykę, lubią się bawić słowem w nadziei na złapanie leszczy, którzy nie mają na tyle bystrości, by wgłębić się w to, co tam pod nosem mruczy jeden czy drugi lider Ruchu. Liberalnemu konserwatyście Zawiszy nie przeszkadza maszerowanie w manifestacji, gdzie zgromadzeni pomstują na liberalny kapitalizm, który jest jego żywiołem, bo on nie uprawia w tym  momencie  misji ideowej, tylko realizuje potrzebę organizacyjną. I wystawia się „na rybkę”. Bo Ruch ma ofertę dla młodych – tak, ma. Ofertę haseł – w służbie celów z owymi hasłami sprzecznymi.

Jak daleko może posunąć się ideowo-polityczny oportunizm pokazał sam kongres RN. Wśród zaproszonych gości znalazł się przedstawiciel węgierskiego HVIM, Laszlo Toroczkaj, który wygłosił płomienne (i świetne) przemówienie, w którym rozstrzelał postawy prounijne, proizraelskie, proamerykańskie i pronatowskie. Brawa dostał raczej mizerne, co pewnie wytłumaczył sobie słabym przekładem. Nie domyślił się, że jest jedynie narodowo-radykalnym kwiatkiem do proizraelskiego, prounijnego, proamerykańskiego i pronatowskiego „gajera”. A tłumaczka, cóż, była naprawdę dobra, po prostu nie kłopotała szacownego gościa takimi pierdółkami, jak fakt, że znalazł się na spotkaniu organizacji przypominającej  ichniejszy Fidesz, tyle że w wersji mini-mini, Pozoranci też są potrzebni, a co! Strach pomyśleć, co by zrobił Laszlo gdyby wiedział, że na Kongresie wystąpi dawny funkcjonariusz partii komunistycznej, uważający ją po dziś dzień za wzorową organizację narodową. Może i przyjąłby tłumaczenie organizatorów „sorry, error”. Tyle że mógłby wtedy rzucić hasło „delete!”. Tak.. wielka szkoda się stała i niesprawiedliwość dziejowa.

*

Po ogłoszeniu startu inicjatywy Ruch Narodowy całkiem spora gromadka osób spoza „firmy” słała do mnie zapytania, czy NOP „wchodzi w ten interes”. Takiej możliwości nie było, aczkolwiek z rozbawieniem obserwowałem, jak Artur Zawisza z lekka szantażował taką możliwością  opornych koalicjantów. Robiliśmy za „czarnego luda” i było to na swój sposób intrygujące obserwować, jak głębokie są kompleksy wobec NOP. 

Ale – i to jest ta trochę niekonwencjonalna część rozważań -  załóżmy, że Narodowe Odrodzenie Polski, ruch nacjonalistyczny, wchodzi w liberalno-konserwatywny Ruch Narodowy. Tę historyjkę sci-fi dedykuję wszystkim „unionistom”, którzy bez modłów o jedność za wszelką cenę nie mogą spokojnie rozpocząć dnia.

Jako się rzekło: łączymy się.  Łączymy się, bo „musimy stworzyć jeden, silny narodowy ruch polityczny, który poprowadzi Polskę do zwycięstwa”. Na wszystkie wątpliwości odpowiadamy zgodnym chórem: „Zbudujemy szeroki ruch społeczny z różnych organizacji, od narodowych do liberalnych, by na gruncie wspólnego programu, wystartować w wyborach,  zdobyć mandaty i uzyskać wpływ na władzę. Odbierzemy republice okrągłego stołu każdy dom, ulicę i kamienicę. Amen”.

Uzbrojeni w ten przejrzysty i klarowny plan ruszamy więc do boju, kopiąc w tyłek każdego, kto zapyta, czy ulice będziemy zabierać miastom czy dla miast, kamienice oddawać Żydom, Marsjanom czy po prostu je spalimy. Bo budujemy jeden Ruch i w głębokiej rzyci mamy takie tam duperele. Za Unią czy przeciw Unii? Państwo proletów i kapitalizm  czy system dystrybucjonistyczny i ścisła kontrola banków? Spłacanie zaciągniętych przez liberalny reżim pożyczek zagranicznych, czy  ich odrzucenie? Kto by się tam drobiazgami przejmował! Ostatecznie „odpowiadamy przed Bogiem i Historią”, a nie jakimiś cieniasami. Budujemy Ruch, któremu ludzie już ufają, chociaż nas nie znają, ale poznają nas po naszych owocach, znaczy kiedy zostaniem członkami tego czy owego parlamentu, i nie damy się z niego wymieść, bo jesteśmy uczciwi i ze spiżu.

Nadchodzi pierwszy krok, tworzymy struktury terenowe.

Jesteśmy silni i niepodzielni, a w Warszawie mamy nawet kilka struktur. Kiedy  liderzy jednej ściskają się z naszymi braćmi z ambasady wspaniałego Izraela, inni nasi przywódcy szturmują ten przybytek syjonistycznego szatana. Mijamy się w korytarzu z szacunkiem pozdrawiając „Chwała Wielkiej Polsce”, bo Wielkiej Polski Moc to My. I ruszamy dalej. Jedni tłuc szyby a drudzy je wstawiać.

Walka trwa. Cały czas w pełnej zgodzie i harmonii organizujemy w stolicy dwie kolejne manifestacje jednego dnia! DWIE! To nasza siła! Nikt tak nie potrafi, tylko jeden wielki i niepodzielny Ruch! Pierwsza maszeruje od Pomnika Mikołaja Kopernika, wznosząc hasła programowe „Kapitalizm to realizm!”. Na Nowym Świecie aktyw RN rozbija  w proch i w pył prowokatorów, żalących się, że ich komornik wyrzucił na bruk. „Trzeba pracować, a nie protestować” – skanduje tłum ruchowców. W tym samym czasie wyrusza spod Pomnika Dmowskiego kolejna manifestacja Ruchu „Kapitalizm to socjalizm, Trzecia Droga Nacjonalizm”. Na placu Trzech Krzyży członkowie Ruchu wdeptują w bruk działaczy KNP Korwina Mikke, trzymających transparent „Kapitalizm – Tak!”. Nie będzie cholerny kapitalista pluł nam w twarz! Na placu De Gaulle’a obie manifestacje Ruchu Narodowego wita siedzący na koniu Szef Szefów, pozdrawiający zastępy Nowej Polski. „Silni, Zwarci, Gotowi!” – rozlega się z megafonów Jego głos. „Wielcy, Twórczy, Niepodzielni!” – odpowiadają manifestanci. Polska jest Nasza, to widać, słychać i czuć!

Wybory. Przełamujemy niepotrzebne swary o detale i listy obsadzamy metodą totolotka. W puli na każdą listę przypada: jeden kandydat  za Unią Europejska, jeden za Moskwą, jeden za Niepodległością, dwóch lekarzy, trzy kobiety, pięciu katolików, dwóch pogan i jeden ateista.

Czas na spoty. Tutaj nie ma już żadnych wahań. Spot unijny. Ujęcie pierwsze. Defiluje Marsz Niepodległości. Na jego tle pojawia się Artur Zawisza „Musimy zacisną zęby i trwać w Unii”. I z szerokim uśmiechem spod wąsa: „Wygramy!”. Kolejna przebitka, tym razem wrocławski Marsz Patriotów. Pojawia się Adam Gmurczyk: „Naszym celem jest zniszczenie Unii Europejskiej i odzyskanie niepodległości”. Cięcie. W tle przygrywa zespół Irydion, pojawiają się napisy: „Ruch Narodowy. Jedyna Siła dla Polski. Wiemy, czego chcemy. Wygramy”.

Drugi spot, o wartościach. Spokojna acz porywająca muzyka, może być Bach. Pojawia się Arkadiusz Robaczewski: „Siła naszego kraju tkwi w tradycyjnym, katolickim wychowaniu. Bez Najwyższego nie ma niczego!”. Zmienia się tło muzyczne, w uszy odbiorcy uderza niepokojący pagan-rock. Z ciemności wyłania się twarz Tomasza Szczepańskiego: „Naród bez tradycji jest nic nie wart. Pamiętaj o gromnicy dla Światowida w każdą Noc Kupały”. Ostre cięcie, tablica z wyborczym hasłem: „Ruch Narodowy. Jedyna Siła dla Polski. Wiemy, czego chcemy. Wygramy”.

Dzień elekcji. Część kandydatów przeszła. Udało się! Mamy realny wpływ na władzę!

Zaprzysiężenie. Tworzymy koło. Pierwsze głosowanie. Rozwiązujemy koło. Zaskakująca niezgodność poglądów.  Ale głosujemy razem,  na jednej sali. Tyle, że inaczej. I wszystko trzeba zaczynać od początku….

Adam Gmurczyk

tivi

Podoba Ci się nasza inicjatywa?
Wesprzyj portal finansowo! Nie musisz wypełniać blankietów i chodzić na pocztę! Wszystko zrobisz w ciągu 3 minut ze swoje internetowego konta bankowego. Przeczytaj nasz apel i zobacz dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia: APEL O WSPARCIE PORTALU.



Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom
Tagi: , , , , , , , , , , ,

Podobne wpisy:

Subscribe to Comments RSS Feed in this post

144 Komentarzy

  1. Kto sieje wiatr w michnikowych szmatławcach tak jak liderzy RN, oczernia innych, zbiera burzę. Dziecinne pretensje, że ktoś tu rzekomo RN „atakuje”. To tak jak innych oczerniać, a potem płacz, że to samo robi z nimi Sakiewicz.

  2. Panie i Panowie, zauważyłem ogromną chęć wyprostowania wielu spraw naraz, a tak się nie da. Tekst A. Gmurczyka jest bardzo dobry i tego się trzymajmy, skupmy się na merytoryce, a nie na prywatnych wyjazdach. Wiem, że wiele osób czuje zażenowanie gdy z „nacjonalizmem”, łączy się np. liberalizm. Jednakże część osób, która chce/zaczęła działać w RN mogła równie dobrze trafić do NOP, więc dajmy tym ludziom przykład i alternatywę.

    Prawda jest taka, że mnóstwo młodych osób szuka nacjonalizmu i nie chce iść za obecnym establishmentem. Wtedy jawi im się RN, a nasza rola polega na tym żeby pokazać jak wygląda nacjonalizm i gdzie się on znajduje, a nie wolno nam obrażać ludzi tylko dlatego, że nie mieli szans zetknąć się chociażby z tym portalem.

    Wiem, że ciężko utrzymać nerwy na wodzy, ale tak jak podkreślił to w którymś komentarzu WT, pokażmy klasę :)

  3. Zamiast szukać na siłę różnic lepiej byście się dogadali bo sami niewiele zdziałacie (chyba że o to chodzi). Zaglądam na ten portal od czasu do czasu i przeraża mnie, że w większości są tu informacje ze świata, Iran, Palestyna, Syria, wieczne biadolenie na USrael itd. Nie o to chodzi by przekrzykiwać się kto jest bardziej nacjonalistyczny , tylko żeby działać i budować Wielką Polskę.

  4. Cały spór jest o to czy w polityce,prawdziwej polityce czyli troski o wspólne dobro Polaków,trzeba mieć jasną wizję Polski czy można właściwie nie mieć żadnej jasnej,jednoczącej wszystkich wizji bo dzięki temu na krótką metę można zrobić z organizacji dom publiczny gdzie każdy może osiągnąć przyjemność w taki sposób w jaki najbardziej lubi.Oczywiście ja twierdzę (i roszczę sobie dla tego stwierdzenia przywilej prawdy),że trzeba by ludzie w danej organizacji byli zjednoczeni jedną,spójną,wszechstronną,długofalową wizją nowej Wielkiej Polski bo zbieranina bezideowców po chwili sama się rozleci.

  5. Co za żałosna, plebejska wyjnia, „ruchowcy” potwierdzają wszystkie dotychczasowe diagnozy i rokowania na ich temat. I te jakże górnolotne komentarze typu „hehe NOP żałosny”, „hehe Gmurczyk się pluje”, „hehe, banderowcy i NPD”, „hehe, jestem niedorobiony”.

    „Zaglądam na ten portal od czasu do czasu i przeraża mnie, że w większości są tu informacje ze świata, Iran, Palestyna, Syria, wieczne biadolenie na USrael itd. Nie o to chodzi by przekrzykiwać się kto jest bardziej nacjonalistyczny , tylko żeby działać i budować Wielką Polskę.”

    Czyli: Ojej, piszecie o Syrii i Izraelu, to jest be. Natomiast co jest gut? „Budowanie Wielkiej Polski”. Cegły i zaprawę już masz? Najlepiej biadolić, że czegoś za dużo/za mało, a potem podawać „rozwiązanie” w postaci niewyjaśnionego frazesu.

  6. @Sigurd
    Pewnie brakuje nawoływania do marszu na Wilno i Lwów. A tak przy okazji. jak już ruch zdobędzie te miasta, to co zrobi z wielomilionową większością Litwinów, Białorusinów czy Ukraińców na tym terenie? Doły z wapnem? Barki i na mierzeję? To dopiero będzie osiągnięcie :)

  7. „przeraża mnie, że w większości są tu informacje ze świata, Iran, Palestyna, Syria, wieczne biadolenie na USrael”
    Tak, jest to „większość” w liczbie paru procent. Sympatyków idei nie zwalnia ona z myślenia, chyba że szacowanie jest za trudne dla budowniczych Wielkiej Polski

  8. MRO – masz rację, powinna być merytoryka. Ale gdyby zostawić teksty merytoryczne naszych adwersarzy, to.. nic by nie zostało. Kompletnie, Na mniej wiecej 50-60 postów ruchowców nie było ANI jednego, który byłby, nie mówie całkowicie, ale chociażby w 10 procentach merytoryczny. Po naszej stronie tez poleciały odpowiedzi w stylu walnij w łeb, ale kto sieje ten zbiera. Jedyny, dosłownie JEDYNY głos z przeciwnego obozu konserwatywno liberalnego był gdzieś na początku i człowiek, nie będący „nasz” również przyłączył sie do opinii, że ruchy polityczne powinny byc programowo czytelne. To skłania do pytań o dosyć oczywistych odpowiedziach. Poprzeglądałem sobie też dyskusje na fejsie. Popziom mnie więcej ten sam, tyle że bluzg mniej, no bo tam sie pisze juz mniej anonimowo.

  9. W kwestii „za dużo o Syrii”….
    ****
    ****
    PiS, UPR, RN i podobne reżimowe partie (te u władzy i te kanapowe) zupełnie negują kwestie globalizmu, kryptokracji i stowarzyszeń nieformalnych („tajność/spiskowość” jest tylko na poziomie braku nagłaśniania w mediach). Sympatycy tych partii nie rozumieją jak funkcjonuje świat, np. ile swobody ma polityk w Europie, jak „niewidzialna ręka” finansjery rządzi światem. Dla nich np. Unia Europejska to najwyżej naiwny, niewydajny twór narzucający normy na rozmiary bananów, USA to już jest wręcz anioł, a Izrael to mały kraik bez globalnego wpływu. Nie ma Bilderbergów, Komisji Trójstronnej, Goldman Sachs – są jacyś unijni lewacy i biurokraci, których RN zetrze w wyborach o ile się dobrze postara.
    ****
    ****
    Stąd się potem biorą kuriozalne uwagi typu „piszecie za dużo o Syrii”. Zastanawiam się czy zgłaszający je mikrocefal to „za dużo o Syri” w ogóle raczył przyczytać czy tylko przelecial po łebkach. A przecież tam jest sprawa jasna. Nasi geopolityczni panowie („sojusznicy”) USA, Izrael, UE – finansują dzihadystów, ciągle modyfikują islam w kierunku bezrefelksyjnej dziczy (za pieniądze podległych Saudów, Kuwejtu, ZEA), dopuszczają się zbrodni wojennych, za nic mają prawo międzynarodowe, niszczą kraj. Skoro tak postępują tam, to dlaczego nie mieliby w jakiś piękny dzień w ten sposób postąpić tu? Z resztą po cichu robią to od dawna, bo polityka emigracyjna to ich sprawka – kiedyś ta strzelba wystrzeli. Europa będzie jedną wielką Syrią. Prawie cały Bliski Wschód już teraz jest ściśle kontrolowany, a jednym z narzędzi tej kontroli jest zasada „dziel i rządź”.
    ****
    ****
    Poza tym upadek Syrii to krok do upadku Iranu, a kontrola centralnej Azji daje duże możliwości w ostatecznej rozprawie z ostatnimi dużymi niezależnymi krajami. Mam na myśli głównie Chiny, bo Rosja rokuje na „demokratyczne” przejęcie od środka, poza tym jak na globalną konfrontację ma słaby potencjał rozwojowy. Te kraje są od jakiegoś czasu strategicznie okrażane. Po ich zdominowaniu społeczeństwom Zachodu będzie można ostatecznie przykręcić śrubkę i to w sposób o jakim ruchowcom, mocherom, maszerującym itp. nie śniło się.

  10. Za dużo o Syrii, za dużo o Iranie i Palestynie, za dużo o świecie, za dużo o gospodarce, za dużo o ideologii no i w ogóle za mądrze!

    Po co rozwijać się umysłowo? Po co zdobywać wiedzę?
    Lepiej pokrzyczeć „łajt połer” a kwestie ideologiczne zostawić Korwinowi – on się zna lepiej!

  11. @ sympatyk idei narodowej napisał:
    „Zamiast szukać na siłę różnic…” Na jaką siłę? My mówimy – zniszczyć Unię, wy „zostać w Unii”; my negujemy istnienie państwa Izrael w takiej formie, w której jest, wy – popieracie Izrael i legitymizujecie formę jego działań; wy – uważacie się za ruch prawicowy, my za trzecipozycyjny; my jesteśmy nacjonalistami, wy – uważacie oficjalnie, że nacjonalizm to zło itd… Nic na siłę – różnice są widoczne na pierwszy rzut oka!
    Napisałeś też „… lepiej byście się dogadali…” – nic na siłę – żadnego dogadywania na siłę, skoro w kwestiach fundamentalnych różnimy się tak znacznie! A nacjonalistów, którzy są w RN gorąco namawiam do opuszczenia tegoż ruchu i wcale nie muszą wstępować do NOP (choć miło by było) – wystarczy, że będą działać jak nacjonaliści i będą wierni idei nacjonalistycznej, bo po oficjalnych deklaracjach RN ich potencjał pozostanie w takiej strukturze niewykorzystany.

  12. Panie Gmurczyk przestań Pan gadać bzdury! Od kiedy to Ruch Narodowy jest jednolitym środowiskiem? Od kiedy się Panu tak uwidziało? Ciekawe czemu nie wspomniał Pan o tym, że Winnicki jest korporacjonistą? Po prostu Panu żal, że tak łatwo został Pan na marginesie. I gdy Ruch Narodowy zyskuje poparcie i rośnie w silę i jest jedyną alternatywą nacjonalistyczną, która może w jakiś sposób działać na społeczeństwo, NOP z Panem na czele jest w tym samym punkcie co był w 2006 roku. No ale przecież u true nacjonalistów, prawdziwym prezesem może być tylko ten co nie potrafi podnieść popularności swojej partii, jest mało ruchliwy, i po prostu mu się zwyczajnie po ludzku nie chce.

  13. „I gdy Ruch Narodowy zyskuje poparcie i rośnie w silę i jest jedyną alternatywą nacjonalistyczną”
    Chyba na fejsbuku hehe

  14. Eston, czytaj ze zrozumieniem, chyba to nie jest ciężka sztuka? przecież cały artykuł jest o skutkach łączenia rzeczy sprzecznych. W tym waszym ruchu, że zacytuję „jedni wybijają szyby, drudzy je wstawiają”.
    A skoro autorowi sie nie chciało pisać, widac ze nie bylo o czym :P

  15. „Od kiedy to Ruch Narodowy jest jednolitym środowiskiem? Od kiedy się Panu tak uwidziało?”

    Od kiedy PO, PiS są jednolitym środowiskiem? Tam też mogą być „nacjonaliści”. O obliczu ideowym decydują dokumenty i liderzy, a nie tam jakiś chłopek roztropek z Koziej Wólki, który np. ma inne zdanie niż liderzy. Proste.

  16. Całe szczęście że jesteśmy w UE bo gdybyśmy nie przystąpili do uni europejskiej była by bieda i zacofanie jak na Białorusi i Ukrainie,dostaliśmy miliardy euro z brukseli na budowe gospodarki .Ja jako rolnik a dokładnie sadownik od momentu przystąpienia do uni cały czas się rozwijam skorzystałem z Prow na modernizacje parku maszynowego,chłodni nowe nasadzenia na sume około 300tys a gdzie jeszcze inne dotacje o których nie wspomne. Nie rozumiem jak można być przeciwko UE tak samo jak naszemu najlepszemu sojusznikowi USA i Izrael

  17. „dostaliśmy miliardy euro z brukseli na budowe gospodarki .Ja jako rolnik a dokładnie sadownik od momentu przystąpienia do uni cały czas się rozwijam skorzystałem z Prow na modernizacje parku maszynowego,chłodni nowe nasadzenia na sume około 300tys a gdzie jeszcze inne dotacje ”
    To może rolniku wytłumacz nam ciemniakom skąd te pieniądze sie w UE wzięły? Z nieba spadły. Może rolnicy tego nie wiedzą, ale wzięły się tam ze składek (SKŁADEK) członkowskich. Następnie do nas wracają jako dotacje. Po drodze są jeszcze firmy, które zarabiają na obrocie tymi „dotacjami” są banki dające kredyty na wkład własny itd. itd. Na koniec, jak to wszystko podsumujemy, to wyjdzie Panie rolniku, ze wpłacamy więcej niż dostajemy. Bo sama dotacja to nie wszystko. Więc się pytam Pana rolnika, czy nie lepiej byłoby zamiast składek i miliona pośredników mieć te pieniądze tu w Polsce?

  18. u – komenatrz wddw jest ironiczny, jak sądzę :P No chyba że się mylę

  19. „Środowisko, kierowane przez dwóch konserwatystów, kilku liberałów, paru oportunistów i jednego separatystę, pragnącego oderwać Lubelszczyznę od Polski…”
    ——->
    Wie ktoś, kogo Gmurczyk miał na myśli, pisząc o separatyście chcącym oderwać Lubelszczyznę od Polski?

  20. @Cross
    „u – komenatrz wddw jest ironiczny, jak sądzę :P No chyba że się mylę”
    —————>
    Moim zdaniem się mylisz, a wddw to jeden z tych trolli internetowych wynajętych i opłacanych przez UE, o których kilka miesięcy temu zrobiło się głośno:
    http://www.danielhannan.pl/2013/02/05/unia-zatrudni-trolli-internetowych-aby-zahamowac-wzrost-eurosceptycyzmu-przed-wyborami/

  21. Liga Wschodnia, organizacja dążąca do autonomii Lubelszczyzny, używała m.in. flagi baskijskiej do podkreślenia swoich dążeń. Liderem LW był znany lider RN Marian K. :) , wcześniej UPR i inne tam takie.

  22. Tytus – co do drugiego to chyba jednak ironia. Co do pierwszego to wiadomo, że chodzi o Maryjana, ktory zakladal Ligę wschodnia czy podobnie, i chial stworzyc struktutre quasipanstwowa z lubelskiego :P

  23. @u
    Co do rzekomej opłacalności naszego członkostwa w UE, to polecam w necie 2 artykuły Tomasza Cukiernika: „Polska dołoży do dotacji unijnych 45,5 miliarda złotych” oraz „Zbiednieliśmy przez Unię”. Polecam też poszukać sobie w necie artykułów Krzysztofa Rybińskiego o tym, jak drastycznie spadła innowacyjność polskiej gospodarki po wejściu do UE oraz o tym, jak zwiększył się dług Polski (rządu, samorządów, firm, ludzi) z powodu konieczności podnoszenia podatków i zadłużania się u banksterów, żeby uzyskać tzw. wkład własny potrzebny na uzyskanie unijnej dotacji (z pieniędzy, które tam przedtem wysłaliśmy ze swoich podatków jako składkę) i żeby utrzymywać nierentowne z reguły obiekty, które z tych dotacji zostały wybudowane. Przypominam też, że UE do spółki z żydowskim Międzynarodowym Funduszem Walutowym zarządziła, że będzie odbierać oszczędności z prywatnych kont bankowych na terenie całej UE (na Cyprze był balonik próbny).
    UE to stary wymysł żydomasoński, który ma scalić Europę w jedno państwo i następnie połączyć ten blok z innymi takimi samymi blokami stworzonymi na innych kontynentach, tworząc w ten sposób rząd światowy vel „Nowy Porządek Świata”.
    UE niszczy tradycyjny model społeczeństwa, pauperyzuje narody na rzecz banksterów, odbiera suwerenność starym państwom europejskim, wprowadza inwigilację (smart grid), administracyjnie wspiera masową imigrację do Europy (dla nas ponoć już opracowała jakąś liczbę imigrantów, którzy maja być do Polski „relokowani” z zachodnich krajów członkowskich UE). W dodatku na wybór rządu UE (czyli Komisji Europejskiej) narody żyjące w UE nie mają żadnego wpływu, a członkowie KE są wybierani na tajnych spotkaniach typu Klub Bilderberg przez banksterów.
    Nawet gdyby członkostwo w UE rzeczywiście się gospodarczo opłacało, to i tak trzeba by było z UE wyjść, bo mamy obowiązek chronić niepodległości, suwerenności i całego dziedzictwa narodowego i religijnego, za które miliony naszych przodków na przestrzeni wieków walczyło i oddało życie. A gdy tymczasem członkostwo w UE przynosi same szkody, to tym bardziej trzeba się z tego bajzlu ewakuować i to jak najszybciej.

  24. Aha, a co do rzekomych korzyści, jakie wg wddw czerpią polscy rolnicy:
    http://niezalezna.pl/38570-unia-zniszczy-polskie-pola
    http://marucha.wordpress.com/2013/05/15/ue-chce-regulowac-uprawy-wszystkich-owocow-i-warzyw-nawet-w-prywatnych-ogrodkach/
    Do tego dodam, że UE swoimi dyrektywami wykończyła już polski przemysł zielarski, polskie rybołówstwo, nadwyrężyła polską hodowlę kurczaków (nowe klatki kazała montować, bo stare „za ciasne”), a teraz uderzyła w polskie uprawy tytoniu (największe w Europie i dające w Polsce 600 tys. miejsc pracy).
    Warto jeszcze wspomnieć, że polscy rolnicy dostają dotacje w wysokości, o ile dobrze pamiętam, 40% tego, co zachodnioeuropejscy.

    Na koniec jeszcze tylko wspomnę, że UE zarządziła „pakiet klimatyczny”, który wykończy polski przemysł i opustoszy portfele zwykłych Polaków, ponieważ energia w naszych elektrowniach jest oparta głównie o spalanie węgla, a zmiana tego stanu rzeczy (z powodu propagandy ekologicznej kierowanej przez globalistów – vide: „Raport from Iron Mountain”) będzie tak kosztowna, że doprowadzi do pauperyzacji naszego narodu.

    PS. Czasami odnoszę wrażenie, że większość gospodarczych zarządzeń UE jest robionych pod Polskę, bo najbardziej uderza w nasz kraj, a ściślej w najbardziej rozwinięte w Polsce segmenty gospodarki, które jeszcze nie zostały rozkradzione lub zniszczone. Ludzie stojący za UE nienawidzą naszego najbardziej katolickiego w Europie narodu.

  25. @Tarpan, Cross
    Wow, to tego o Kowalskim nie wiedziałem.

  26. Kowalski to fenomen na scenie politycznej. Chyba wyszedł z założenie, ze skoro nie da rady oderwać Lubelszczyzny, to będzie bronił Polski i to na dodatek jako jeden z wodzów ruchu . Jest takie powiedzenie: „Przylepiło się gówno do okrętu i mówi- Płyniemy!!!” .

  27. Tutaj pojawił się u mnie wręcz szok. Jak to możliwe? Salonowa tuba internetowa III RP, pisze ciepło i sympatycznie o „antysystemowej” i „antysalonowej” organizacji Ruch Narodowy? Nie trzeba być specjalistą z zakresu socjotechniki, psychologii czy choćby marketingu, aby zauważyć, że „coś tu nie gra”. Swoją drogą – zachęcam do przeczytania tego artykułu. Jest on wręcz „naładowany” pozytywnymi skojarzeniami, a w całej swej formie przypomina raczej artykuł sponsorowany, aniżeli analizę zjawiska społecznego
    http://naszeblogi.pl/39203-co-laczy-onet-z-ruchem-narodowym

  28. Nacjonaliści chyba zapomnieli o przeszłości czołowych postaci RN i z czego wywodzi się ta kolejna inicjatywa prawdziwych narodowców?
    http://www.nop.org.pl/old_www/?artykul_id=344
    http://www.nacjonalista.pl/2011/02/02/2-miliony/
    http://www.nacjonalista.pl/2010/11/18/ostatni-plomien-zgasl-odszedl-pierwszy-%E2%80%9Ebankier%E2%80%9D-wsrod-%E2%80%9Enarodowcow%E2%80%9D/
    Lider „Ruchu Narodowego” Artur Zawisza: „„Narodowcy nie chcą być ruchem osłabiającym opozycję polityczną, ale wzmacniającym jej przekaz i jednocześnie wyostrzającym go”

  29. Jeśli mowa o mediach, to zdradzi ktoś co czyni facebook słusznie koszernym?

  30. Ruchowcy walczą z Republiką i zapraszają na 11.11 pisuar hehe. No ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie spodziewał się czegoś dobrego po giertychowych przechrztach z mw i okolic
    „Krzysztof Bosak, z Ruchu Narodowego, jeden ze współorganizatorów Marszu Niepodległości, nie wierzy, że PiS będzie chciało zorganizować swoje obchody 11 listopada. – To byłoby rozbijanie środowisk patriotycznych, a także wejście w buty prezydenta Bronisława Komorowskiego, który robił własny marsz – mówi „Rz”. – My zapraszamy wszystkich na Marsz Niepodległości, PiS też”
    LOL

  31. Wódz RN:
    28 stycznia 2013 o 00:23 UTC+01
    „nasylanie milicji na NOP to nie konfidenctwo”.

  32. Jak czytam albo słucham takie wzajemne oskarżenia narodowców z różnych partyjek to mi się rzygać chcę. Walcząc między sobą w życiu do niczego nie dojdziemy. Wiecie dlaczego PiS, PO, SLD są takie silne? Bo mimo różnic jakie dzielą osoby tworzące każdą z tych partii potrafią się ze sobą dogadać. Rozbijanie ruchu narodowego (nie organizacji) na jakieś śmieszne miniorganizacje nie prowadzi do niczego dobrego. Ułatwia tylko rządzącym walkę z nimi, bo nie muszą się sami męczyć tylko napuszczają Was na siebie jak jakieś dzieci. W ten sposób NIGDY NICZEGO NIE OSIĄGNIEMY. Zawsze będziemy nic nie znaczącymi „grupkami kolegów”, o których nikt nie słyszał, a ten kto słyszał nie traktuje ich poważnie. W JEDNOŚCI SIŁA – takie hasło nam, nacjonalistom powinno przyświecać, a nie – GDZIE 2 POLAKÓW TAM 3 ZDANIA.

  33. - Jesteśmy dumni, że symbol walki o wolność w Polsce staje się w tych dniach symbolem walki o wolność w Europie – podkreślił wiceprezes Libertas Polska Artur Zawisza odnosząc się do udziału byłrgo prezydenta Lecha Wałęsy w konwencji Libertas w Madrycie.
    http://polska.newsweek.pl/libertas–walesa-to-symbol-walki-o-wolnosc,39410,1,1.html

  34. Ruchowcy za NATO i Izraelem
    http://xportal.pl/?p=12680

  35. Dajcie spokój bracia nacjonaliści z NOPu!!! Nie szukajmy na siłę podziałów i różnic między nami wszak zgoda buduje, niezgoda rujnuje!!! Jak będzie tak dalej to nigdy tej hołoty okrągłostołowej i judeopolonii nie pogonimy z naszej Ojczyzny!!! Gdyby się narodził taki drugi Roman Dmowski- człowiek wielkiego formatu to pewnie by nas zjednoczył. Kłóćmy i spierajmy się dalej a z Polski kamień na kamieniu nie zostanie a nasi wrogowie na łeb nam naszczają i naplują!!! Do jasnej cholery zjednoczmy się i zacznijmy się szanować!!!

  36. „„(…) Pomysł członków RN, że będąc w PE „rozwalą od środka UE” jest infantylny. Ich hasła i mdły zresztą program nie są dla unijnych „graczy” żadnym novum, mają bowiem doświadczenie z tego typu partiami i nie pozwolą im na wyłamanie choćby trybika z kół napędzających ich machinę. Zostaną najzwyczajniej w świecie pożarci. Nigdy nie żywiliśmy wobec nich jakichkolwiek nadziei. Dla nas zawsze był to wykastrowany nacjonalizm, partia narodowa tylko z nazwy, a ich szowinistyczne zapędy i hasła typu „Polska od morza do morza” tylko potwierdzają ich głupotę i nieumiejętność dostrzeżenia aktualnych problemów z jakimi boryka się europejska kultura. Ktoś tu wyżej sra, niż dupę ma. Życzymy Ruchowi Narodowemu jak najszybszego rozpadu. Niemniej jedną rzecz należy podkreślić. W końcu czas dojrzeje do tego, by wyjść z cienia i zaangażować się realnie w politykę. Tutaj jednak potrzeba nie kółka różańcowego, ale zdeterminowanych, mocnych ludzi przepełnionych pasją i fanatyzmem. Póki co, tak jak wspomnieliśmy wcześniej, naszym zadaniem na dziś jest oddolne organizowanie się (…)”.

    fragment wywiadu z Aktywem Północnym (aktyw14.net) z zina „DLA”2″
    http://drogalegionisty.pl/?p=11118324#more-11118324

  37. Znaleziony w internecie komentarz osoby niezwiązanej z ruchem nacjonalistycznym:
    „RN nie zamierza rozwiazywac UE czy wyprowadzac z niej Polski, tylko ‚reformowac’ UE. Dlatego dla prawdziwych narodowych radykalow, RN jest nie jest czescia ruchu nacjonalistycznego, tylko czescia systemu liberalnego, i z tym systemem liberalnym prawdziwej walki nie podejmie. Liderzy RN sa doskonale swiadomi tej roznicy, bo to po prosru grupa cynicznych karierowiczow, ktorzy chca sie umoscic w polityce. Wiekszosc ‚szeregowych’ czlonkow RN nie zdaje zas sobie sprawy z tego ze sa oszukiwani, bo nikt ich nie ksztalci na tyle, by sami umieli odroznic ideowe i programowe falszerstwa. Licza sie dla nich tylko spektakularne symbole, jak np.spalenie teczy”

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*